Bez słów...

24.06.2011
W Polsce mamy taką gospodarkę wodami powierzchniowymi, że albo mamy katastrofalne powodzie, albo katastrofalne susze. Po kilku kolejnych latach, gdy wiosną i na początku lata występowały raczej nadmiary wód w polskich rzekach - przyszedł czas "normalny" tzn. obnażający bezlitośnie kompletny bałagan w zarządzaniu zasobami wód powierzchniowych.

O zbiorniku Racibórz pisano w marcu br.: W razie długotrwałych opadów deszczu przyjmie 180 mln metrów sześciennych wody. Na tyle spłaszczy falę powodziową, że Odra nie wystąpi z brzegów nie tylko na Opolszczyźnie, ale także na Dolnym Śląsku. Jego budowa ma ruszyć pod koniec tego roku i zakończyć się w 2014. Opóźnić inwestycję teoretycznie mogą jeszcze tylko ekolodzy z międzynarodowej organizacji WWF.

W Polsce mamy taką gospodarkę wodami powierzchniowymi, że albo mamy katastrofalne powodzie, albo katastrofalne susze. Po kilku kolejnych latach, gdy wiosną i na początku lata występowały raczej nadmiary wód w polskich rzekach - przyszedł czas "normalny" tzn. obnażający bezlitośnie kompletny bałagan w zarządzaniu zasobami wód powierzchniowych.

Każdy na wyścigi walczy o swoje "wodne" interesy: wędkarze, rolnicy, działkowicze, elektrownie wodne i tak na dobrą sprawę nikt nie wie w czyim interesie zbudowano zbiorniki retencyjne skoro jedni chcą aby wodę ze zbiorników spuszczać gdy potrzeba, a inni żeby nie.... Jeśli dodamy do tego takie perełki - (kliknij) - z których wynika, że zbiornik retencyjny Racibórz Dolny zostanie zalany wodą za... 50 lat - możemy być pewni, że prędzej nas zaleje potop niż w końcu jakichś polityków i decydentów zaleje krew z powodu tego bezhołowia.

O zbiorniku Racibórz pisano w marcu br.:

"W razie długotrwałych opadów deszczu przyjmie 180 mln metrów sześciennych wody. Na tyle spłaszczy falę powodziową, że Odra nie wystąpi z brzegów nie tylko na Opolszczyźnie, ale także na Dolnym Śląsku. Jego budowa ma ruszyć pod koniec tego roku i zakończyć się w 2014.

Opóźnić inwestycję teoretycznie mogą jeszcze tylko ekolodzy z międzynarodowej organizacji WWF. Inwestor, czyli regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach chcąc zdobyć pozwolenie na budowę, zwrócił się do ministerstwa środowiska o uzyskanie tzw. pozytywnej decyzji środowiskowej.

Wniosek ten został odrzucony po interwencji ekologów, którzy przekonują, że... niedokładnie zbadano siedliska niektórych gatunków przyrodniczych na terenie planowanego zbiornika.

- Minister tą decyzję ma podjąć w połowie maja i powinna ona być pozytywna. To da nam zielone światło - mówi Rafał Łagosz z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach.

Do 20 lipca ma być gotowy projekt budowlany a pierwsze prace ruszą kilka miesięcy później. Kosztować będzie ponad 1,3 miliarda złotych."


Tak to w Polsce za sprawą zagranicznych organizacji pseudo-ekologicznych troszczymy się o zabezpieczenie przeciwpowodziowe ludzi oraz prawidłową gospodarkę zasobami wodnymi na wypadek zarówno powodzi jak i suszy.

Zamiast słów - dwie relacje filmowe z ostatnich dni: Link 1, Link 2
Apis 24.06.2011 3,206

3 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • K
    kaczor_g
    "Wał został przerwany, rzeka zwolniła i się zamuliła...."
    - kiedyś ktoś mądry wymyślił regulacje i ostrogi, żeby rzeka sama utrzymywała oczekiwaną głębokość teraz ma ją kopać koparka... - tu jak na dłoni widać niezrozumienie czym jest i jaki jest zakres gospodarki wodnej, utrzymania szlaku wodnego i ochrony przeciwpowodziowej

    "Nie należy rzeki dostosowywać do statków, ale statki do rzeki...."
    Idźmy za ciosem, więc:
    - nie należy dostosowywać parametrów autostrady do ciężarówek tylko do samochodów osobowych - patrząc na jakość autostrad chyba to już mamy wdrożone...
    - nie należy dostosowywać torów do kolei dużych szybkości, należy dostosować do 20-30 km/h ... a jaka to oszczędność....

    ręce opadają....
    A już Pani mówiąca o "rzece nieuregulowanej" jest szczytem bezmiaru niekompetencji....
    Szanowna Pani! Rzeka jest uregulowana - (czytaj. zabudowana budowlami regulacyjnymi) - ale jest po prostu zaniedbana . To jest tak jakby Pani chciała szukać garnków w niesprzątanej od 60 lat, cały czas beznadziejnie źle użytkowanej przez niechlujów i leni kuchni - może taka metafora do Pani przemówi.....
    - 24.06.2011 14:22
    • Apis
      Apis
      Idąc jeszcze dalej za ciosem: nie dostosowujmy lotnisk do samolotów... Jak ktoś ma pecha i ma za duży samolot - niech sobie radzi jakoś a najlepiej niech do nas nie lata...

      Rozumując w ten sposób zastanawiam się skąd i którędy przywlekła się do Polski ta umysłowa zaraza... Niby we wszystkim małpujemy Zachód, a tam takiego bałaganu nie ma. Czyli te wszystkie "mądrale" to rodzimy chów... Nic dziwnego że każdy nimi manipuluje jak chce w imię własnych interesów (eko-haraczy). Gratulacje dla reformatorów systemu edukacji. Za kilkanaście lat cała Europa w postępie a my - neandertale... A może Meander-tale...
      - 24.06.2011 14:53
      • D
        darpo23
        troszkę kpiąco dodam , jakie małpowanie Zachodu ?
        my jesteśmy małpą Wschodu
        ekologiczno-ekonomiczną
        - 26.06.2011 22:12
        Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
        Proszę Zaloguj by zagłosować.
        Niesamowite! (0)0 %
        Bardzo dobre (0)0 %
        Dobre (0)0 %
        Średnie (0)0 %
        Słabe (0)0 %
        Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
        Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies