W swoich wspomnieniach opisanych w artykule 'Dwa brzegi" pominąłem pewien epizod. Uczyniłem tak dlatego, że było to raptem niecałe trzy miesiące z mojej żeglugowej kariery i przywoływał niezbyt miłe wspomnienia. Wiadomo przecież, że o takich chce się raczej zapomnieć a nie je przywoływać. Niemniej zaistniały okoliczności, które skłoniły mnie do opisania tzw. "czarteru w NRD".
W roku 1496 uzyskuje szlachta od króla Olbrachta nowy przywilej, a mianowicie uwolnienie od wszelkich opłat wodnych za zboże i towary własnej produkcji i osobiście lub przez własnych flisaków spławianych.
Świadomie piszę ten tekst w okresie poświątecznym. Powodem tego jest specyfika zawodu, który sprawił że nie zawsze można było zaplanować spędzenie tego magicznego dnia tak , jakby się chciało, czyli w rodzinnym gronie. Często rodzinne grono zastępowali koledzy z załogi, a wigilijny stół był w kajucie statkowej. Nie zawsze był to dzień miły i miła była atmosfera.
Fotorelacja z wizyty naszego reprezentanta w Strasbourgu - kpt.ż.ś Józefa Węgrzyna - na Międzynarodowym Kongresie żeglugi śródlądowej. W czasie trwania konferencji uczestnicy odbyli rejs po rzece Ill spinającej klamrą strasbourską starówkę.
Czy w czasie zimy może być mróz i śnieg ? Ależ tak. To normalne zjawisko dla naszej
szerokości geograficznej. To co było w ostatnich latach w okresie kalendarzowej zimy to tylko chwilowy wybryk natury. Wiara naukowców o nadejściu globalnego ocieplenia, że o mrozach i śniegu można powoli zapominać, w tym toku przyniosła wiele niespodzianek.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies