W związku z opublikowaniem znanej juz nam (dzięki Markowi Zawadce) mapy, na której specjaliści z Niemiec przedstawili Odrę i Łabę od Aken do Czech jako rzeki przeznaczone wyłącznie dla turystyki wodnej (a nawet do renaturyzacji) - Czesi chcą protestować u ministra transportu RFN Ramsauera oraz Kanclerz Merkel, a także napisać do Ministerstwa Spraw Zagranicznych RFN. Decyzja w Niemczech zapadnie do 15.04.2011 r.
A tymczasem czeska strona poinformowała, iż Polska wycofuje się z projektu Dunaj-Odra-Łaba. Odra w Polsce nie jest częścią TEN-T, ponieważ według strony polskiej nie może być przebudowana do IV klasy żeglowności i pozostaje tylko w III klasie (najwyraźniej na zawsze). 
W związku z opublikowaniem znanej juz nam (dzięki Markowi Zawadce) mapy, na której specjaliści z Niemiec przedstawili Odrę i Łabę od Aken do Czech jako rzeki przeznaczone wyłącznie dla turystyki wodnej (a nawet do renaturyzacji) - Czesi chcą protestować u ministra transportu RFN Ramsauera oraz Kanclerz Merkel, a także napisać do Ministerstwa Spraw Zagranicznych RFN. Decyzja w Niemczech zapadnie do 15.04.2011 r. Jak informuje Jiri Aster z Firmy "Czesko-Saksońskie Porty" - Czesi chcą ponadto interpelować w parlamencie Europejskim. Nowym Wiceprezydentem EBU (European Barge Union) został wybrany Lubosz Fojtu z Czech. Z Luboszem i kolegami z Czech ściśle współpracuje Zbigniew Garbień ze Związku Polskich Armatorów Śródlądowych. Byłoby więc dobrze skoordynować działania Polski i Czech.

A tymczasem czeska strona poinformowała, iż Polska wycofuje się z projektu Dunaj-Odra-Łaba. Odra w Polsce nie jest częścią TEN-T, ponieważ według strony polskiej nie może być przebudowana do IV klasy żeglowności i pozostaje tylko w III klasie (najwyraźniej na zawsze). IV klasa jest warunkiem niezbędnym dla włączenia drogi wodnej do sieci TEN-T. Choć zasugerowano, aby strona Polska poczekała na wynik międzynarodowych badań, które powinny być opublikowane nie później niż do roku 2013., to strona Polska zastrzegła, że ze swojego stanowiska nie zamierza się wycofać.
Z Ministerstwa Infrastruktury dotarła także informacja, że ze względów "naturalnych" zaproponowane do AGN śródlądowe drogi wodne przebiegające przez terytorium Polski nie spełniają wymogów żeglowności minimum IV klasy. Stąd umowa AGN nie może być podpisana przez Polskę. Polska będzie mogła podpisać tę umowę, o ile załącznik do konwencji AGN dotyczący Polski zostanie zmieniony. Warunkiem podpisania umowy AGN jest włączenie do umowy polskich śródlądowych dróg wodnych III klasy i uznanie ich za drogi wodne o znaczeniu europejskim.
Zważywszy, że w Polsce rozpatruje się ewentualność rozwiązania struktur RZGW i przekazania gospodarowania wodami wojewodom (ministrowi MSWiA) - dojdzie zapewne do całkowitego "rozwodnienia" problemów związanych z polskim transportem śródlądowym. Tym bardziej celowe są wszelkie akcje promujące żeglugę śródlądową właśnie w lokalnych społecznościach. To najczęściej właśnie tam mają dość ciężarówek gnających ulicami ich miast, dość hałasu i zanieczyszczeń oraz kosztów związanych z permanentną naprawą dróg - nawet dopiero co zbudowanych.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies