Artykuły

Goryczy smak

16 kilometrów rzeki i terenów spacerowych w obrębie miasta czeka na mądre i przemyślane zagospodarowanie. Tyle wolnej przestrzeni mogą nam tylko pozazdrościć inne aglomeracje pozbawione tego tak specyficznego daru natury. My to od dawna mamy tylko nie potrafimy zagospodarować i czerpać pełnymi garściami dobrodziejstw darów natury będącej w zgodnej symbiozie ze współczesną cywilizacją.

Logicznie czy... eko-logicznie?

Rzeki i inne akweny śródlądowe są dobrem ogólnym - nie są własnością polityków, ekologów czy pseudo-ekologów lecz nas wszystkich! Wszyscy chcemy mieć do nich nieskrępowany dostęp, prowadzić różnorodną działalność związaną z wodą oraz wypoczywać na niej i nad nią. Nasi reprezentanci w samorządach, sejmie i rządzie muszą więc brać pod uwagę interesy swoich wyborców na równi z interesami innych gatunków zamieszkujących określony obszar. Takie jest przesłanie zrównoważonego rozwoju.

Epoka lodowcowa?

Jeszcze nie tak dawno "ekofile" straszyli nas "ociepleniem klimatu". A tu "sru" - przypierdzieliło w tym roku takim mrozem, że nawet na Syberii zrobiło się cieplej. Jak to Urban (ten od NIE) kiedyś gadał będąc rzecznikiem pewnego Rządu:

- Rząd wyżywi się sam.... - i napoi chyba też (moja uwaga).

Jednak taki czy inny Rząd nie będzie miał oprócz wódy nic więcej do zaoferowania polskiej łodziarce. Ciekawe będzie co będzie jak puszczą w końcu te lody i stopnieje śnieg .....

Epizod z Prądówką

Od 2000 roku wszystko zmieniło się na Wiśle, nie ma już bagrów, prądówek, parowców, zniknęły specjalistyczne przedsiębiorstwa zajmujące się regulacją i drożnością szlaków żeglownych. Myślę ze nadejdzie taki czas iż na Wiśle znów pojawią się bagry, prądówki i kafary w postaci nowoczesnych maszyn i urządzeń które doprowadzą iż transport wodny tak jak za dawnych lat będzie przeżywał swój renesans.

Prądówki, pogłębiarki, dźwigi

Drogi wodne nie są tworem wiecznym - stworzone w trudzie i znoju wymagają właściwego utrzymania i pielęgnacji. Wezbrania, długie okresy niżówek, inne działania sił przyrody (wiatry i bobry przewracają drzewa, ulewne deszcze rozmywają brzegi, roślinność rozsadza brzegosłony i budowle regulacyjne itd.) powodują konieczność podjęcia prac związanych z prawidłowym utrzymaniem parametrów szlaku żeglownego. Całkowicie chyba o tym zapomnieli współcześni administratorzy dróg wodnych i drogi wodne wyglądają w Polsce tak jak wyglądają.

Rybactwo rzeczne zapomniane

Rybołówstwo na Kurpiowszczyźnie i na Górnym Bugu posiada swoisty, inny niż w sąsiednich regionach charakter, przejawiający się w odrębności form szkutniczych i sposobów połowu, które w formie reliktowej przetrwały na Górnym Bugu do chwili obecnej, podczas gdy na terenach sąsiadujących od dawna nie występują.

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies