O największej inicjatywie żeglugowej ostatnich lat, jaką jest projekt połączenia Bałtyku z Dunajem, pisaliśmy na naszym portalu kilkakrotnie. Jak się jednak okazuje, inwestycja może nie dojść do skutku z powodu sprzeciwu austriackich ekologów oraz braku środków w słowackim budżecie.
Obecnie największymi lobbystami projektu Odra - Dunaj są Czesi, którzy dzięki tej inwestycji zyskaliby połączenie z portami Bałtyku, Morza Czarnego i Północnego. Od dłuższego czasu na stronach Ministerstwa Infrastruktury i w czasopismach branżowych można dowiedzieć się o posiedzeniu kolejnej polsko-czeskiej komisji, która debatowała na temat kanału Odra-Dunaj. Tymczasem tak naprawdę o powodzeniu całego przedsięwzięcia zdecydują nie Czesi i nie Polacy, ale Austriacy i Słowacy - a tych nikt niestety o zdanie nie pyta.
O największej inicjatywie żeglugowej ostatnich lat, jaką jest projekt połączenia Bałtyku z Dunajem, pisaliśmy na naszym portalu kilkakrotnie. Jak się jednak okazuje, inwestycja może nie dojść do skutku z powodu sprzeciwu austriackich ekologów oraz braku środków w słowackim budżecie.
Obecnie największymi lobbystami projektu Odra - Dunaj są Czesi, którzy dzięki tej inwestycji zyskaliby połączenie z portami Bałtyku, Morza Czarnego i Północnego. Od strony polskiej oczekuje się modernizacji odrzańskiej drogi wodnej, w tym użeglowienia najtrudniejszego, górnego odcinka Odry: od Kędzierzyna do czeskiej granicy. W okolicach Ostrawy zaczynałby się kanał, łączący Odrę z rzeką Morawą, która wpada do Dunaju na przedmieściach Bratysławy. Według Pragi, powodzenie projektu zależy od dwóch czynników: od rzeczywistego zaangażowania inwestycyjnego Polski (nasz rząd się waha) oraz od decyzji Brukseli odnośnie przyznania na tę inwestycję dotacji - bez środków unijnych o realizacji projektu można zapomnieć.
Od dłuższego czasu na stronach Ministerstwa Infrastruktury i w czasopismach branżowych można dowiedzieć się o posiedzeniu kolejnej polsko-czeskiej komisji, która debatowała na temat kanału Odra-Dunaj. Tymczasem tak naprawdę o powodzeniu całego przedsięwzięcia zdecydują nie Czesi i nie Polacy, ale Austriacy i Słowacy - a tych nikt niestety o zdanie nie pyta.
Pobieżne spojrzenie na mapę wystarczy by zrozumieć, że od Czech nie zależy zbyt wiele, gdyż ten kraj wcale nad Dunajem nie leży. Z kolei ujściowy odcinek rzeki Morawa, którędy Czesi chcą poprowadzić końcowy fragment kanału, znajduje się na obszarze chronionym, a na inwestycje na tym terenie nie zgadzają się austriaccy ekolodzy (Morawa w tym miejscu stanowi granicę słowacko-austriacką).
Istnieją dwa rozwiązania tego problemu. Jednym z nich jest poprowadzenie końcowego odcinka kanału (między Czechami a Dunajem) po równinnym terytorium Dolnej Austrii, gdzie nie spowoduje on konfliktów z przyrodą. Druga alternatywa - to wykopanie kanału po stronie słowackiej równolegle do Morawy oraz równoczesne podniesienie poziomu wody w Dunaju i Morawie przez budowę stopnia wodnego Bratysława - Wolfsthal. W obu przypadkach nie obejdzie się bez zgody Austrii, której w tych wszystkich polsko-czeskich konsultacjach nikt o zdanie nie pyta. A oficjalny Wiedeń wypowiedział się wyraźnie: zgody na budowę stopnia wodnego na Dunaju, ani tym bardziej na użeglowienie granicznej Morawy, nie ma i nie będzie.
W efekcie okazuje się, że tak oczekiwana budowa kanału Odra - Dunaj może skończyć się na papierze. Tym bardziej, że nawet potencjalnie zainteresowana tym projektem Słowacja nie ma w swoim budżecie środków na tę inwestycję. Warto dodać, że Słowacja od dłuższego czasu realizuje własny wariant połączenia Odry i Wisły z Dunajem przez rzekę Wag, jednak z powodu braku finansów projekt jest już o kilka lat opóźniony, mimo i tak odległego terminu realizacji (2030 rok). Jeśli więc polsko-czeska współpraca na rzecz połączenia Bałtyku z Dunajem nie zostanie rozszerzona o stronę austriacką i słowacką, Polska straci tylko środki na ekspertyzy i strategie, z których i tak nie będzie pożytku.
Jakub Łoginow - www.porteuropa.eu
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies