Stowarzyszenie Absolwentów Zespołu Szkół Zawodowych Żeglugi Śródlądowej, walczące o przywrócenie szkoły, którą kończyli, zyskało wczoraj wsparcie wojewody Krzysztofa Grzelczyka. Ten zaapelował wczoraj do radnych miejskich, by ze względu na wrocławską tradycję w tej dziedzinie, a także opinie przedstawicieli środowisk żeglugowych, otworzyli takie technikum. Tymczasem do tego pomysłu nie palą się ani urzędnicy magistratu, ani miejscy radni.
Stowarzyszenie Absolwentów Zespołu Szkół Zawodowych Żeglugi Śródlądowej, walczące o przywrócenie szkoły, którą kończyli, zyskało wczoraj wsparcie wojewody Krzysztofa Grzelczyka. Ten zaapelował wczoraj do radnych miejskich, by ze względu na wrocławską tradycję w tej dziedzinie, a także opinie przedstawicieli środowisk żeglugowych, otworzyli takie technikum. Tymczasem do tego pomysłu nie palą się ani urzędnicy magistratu, ani miejscy radni.
- Dostaliśmy ekspertyzę w tej sprawie sporządzoną na podstawie zapotrzebowania rynkowego na pracowników żeglugi śródlądowej. Wynika z niej, że do 2011 roku nie będzie większego zapotrzebowania na absolwentów takiego technikum. Otwierając je, kształcilibyśmy przyszłych bezrobotnych - przekonuje Jarosław Krauze, szef Klubu Radnych Rafała Dutkiewicza.
żródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
---
Niemal dokładnie to samo mówiono kilka lat temu likwidując technika i licea zawodowe a tworząc licea profilowane. Dziś wszyscy się z tego dziwacznego pomysłu wycofują. Licea profilowane okazały się klapą - aby maturę po nich zdać potrzebna była "Amnestia Giertycha", a zawodu nie uczą zupełnie. Czy to nie jest również wylęgarnia bezrobotnych ?
Skoro możemy kształcić bezrobotnych w liceach profilowanych "techników usług gastronomicznych" na potrzeby np. angielskiego rynku zmywaków restauracyjnych lub "techników usług fryzjerskich" (ostrzenie nożyczek i brzytew we Francji?) - to dlaczego nie możemy kształcić techników żeglugi, którzy z pocałowaniem w rękę znajdą pracę w Niemczech, Holandii i Belgii? Skoro w Polsce transport śródlądowy - oczywiście, jak wszystko - się nie opłaca, to przecież
jesteśmy w Unii a nie na Saharze... W Unii są takie rzeki i kanały, które roją się od statków - ekologicznie bezpiecznych, nie hałasujących i nie smrodzących jak TIR-y, nie wymagających zalewania betonem matki Ziemi, przewożących niemal wszystko tanio, opłacalnie, pewnie i od wieków.... I od zawsze potrzebni są tam ludzie.
Gdyby zamiast likwidować Szkoły Żeglugowe na Bruecknera przekształcono je w Europejskie Centrum Kształcenia Kadr Żeglugi - z pewnością rządy krajów nadreńskich, naddunajskich i nadłabskich wsparliby te działania, a w ślad za tym popłynęłaby unijna forsa, bo takiego centrum nigdzie nie było i ma... We Wrocławiu mielismy gotowe: z wyposażonymi pracowniami specjalistycznymi, warsztatami, basenem krytym, internatem, salą kinową, stadionem, statkiem szkolnym rdzewiejącym teraz w rękach dyletantów. Coż za krótkowzroczność i marnotrawstwo.... A przecież Wrocław tak pragnie brylować w Zjednoczonej Europie....
No cóż... mamy takich radnych i takie władze "oświatowe" w Samorządzie. Byle do następnych wyborów samorządowych i byle znów na stołeczek. Tanio, szybko, bezpiecznie, bez gwałtownych przejść.... Jak żegluga na Zachodzie.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies