Artykuły

Budujmy mariny

Poważnym zmartwieniem wodniaków uprawiających turystykę rodzinną na naszych rzekach i jeziorach są mariny, albo raczej ich brak. Chociaż różnorodność programów pomocowych, unijnych, regionalnych spowodowała, że wiele samorządów zaczęło znów odwracać nasze miasta "twarzą do wody", to w znacznej większości kierujemy się stylem myślenia jaki cechował urbanistów minionego ustroju. Mariny są zbyt ciasne i małe. Projektanci nie uwzględniają stale powiększających się gabarytów jachtów turystycznych, projektując zbyt wąskie boksy w marinach, by mogły się w nich zmieścić duże jachty.

Europejski Suez

Przez ponad trzy stulecia nieustającego mielenia tematem projekt ten stał się symbolem niezgody.Niby wszyscy są za ale interesy nie zawsze są zbieżne. Nie będę komentował projektu, gdyż z natury akurat w tym temacie jestem bardzo ostrożnym zwolennikiem idei połączenia trzech mórz. Ponadczasowym przykładem prostym w swej wymowie i treści jest artykuł Karola Szyndzielorza, ówczesnego korespondenta Życia Warszawy w Pradze. Ukazał się on w Życiu Warszawy z dnia 5-6 lutego 1967 r.

Odra mrozem malowana

Czy w czasie zimy może być mróz i śnieg ? Ależ tak. To normalne zjawisko dla naszej
szerokości geograficznej. To co było w ostatnich latach w okresie kalendarzowej zimy to tylko chwilowy wybryk natury. Wiara naukowców o nadejściu globalnego ocieplenia, że o mrozach i śniegu można powoli zapominać, w tym toku przyniosła wiele niespodzianek.

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies