Artykuły

ODRA - 2004

Właśnie w tym roku jako wrocławianin postanowiłem popływać swoim jachtem na najbardziej przydomowym akwenie, jakim jest Odra. Zanim zwodowałem jacht uzgodniłem wcześniej możliwości postoju jachtu w rejonie śluz "Ratowice", "Różanka" oraz "Brzeg Dolny" z kierownikami stopni wodnych.

Czyżby znowu dwa morza?

Ja jako armator żeglugi śródlądowej bazowałem wtedy na dzierżawionym sprzęcie, a pozyskanie własnego było dla mnie bardzo ważne. Wtedy to właśnie w mojej głowie zrodziła się myśl: może tam kupie barkę i pchacza, bo w Polsce jest to prawie niemożliwe. Otrzymawszy potwierdzenie możliwości transkacji ze strony dyrektowa portu w Brześciu pojechałem.

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies