Zgodnie z planem w dniu 10.08.2012 o godz. 12 wyruszył na Odrę z Harcerskiego Ośrodka Wodnego "Zatoka" VI Integracyjny Spływ Kajakowy na trasie Wrocław – Głogów. Spływ ten patronuje Marszałek Województwa Dolnośląskiego pod hasłem "Odra – Oś Dolnego Ślaska". Impreza została zorganizowana przez Stowarzyszenie "Drzwi do Europy" (którego prezes, pan Wojciech Nowak osobiście pilotował na łodzi "Misia" kajakowy konwój) razem z Wrocławskim Integracyjnym Klubem Kajakowym Osób Niepełnosprawnych Kapok.
Impreza, jak sama nazwa wskazuje jest w pełni tego słowa znaczeniu imprezą integracyjną. Przedział wiekowy uczestników mieścił się gdzieś w przedziale od 4 do 70 lat wraz z dużą grupą osób niepełnosprawnych. Byłem pełen podziwu dla tych, którzy mimo swej ułomności, wykazali się wielkim hartem ducha w obliczu zmagania się z rzeką oraz nie bardzo łaskawą aurą. 
Zgodnie z planem w dniu 10.08.2012 o godz. 12 wyruszył na Odrę z Harcerskiego Ośrodka Wodnego "Zatoka" VI Integracyjny Spływ Kajakowy na trasie Wrocław – Głogów. Spływ ten patronuje Marszałek Województwa Dolnośląskiego pod hasłem "Odra – Oś Dolnego Ślaska". Impreza została zorganizowana przez Stowarzyszenie "Drzwi do Europy" (którego prezes, pan Wojciech Nowak osobiście pilotował na łodzi "Misia" kajakowy konwój) razem z Wrocławskim Integracyjnym Klubem Kajakowym Osób Niepełnosprawnych Kapok.
Impreza, jak sama nazwa wskazuje jest w pełni tego słowa znaczeniu imprezą integracyjną. Przedział wiekowy uczestników mieścił się gdzieś w przedziale od 4 do 70 lat wraz z dużą grupą osób niepełnosprawnych. Byłem pełen podziwu dla tych, którzy mimo swej ułomności, wykazali się wielkim hartem ducha w obliczu zmagania się z rzeką oraz nie bardzo łaskawą aurą panującą tego dnia, jak oni potrafią pomimo swej choroby nie poddawać się losowi i poprzez aktywny tryb życia i uprawianiem sportów być szczęśliwymi, co było widać na ich twarzach.
Również duże wrażenie na uczestnikach i nie tylko zrobili najmłodsi uczestnicy spływu. Rodzeństwo dziewczynek doskonale wpasowało się w brać sympatyków spływu kajakowego i bez żadnej tremy udzielały wywiadu lokalnej stacji telewizyjnej. Dobrze, że od najmłodszych uczy się dzieciaki obcowania z rzeką, przyrodą i życia w grupie i co najważniejsze uczą się w ten sposób obcowania z przyrodą.
Frajdą jest nie tylko sam spływ po rzece, ale również dodatkowe atrakcje jak ciągłe przemieszczanie się, atmosfera obozowiska czy też pieczenie kiełbaski przy ognisku co niewątpliwie udziela się wszystkim uczestnikom. Jeśli warunki będą sprzyjać postaram się zdać jeszcze relacje z punktu etapowego w Lubiążu i z końcowego w Głogowie.
tekst i zdjęcia: Janusz Fąfara
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies