Artykuły

Z dziejów żeglugi śródlądowej w Polsce

Dzieje wykorzystania śródlądowych dróg wodnych w naszym kraju doczekały się szeregu opracowań naukowych. Mają one jednak charakter głównie przyczynkarski. Brak jest kompleksowego opracowania tematu. Niebogata jest również literatura popularna w tym przedmiocie. Może więc niniejsza książeczka choć w części zaspokoi istniejące zapotrzebowanie na literaturę w zakresie polskiej żeglugi śródlądowej.

Historia "Navicentrum"

Po zakończeniu działań wojennych w 1945 r. stan żeglugi śródlądowej przedstawiał
się katastrofalnie. Zrujnowane budowle wodne, zablokowany przez wraki statków i mostów
szlak żeglowny, zdewastowane stocznie, zatopiony lub ciężko uszkodzony tabor przewozowy
i techniczny wymagały rozpoczęcia odbudowy od podstaw śródlądowego transportu
wodnego.

Flagowy U-Boot TŻŚ

Wszyscy znamy sylwetkę niby-stateczku, jaki usadowił się na trawniku przed budynkiem Naszej Szkoły przy ulicy Bruecknera 10 we Wrocławiu. Jakoś nikt z nas nigdy nie zastanawiał się nad tym skąd to "coś" tam się wzięło i czym jest naprawdę. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że nie jest to "jakaś tam atrapa" ale ... kiosk U-Boota, a ściślej jego część.

Stopień wodny Malczyce - płonne nadzieje

Prace budowlane rozpoczęto w 1997 roku a zakończenie inwestycji zaplanowano na 2009 r. Całkowity koszt inwestycji miał wynieść 418 mln zł. Rok 2009, czyli planowane zakończenie inwestycji pokazuje, jak można obcinając co chwilę budżet lub przekładając na inne cele wydłużyć i w konsekwencji podrożyć budowę stopnia wodnego. Nieoficjalnie wiadomo, że rok 2009 zamknie się wydatkowaniem kwoty rzędu 600 mln od rozpoczęcia inwestycji a stan zaawansowania prac budowlanych wyniesie około 60 %.

Czas przemijania

Niektórzy twierdzą że jakimż nudnym byłoby życie , nawet w pełni szczęścia gdyby wszystko wokół pozostawało niezmienione. I na całe nieszczęście coraz częściej zasady te stosują burząc i niszcząc to co otrzymali po poprzednich pokoleniach . Dzieło zniszczenia narasta w miejscach nie związanych kulturowo z burzycielami i niczym Aleksander Wielki , który jako pierwszy wódz w historii prowadził wojnę totalną unicestwiał kwitnące miasta i całe narody. Nasza rzeczywistość w latach powojennych na Ziemiach Odzyskanych niewiele odbiegała od metod Aleksandea Wielkiego.

Warta - Księżna czy sierota?


„Warta ma długość 406km tj. od Kostrzyna do Konina, uznana jest jako rzeka żeglowna. Tyle że wykorzystanie żeglugowe rzeki jest prawie żadne, a przyczyn jest bardzo wiele i wykraczają one poza ramy artykułu. Dość powiedzieć, że jedynie w dolnym odcinku do ujścia Noteci można spotkać płynące barki, powyżej Noteci towarowa żegluga zamarła w połowie lat 70-tych. Obecnie pływają już tylko nieliczne stateczki z turystami.”

Czytając te słowa w artykule „Warta – księżna polskich rzek” załamałem ręce. Postanowiłem jednak udzielić trochę informacji na ten temat, gdyż jestem armatorem, który od 1994 roku systematycznie uprawia żeglugę towarową na rzece Warcie.

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies