Zamieszkać na wodzie

Ostatnia aktualizacja
witekwitekUżytkownik Użytkownik
Dodano
Za dwa tygodnie będę w Kopenhadze to zrobię kilka fotek
witekwitekUżytkownik Użytkownik
Dodano
znalazłem coś takiego http://www.blocke...m?ca=6&w=3
Elzbietka marynarzElzbietka marynarzUżytkownik Użytkownik
Dodano
Panie Michale,wszystko to samo co na normalnej barce motorowej,szlifowanie ,grund, na zewnatrz smola itd.Fakt nieporuszam jej codzienie ale przynajmniej dwa razy w miesiacu zeby niezastala.to sa krutkie wekendowe wypady ale sa jej potrzebne .Jak byly mrozy to tesciowie albo ja na zmiane przebywam jak mam wolne,naszczescie ''babcia"'stoi niedaleko stoczni,ze jak cos nietak to moge zawsze na dok.Ogrzewanie polecam z wlasnym centralnym,glówny piecyk w stolowym odktórego odchodza rury wodne pod podloga i w pewenych pomieszczeniach w scianie,na drzewo.,które juz raz bylo przepalane(niestety nieznam polskiej nazwy)Jest wydajne ,ekologiczne,a do tego w lato solar na dachu jest równierz pomocny w zimie. www. multiships.nl mozesz poogladac i równiesz ciekawych zeczy o budowie sie dowiedziec,strone mozesz automatycznie przetlumaczyc. pozdrawiam serdecznie.Ela
ELzbietka marynarz>a/b Ms Bayerischer Wald<....pozdrowionka..
M
MichalomegaPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano
Dziękuję za strony i wszelkie informacje.
witekwitekUżytkownik Użytkownik
Dodano
Michale a może jednak koszarka za 50 tyś zł http://picasaweb....wski/Barka
Pozdrawiam Witek
Edytowany przez witek dnia 03.02.2010,
M
MichalomegaPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano
Nie, jakoś nie mogę się przekonać do tego. Oglądaliśmy ostatnio z dziewczyną, koszarki stojące w porcie czerniakowskim.
No i padło pytanie "a może?" Jednak wizja remontów co 10 lat skutecznie mnie odstrasza.


Ostatnio czytałem o siatkobetonie i jestem pod wrażeniem. Wiele ma zalet taki "betonowiec".
M
MichalomegaPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano
Zresztą i to ogłoszenie nie umknęło mi Smile

Chciałbym porozmawiać jeszcze z mieszkańcami jednej pływającej barki jak to teraz wygląda. Właśnie jak jest -20 lub -25 w nocy. Jak byliśmy ogladać te barki to widziałem że paliło się światło, więc mieszkają. Dziewczynie strasznie podobało się ich M-2. Dla mnie to trochę taka klita.
Problem jest taki że wejście na teren zamknięte i ani dzwonka ani dziury żeby przejść. W ciągu dnia jakoś nie mam chwili żeby podjechać.
Edytowany przez Michalomega dnia 03.02.2010,
Bosman JozefBosman JozefUżytkownik Użytkownik
Dodano
Panie Michale.Jeśli chodzi o taką barkę to w ubiegłym roku spotkałem w Gdańsku.Wspominałem o tym gdzieś na wcześniejszym forum.Barka ta zacumowania jest na małej przystani jachtowej.Stoi tam od czasów przedwojennych.Jest zamieszkiwana przez cały rok przez bardzo sympatycznego wodniaka.Wyposażona jest w elektryczność i bieżącą wodę. Jeśli zechce Pan to obejrzeć,to dysponuje kontaktem z Bosmanem Przystani na której ona stoi.Pozdrawiam .
Józef Bosman Feliga
M
MichalomegaPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano
Jak najbardziej. Byłbym wdzięczny za kontakt. Chętnie obejżałbym jak zrobi się trochę cieplej.
witekwitekUżytkownik Użytkownik
Dodano
Koszarka odpada rozumiem. Szukam dalej
Pozdrawiam i powodzenia
Bosman JozefBosman JozefUżytkownik Użytkownik
Dodano
Witku.Nr telefonu posłałem na Twojego Maila.Kolega to Zenek ,z którym rozmawiałem i chętnie udzieli Tobie informacji,oraz gościny i pomocy w kontakcie z właścicielem Barki.Pozdrawiam.
Józef Bosman Feliga
przylodzprzylodzWeteran Weteran
Dodano
Józek, to Michal szuka barki, nie Witek, jak zrozumiałem. Chyba pomyliłeś adresy.
zapraszam na mojego bloga:
http://wioslem.blogspot.com/
Bosman JozefBosman JozefUżytkownik Użytkownik
Dodano
Faktycznie Adamie.To dzisiaj moja nie pierwsza pomyłka.Ale nr wysłałem do Michała .A więc z grubsza jest ok.Witek .Przepraszam.To
jest do Michała.Michał.Ciebie tez przepraszam.
Józef Bosman Feliga
witekwitekUżytkownik Użytkownik
Dodano
Bosmanie wszystko jest OK
jak to się mówi co w rodzinie to nie zginie
M
MichalomegaPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano
Ale nie ma za co przepraszać Smile
M
MichalomegaPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano
Dzisiaj rozmawiałem z mieszkańcami barki na wiśle. Tej ruchomej, pływającej Smile

Dopytywałem się o szczegóły:
- ogrzewanie, mrozy - 20 - 30,
- skąd prąd jeśli nie ma podpięcia
- czy w innych portach też można było przezimować
- zbiorniki

Przy okazji spaceru wokoło portu czerniakowskiego rozmawiałem ze spacerującym starszym Panem. Rozpoczeło się od zniknięcia mostu który tam stał a On mieszkając blisko nie zwrócił na to uwagi.
Dziadek od młodego był bardziej otwarty i pierwszy zaczepił Smile
Wspomniałem że przyglądam się jak to wygląda licząc że napotkam mieszkańca jednej z barek. Od słowa do słowa i zeszło się z 30 min rozmowy. W między czasie uciekając przed samochodami w zaspę. Rozmowa była na tyle ciekawa że w pewnym momencie zorientowałem się że stoimy w śniegu po kolana zamiast wyjść na suchą drogę, prowadząca do WTW.
Wracając wszedłem do WTW i akurat stali właściciele pływającej barki.
Jak stali to trzeba było podejść Smile
I teraz, co wiem z tego spotkania.
W Wawie można zimowac barką w porcie praskim, czerniakowskim i żerańskim. W tym żerańskim podobno są bardzo przychylni do tego. Praski natomiast nie ma prądu.
Mrozy. Tu trzeba mieć dobre ocieplenie. 10 cm. styropianu to za mało a właśnie takie chyba ma jedna z barek.
Właściciele jednej z barki, chcą ocieplić swoja "ruchomość" z zewnątrz.
Na wiśle da się płynąć do czerwca a potem już można uderzyć o dno (barka ma 50cm. zanurzenie).
Mam telefon, będe chciał się spotkać i porozmawiać.
Dobrym pomysłem a według mnie chyba niezastąpionym są urządzenia prądotwórcze. Wiatrak, baterie słoneczne. W tej barce pływającej są jeszcze wiatraki pod wodą które napędza nurt rzeki.
Ogrzewanie gazowe ale może być olejowe. Jakiś kominek z płaszczem wody chyba(nie znam się). Ten kominek z płaszczem wody to ma inna barka która tam stoi.
hm... nie wiem czy o czymś nie zapomniałem.
Generalnie da rade i normalnie można sobie żyć nawet w naszych warunkach.
Zresztą mrozy poniżej -20 to tez tak często i długo u nas nie ma.

A po głowie chodzi mi ta konstrukcja z siatkobetonu Smile
R
RysiekUżytkownik Użytkownik
Dodano
Mamy normy budowlane które określają jakie warunki powinny spełniać ściany aby skutechnie izolowały przed zimnem. Skoro domy murowane izoluje się styropianem 12 cm, a mur ma 24-15 cm, to 10 cm styropianu + 0,5cm blachy nie sprawdzi się w naszym klimacie.
Pozdrowionka
Edytowany przez Rysiek dnia 04.02.2010,
K
kaczor_gUżytkownik Użytkownik
Dodano
spokojnie koledzy ze styropianem to nie jest niestety tak prosto jak się niektórym wydaje. wcale nie jest dobrze na zasadzie im więcej (grubiej) tym lepiej. Klucz w użytych materiałach i miejscu gdzie pojawia się punkt kondensacji pary wodnej.
Z racji profesji długo się nad tym zastanawiałem na prośbę znajomego. Kluczem jest dobra wentylacja pomieszczeń, dobór materiału izolującego - w kontekście co ma być wyizolowane .
Nie ma sensu wkładać styropianu, wełny w stal ( w naszych warunkach klimatycznych). Ale za to jest duży sens włożyć w konstrukcję drewnianą ażurową.
Najlepsze parametry ma piana poliuretanowa. Jest droga, ale odpada jej układanie robi to firma, 10cm pianki ma parametry takie same jak 15-20 cm styropianu FS15, ma zamknięte pory ! czyli para wodna zawarta w powietrzu nie wnika do jej struktury i się tam nie osadza. Co po czasie np w styropianie daje stratę właściwości izolacyjnych.
lh4.ggpht.com/_xnkRR-9inxM/SyodPQAc-kI/AAAAAAAACbs/uXIYf2uANIs/07_wnetrze_po_malowaniu.JPG

powyżej przed,
poniżej "po"
lh4.ggpht.com/_xnkRR-9inxM/Syod3S-glEI/AAAAAAAACc4/iKImWzdQ3mk/s1024/08_ladownia_pianka_osb.JPG
Edytowany przez kaczor_g dnia 04.02.2010,
witekwitekUżytkownik Użytkownik
Dodano
Wytłumacz proszę dlaczego styropiam do drewna tak a do stali nie?
Jak po "zalaniu" pianką stalowego kadłuba skontrolować jego stan
chodzi o korozje.
I jeszcze to pianka ma zamknięte pory tylko gdy się jej nie tnie i nie szlifuje, taki efekt uzyskamy tylko gdy piankę wtłoczymy w zamknięą przestrzeń.
pozdrawiam Witold Brodziński
K
kaczor_gUżytkownik Użytkownik
Dodano
Oczywiście po zapiankowaniu nie ma możliwości rewizji stanu kadłuba dlatego przed tym należy go zabezpieczyć na "wieki wieków amen"
dziś takie możliwości dają zestawy farb epoksydowych
no i z oczywistych względów nie można zapiankować całego kadłuba - ja rekomendowałem pozostawienie niezapiankowanych zęz, tak żeby w razie awarii można było zlokalizować przeciek.

Kwestia zamkniętych porów nie ma związku z późniejszą obróbką to cecha materiału są pianki z otwartymi porami (większość zwykłych budowlanych - montażowych) podobnie styropian również ma otwarte pory. Otwarte pory umożliwiają wniknięcie gazu jakim jest para wodna w strukturę - wiadomo gaz jak to gaz wniknie przez każdą barierę. I nie ma problemu póki odpowiednia jest temperatura i wilgotność - pozostaje gazem i tylko nieznacznie może pogorszyć parametry izolacyjne. Problem spory powstaje wówczas gdy temperatura osiąga tzw. punkt rosy i gaz zamienia się w ciecz. Idealnie pokazuje to zjawisko "syndrom zaparowanych okularów" - wchodzimy do pomieszczenia z zimnego dworu i nagle szkła parują . To po prostu para wodna zawarta w pomieszczeniu wykrapla się na elemencie, który posiada temperaturę poniżej punktu rosy.
A teraz wyobraźmy sobie mieszkanie na barce, wyizolowane warstwą np wełny mineralnej lub styropianu, w której to warstwie gdzieś pojawia się punkt rosy, a co gorsza przenikająca para wodna nie ma ujścia - gaz im bardziej nasycony tym mniejsza wyższa temperatura punktu rosy, bo stalowe burty bez wentylacji uniemożliwiają odprowadzenie jej nadmiaru.
Po kilku latach dramat, wełna się zsuwa, styropian nasącza się prawie jak gąbka (może tu przerysowałem). W każdym razie materiały tracą swoje właściwości izolacyjne. Stąd np przy dachach bardzo ważna jest ich właściwa wentylacja.
Tak w skrócie wygląda ten mechanizm.
Nie ma tego problemu ( w takiej skali) jeśli struktura przegrody pozwala na dyfuzję gazu na zewnątrz - klasyczna sytuacja izolacji budynku. To tak w skrócie. Bo to dość zawiłe zagadnienie z fizyki budowli .
Dla zobrazowania skali zjawiska kondensacji powiem tylko, że na przedstawionym statku zanim został wyizolowany wiosną i jesienią z samej kondensacji na burtach i pokładzie w ciągu tygodnia wykraplało się ok 1,5m3 wody w zęzie ! Czysty pomalowany statek, zamknięty i suchy (świeżo po remoncie) tyle nabierał wody "z powietrza".
Oczywiście im się robiło cieplej tym szybciej to odparowywał gdzieś w połowie maja, września zjawisko wizualnie zanikało. To daje obraz problemu.
Edytowany przez kaczor_g dnia 05.02.2010,
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum.
możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum.
nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji.
nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum.
nie możesz dodawać załączniki w tym forum.
nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Moderator: Administrator
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies