Artykuły

Zapiski Wspomniyniy łodziołrza

Śląska tradycja w jej dawnej formie uległa zatraceniu. Jej resztki zachowano do dziś przez pozostałą na wschodniej części terenów Górnego Śląska i Śląska Opolskiego ludność rodzimą. A my, młodzi adepci zawodu marynarza musieliśmy nierzadko ścierać się z trudem komunikowania się, nawyków i obcej dla nas tradycji śląskich szyprów, kapitanów, bosmanów. Różnie to bywało.

Słowa pisane są kotwicami pamięci

Marynarze, których znałem szanowałem i podziwiałem, ucząc się od nich marynarskiego rzemiosła. Pragnę im wszystkim w ten sposób podziękować, za naukę i współpracę na pokładach wiślanych statków. Niech te nazwiska tak bardzo mi bliskie, pozostaną w naszej pamięci. Będą również przypominać przyszłym pokoleniom o historii wiślanych i odrzańskich statkach i ich załogach w powojennej historii Żeglugi Śródlądowej w Polsce .

Rybactwo rzeczne zapomniane

Rybołówstwo na Kurpiowszczyźnie i na Górnym Bugu posiada swoisty, inny niż w sąsiednich regionach charakter, przejawiający się w odrębności form szkutniczych i sposobów połowu, które w formie reliktowej przetrwały na Górnym Bugu do chwili obecnej, podczas gdy na terenach sąsiadujących od dawna nie występują.

Towarzystwo jak nasze?

Jak mawiali starożytni "Quaerite et invenietis" czyli "szukajcie a znajdziecie".
I tak też uczyniłem co zaowocowało odnalezieniem Sprawozdania Zarządu Towarzystwa Propagandy Budowy Dróg i Budowli Wodnych w Polsce. Przesłanie zawarte w tekście to prawie modlitwa dla każdego entuzjasty propagowania żeglugi śródlądowej.

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies