Obywatele przejmują inicjatywę

22.07.2011
Jeszcze nigdy do marszałka Sejmu nie wpłynęło tak dużo obywatelskich projektów ustaw jak w tej kadencji parlamentu. Było ich w sumie czternaście - informuje "Metro". Posłowie w większości przypadków obywatelskie ustawy ignorują. Jednak niektóre projekty przynoszą pożądany skutek w postaci zainteresowania sprawą rządu.

Polacy piszą ustawy, gdy ważna dla nich sprawa przez długi czas nie zostaje przez państwo uregulowana. Kiedyś inicjatywa obywatelska kojarzyła się z ideologicznymi kwestiami, jak np. sprawą aborcji, dziś coraz częściej obok spraw fundamentalnych pojawiają się też projekty specjalistyczne, dotyczące określonych grup społecznych.

Czy nie warto podjąć próby zjednoczenia wszystkich środowisk wodniackich wokół stworzenia nowego prawa żeglugowego, uwzględniającego miejsce żeglugi śródlądowej pośród innych podmiotów infrastruktury transportowej?

Jeszcze nigdy do marszałka Sejmu nie wpłynęło tak dużo obywatelskich projektów ustaw jak w tej kadencji parlamentu. Było ich w sumie czternaście - informuje "Metro". Posłowie w większości przypadków obywatelskie ustawy ignorują.

To najwięcej od 1997 roku, kiedy wraz z wejściem w życie obecnej konstytucji, obywatele dostali taką możliwość. Dla porównania w III kadencji Sejmu było pięć inicjatyw, w IV - jedenaście, w V - osiem.

- Polacy piszą ustawy, gdy ważna dla nich sprawa przez długi czas nie zostaje przez państwo uregulowana. Kiedyś inicjatywa obywatelska kojarzyła się z ideologicznymi kwestiami, jak np. sprawą aborcji, dziś coraz częściej obok spraw fundamentalnych pojawiają się też projekty specjalistyczne, dotyczące określonych grup społecznych - mówi Aleksandra Niżyńska z Instytutu Spraw Publicznych, która inicjatywie obywatelskiej poświęca swój doktorat.

Mimo aktywności Polaków, posłowie w większości przypadków obywatelskie ustawy ignorują. Dotąd przyjęto zaledwie osiem takich projektów, m.in. o funduszu alimentacyjnym, czy dotyczącą zakazu sprowadzania z zagranicy używanej odzieży. Niżyńska wyjaśnia, że powodzenie inicjatywy zależy od zainteresowania parlamentarzystów. Ale - jak podkreśla - decydujący głos ma rząd, który ocenia, czy projekt pasuje do jego politycznych planów.

- Posłowie są w stanie poprzeć obywatelską inicjatywę, gdy złożona jest w dobrej wierze i służy przełamaniu niemocy w jakiejś sprawie - broni deputowanych Marek Balicki. Poseł SLD zastrzega jednak, że szans nie mają pomysły radykalne, jak np. ostatni projekt o całkowitym zakazie aborcji.

Czy nie warto podjąć próby zjednoczenia wszystkich środowisk wodniackich wokół stworzenia nowego prawa żeglugowego, uwzględniającego miejsce żeglugi śródlądowej pośród innych podmiotów infrastruktury transportowej?

źródło:Onet.pl
przylodz 22.07.2011 2,777

11 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • S
    sekwana 2005
    Popieram. Na niedawnej konferencji w Senacie na temat dróg wodnych w podsumowaniu stwierdzono, że jest powszechna zgoda zebranych, co do konieczności radykalnej reorganizacji, scalenia administracji wodnej.
    Scenicznym szeptem rzuciłem - "z wyjątkiem obecnych polityków i przedstawicieli kilku resortów".
    Już nudne staje się, gdy w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Bydgoszczy czy Szczecinie słucham oczywistych argumentów za wyjęciem RZGW z Ministerstwa Środowiska, skończeniem z paranoją, iż - jak Tomek Sowiński podkreśla - to już nie "kucharek sześć" lecz co najmniej 12 resortów dzielących się wodą.
    Zróbmy w tej sprawie obywatelski projekt, także zgodnie z zaleceniami UE przewidujący gospodarowanie w układzie dorzeczy, nie zaś niekiedy przypadkowo rozrysowanych regionów. Cenię większość dyrektorów UŻŚ - wcale to nie będzie takie bolesne, gdy zagrają w złośliwego marynarza, który odpowiadać będzie za Odrę, który za Wisłę. Pozostałe UŻŚ można zmienić w delegatury, których szefowie będą mieć większe niż dziś możliwości działania, szczególnie gdy nastąpi nie tylko scalenie UZŚ, ale ich z RZGW i innymi służbami. Dziś za często kto inny ma kasę i moc decyzji - a kto inny dupę do bicia...
    - 23.07.2011 09:55
    • Apis
      Apis
      Słusznie: wzorem niemieckiego Wasser- und Schifffahrtsamt powinien w Polsce powstać Urząd Gospodarki Wodnej, Dróg Wodnych i Żeglugi - całkowicie samodzielny, podległy Urzędowi Rady Ministrów (premierowi) lub ulokowany w strukturach Ministerstwa Infrastruktury, prowadzący spójną politykę gospodarki zasobami wód i żeglugi śródlądowej.

      Ministerstwo Środowiska powinno jedynie zajmować się... polityką ochrony środowiska, a nie zarządzaniem jakimikolwiek zasobami. To jest chore...
      - 23.07.2011 13:48
      • przylodz
        przylodz
        Na naszym Wirtualnym Statku (WS) jest wiele osób związanych z żeglugą, jest wielu prawników o odpowiednio wyprofilowanych specjalnościach, BA! są nawet doktorzy prawa. Wydaje mi się, że stworzenie poza parlamentem dobrej struktury oraz dobrej ustawy wraz z przepisami wykonawczymi nie stanowi chyba problemu. Problemem mogło by być pozyskanie odpowiedniej ilości podpisów pod projektem ustawy i tu widzę rolę pozostałych środowisk wodniackich, dlatego nalegam wciąż na integrację tych środowisk. W pojedynkę nikt niczego nie załatwi a wszystko rozbije się o kolejną barierę niemożności. Zatem KUPĄ MOŚCI PANOWIE!
        - 23.07.2011 14:13
        • x38
          x38
          Po co szukać wzorców za miedzą...?
          Wystarczy popatrzeć co było u nas przed 50 latami...wszystko na ten temat jest w archiwach...
          Były OZW z zapleczem technicznym do utrzymania dróg wodnych, prowadziły też rejestrację jednostek pływających, wydawały dokumenty kwalifikacyjne...
          Tylko wystarczy stare nasze zasady dostosować do nowych unijnych wymogów...
          Inspektoraty [urzędy] żeglugi śródlądowej tez się wywodzą z OZW.
          Kwestia nazwy tego urzędu jest ostatnią... ważne są kompetencje...
          Ważne aby centrum decyzyjne i wykonawcze było w jednej instytucji, a jej ranga winna być szczebla urzędu centralnego i co by w nim byli fachowcy, a nie tyko urzędnicy bez podstawowej wiedzy o śródlądowym transporcie wodnym...

          Proponuję aby utworzyć zespól z naszych fachowców i aby on opracował projekty aktów prawnych w tym zakresie ...
          które jako gotowce można by przedłożyć nowej ekipie rządowej po jesiennych wyborach... bo zanim się nowa ekipa zorientuje w temacie będą już nowe wybory...
          - 24.07.2011 00:09
          • S
            sekwana 2005
            No to narozrabiałem, chyba bardziej niż Apis/Andrzej się spodziewał. Jestem do dyspozycji, choć "dochtorem" praw nie jestem...
            Mirek Czerny
            Szukajmy zarówno naszych starych doświadczeń - jak i z innych krajów.
            - 24.07.2011 15:24
            • Apis
              Apis
              Kiedyś już powstał w naszym środowisku szkielet takiej ustawy. Zapewne spoczywa w biurku pomysłodawcy. Wystarczyłoby go uaktualnić, skonsultować i pod auspicjami Stowarzyszenia "Teraz Odra" skierować do Komisji Ustawodawczej (chyba już nowego jak sugeruje Marian) Parlamentu jako projekt obywatelski. Stowarzyszenie "Teraz Odra" umieściło przecież niektóre poruszone wyżej tezy w swej Strategii
              - 25.07.2011 08:48
              • koj
                koj
                Nowe ustawy rzecz cenna, lecz dziś powinniśmy wyegzekwować przestrzeganie starych.
                Pytanie za 5 ptk.
                - czy RZGW ma obowiązek utrzymywać prawidłowe głębokości szlaku żeglownego, czy go nie ma?
                Tyle na początek.
                Zbyszek
                - 25.07.2011 10:33
                • przylodz
                  przylodz
                  Przyznaję, że powinno się egzekwować wykonanie obowiązków służb szlakowych, ale jak mamy to zrobić? Ponadto te obowiązki są jakieś takie niejasne.

                  Chodzi nam o to, żeby sprawa została zauważona przez parlament i rząd. Myślę, że nie ma innej drogi niż podejście legislacyjne.

                  Żegluga Śródlądowa jest obecnie źle umieszczona w strukturze Państwa. Szlakami wodnymi obecnie zawiaduje Ministerstwo Ochrony środowiska. Powinno Ministerstwo Infrastruktury. Obecne administrowanie szlakami wodnymi jest nieskuteczne, ponieważ stoi w sprzeczności z interesem komunikacji. Resort ten ma za zadanie ochronę środowiska, nie zaś ochronę dróg transportowych. Utrzymaniem szlaków powinien zajmować się urząd centralny, w którego strukturach powinny znaleźć się okręgi.W ramach tych okręgów powinny być powołane specjalistyczne przedsiębiorstwa zajmujące się bieżącym utrzymaniem szlaków. Obecne procedury powoływania podmiotów do określonych prac związanych z utrzymywaniem szlaku, polegające na ogłaszaniu przetargu jest nieskuteczne i wydłuża niepotrzebnie terminy wykonania nawet najprostszych prac.

                  Skoro przez pięć lat istnienia tego portalu i wytykaniu błędów obecnej administracji nie odnieśliśmy pożądanego skutku, należy domniemywać, że jeśli nie podejmiemy bardziej radykalnych kroków, niczego nie wskóramy. Myślę, że Kol. @Apis i @mkrakowiak74, także @ Sekwana 2005 mają rację. Trzeba zewrzeć szyki i zabrać się do konkretnych opracowań, potem zebrać podpisy i przekazać do Kancelarii Sejmu. Problem zostanie zauważony.
                  - 25.07.2011 12:53
                  • x38
                    x38
                    jest taki paragraf w kodeksie karnym...kto stwarza zagrożenie w ruchu lądowym, wodnym ....
                    może to ten paragraf na administrację dróg wodnych za niewypełnianie obowiązków wnikających z ustawy o żegludze śródlądowej w zakresie utrzymania odpowiedniego do klasy stanu dróg wodnych ...
                    ...może któryś z naszych prawników lub inny przeanalizuje ten problem...
                    - 25.07.2011 19:37
                    • W
                      www
                      Może przygotować materiał i zgłosić się do TV aby pokazać jak niszczeje ten środek transportu. Pokazać im cyfry, wytknąć brak działań. To trochę nagłośni sprawę.
                      Gdy pojawi się projekt ustawy/wniosku to więcej osób będzie za.
                      - 26.07.2011 11:41
                      • S
                        sekwana 2005
                        "Może przygotować materiał i zgłosić się do TV..."
                        Jakoś już nie mam ochoty zgłaszać się - róbmy projekt ustawy i zbierajmy podpisy, bo to na Sejm formalny obowiązek rozpatrzenia nakłada...
                        A swoją drogą niechcący zachęciłem do spożywania szkodliwych napojów - gdy wczoraj posłałem maila za PAP, iż w Sejmie zdechła nowelizacja Prawa Wodnego o przeniesieniu wody do MSWiA - pewien Jerzy mi odpowiedział, iż z radości flaszkę wina otworzył...
                        - 28.07.2011 05:36
                        Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                        Proszę Zaloguj by zagłosować.
                        Niesamowite! (0)0 %
                        Bardzo dobre (0)0 %
                        Dobre (0)0 %
                        Średnie (0)0 %
                        Słabe (0)0 %
                        Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                        Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies