Szanowna Pani Minister Wypych Namiotko, Szanowny Panie Ministrze Grabarczyk,
Szanowny Panie Dyrektorze Karwowski, Szanowny Panie Dyrektorze Sumisławski.
My, dzierżawcy odrzańskich statków śródlądowych z perspektywy ostatnich lat dochodzimy do wniosku iż Państwo i podległe im służby za punkt honoru przyjęli doprowadzenie do totalnej degradacji rzeki Odry i konsekwentnie pomniejszanie roli rzeki Odry w systemie gospodarczym naszego Kraju i systemie śródlądowych dróg wodnych Unii Europejskiej. Aby ratować nasze rodziny przed ubóstwem będziemy zmuszeni niebawem opuścić naszą Odrę i świadczyć swe usługi oraz sprzedawać nabytą wiedzę w krajach, które przyjmą nas z otwartymi rękoma. Mamy prawo do godnego życia i gdy Ojczyzna nam go nie zapewnia - będziemy go szukać poza jej granicami.
Szanowna Pani Minister Wypych Namiotko, Szanowny Panie Ministrze Grabarczyk,
Szanowny Panie Dyrektorze Karwowski, Szanowny Panie Dyrektorze Sumisławski.
My, dzierżawcy odrzańskich statków śródlądowych z perspektywy ostatnich lat dochodzimy do wniosku iż Państwo i podległe im służby za punkt honoru przyjęli doprowadzenie do totalnej degradacji rzeki Odry i konsekwentnie pomniejszanie roli rzeki Odry w systemie gospodarczym naszego Kraju i systemie śródlądowych dróg wodnych Unii Europejskiej.
Rzeka, która dawała i daje chleb setkom osób z nią związanych zawodowo - wymaga szacunku i profesjonalnej opieki aby odwdzięczyć się swą uległością. Świat już dawno zrozumiał role wody w przyrodzie i gospodarce więc stara się nie stracić ani jednego metra kubicznego wody za wyjątkiem naszego Kraju.
Potwierdza się w tym przypadku paradoksalna teza, że tylko kraje biedne są najbardziej rozrzutne. Podległe Państwu służby karmią nas nic nie znaczącymi frazesami o poświęceniu, o ciężkiej pracy, o trudnościach gospodarczych szeroką propagandą i wytyczają nam kolejne kierunki rozwoju polskiej żeglugi śródlądowej.. Cuda się nie zdarzają a obietnice nigdy nie były realizowane.
Środowisko marynarzy śródlądowych i zarazem przedsiębiorców którzy z założenia mają czerpać korzyści z działalności związanej z gospodarczym wykorzystaniem rzeki Odry jakim jest śródlądowy transport wodny są oburzeni, że podległe Ministerstwom i Zarządom służby niewiele sobie robią z ramowego zakresu obowiązków, są opieszałe, nagminnie stosują nadinterpretację przepisów i ustaw, nagminnie zajmują się "drugorzędnymi" intrygami i plotkarstwem oraz bezsensownym szkodzeniu w prowadzeniu działalności przewozowej, nam ostatnim mohikanom żeglugi odrzańskiej.
Kompletny rzeczowy chaos w działaniach na rzecz Odry w Regionalnych Zarządach Gospodarki Wodnej to efekt wieloletnich zaniedbań, zupełnego braku profesjonalizmu, brak regionalnej kooperacji i współpracy Zarządów, co w bezpośredni sposób przyczyniło się do znacznych strat popowodziowych począwszy od roku 1997 po rok 2010.
Nie bez winy są też wojewodowie nadodrzańskich regionów skoro nie są w stanie zadbać o prawidłową politykę wodną na terenach im podległych, starają się nie zauważać błędów s statutowej działalności Zarządów Wodnych.
Coraz częściej Państwo odnawiają temat zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju. To przecież również my, marynarze żeglugi śródlądowej jesteśmy małym, ale za to jakże wiarygodnym ogniwem w zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego Wrocławia. Nie rozumiemy jak można swoimi podstępnymi działaniami skutecznie eliminować najtańszy i ekologiczny środek transportu i lobbować na rzecz drogiego transportu samochodowego i niewydolnego kolejowego.
Już samo określenie nowego oblicza RZGW we Wrocławiu w słowach: "Nowoczesna wizualizacja jest zwiastunem tworzonego programu społecznego, w ramach którego planowane są kampanie społeczne o charakterze informacyjno-edukacyjnym, konsultacje społeczne, a także szereg działań nakierowanych na promocję rzek, traktowanych, nie tylko jako żywioł, ale również jako walor rekreacyjno-turystyczny regionów" jasno i wyraźnie wskazuje gdzie jest miejsce transportowej roli rzeki Odry. Z premedytacją usuwa się krok po kroku każdy ślad o znaczeniu rzeki Odry jako drogi wodnej o znaczeniu strategicznym w powojennej historii naszego kraju.
Lansowany przez dyr. Wrocławskiego R.Z.G.W pomysł na Odrę ogranicza się tylko do turystyki i rekreacji, a Odrę jako arterię transportową XXI wieku postrzega się jako totalne nieporozumienie.
Prosimy o proste wyjaśnienie: jaki obraz polskiej administracji żeglugowej i funkcjonowanie żeglugi śródlądowej jest przedstawiany przez naszych eurodeputowanych w Parlamencie Europejskim, jak jesteśmy postrzegani w europejskim środowisku żeglugowym. Prosimy o wyjaśnienie, co nie pozwala albo przeszkadza w odbudowie i podstawowym funkcjonowaniu polskich śródlądowych dróg wodnych.
Zbliża się miesiąc maj, zbliża się koniec pierwszego półrocza, a Odra Skanalizowana jest ciągle nieprzygotowana do normalnej eksploatacji, kanały śluzowe są ciągle zamulone po przejściu wiosennych wód wezbraniowych i prawie półrocznej przerwie w ruchu statków.
Taka sytuacja jest nie do pomyślenia w bogatych krajach europejskich, ich po prostu nie stać na taką rozrzutność. Tego typu praktyki są domeną krajów biednych i zacofanych gospodarczo. Jak długo będą praktykowane czasochłonne procedury przetargowe dla podstawowej czynności jaką jest utrzymanie (nie podwyższanie) parametrów drogi wodnej.
Jak długo jeszcze będzie trwało okłamywanie nas, polskich podatników, że aby odmulić kilka kanałów śluzowych potrzeba jest ogłoszenie bezsensownego przetargu na usuwanie szkód popowodziowych. Rodzi się pytanie po której powodzi?, czy tej z 1997 czy z roku 2010?
Przecież elita intelektualna Zarządów Wodnych bierze udział w licznych sympozjach i różnego rodzaju szkoleniach w krajach z najbardziej rozwiniętą infrastrukturą hydrotechniczną, miedzy innymi w Holandii, Niemczech czy też ostatnio modnej w rozwijaniu transportu śródlądowego Francji i nie zauważają w jakim stadium jest rodzima żegluga śródlądowa? Czy nie nadeszła jeszcze pora, aby to co zobaczyli na własne oczy zacząć wdrażać na polskich drogach wodnych ?
Każdy dzień zwłoki w uprawianiu żeglugi na Odrze Skanalizowanej to 4500 ton nie przewiezionego węgla dla wrocławskiej elektrociepłowni, każdy dzień przestoju odrzańskiej floty to strata 10000 złotych w budżecie kraju. Niby niewiele, ale w skali sezonu żeglugowego to kwota 12500000 złotych z opłaty za używanie drogi wodnej przez statki tylko przy przewozie węgla.
Jak wspomnieliśmy już wcześniej - bogatych krajów nie stać na tę rozrzutność. A my i nasze rodziny, którzy zastawili swoje życie dla Odry, aby była rzeką szczęścia i odpłacała się dobrobytem powoli popadamy w skrajną biedę, gdyż w taki stan już powoli wchodzimy. Aby ratować nasze rodziny przed ubóstwem będziemy zmuszeni niebawem opuścić naszą Odrę i świadczyć swe usługi oraz sprzedawać nabytą wiedzę w krajach, które przyjmą nas z otwartymi rękoma. Mamy prawo do godnego życia i gdy Ojczyzna nam go nie zapewnia - będziemy go szukać poza jej granicami.
Niestety, większość z nas bojąc się polskiego piekiełka już nigdy nie wróci na Odrę więc niech to będzie przestrogą i wskazówką na przyszłość. Chyba, że w Waszych dążeniach o to właśnie chodzi więc powinni Państwo to jasno powiedzieć wszystkim - wyborcom, podatnikom, przedsiębiorcom i parlamentarzystom a także odpowiednim organom Unii Europejskiej.
N.S. Ekotrans, Szczepaniec Andrzej
Tur - 61 Śródlądowy Transport Wodny, Kijak Stanisław
MBM Transport Wodny s.c. Guździoł Bogdan
Soł-Trans, Sołtysek Marian
KMS Transport Śródlądowy s.c. Kot Robert, Mańkowski Leszek
Nurt Transport Wodny, Drożyner Szymon
Aligatrans Stanisław Kęskiewicz
Statek Trans Gaweł Czesław,
Tur-78 Jasnowski Mirosław,
Tur-Trans s.c. Transport Wodny Stawinoga Stanisław,
Tur-19 s.c. Niemiec Władysław,
Srodladowy transport Wodny P.T. Pskit Bogdan
Top Trans Lemański Wojciech,
Trans Biz-69 Paliwoda
Port Opole Cwaliński Jerzy
Goltrans Golemo Władysław
Euro Trans-Port Jacek Bozym - Wrocław
Włodzimierz Kapeluszny. kapitan żeglugi śródladowej, wiceprzewodniczący Rady krajowej KP-H OIG.
Kpt.ż.ś. Janusz Miszewski - Ekonomista transportu - Przewodniczący Terenowej Komisji Egzaminacyjnej przy Dyrektorze Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Gdańsku
Czesław Szarek - "Dommil" - Transport śródlądowy - Kędzierzyn-Koźle
Związek Polskich Armatorów Śródlądowych popiera "List otwarty dzierżawców odrzańskiej floty"
Inicjatywa wpisuje się w ogólną strategię działań Związku podejmowanych na rzecz przywrócenia stanu technicznego zgodnego z wydanymi przez państwo zasadami klasyfikacji dróg wodnych. Sankcjonowanie autorytetem Państwa łamania ustanowionego przez siebie prawa nie mieści się w kategoriach konstytucyjnie określonego państwa prawnego.
Z poważaniem,
Prezes ZPAŚ
Zbigniew Garbień
Wrocław dn. 19.04.2011
Kto chciałby zostać sygnatariuszem tego "listu otwartego", utożsamia się ze stanowiskiem wyrażonym w jego treści i chce wesprzeć swoim podpisem autorów - proszę o przesłanie na adres naszej strony internetowej - team@zegluga-rzeczna.pl - swoje dane (nazwisko i imię, nazwa firmy). Na bieżąco uaktualnię listę sygnatariuszy.
Kapitan Statku
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies