Marian Krakowiak - nasz (jak samo nazwisko wskazuje) krakowski korespondent - przysłał fotorelację z wiosennej Wisły w okolicach stopnia wodnego "Kościuszko".
Zima się kończy, ale nadal możemy podziwiać jej piękno i siłę mrozu. Malownicze rzeźby tworzy zwłaszcza na smaganych zimnym wiatrem i bryzgami kropel wody pokładach statków morskich. Oto jej dzieła w obiektywie Mietka Adamskiego.
Zapyta ktoś - jaki może mieć związek osoba Czesława Słani z naszym portalem? Ano ma, choć może bardziej w sferze emocjonalnej niż formalnej. Wśród nadesłanych znaczków wiele zaprojektował właśnie Czesław Słania - grawer, światowej sławy twórca znaczków pocztowych i banknotów. Historia jego życia należy do gatunku nie z tej ziemi.
W dniu 1 maja przypada Święto Pracy, obchodzone już od ponad wieku w wielu krajach świata. Dzień ten upamiętnia strajk amerykańskich robotników w Chicago z 1886 roku i w rezultacie protest ten został brutalnie stłumiony przez policję.
To co wydarzyło się 1 maja tego roku na śluzie wrocławskiej śluzie Bartoszowice to profanacja pamięci brutalnie zamordowanych robotników...
Nie wszyscy marynarze wiedzą, że żeglugę można uprawiać także w warunkach zimowych. Ale muszą być spełnione odpowiednie warunki. Musi być taka zima jaką dopiero co pożegnaliśmy, trzeba mieszkać w pobliżu jakiegoś akwenu i akwen ten musi spełniać warunki "żeglowności". Do tego trzeba mieć narty biegowe lub śladowe.
Przełom zimy i wiosny to doskonały czas na podsumowanie naszej ułomności w czasie powrotu naturalnych warunków atmosferycznych jakich zwyczajowo na naszej szerokości geograficznej oczekiwać powinniśmy. To, że przez kilka lat z rzędu ponoć skutkiem ocieplenia klimatu zapomnieliśmy o prawdziwych zimach, z godziwym mrozem i odpowiednią do tego śnieżną otuliną nie zwalnia od wkalkulowania nadejścia zimowych warunków w sezonie nawigacyjnym.
Niebawem - o ile pozwolą na to warunki hydrologiczne - przybywać będą kolejne statki i jak co roku wizerunek wrocławskiej Odry będzie kompromitować lokalne władze w oczach zagranicznych turystów.
Minęło niedawno 2 lata mojego regularnego pływania po Renie, zrobiłem w tym czasie parę tysięcy zdjęć, postanowiłem częścią z nich podzielić się z Wami w postaci tego subiektywnego fotoreportażu. Długo zastanawiałem się nad kolejnością umieszczenia fotek,
ostatecznie postanowiłem zachować porządek chronologiczny, co prawda sprawia to wrażenie pewnego chaosu ale takie jest nasze lodziarskie życie - dzisiaj tu, jutro tam.
Widok "dojrzałych" facetów z wypiekami na twarzach oglądających się za pięknymi i kuszącymi bądź co bądź widokami kobiecego ciała w zimowej scenerii przysparza troski o ich stan układu krążenia, a widać gołym okiem, jakie muszą przechodzić katusze.
Bezpośrednią inspiracją do napisania tego artykułu był wyjazd do Szwajcarii na ślub mej siostry Sylwii, która wyszła za Szwajcara noszącego godne nazwisko Ziegler, mnie, jako strażakowi, kojarzące się z nazwą producenta doskonałych pomp.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies