Zgodnie z ogłoszeniem przez RZGW Wrocław otwarciem odcinka Odry skanalizowanej od Koźla do Brzegu dla żeglugi przy głębokości tranzytowej 130cm. Bizon 114 w dniu 30.03.2011 zainaugurował "przetarcie szlaku żeglownego" od portu w Choruli do śluzy Zwanowice. Barka pchana o zanurzeniu 1,00 m nie sprawiała większych przeszkód przy pokonaniu tego odcinka w przeciwieństwie do zanurzenia pchacza przy pokonywaniu zamulonych kanałów śluzowych. Dodatkową trudność sprawiało pokonanie stopnia wodnego Dobrzeń Wielki przez małą komorę śluzy, a właściwie samo wyciągnięcie barki z komory śluzy. Gdyby nie pomoc całej zmiany pracowników stopnia wodnego oraz pomoc pracowników Navigi remontujących górną głowę śluzy pociągowej ta trudna sztuka przeprowadzenia pierwszej barki z pewnością nie powiodła by się. Z tego wynika że przejazd przez małą komorę zestawów załadowanych na pełne zanurzenie jest z góry skazany na niepowodzenie bez pomocy dodatkowego pchacza w dolnym stanowisku.Zgodnie z ogłoszeniem przez RZGW Wrocław otwarciem odcinka Odry skanalizowanej od Koźla do Brzegu dla żeglugi przy głębokości tranzytowej 130cm. Bizon 114 w dniu 30.03.2011 zainaugurował "przetarcie szlaku żeglownego" od portu w Choruli do śluzy Zwanowice. Barka pchana o zanurzeniu 1,00 m nie sprawiała większych przeszkód przy pokonaniu tego odcinka w przeciwieństwie do zanurzenia pchacza przy pokonywaniu zamulonych kanałów śluzowych.

Dodatkową trudność sprawiało pokonanie stopnia wodnego Dobrzeń Wielki przez małą komorę śluzy, a właściwie samo wyciągnięcie barki z komory śluzy. Gdyby nie pomoc całej zmiany pracowników stopnia wodnego oraz pomoc pracowników Navigi remontujących górną głowę śluzy pociągowej ta trudna sztuka przeprowadzenia pierwszej barki z pewnością nie powiodła by się.

Z tego wynika że przejazd przez małą komorę zestawów załadowanych na pełne zanurzenie jest z góry skazany na niepowodzenie bez pomocy dodatkowego pchacza w dolnym stanowisku.

Budzi również zdziwienie ogłoszenie w końcu przetargu na usunięcie zamuleń w kanałach śluzowych stopni wodnych - nie sam fakt podjęcia się tych prac w dość przeciągniętym czasie od przeprowadzonych sondowań - lecz zakwalifikowanie tych prac w przedziale "Usuwanie skutków popowodziowych".

Prace tego typu były przeprowadzone po ubiegłorocznej, majowej powodzi i nie przypominam sobie, aby po tym czasie do tegorocznej wiosny takie zjawisko ponownie nastąpiło. Z pewnością przedłuży to samą procedurę przetargową oraz zawyży zakres oraz sam czas prac pogłębiarskich które pod tym tytułem zostały zakwalifikowane. Zjawiska, które w tej chwili występują to zwyczajowe zamulenia powstające po przejściu wiosennych wód wezbraniowych i potęgowane brakiem ruchu statków, który przy takim podejściu właściciela drogi wodnej wcześniej czy później ustanie całkowicie.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies