Wojewoda wrocławski chce żeglugi

18.01.2007
Stowarzyszenie Absolwentów Zespołu Szkół Zawodowych Żeglugi Śródlądowej, walczące o przywrócenie szkoły, którą kończyli, zyskało wczoraj wsparcie wojewody Krzysztofa Grzelczyka. Ten zaapelował wczoraj do radnych miejskich, by ze względu na wrocławską tradycję w tej dziedzinie, a także opinie przedstawicieli środowisk żeglugowych, otworzyli takie technikum. Tymczasem do tego pomysłu nie palą się ani urzędnicy magistratu, ani miejscy radni.


Stowarzyszenie Absolwentów Zespołu Szkół Zawodowych Żeglugi Śródlądowej, walczące o przywrócenie szkoły, którą kończyli, zyskało wczoraj wsparcie wojewody Krzysztofa Grzelczyka. Ten zaapelował wczoraj do radnych miejskich, by ze względu na wrocławską tradycję w tej dziedzinie, a także opinie przedstawicieli środowisk żeglugowych, otworzyli takie technikum. Tymczasem do tego pomysłu nie palą się ani urzędnicy magistratu, ani miejscy radni.

- Dostaliśmy ekspertyzę w tej sprawie sporządzoną na podstawie zapotrzebowania rynkowego na pracowników żeglugi śródlądowej. Wynika z niej, że do 2011 roku nie będzie większego zapotrzebowania na absolwentów takiego technikum. Otwierając je, kształcilibyśmy przyszłych bezrobotnych - przekonuje Jarosław Krauze, szef Klubu Radnych Rafała Dutkiewicza.

żródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

---
Niemal dokładnie to samo mówiono kilka lat temu likwidując technika i licea zawodowe a tworząc licea profilowane. Dziś wszyscy się z tego dziwacznego pomysłu wycofują. Licea profilowane okazały się klapą - aby maturę po nich zdać potrzebna była "Amnestia Giertycha", a zawodu nie uczą zupełnie. Czy to nie jest również wylęgarnia bezrobotnych ?

Skoro możemy kształcić bezrobotnych w liceach profilowanych "techników usług gastronomicznych" na potrzeby np. angielskiego rynku zmywaków restauracyjnych lub "techników usług fryzjerskich" (ostrzenie nożyczek i brzytew we Francji?) - to dlaczego nie możemy kształcić techników żeglugi, którzy z pocałowaniem w rękę znajdą pracę w Niemczech, Holandii i Belgii? Skoro w Polsce transport śródlądowy - oczywiście, jak wszystko - się nie opłaca, to przecież jesteśmy w Unii a nie na Saharze... W Unii są takie rzeki i kanały, które roją się od statków - ekologicznie bezpiecznych, nie hałasujących i nie smrodzących jak TIR-y, nie wymagających zalewania betonem matki Ziemi, przewożących niemal wszystko tanio, opłacalnie, pewnie i od wieków.... I od zawsze potrzebni są tam ludzie.

Gdyby zamiast likwidować Szkoły Żeglugowe na Bruecknera przekształcono je w Europejskie Centrum Kształcenia Kadr Żeglugi - z pewnością rządy krajów nadreńskich, naddunajskich i nadłabskich wsparliby te działania, a w ślad za tym popłynęłaby unijna forsa, bo takiego centrum nigdzie nie było i ma... We Wrocławiu mielismy gotowe: z wyposażonymi pracowniami specjalistycznymi, warsztatami, basenem krytym, internatem, salą kinową, stadionem, statkiem szkolnym rdzewiejącym teraz w rękach dyletantów. Coż za krótkowzroczność i marnotrawstwo.... A przecież Wrocław tak pragnie brylować w Zjednoczonej Europie....

No cóż... mamy takich radnych i takie władze "oświatowe" w Samorządzie. Byle do następnych wyborów samorządowych i byle znów na stołeczek. Tanio, szybko, bezpiecznie, bez gwałtownych przejść.... Jak żegluga na Zachodzie.


Apis 18.01.2007 3,640

4 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Wladek
    Wladek
    Tak, to jest bardzo smutne!!! Takie stanowisko osób mniej czy bardziej odpowiedzialnych za rozwój regionu i dalej całego systemu dróg wodnych w Polsce.Lepiej nie dbać o rzeki!!! Niedlugo odplaci się nam licznymi powodziami!!
    A po drugie na kogo mamy liczyć? Na persony , które mysla czy już zaczynać następną kampanię wyborczą, czy za chwilę
    Zobaczycie, że tuż przed wyborami znajdą się "przyjaciele Odry".W tej chwili nie jesteśmy Im potrzebni!!
    Obym się mylił .
    - 19.01.2007 10:27
    • Rysiek Faron
      Rysiek Faron
      A może to jest tak, że o losach szkolnictwa zawodowego decydują Ci, którzy nie mają o tym pojęcia, jakie naprawdę jest zapotrzebowanie na kadrę zawodową w żegludze śródlądowej.
      A skoro nie mają pojęcia, to oficjalnie będą deklarowali, że nie ma takiego zapotrzebowania.
      Ja bym naszą siłę w rozmowach z tymi mało zorientowanymi decydentami budował przede wszystkim na znajomości rzeczy, a wtedy urzędnicy zaczną nas autentycznie słuchać jako autorytetów w tej dziedzinie. Nie atakujmy ich, tylko sprowokujmy do rzeczowych rozmów, popartych analizami rynku pracy. To przecież my, poprzez swoje kontakty mamy szansę dostępu do najistotniejszych informacji, argumentujących w sposób niepodważalny zasadność przywrócenia szkolnictwa na rzecz żeglugi śródlądowej we Wrocławiu. Przed takimi argumentami muszą się ugiąć. Choćby tylko dlatego, że nikt z nich nie zechce wyjść na indolenta. I ja osobiście przyjąłbym taką strategię w jakichkolwiek rozmowach na temat reaktywowania szkolnictwa na Brücknera. Potrzebny tu oczywiście jest określony Zespół Ludzi, którzy by takie rozmowy chcieli, a przede wszystkim umieli poprowadzić.
      Nie może być tu mowy o jakiejkolwiek "partyzantce". Wszystkie pomysły związane z tym tematem powinny trafiać "na stół" takiego Zespołu, gdzie podejmowane by były strategiczne posunięcia w stylu: jak rozmawiać, z kim i o czym, i jakich używać argumentów.
      Moja propozycja personalna powołania takiego Zespołu to koledzy:
      Andrzej Ogonek i Andrzej Podgórski - jako najbardziej zorientowani w sprawach szkolnictwa, a poza tym potrzebujemy w takim Zespole kogoś z predyspozycjami do dyplomacji i erudycji, a z całym szacunkiem do Wszystkich Kolegów, nie ma wśród nas lepszego nad Andrzeja Podgórskiego. Musi nasze stanowisko prezentować ktoś, kto posiadł umiejętność werbalnego kontaktowania się z ludźmi. Wiem, że mogę tym stwierdzenie kogoś urazić, ale niestety bardzo niewielu posiada taką umiejętność. Zarozumiale, ale przede wszystkim kompetentnie stwierdzam, że coś na ten temat mi wiadomo.
      Mam cichą nadzieję, że uda mi się sprowokować kolegów do zabrania głosu na poruszony temat. Ja ze swojej strony deklaruję, że jeśli ponownie powstanie Technikum Żeglugi Śródlądowej, w którym młodzi po szkole gimnazjalnej będą mogli w normalnym trybie nauczania zdobywać maturę, to dołożę wszelkich starań, żeby z terenu Zielonej Góry (gdzie obecnie mieszkam) skompletować przyjemniej jedną klasę.

      Z żeglarskim pozdrowieniem
      Rysiek Faron
      - 19.01.2007 13:46
      • x5
        x5
        Ahoj Ryszardzie!
        Jako nieobecny / na spotkaniu Zarzadu w dniu 13 stycznia / i nie majacy racji a nawet szans ich przedstawienia chce opublikowac e-maila jakiego na kilka dni przed spotkaniem wyslalem do Prezesa Stowarzyszenia z prosba o odczytanie tego i zgloszenia pod dyskusje.
        Niestety tak sie jednak nie stalo.
        Cytuje :
        "Czesc Waldek!
        Jak wiesz nie bede mogl przyjechac 13 stycznia na spotkanie Zarzadu do Wroclawia.Chcialbym ta droga przekazac moje postulaty pod dyskusje.Potraktuj je jako formalne wnioski zgloszone przez mnie :
        I/
        1.W związku z ustanowieniem funkcji "rzecznika medialnego" i nie obsadzeniem go - zgłaszam wniosek o nadanie Andrzejowi Podgorskiemu uprawnień do nawiązywania kontaktów, wysyłania e-maili (z informacją np. o statutowych celach Stowarzyszenia) do innych organizacji, fundacji, firm, osób prywatnych, grup samorządowych itd.
        2. Andrzej jest w Polsce a nie - jak znaczna część szefów Zarządu - za granicą.
        3.A.Podgorski w porozumieniu z Zarządem powinien pisać w jego imieniu oficjalne teksty poprawną polszczyzną połączoną ze znajomością zagadnień żeglugowych.
        4.Orientuje sie on w sprawach związanych ze specyfiką Internetu, przepływie informacji i tą drogą kontaktować się z Zarządem aby wspierać (a nie nadzorować) Oficjalny organ Stowarzyszenia w Internecie.
        5. Nie musi to być koniecznie stanowisko "rzecznika" - wystarczy, że Zarząd udzieli mu swoich delegacji .
        6. Stanowisko to nie ma nic wspólnego z administrowaniem stroną, redagowaniem biuletynu itp. choć może te dziedziny wspierac.
        II/
        Proponuje powolac Pania Monike Serewe / wnuczke zmarlej niedawno nauczycielki j.polskiego z TZS Stanislawy Inglot /do pomocy w pracy sekreteriatu Zarzadu Stowarzyszenia.
        III/
        ............... Byly jeszcze dalsze postulaty, ale nie chce wywolywac ponownej sprzeczki publikujac je w internecie...................."

        Mysle, ze zgadzamy sie w 100 % kto powinien nas reprezentowac.
        PS.
        Jezeli Andrzej wyrazi zgode to jest szansa powolania Go na przedstawiciela Stowarzyszenia do wspolpracy z dyr.Urzedu Zeglugi, ktoremu rowniez lezy na sercu szkolenie zawodowe w stolicy Dolnego Slaska.

        Pozdrawiam z Berlina
        Jozek Wegrzyn
        - 19.01.2007 17:30
        • grundi68
          grundi68
          właściwie jest to sprawa czysto lokalna i raczej sentymentalna ;macie po prostu świra na punkcie swojej szkoły i to jest pozytywne ale mało racjonalne bo są jeszcze dwie szkoły żeglugi rzecznej - w Koźlu i Nakle,a więc nie grozi nam niedosyt kadr zwłaszcza zważywszy na mizerię naszych dróg wodnych.Sad
          - 07.02.2007 16:40
          Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
          Proszę Zaloguj by zagłosować.
          Niesamowite! (0)0 %
          Bardzo dobre (0)0 %
          Dobre (0)0 %
          Średnie (0)0 %
          Słabe (0)0 %
          Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
          Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies