Firmy, które należy omijać szerokim łukiem

Ostatnia aktualizacja
kojkojUżytkownik Użytkownik
Dodano
Myślę, że może lepiej zamieszczać informacje o firmach godnych polecenia tak i krajowych jak i zagranicznych. Dobrze by było zamieszczać widełki płacy np:
marynarz od XXX do XXX
bosman od XXX do XXX
sternik od XXX do XXX
itd.
Zresztą istnieje dział na forum praca i płaca.
E
egonzeglarzPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano
Witam Kolegę Koja,to może rozpocząłbyś dyskusję z tej lepszej strony?Pozdrawiam
Eryk M.S ZEUS
ApisApisSuper administrator Super administrator
Dodano
Załóżcie drugi wątek: "Firmy polecane" skoro ten ma dotyczyć tych, które trzeba omijać szerokim łukiem ;)
kojkojUżytkownik Użytkownik
Dodano
Nie chodziło mi o to by się wymądrzać, ale by ludzie uniknęli ewentualnych procesów sądowych. Niestety nie znam armatorów godnych polecenia z mojego rejonu.
E
egonzeglarzPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano
I tu pojawia się problem ale chyba są takie?
Eryk M.S ZEUS
S
SzaflikPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano
Ale dlaczego zaraz procesy sądowe? Za mówienie prawdy? Jeśli pracodawca traktuje pracownika jak niewolnika,szmatę i zło konieczne,należy to nagłaśniać,a nie zmiatać pod dywan.Czasy,kiedy trzeba było bić się o pracę,minęły-teraz trzeba bić się o pracownika.
G
Nowicjusz Nowicjusz
Dodano
Nie chcę zabierać głosu w sprawie dobrych i złych pracodawców oraz dobrych i złych pracowników.
Chcę tylko powiedzieć że, exodus polskich fachowców na Zachód Europy spowodowany jest różnicą w zarobkach.
Również warunki socjalne i systemy ubezpieczeniowe / przyszłe emerytury / odgrywają tutaj dużą rolę.
Jednak w ostanim czasie dochodzi powoli do "wyrównywania" się tych relacji.
Wielu polskich armatorów kupuje statki na Zachodzie i próbuje wprowadzać zbliżone systemy pracy.
Słyszałem , że kapitanowie na polskich statkach zarabiają już około 6 tys. zł i otrzymują wolne dni i urlopy.
Nie wiem czy jest to zgodne z rzeczywistością.
Poniżej przedstawiam tabelę zarobków jakie obowiązują w Niemczech.
Są to dane Arbeitgeberverband der deutschen Binnenschifffahrt e.V.
/ Związku Pracodawców niemieckiej żeglugi śródlądowej / z 01.01.2005 r.

Miesięczne zarobki brutto w Euro :
1. stanowiska szkoleniowe / praktykanci - młodsi marynarze /

a. pierwszy rok nauki : 808;
b.drugi rok : 924;
c.trzeci rok: 1042;

2.stała załoga

a.marynarz-sternik : 2200; - 2500;
b.kapitan : 3000; - 3800;

do tego mogą dochodzić dodatki urlopowe i świąteczne oraz rodzinne / Kindergeld /

Oczywiście te stawki stosowane są przez poważnych armatorów a nie firmy i pojedyńczy armatorzy oszukujące swoich pracowników.

Na polskim i europejskim rynku brak jest wysokokwalifikowanych i solidnych pracowników.Tak więc nie macie co się martwić o swoje miejsca pracy.
Jeżeli polityka szkoleniowa w Polsce nie zmieni się to żegluga "padnie" z braku fachowej kadry i nie pomogą tutaj doraźne akcje szkoleniowe.
Edytowany przez x5 dnia 11.01.2008,
K
K DomagalaPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano
Józef - w przeciwieństwie do ciebie wymienię na forum pracodoawcę ,ale dobrego.Adam wspomniał o firmie Muflon i to jest własnie ta dobra firma.Nie wiem tylko czy Adam miał na mysli Muflona 1 i 5 gdzie pracodawcom jest Miłosz..Każdemu życzyłbym takiego pracodawcy.
Krzysztof Domagała
J
Janowski StanislawNowicjusz Nowicjusz
Dodano
Kolego Józku dane o zarobkach które wymieniłeś są to tylko "dane" ale realia jak sam wiesz są inne, tym bardziej dotycza to jak sadze nie tylko Polaków .Nie twierdze że niema takich którzy zarabiają podane przez Ciebie kwoty (dane związku pracodawców niemickiej floty śródlądowej) ,ale bardzo dużo kolegów którzy pływaja "na zachodzie' o takich wypłatach może tylko pomarzyć,mimo że pływają jako kapitanowie i strnicy.W Polsce (dane GUS) średnie zarobki to około 3000zł ale wikszość zarabia okło 1500zł.A co do zarobkow wysokich to zgadza sie właściciele niektórych statkow płacą 5000 zł i daja wolne ,poprostu stać ich na to i chwała im że chcą utrzymać fachowców w kraju ale niesty większości nie stać na takie pensje.Mam nadziej że jakoś i to u nas się unormuje i zaczniemy być konkurncyjni z płacami dla zachodnich armatorów,czego życze naszym armatorom i dzierżawcom floty Odrytrans.
Janowski Stanislaw
P
PilasuPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano
Od 3 lat pływam na Holenderskim stateczku 1100ton. Ostatnio rozmawialem z kapitanem z BM-ki!Tragedia!!! Człowiek jest na Emeryturze za którą ma 1200 marnych złociszy!Do tego za każdy dzień pracy 130 zł!Kapitan z reńskim patentem...!A o wolnym może tylko pomażyć.Ludzie, pracować całe życie i musieć jeszcze na emeryturze HAROWAC?? A gdzie rodzina? Dla odmiany podam że kapitan mojego statku, którego jest włąścicielem(Holender) zarabia 500 Euro dziennie! Koszty maszynowni opłaca mu frachter!Ma tylko przewieść towar z punktu A do B, reszta go nie interesuje! Z tych 15000 na miesiac musi zapłacić mi i mojemu zmiennikowi!Każdemu płaci po 1400Euro netto + 100 na podróże! Jak kapian z takim doświadczeniem jak ten z ów BM-ki może zarabiać 130 złotych za dzień??!! Toć to choroba jest jakaś!Wybór jest prosty: Każdy kto kuma jakiś obcy język w stpniu płynnym na zachodzie ma prace od zaraz na ludzkich warunkach!
Pozdrawiam Kolegów
G
Nowicjusz Nowicjusz
Dodano
Dzięki Łukasz za miłe słowa pod moim adresem.
Pozwolę sobie napisać kilka słów o moim bosmanie.
Łukasz Sz. był zatrudniony u mnie na czasowy 3-miesięczny kontrakt.
Mimo, że nie jest absolwentem szkoły branżowej doskonale daje sobie radę w naszym zawodzie.
To jest to co często podkreślam, że najwżnejsza jest praktyka.
Pomogłem mu wyrobić niemiecki Schifferdienstbuch.
Zadzwoniłem do WSA w Magdeburgu i spytałem o taką możliwość.
Miła Pani Wenzel powiedziała, że konieczne są niemieckie badania lekarskie.
Niestety w Magdeburgu w tak krótkim terminie nie można był tego załatwić.
Wysłałem więc Łukasza i jego kolegą "Krokodyla" do Berlina.Załatwiłem im tam wizytę w ośrodku medycyny pracy AMD, ale w Berlinie nie było możliwości wyrobienia książki (urlop pracownika).Zadzwoniłem więc do Brandenburga i tam również miły pracownik WSA przyjął ich podania nawet po godzinach urzędowania.
Łukasz dostał na podstawia zaświadczeń z mojego statku wpis sternika reńskiego a Piotrek marynarza.
Kilka dni temu załatwiłem Łukaszowi pracę w innej firmie, gdzie dostanie ...więcej pieniędzy niż u mnie.
Nie mogłem zostawić w swojej załodze tego miłego chłopaka, bo musiałem zatrudnić kapitana, żeby móc samemu regularnie jeździć do domu.
Myślę, że już w niedługim czasie Łukasz zrobi patenty i sam będzie kapitanem.
Życzę Ci kolego wszystkiego najlepszego w prywatnym i zawodowym życiu. Do zobaczenia na szlaku...



M
matrosUżytkownik Użytkownik
Dodano
witam ja pracuje teraz u nast.pracodwcy holenderskiego poprzednio mialem 1350E+ urlopowe i 100 na kase chorych,teraz mam 1500E i 200 na dojazdy i 100 na kase chorych oraz jedzenie na burcie,pracodawca bardzo spokojny i dobry czlowiek po prostu ludzki,barka mala masowa 1100 ton system pracy 4\4tyg no i kolega Pilasu ma racje ze na BMkach ludzie pracuja za male pieniazki,ale nikt ich nie zmusza tam pracowac bo pracy u zagranicznych armatorow jest duzo i gdyby nasi polscy pracodawcy mieli klopoty ze znalezieniem ludzi do pracy to musieli by podniesc pensje,a tak to koszty utrzymania statku i ceny za fracht maja takie same jak zachodni armatorzy a jeszcze wieksze zyski maja bo po prostu malo placa,ale mysle i mam nadzieje,ze niedlugo to sie zmieni na korzysc pracownika.Pozdrawiam wszystkich lodziarzy:)
matros-str Krzysiek Skwara +48790488121 bunkerbarge ANTVERPIA
M
matrosUżytkownik Użytkownik
Dodano
aha koledzy i nie zanizajmy stawek za prace bo moj pracodawca i jego niektorzy koledzy juz znaja te strony www.zegluga-rzecz... i jest tu tlumacz na holenderski i niemiecki w prawym gornym rogu takze nie piszmy,ze moglibysmy pracowac za np:800E ja wrzucalem juz numery tel do nawet dobrych posrednikow holenderskich i jeszcze raz je wrzuce.Place powyzej 1300E.Pozdrawiam wszystkich:)
matros-str Krzysiek Skwara +48790488121 bunkerbarge ANTVERPIA
TeosTeosWeteran Weteran
Dodano
Cześć matros,
cieszę się że masz takie fajne warunki, mam nadzieję że wcześniej czy później będzie to standardem a nie wyjątkiem. W tym co piszesz o polskich pracodawcach jest trochę racji ale nie do końca. Większość BM-ek jest dzierżawiona i lwią część zysku bierze odratrans czy jak się to dzisiaj nazywa.
Poza tym trudno porównywać barkę 500 tonową z 1100 ton. To jest jednak 2 razy tyle ładunku a ilość załogi taka sama. Jeżeli do tego dodamy fatalną logistykę, niezależną od dzierżawcy, czyli długie oczekiwanie barek na za i rozładunek i częste przeloty na długich trasach na pusto to trudno się dziwić że zarobki na BM-kach są jakie są. Ale przecież jak sam piszesz nikt nikogo nie zmusza do pracy za takie pieniądze, każdy z nas ma prawo wyboru, ja wybrałem, Ty wybrałeś, każdy może jeżeli tylko tego chce.
Edytowany przez Teos dnia 15.02.2009,
M
matrosUżytkownik Użytkownik
Dodano
masz racje Teos zapomnialem o tonazu naszych polskich barek i o niezbyt dobrym zarzadzaniu,ale mam nadzieje ,ze i tonaz i zarzadzanie,a co za tym idzie i zarobki naszych kolegow w polskiej flocie poprawia sie.Pozdrawiam
matros-str Krzysiek Skwara +48790488121 bunkerbarge ANTVERPIA
G
Nowicjusz Nowicjusz
Dodano
Proszę kolegów sytuacja jest bardziej skomplikowana niż może wydawać się na pierwszy "rzut oka".
Firmy zachodnie ( pracuję w Niemczech od 20 lat ) są stabilnymi i zabezpieczonymi armatorami.Ich kapitał własny jest tak duży, że muszą "uciekać" z zyskami inwestując pieniądze w sprzęt i ludzi.W przeciwnym wypadku Urzędy Skarbowe nakładają na nie "kary" w postaci wyższych podatków.
Obecna zima dała się we znaki "młodym" armatorom.
Przymusowe postoje z powodu zalodzenia lub awarie, np. sterów strumieniwych lub przebicia powodują zwiększenie kosztów utrzymania i tak już kredytowanych statków.
W NVG gdzie pracowałem przez 12 lat min. na stanowisku kapitana i zarabiałem adekwatnie dużo, zabezpieczenie wynosiło wówczas 12 miesięcy, tzn. przez cały rok firma mogła nie zarabiać i nie splajtowała by.

Dla "małego" armatora lub dzierżawcy jeden miesiąc postoju powoduje niewymierne straty.
Ja zaczynając swoją prywatną działalność startowałem ze sporymi długami i byłem już bliski "załamania nerwowego" bo przecież "porzuciłem" stanowisko kapitana w niemieckiej firmie , które dawało mi doskonałe zabezpieczenie socjalne.
Wracając teraz do polskich reali trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie jak to wygląda w innych gałęziach gospodarki i usług.
Zarobki w kraju są jak wszyscy wiemy polskie, a życie jest europejskie.
Obecyny kurs wymiany euro na złotówki jest preferencyjny dla zarabiających na Zachodzie a żyjących w Polsce.
Ja doskonale wiem jak płacą i za co płacą Holendrzy i Niemcy.
Ja wiem jak Wy "młode wilki rzeczne" jesteście poniżani za te parę tysięcy euro.
Wielu z Was nie przyznaje się do tego bo po miesiącu pracy jak już "dojdzie" po 2-ch tygodniach odpoczynku do "zdrowia" zaczyna chwalić swojego pracodawcę.
Jesteście "kopani" w cztery litery i traktowani jak "białe murzyny".
Nie zapominajcie, że czasami mniej zarobić ale godnie jest lepiej niż...
no właśnie odpowiedzcie sobie sami na ten problem.

Pozdrawiam wszystkich ekonomicznych nieprzymusowych emigrantów.
TeosTeosWeteran Weteran
Dodano
Witaj Skipper,
rzeczywiście pewnie w wielu przypadkach masz rację pisząc o "białych murzynach" ale sądzę że nigdy nie można generalizować. Zarówno na barce z polskim kapitanem jak i z Holendrem czy Niemcem można spotkać się ze skrajnościami w traktowaniu załogi. Ja akurat mam to szczęście że trafiłem na doskonałych fachowców zarówno na BM-ce jak i na barce na której obecnie pływam. Również ilość zarabianych pieniędzy przekłada się dość bezpośrednio na ilość wykonywanej pracy, nikt nie jest dobrym wujkiem i za darmo nic nie ma. Pracę trzeba wykonać i tyle, wiadomo że zwykle na niemieckich czy holenderskich barkach jest bardzo duuuuużo mycia i malowania - ale czy to źle ? Przecież między innymi na tym polega ten zawód. Ważne żeby czas pracy był utrzymany w rozsądnych granicach i żeby praca nie ograniczała się tylko do wykonywania tych dwu czynności :D Jeżeli chodzi o poniżanie czy kopanie w cztery litery to się z tym nie spotkałem - może mam po prostu szczęście.
Może niektórzy po prostu nadrabiają brak profesjonalizmu agresją ? Nie wiem i mam nadzieję że się nigdy nie dowiem.
Pozdrawiam serdecznie z Dusseldorfu, właśnie kończę moją "szychtę", jeszcze tylko rejs z gipsem do Rotterdamu, stamtąd w piątek jadę do domu, zbieram rodzinkę i jedziemy na narty :D:D:D:D
G
Nowicjusz Nowicjusz
Dodano
Teos!Oczywiście ja generalizuje.Sam byłem jednym z pierwszych "emigrantów zarobkowych" i miałem to szczęście, że nie trafiłem na "psycholi".
Jednak wielu moich kolegów tak miała.
W firmie w której ostatnio pracowałem jeden z kpt. wymienił chyba z 20 sterników "zarzynając" ich wcześniej do upadłego.Oczywiście "jego" statek wyglądał pięknie i armator jest zadowolony, ale ....jest na "czarnej liście" przekazywanej sobie z ust do ust.
Inny znany armator (ogłaszał się też na naszej stronie) nie dostanie już ludzi z niemieckiej agencji pracy bo jest tam "znany".
On zabiera załogantowi paszport pod jakimś tam pozorem, żeby mu nie uciekł na drugi dzień.
Jeden z naszych kolegów schodząc z jego statku powiedział tak:
- żona od ciebie odeszła, pies ci uciekł a teraz ja idę w p.....

Oczywiście to są skrajne przypadki i wiem, że większość kapitanów to normalni ludzie, ale jak ktoś ma pecha to nawet ....
Chłopaki głowa do góry i wy zostaniecie kapitanami.

Teos! Miłego narciarskiego urlopu w rodzinnym gronie.



M
matrosUżytkownik Użytkownik
Dodano
no ja też ogólnie mam szczęście do armatorów i tylko na pierwszym moim statku tankierze był idiota i psychol,ale wtedy jeszcze byłem w Oceanwide i byłem tam 49 chyba st.marynarzem w ciągu niecałych 2 lat,nast bylem na barce masowej szef spokojny i dobry,ale za duzy kredyt mial na barke i bylem wg niego za drogi,zatrudnil brata i wujka,teraz jestem na malej masowce 1100ton 61 lat stara,duzo trzeba kombinowac zeby tam wszystko chodzilo jako tako i nawyklinam sie nieraz na tego zloma bo jeszcze na takim nie bylem,a wczesniej spedzilem 15 lat na morzu i prawie 2 lata barki i gdyby nie ten moj super spokojny szef,zawsze usmiechniety ,grzeczny,kulturalny to juz bym dawno to wszystko rzucil i zmienil statek,ale takiego super szefa nie mialem z takim podejsciem do zycia,do pracy i ze jak cos nam nie wychodzi lub sie popsuje to mowi ,ze jak jest zly okres to bedzie lepiej itd,a i robot glupich nie wymysla i dobrze placi,takze takiego szefa zycze moim kolegom.Pozdrawiam wszystkich i udanego urlopu Teos
matros-str Krzysiek Skwara +48790488121 bunkerbarge ANTVERPIA
M
MarandUżytkownik Użytkownik
Dodano
MS ROLF !!!Port macierzysty Berlin. Nie polecam.Kilku moich kolegow dalo sie nabrac i juz po kilku dniach bardzo tego zalowali.
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum.
możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum.
nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji.
nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum.
nie możesz dodawać załączniki w tym forum.
nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Moderator: Administrator
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies