Absolwenci Szkół Żeglugi Śródlądowej walczą o technikum. Firma Odratrans jest w stanie zatrudnić od ręki nawet kilkudziesięciu marynarzy o specjalności technik żeglugi śródlądowej. Tymczasem urzędnicy nie widzą sensu wskrzeszenia takiej placówki we Wrocławiu.
- Skoro urzędnicy nie widzą potrzeby otwarcia tej szkoły, będziemy przekonywać radnych - zapewnia Waldemar Rybicki - Prezes Stowarzyszenia Absolwentów Szkół Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu. W czwartek radni na sesji będę głosowali powstanie 15 techników. Wśród nich nie ma Technikum Żeglugi Śródlądowej, które istniało we Wrocławiu ponad 58 lat. Zostało zlikwidowane razem z innymi szkołami starego typu po ostatniej reformie kilka lat temu.
Ważna matura
- W ubiegłym roku otworzyliśmy dwie klasy na poziomie zasadniczej szkoły zawodowej: monter budownictwa wodnego i monter kad.ubów okrętowych - przypomina Lilla Jaroń, dyrektor wydziału edukacji w urzędzie miasta. - Do tego jedną klasę szkoły policealnej o specjalności technik żeglugi śródlądowej. Zgłosiło się po kilku chętnych. Nie było zainteresowania, więc klasy nie powstały.
Stowarzyszenie Absolwentów Szkół Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu, które zabiega o reaktywację swojej szkoły, tłumaczy, że zainteresowania nie było z kilku powodów. - Po pierwsze: absolwentom gimnazjum i ich rodzicom zależy na szkole, która oprócz zawodu daje maturę - wylicza Waldemar Rybicki, prezes Stowarzyszenia. - A po drugie: do szkoły policealnej idą ci, którzy z powodu niezdanego egzaminu dojrzałości chcą jakoś przeczekać rok i podejść do niego jeszcze raz. To na pewno nie jest sposób na zdobycie zawodu marynarza.
Dyrektor jest gotowy
Armatorzy twierdzą, że zapotrzebowanie na absolwentów technikum żeglugi śródlądowej jest duże. - U mnie na barkach pływa 36 ludzi, a chętnie zatrudniłbym następnych 10 kapitanów - mówi armator Zbigniew Deniusz. Firma Odratrans twierdzi, że już teraz mogłaby przyjąć nawet 60 młodych marynarzy. Wrocławskie stowarzyszenie chciałoby utworzyć przede wszystkim klasę technika żeglugi śródlądowej. Miałaby się mieścić w Zespole Szkół nr 18 przy ul. Młodych Techników. Piotr Lusar, wicedyrektor zespołu, zapewnia, że nie byłoby problemu z kadrami. Potrzebna jest jednak decyzja urzędników i radnych. 15.01.2007 przedstawiciele stowarzyszenia spotkali się z urzędnikami wydziału edukacji.
- Mieliśmy wrażenie spławiania - mówi otwarcie Rybicki.
Jaroń jest zdziwiona takim odbiorem.
- Wśród 70 najbardziej poszukiwanych przez pracodawców zawodów we wrocławskich biurach pracy nie było marynarza - zauważa. - W tym roku zobaczymy, jakie w ogóle będzie zainteresowanie młodzieży tym typem szkół. A dyrektor placówki przy Młodych Techników będzie mógł otworzyć za dwa lata klasę żeglugi uchwałą rady pedagogicznej za zgodą urzędu.
Wtorek, 16 stycznia 2007
Anna Gabińska - Fot. Janusz Wójtowicz
SłOWO POLSKIE GAZETA WROCłAWSKA
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies