Po rosie...
"Dobry łodziarz to i po rosie popłynie" brzmi stare porzekadło marynarzy odrzańskich. Sęk w tym, że jazda po rosie to jest stan permanentny. Mamy na Odrze albo ekstremalne powodzie - albo ekstremalnie niskie stany wody. Dlaczego nigdy nie ma nic w środku?
