Artykuły

Navirefleksje znad Wisły

Po roku 1945 kiedy pozbyliśmy się terroru jawnego (Imperium Germanicum) a pojawił się niezauważalnie skryty terror podstępny (Imperium Sovieticum), do pracy przy odbudowie gospodarki Kraju zgłaszali się przedwojenni wybitni specjaliści (na Zachodzie w systemie unijnym nazywa się takich ludzi „profesjonalistami” – „professionals”), których cechował etos służby nabyty w II. Rzeczypospolitej, traktowany jako najwyższe dobro Rei Publicae.

Logicznie czy... eko-logicznie?

Rzeki i inne akweny śródlądowe są dobrem ogólnym - nie są własnością polityków, ekologów czy pseudo-ekologów lecz nas wszystkich! Wszyscy chcemy mieć do nich nieskrępowany dostęp, prowadzić różnorodną działalność związaną z wodą oraz wypoczywać na niej i nad nią. Nasi reprezentanci w samorządach, sejmie i rządzie muszą więc brać pod uwagę interesy swoich wyborców na równi z interesami innych gatunków zamieszkujących określony obszar. Takie jest przesłanie zrównoważonego rozwoju.

Regulacja rzeki - co to jest?

Wśród wielu publikacji pojawiających się w środowiskach zbliżonych do "zielonych" często odsądza sie od czci i wiary pomysły regulowania rzek z zamiarem dostosowania ich do żeglugi nazywając je próbami "zabetonowania" przyrody i podstawową przyczyną powodzi i innych niekorzystnych zjawisk w środowisku. Dzieje się tak dlatego, że raczej nikt z piszących te artykuły nie ma tak naprawdę pojęcia co oznacza regulowanie rzeki.

Flota rzeczna przez stulecia

... ktoś mądry powiedział ,, statki były drewniane, ale marynarze za stali, a dziś statki ze stali a marynarze ....” W tym artykule chciałbym właśnie opowiedzieć o tych pięknych statkach śródlądowych z lat 1900 – 1950 . Rodzaje i typy statków stosowanych w żegludze śródlądowej uwarunkowane były istniejącymi na danej drodze wodnej warunkami żeglugowymi.

Kucykowa włóczęga.

Jeszcze nie zmilkło echo mojego rejsu Kucykiem do Gdańska, kiedy piętnastego sierpnia przyszło mi wyruszyć w kolejny rejs, w górę Odry. Wprawdzie planowałem płynąć do Wrocławia, gdzie na zaproszenie przyjaciół Grażynki i Piotra, mieliśmy wraz z żoną i córką przebywać kilka dni, zwiedzając to piękne miasto, ale ze względów ekonomicznych ( zabrakło funduszy) musiałem niestety, porzucić ten projekt i powłóczyć się po nadodrzańskich krzakach.

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies