Z każdego miliarda na drogi, 100 mln przeznaczone na ekologię

13.04.2011
Co najmniej 100 mln zł z każdego miliarda na drogi przeznaczane jest na ochronę środowiska. Ale i tak budowy są wstrzymywane na wiele miesięcy. Dyrektywy ptasia czy siedliskowa to przepisy, których drogowcy muszą przestrzegać od wejścia do Unii. Bez tego nie mieliby szans na wielomilionowe unijne dotacje. Problem jednak narasta bo 20 proc. powierzchni Polski to obszary Natura 2000, a kolejne 15 proc. to tzw. korytarze ekologiczne, które zapewniają zwierzętom swobodne przemieszczanie. Na budowie kilku odcinków dróg ekspresowych w całej Polsce prace już wstrzymano albo za chwilę zostaną wstrzymane.

Przyrodnicy nie chcą komentować opisywanych przez nas przypadków, niektórzy nieoficjalnie mówią, że obszarów Natura 2000 jest zbyt dużo (łącznie blisko 1000). Nieliczni przyznają, że drogowcy mają nieco racji.

Co najmniej 100 mln zł z każdego miliarda na drogi przeznaczane jest na ochronę środowiska. Ale i tak budowy są wstrzymywane na wiele miesięcy. Dyrektywy ptasia czy siedliskowa to przepisy, których drogowcy muszą przestrzegać od wejścia do Unii. Bez tego nie mieliby szans na wielomilionowe unijne dotacje. Problem jednak narasta bo 20 proc. powierzchni Polski to obszary Natura 2000, a kolejne 15 proc. to tzw. korytarze ekologiczne, które zapewniają zwierzętom swobodne przemieszczanie.

Na grudniowym Polskim Kongresie Drogowym Tomasz Podgajniak z firmy CDM wyliczył, że nawet 1,2 tys. km dróg może przecinać obszary Natura 2000, a 1 tys. km - korytarze ekologiczne.

- Średni koszt urządzeń związanych z ochroną środowiska to ok. 10 proc. wartości kontraktu na budowę drogi - mówi Marcin Hadaj, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Jeżeli więc GDDKiA buduje A2 z Łodzi do Warszawy za blisko 3 mld zł, to ok. 300 mln zł wynosi koszt inwestycji chroniących środowisko. Jeszcze więcej, bo jedną czwartą kosztów inwestycji wartej 1,3 mld euro, wydaje spółka Autostrada Wielkopolska, która buduje trasę A2 do Świecka. Powstanie na niej 16 dużych przejść dla zwierząt. Dwa z nich, wiadukty za 20 mln zł każdy, zostaną zbudowane dlatego, że kilka lat temu przeszedł tamtędy zaczipowany wilk. Do tego budowane jest 48 przepustów dla płazów i 71 dla małych zwierząt. Ponieważ rozpoczął się sezon migracji płazów i gadów, na 17 km ustawiono pułapki zabezpieczające traszki i żaby przed wejściem na plac budowy. W zeszłym roku schwytano i przeniesiono w bezpieczne miejsca 13 tys. osobników.

Na A2 prace trwają, ale drogowcy nie wszędzie mają już tyle szczęścia. Na budowie kilku odcinków dróg ekspresowych w całej Polsce prace już wstrzymano albo za chwilę zostaną wstrzymane.

1) Pod koniec marca przerwano prace przy zachodniej obwodnicy Poznania (S11), która miała być gotowa na Euro 2012. Trasa przebiega przez dolinę rzeczki Samicy, która znajduje się w obszarze Natura 2000. Swoje ostoje ma tam kilkanaście gatunków ptaków, dla których zaczął się okres lęgowy. - Decyzja środowiskowa wydana przez Regionalna Dyrekcję Ochrony Środowiska jest bezwzględna: od końca marca do września nie możemy nic robić - mówi Piotr Chodorowski, wicedyrektor GDDKiA w Poznaniu.

2) Na budowie obwodnicy Bojanowa i Rawicza (odcinek drogi ekspresowej S5 z Poznania do Wrocławia) trasa przetnie las. W tym miesiącu drogowcy dostaną pozwolenie na budowę i... będą czekać na zakończenie okresu lęgowego żyjącego tam ptactwa.

3) Roboty wstrzymano także w miejscu przecięcia Narwi przez drogę ekspresową S8 Jeżewo - Białystok. To ze względu na chronione gatunki ryb. W korycie rzeki nic nie można robić od 1 marca do 10 lipca.

4) Przy drodze S8 z Oleśnicy do Sycowa orły bieliki mają trzy gniazda w odległości kilkuset metrów od planowanej trasy. - W przypadku złożenia w gnieździe jaj należy wstrzymać prace, które powodują hałas do końca lipca. A przy budowie hałas jest zawsze - mówi Joanna Borkowska, rzeczniczka GDDKiA we Wrocławiu. - Jeszcze nie rozpoczęliśmy prac, bo czekamy na pozwolenie na budowę, więc problemu na razie nie mamy. Ale liczymy, że w sytuacji, gdy budowa się rozpocznie, a orły złożą jaja, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zmieni decyzję - dodaje.

Przyrodnicy nie chcą komentować opisywanych przez nas przypadków, niektórzy nieoficjalnie mówią, że obszarów Natura 2000 jest zbyt dużo (łącznie blisko 1000). Nieliczni przyznają, że drogowcy mają nieco racji.

- RDOŚ boi się wydawać decyzje, które byłyby kontrowersyjne z punktu widzenia przyrodników, żeby nie być posądzonym o sprzyjanie inwestycjom - uważa prof. Piotr Tryjanowski, szef Instytutu Zoologii na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu. - Ważniejsze jest to, jak ustala się, gdzie jest obszar chroniony, a gdzie nie. W Anglii i Szwajcarii drogowcy i przyrodnicy układają razem jeden plan strategiczny. A w Polsce to wszystko jest postawione na głowie. GDDKiA wytycza drogę na podstawie planów sprzed ćwierćwiecza, podczas gdy w tym czasie już się ludzie pobudowali czy rozpoczęto inne inwestycje. I nie myśli się wcale o ochronie przyrody, lecz kieruje się własnością gruntów. A Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wytycza osobno obszary chronione bez konsultacji z GDDKiA, mimo że obie dyrekcje są agencjami rządowymi. Zwyczajnie brakuje myślenia strategicznego - mówi prof. Tryjanowski.

źródło: wyborcza.biz
Apis 13.04.2011 2,580

3 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • B
    Bukszpryt
    Ten przykład pokazuje, że alternatywą ekologiczną w transporcie moga być szlaki żeglugi śródlądowej.
    To, co powoduje bezsenne noce w resorcie infrastruktury może być światełkiem w tunelu dla żeglugi w kraju.
    - 13.04.2011 14:45
    • marek56
      marek56
      Ale żeglugi śródlądowej też nie lubią. Drogi wodne też stanowią zagrożenie dla środowiska. Bo ryby nie mogą swobodnie pływać (stopnie wodne), bo bobry nie mogą swobodnie ryć nor w wałach, bo rzadkie roślinki w wodzie i na brzegu, bo rzadkie owady, bo... i tak można mnożyc tych bo...
      Tak, że z tym światełkiem w tunelu jest różnie. Niby go widać, ale jakieś takie wątłe i co chwila gaśnie.
      Pozdrawiam
      Marek
      Pozdrawiam
      - 13.04.2011 15:46
      • Apis
        Apis
        Światełkiem w tunelu okazuje się najczęściej .... reflektor lokomotywy ciągnąca pociąg pełen ekologów... Rozjedzie nas niechybnie jeśli staniemy na drodze. Człowiek to według nich rak toczący planetę.

        Dlaczego więc nie idą tym tunelem pieszo, boso i odziani w zgrzebny wór.... Niemieckie moro, Martensy z "Echtes Leder" zabitego cielaka, komóry składane rękoma biednych dzieci z Azji.... To ich nie parzy w mózg?
        - 13.04.2011 20:14
        Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
        Proszę Zaloguj by zagłosować.
        Niesamowite! (0)0 %
        Bardzo dobre (0)0 %
        Dobre (0)0 %
        Średnie (0)0 %
        Słabe (0)0 %
        Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
        Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies