Polska pozostanie żeglugową "czarną dziurą"?

10.03.2011
W związku z opublikowaniem znanej juz nam (dzięki Markowi Zawadce) mapy, na której specjaliści z Niemiec przedstawili Odrę i Łabę od Aken do Czech jako rzeki przeznaczone wyłącznie dla turystyki wodnej (a nawet do renaturyzacji) - Czesi chcą protestować u ministra transportu RFN Ramsauera oraz Kanclerz Merkel, a także napisać do Ministerstwa Spraw Zagranicznych RFN. Decyzja w Niemczech zapadnie do 15.04.2011 r.

A tymczasem czeska strona poinformowała, iż Polska wycofuje się z projektu Dunaj-Odra-Łaba. Odra w Polsce nie jest częścią TEN-T, ponieważ według strony polskiej nie może być przebudowana do IV klasy żeglowności i pozostaje tylko w III klasie (najwyraźniej na zawsze).

W związku z opublikowaniem znanej juz nam (dzięki Markowi Zawadce) mapy, na której specjaliści z Niemiec przedstawili Odrę i Łabę od Aken do Czech jako rzeki przeznaczone wyłącznie dla turystyki wodnej (a nawet do renaturyzacji) - Czesi chcą protestować u ministra transportu RFN Ramsauera oraz Kanclerz Merkel, a także napisać do Ministerstwa Spraw Zagranicznych RFN. Decyzja w Niemczech zapadnie do 15.04.2011 r. Jak informuje Jiri Aster z Firmy "Czesko-Saksońskie Porty" - Czesi chcą ponadto interpelować w parlamencie Europejskim. Nowym Wiceprezydentem EBU (European Barge Union) został wybrany Lubosz Fojtu z Czech. Z Luboszem i kolegami z Czech ściśle współpracuje Zbigniew Garbień ze Związku Polskich Armatorów Śródlądowych. Byłoby więc dobrze skoordynować działania Polski i Czech.

A tymczasem czeska strona poinformowała, iż Polska wycofuje się z projektu Dunaj-Odra-Łaba. Odra w Polsce nie jest częścią TEN-T, ponieważ według strony polskiej nie może być przebudowana do IV klasy żeglowności i pozostaje tylko w III klasie (najwyraźniej na zawsze). IV klasa jest warunkiem niezbędnym dla włączenia drogi wodnej do sieci TEN-T. Choć zasugerowano, aby strona Polska poczekała na wynik międzynarodowych badań, które powinny być opublikowane nie później niż do roku 2013., to strona Polska zastrzegła, że ze swojego stanowiska nie zamierza się wycofać.

Z Ministerstwa Infrastruktury dotarła także informacja, że ze względów "naturalnych" zaproponowane do AGN śródlądowe drogi wodne przebiegające przez terytorium Polski nie spełniają wymogów żeglowności minimum IV klasy. Stąd umowa AGN nie może być podpisana przez Polskę. Polska będzie mogła podpisać tę umowę, o ile załącznik do konwencji AGN dotyczący Polski zostanie zmieniony. Warunkiem podpisania umowy AGN jest włączenie do umowy polskich śródlądowych dróg wodnych III klasy i uznanie ich za drogi wodne o znaczeniu europejskim.

Zważywszy, że w Polsce rozpatruje się ewentualność rozwiązania struktur RZGW i przekazania gospodarowania wodami wojewodom (ministrowi MSWiA) - dojdzie zapewne do całkowitego "rozwodnienia" problemów związanych z polskim transportem śródlądowym. Tym bardziej celowe są wszelkie akcje promujące żeglugę śródlądową właśnie w lokalnych społecznościach. To najczęściej właśnie tam mają dość ciężarówek gnających ulicami ich miast, dość hałasu i zanieczyszczeń oraz kosztów związanych z permanentną naprawą dróg - nawet dopiero co zbudowanych.
Apis 10.03.2011 11,642

30 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • koj
    koj
    Jest świetnie, jednak chcę wiedzieć kto się podpisal pod wnioskiem o wycofaniu się z projektu kanału D-O-L.
    (jeśli taki powstał)
    Jako obywatel III RP chcę też wiedzieć kto się podpisał pod propozycją aby polskie drogi wodne spelniały tylko warunki dla III klasy.

    Chcę znać nazwiska tych orłów!!!
    Jeśli ktoś wie gdzie napisać wniosek chętnie to zrobię na podstawie ustawy z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112, poz. 1198).
    Pozdrawiam
    koj
    - 10.03.2011 18:16
    • Apis
      Apis
      Dziś usłyszałem, że cała ochrona p-pow, gospodarka wodna i infrastruktura mają być wzorem PRL zarzadzane centralnie przez MSWiA. Ale sprawa sie rypła, bo Rady Dorzecza są ... pozarzadowe i nie mozna ich podporządkowac wojewodom. Polskie piekiełko dopiero sie zacznie.
      - 11.03.2011 01:09
      • M
        Marek Zawadka
        A ja mam inne pytanie do specjalistów od żeglugi śródlądowej. Bo ja się nie znam jak to mawia oficer Teos. Więc Panowie wyjaśnijcie mi tego newsa? Pan Jankowski i Pan Węgrzyn. Przepraszam, że tak szkolnie, ale pisaliście, że ja w książkach a wy praktycy. Więc dajcie sygnał co o tym sadzicie. Czesi się mylą? Pewnie tak. Biedny Szwejk miał rację.

        PS. Darujmy sobie te gadki o kanałach, odrze itd. Dziś jechałem do Świnoujścia. Od Gorzowa piekna s-3 - nawet nie wiem dlaczego S bo wszystko było na A. Ale obok szczecian 10 km pamięta Alberta Speera ale dalej roboty idą. Kto wstrzymał roboty i przetargi na wielu odcinkach do Lubawki?
        PS1. Litwa, Łotwa, Estonia są w UE? jak my ich wspieramy w komunikacji z UE?
        - 11.03.2011 01:48
        • Apis
          Apis
          Dziś (własciwie wczoraj) miałem okazję obejrzeć fotorelację z realizacji przedsięwzięcia Francuzów - połączenia Sekwany z Północą (żeglugowej) Europy - http://gbk.nazwa....3dl%B1dowy

          Imponujące i należy dodać, że inwestycja (106 km kanału o parametrach 54 m szerokości na 4,5 m głebokości) realizowana jest w 80% z funduszy Unii (w tym Polski). Potrafimy finansować z kieszeni podatnika budowę kanału we Francji a nie potrafimy w Polsce?
          - 11.03.2011 02:04
          • H
            hoodyy
            Jestem od dawna zafascynowany żeglugą, tyle że jako teoretyk marksizmu po studiach mogę to robić jedynie zza biurka.
            Bardzo chwalę sobie ten serwis bo dostarcza mi informacji nie tylko złych i z branży ale także wodniackich.
            Tak się składa, że moja fascynacja żeglugą doprowadziła do wyprowadzki za naszą zachodnia granicę.
            Jeśli mogę jakoś zza miedzy pomóc to proszę o kontakt.
            Pozdrawiam
            hoodyy
            - 11.03.2011 10:02
            • N
              nawigator
              Czy nasze władze nie widzą, że kanał Odra- Dunaj to strategiczne przedsięwzięcie i ogromny krok w przyszłość dla RP... Dlaczego nie ma debaty publicznej na ten temat. Wszyscy wiedzą o autostradach, czasem się coś powie o tzw. morskich korytarzach czy portach. Ale o żegludze śródlądowej, a w szczególności o projekcie Odra- Dunaj informacji jak na lekarstwo.
              Już jesteśmy czarną dziurą na żeglugowej mapie europy, a jak tak dalej pojdzie to nią pozostaniemy na zawsze...
              Tu potrzebny jest lobbing, wielka akcja informacyjna, zaangażowanie polityków- zwłaszcza tych związanych z obszarami, które na budowie kanału skorzystają najwiecej.
              Nasz Portal "Żegluga...." wykonuje wspaniałą robotę w tym zakresie- ale niestety dociera głównie do wąskiego grona osób z żeglugą bezpośrednio związanych....
              - 11.03.2011 10:16
              • koj
                koj
                Dziś (własciwie wczoraj) miałem okazję obejrzeć fotorelację z realizacji przedsięwzięcia Francuzów - połączenia Sekwany z Północą (żeglugowej) Europy

                Kapitanie proszę o tą prezentację na stronie - roześlę ją po wszystkich świętych w Małopolsce.
                Pozdrawiam
                Zbyszek
                - 11.03.2011 13:08
                • Teos
                  Teos
                  Jeżeli chodzi o ten kanał to oczywiście, jak przystało na tak dużą inwestycję, ma on swoją stronę internetową:
                  http://www.seine-nord-europe.com/
                  Warto tam pogrzebać, zwłaszcza w materiałach dla prasy, można znaleźć ciekawe rzeczy takiej jak np. ten film:
                  http://www.vnf.fr/vnf/content.vnf?act...c_id=30989

                  Również ta strona naprawdę jest warta głębszej eksploracji bo np. pod tym linkiem:
                  http://www.vnf.fr/vnf/content.vnf?act...c_id=31740 znajdziecie komplet map dróg wodnych Francji.
                  Będąc przy temacie polecam również:
                  http://www.french-waterways.com/
                  - 11.03.2011 14:12
                  • koj
                    koj
                    Dzięki Teoś!
                    - 11.03.2011 15:49
                    • E
                      ekolog
                      Czy dobrze zrozumiałem ?

                      Ministerstwo rozwoju regionalnego likwiduje żeglugę:
                      http://www.zeglug...admore=865

                      Ministerstwo infrastruktury twierdzi, że to Komisja Gospodarcza ONZ zawyża standardy i stawia warunki:

                      Cytat

                      Warunkiem podpisania umowy AGN jest włączenie do umowy polskich śródlądowych dróg wodnych III klasy i uznanie ich za drogi wodne o znaczeniu europejskim.

                      Ministerstwo środowiska likwiduje RZGW:

                      Cytat

                      w Polsce rozpatruje się ewentualność rozwiązania struktur RZGW i przekazania gospodarowania wodami wojewodom.

                      Wydaje się, że portal powinien zmienić nazwę na:

                      Żegluga Śródlądowa Wczoraj, a entuzjaści na: Towarzystwo Historyków Żeglugi
                      - 12.03.2011 00:29
                      • koj
                        koj
                        Zastanawiająca jest desperacja "polskiego" MRR w sprawie zniszczenia żeglugi śródlądowej i energetyki wodnej. Jeśli chodzi o inne sprawy to nasze MRR i MŚ tuli ogon pod siebie przed UE!
                        - 12.03.2011 14:02
                        • E
                          ekolog
                          @ nawigator - masz rację:
                          W mediach słychać o różnych środkach transportu - o żegludze i inwestycjach z nią związanych nic.
                          Portal spełnia wspaniałą rolę: integruje środowisko, informuje je o ciekawych inicjatywach, jednak informacje pozostają w środowisku.
                          Z pewnością ani politycy, ani dziennikarze są mało poinformowani
                          @ hooddy - pomysł na pomoc podsunął @ nawigator.


                          Wybuch w elektrowni atomowej Fukushima na północy Japonii może pomóc żegludze śródlądowej w Polsce.

                          Wybuch jest skutkiem tragicznego trzęsienie ziemi i postawił cały świat na baczność (m.in. nadzwyczajne posiedzenie rządu w Niemczech).

                          Wybuch oznacz, że elektrownie atomowe, nawet te najbezpieczniejsze japońskie, są nieprzewidywalne.

                          Oznacza to, że to energetyka atomowa jest największym zagrożeniem dla środowiska naturalnego.
                          Rozwój energetyki atomowej ma być przejściowy do chwili rozwoju energetyki z odnawialnych źródeł energii OZE w tym energetyki wodnej.

                          W Polsce premier zapowiedział budowę dwóch, trzech elektrowni atomowych. Budowa jednej elektrowni to koszt ok 10 mld Euro ( wartości z 2005 roku).
                          Za te pieniądze można zrobić wszystkie drogi wodne w Polsce o których mowa w Umowie AGN.

                          Przy ministrze gospodarki powstał specjalny zespół W dniu 6 grudnia 2010 r. pan premier Waldemar Pawlak (...) powołał zarządzeniem nr 3 Zespół Doradczy ds. Rozwoju Energetyki Wodnej.
                          http://orka.sejm....8554o0.pdf

                          Wydaje mi się, że koordynacja działań przez Zespół Doradczy ds. Rozwoju Energetyki Wodnej:
                          - budowa nowych stopni wodnych (dla energetyki wodnej)
                          - przy nich śluz (dla statków żeglugi śródlądowej),

                          pomoże nie tylko marynarzom i energetyce ale:
                          - poprawi także warunki środowiskowe oraz
                          - zabezpieczy ludzi przed powodzią.

                          Może te informacje należy przekazać premierowi Pawlakowi.
                          - 13.03.2011 15:13
                          • M
                            Marek Zawadka
                            Wpływ tsunami na żeglugę śródlądową w Polsce.
                            a na dodatek elektrownie atomowe...
                            Znaczy kiedy w Europie było trzęsienie ziemi? Kiedy może być poza Turcją, Rumunią, Włochami?
                            Obserując to co się dzieje w Japonii jest bardzo przewidywalne. Przyjmiemy założenie, że Japonia nie ma Armii ma samoobronę. Po przegranej wojnie jest 3 gospodarką świata od 40 lat w recesj iPfft do tego zna pojęcie deflacja (nie defloracja - to znają w Indiach - chyba 7 czy 8 gospodarka)
                            Na litość boską. Polska musi wybudować elektownie atomowe. To będzie skok naukowy dla uczelni, cywilizacyjny dla jej absolwentów. Jakoś nie umiem zauważyć zacofania Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii z powodu atomu okielznania. Ba... My mamy oświatę tysiąclecia a Oni nagrody Nobla.
                            PS. Jadąc bokiem od Kołbaskowa do Schwedt zauważylem, że mają dziwne drogi. Niby zima a dziur ni ma. asfalt Smile a już od krajnika do Gorzowa - pomijajac brak odnośników do nowej S-3 (są dziury Pfft) - to jakiś inny asfalt. Z czego to wynika? z trzęsień ziemi? tsunami? miłości do energii atomowej Smile
                            PS1. kasy w naszym Państwie nie ma na nic. mamy drugą Irlandię. Myślmy kategoriami makroekonomicznymi a nie mikromarzeniami
                            - 13.03.2011 21:16
                            • E
                              ekolog
                              Do Marek Zawadka
                              Jak Pan widzi Panie doktorze w wielu wydarzeniach można szukać pozytywnego wpływu na rozwój żeglugi śródlądowej. Namawiam Pana do takiego podejścia. Niniejszy portal poświęcony jest żegludze śródlądowej, a my przecież jesteśmy entuzjastami. Oczywiście możemy:
                              ośmieszać każde działanie,
                              stwierdzać, że są tysiące potrzeb wymagających wsparcia państwa

                              Tylko co tym chcemy osiągnąć ? Z pewnością nie poprawi to sytuacji żeglugi śródlądowej w kraju wręcz odwrotnie. Nie zorientowanym nie wyjaśni jak powinna wyglądać transport wodny a przeciwnikom dostarczy argumentów. Czekam Panie doktorze na konstruktywne wypowiedzi dotyczące rozwoju żeglugi a nie energetyki atomowej.

                              Odnośnie ekonomii. Sądzę, że jest tysiące portali, a także wpływowych ekonomistów i polityków, którzy dyskutują na tematy ekonomiczne. Czy warto na jedynym polskim portalu zajmującym się żeglugą śródlądową zajmować się ekonomią państwa czy świata. To i tak dzieje się wszędzie wkoło. Stan transportu wodnego dowodzi, że nikt z wielkich nie zająknął się do tej pory ani pół słowem o żegludze śródlądowej.

                              Odnośnie ekonomi i żeglugi. Widzę, że nie przekonują Pana pojawiające się nie raz na tej stronie argumenty dowodzące, że gospodarka wodna to żyła złota. Niestety nie zagospodarowana przez państwo.

                              (Zmieniając nieco Pana PS1)
                              Kasę można robić na gospodarce wodnej. Myślmy jak dotrzeć i przekonać o tym decydentów i polityków.
                              - 13.03.2011 22:42
                              • S
                                Szaflik
                                Tu się nie zgadzam.Otóż od roku 966 nieprzerwanie do dzis znajduja się w nasym Państwie pieniądze na finansowanie pewnego pasożyta,pijawki wręcz,lub jak kto woli złosliwej,rakowej narosli...
                                - 13.03.2011 23:11
                                • H
                                  hoodyy
                                  @ ekolog

                                  W porządku to zacznijmy!
                                  Zgadzamy się, że ten portal nie wystarczy do informowania szerokich mas społeczeństwa o tej tematyce. Jest on jednak dobrym punktem wyjścia. Z treści publikowanych na tym portalu można zacząć coś propagować. Jednak zaobserwowałem dość często subiektywizm w podawaniu informacji, a nawet zwroty które mogłyby przeciwników żeglugi obrazić (ekofile, ekoteroryści itp.)
                                  Podzielam to zdanie z autorami tych stwierdzeń jednak w ten sposób nie sprzedamy sprawy w szerszym niż własne gronie. Proponuje więcej obiektywizmu.

                                  1) Potrzebna jest akcja informacyjna z prawdziwego znaczenia. Proponuję zacząć od mediów. Każdy z nas ma w swoim mieście lokalny oddział np. gazety wyborczej albo jakąś lokalną gazetkę. Na pewno ktoś z nas zna jakiegoś dziennikarza. Proponuję zainteresować go tą tematyką. Niechby to miał być tylko mail z linkiem do portalu.
                                  Proponuję aby na facebookowym koncie portalu pojawiały się treści. Każdy artykuł który pojawia się codzień w newsach niech pojawia się też na facebooku, a przyjaciele (których niemało) niech klikają "Lubię to". Niech każdy z ich znajomych to widzi, codziennie regularnie. Ja sam wiele treści znalazłem na facebook'owych "ogłoszeniach" innych użytkowników i zainteresowałem się głębiej tematyką.

                                  2) W czerwcu w Poczdamie odbywa sie Zjazd Stowarzyszenia Rozwoju Dorzecza Odry i Haveli. Ostatnim razem jedynym Polskim akcentem był Burmistrz zdaje się Cigacic albo Bytomia Odrzańskiego, który wygłosił piękny Referat o swoim mieście i jego połączeniu z drogami wodnymi. Super ale dyskusja odbywała sie na poziomie ekonomicznym. Rozważano i dyskutowano na temat co się opłaca, nie biadolono nad rozlanym mlekiem tylko mówiono jak co zrobić. Brakowało tam polskiego głosu, który podałby jakieś liczby.
                                  Proponuję obudzić szkolnictwo. Na ostatniej naradzie przednawigacyjnej spotkałem kilku swoich byłych wykładowców z AM w Szczecinie. Czekamy na Was Panowie! Zróbcie badania gospodarcze opłacalności żeglugi i szukajmy wspólnie takiego forum które to wysłucha. Czy w polsce czy zagranicą! Jeśli będzie rzetelne opracowanie które można sprzedać przedsiębiorcom, to powoli ale skutecznie zbuduje się lobby!

                                  Tyle na razie na szybko przychodzi mi do głowy. Jeśli wpadną jeszcze jakieś pomysły będę kontynuował wątek.
                                  Pozdrawiam
                                  hoodyy
                                  - 14.03.2011 10:47
                                  • koj
                                    koj
                                    Kol. hoodyy nic nowego nie napisałeś, ja to robię pod Krakowem od 2007 roku z różnym skutkiem.
                                    Pozdrawiam
                                    koj
                                    - 14.03.2011 11:16
                                    • E
                                      ekolog
                                      @koj to co pisze @hoodyy to dla ciebie nie pierwszyzna, dlatego wszyscy ciebie i ekipę wiślaną szanują i są pełni podziwu dla waszych dokonań.

                                      Z twojego opisu @hoodyy dało się stworzyć plan.

                                      Promocja żeglugi wg @hoodyy

                                      - Nie obrażać niezorientowanych
                                      - Być obiektywnym
                                      - Zainteresować tematyką lokalnych dziennikarzy
                                      - Promocja żeglugi na facebooku
                                      - Czynne uczestnictwo w konferencjach
                                      - Domagać się badań nad żeglugą
                                      - Prowadzić promocję żeglugi w Polsce i za granicą

                                      To co powyżej to piękny pozytywistyczny plan. Marynarze nie powinni tracić czasu na kłótnie, drwiny, dąsy tylko powinni go realizować.

                                      @hoodyy wiemy co robić. Jeszcze musimy ustalać jakie informacje przekazywać ? Żegluga to zarówno:
                                      - pływanie po płytkich wodach łódeczkami jak i
                                      - pływanie po akwenach o parametrach międzynarodowych
                                      - 14.03.2011 23:02
                                      • Apis
                                        Apis
                                        Pływanie po płytkich wodach łódeczkami to turystyka śródlądowa a nie żegluga śródlądowa, choć wielu wygodnie wrzuca to do jednego worka. Skoro pływają małe łódki - to znaczy że jest żegluga i wystarczy II klasa.

                                        Proceder wymuszania eko-haraczy i eko-terror nie zostały tak właśnie nazwane przez marynarzy śródlądowych. My tylko częściej i w większej skali go doświadczamy, posługując się nazewnictwem wymyślonym przez innych.

                                        Facebook jest dobrym narzędziem ale nie gloryfikowałbym jego roli dopóki nie minie na nim "naszoklasowa" moda na rekordy znajomych i nabijania punktów za różne głupawki "co sądzisz o..." (np. "Czy Żegluga śródlądowa poszłaby do łózka z pierwszą napotkaną osobą" - bez komentarza).

                                        Facebooka najczęściej odwiedzają tylko posiadający na nim konto więc nie jest to na razie medium powszechne. Kliknąć "Lubię to" może też jedynie posiadacz konta, a nie każdy odwiedzający. Ponadto prowadzenie i serwisu żeglugowego i obszernego profilu facebookowego przekracza możliwości pojedynczego redaktora. Chyba chcecie mnie zarżnąć na amen. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby każdy nasz załogant mający pojęcie o Facebooku i mający na nim konto sam wklejał na tablicy naszego profilu celne lub cenne materiały z naszej strony (czasem wystarczy link) zamiast bawić się w wyżej wspomniane ankiety. Dałem właśnie przykład wklejając link do tego newsa. To kilka sekund.

                                        W odróżnieniu od "zielonych" nie mamy takiej łatwości pozyskiwania szmalu na działalność propagandową. Dlaczego? Bo istnieje Ministerstwo Środowiska a nie istnieje Ministerstwo Żeglugi. Do kogo mamy skierować kroki w sprawie finansowania akcji promocyjnych, szkoleń, konferencji, spektakularnych happeningów? Do wrogów żeglugi?

                                        Uczestnictwo w konferencjach samo w sobie nie niesie jeszcze znamion poprawy sytuacji. Jest ogniwem długiego łańcucha na końcu którego znajduje się polski rząd. Musi istnieć wola takiego konstruowania strategii rozwoju kraju, aby oparła się ona partyjniactwu i kadencyjności. Pod pojęciem kadencyjności rozumiem niezwykle rozpowszechnioną manierę naszych polityków interesowania się wyłącznie tym, co może przynieść im chwałę w cztery lata (drogi wodne i kompleksowy program rozwoju żeglugi jako gałęzi transportu realizuje się dłużej). Oni nawet nie rzucą okiem na analizy i opracowania. Nie interesują ich tak "rozciągnięte w czasie sukcesy". Do tego potrzebni są wizjonerzy a nie "kadencyjniacy".

                                        Jedyna być może nadzieja w tym, że Unia Europejska poprzez swoje "mechanizmy nacisku" spowoduje zmianę sposobu postrzegania przez Polskę istotnych elementów rozwoju kraju. Wówczas niezależnie od partii rządzącej (i kadencyjności) będą musiały być realizowane pewne długofalowe strategie wspólnotowe. Innymi słowy Unia poprzez finansowe wsparcie zacznie dawać wędkę a nie rybę...
                                        - 15.03.2011 08:10
                                        • H
                                          hoodyy
                                          @koj - gratuluje, tak trzymać!
                                          @ekolog - bynajmniej nie chciałem nikogo tutaj pouczać ale jeśli mam być szczery to jeden jedyny film (raczej filmik) dokumentalny jaki mi się udało w polskiej tv zobaczyć nt. żeglugi śródlądowej to smutne, robione w PRL-owskim stylu requiem chyba oddziału Wrocławskiego TVP. Gdyby nie serwis Youtube nie wiedziałbym nawet jak wygląda śluza we Włocławku od wewnątrz, o górnej Wiśle nie wspominając.
                                          Zmierzam do tego, że akcja promująca daną dziedzinę wcale nie musi być kosztowna, choć środki nawet na to są (wrócę do tego jeszcze).
                                          Znam taki program w tvn turbo: "Jak to ruszyć" gdzie Pan Redaktor Bieleninik w sposób bardzo przystępny przedstawia od wewnątrz rózne dziedziny polskiego przemysłu. Dzieki temu wiem np. że elektrownia w Bełchatowie jest największą tego typu w europie. W tym programie lubi się największe, najmocniejsze itp. Ja nie posiadam statku ale gdybym posiadał zaprosiłbym wraz z kilkoma kolegami ekipę telewizyjną na przyjrzenie się przewozom węgla z Gliwic do Wrocławia. Niech pokażą to w formie nowoczesnego programu który opowiada o sprawach istotnych. Następni byliby Panowie z Discovery! Tak, to jest praca u podstaw, ale co zrobić innego?
                                          @Apis - Panie Redaktorze, mam wielki szacunek do Pana pracy na tym serwisie ale jeśli jest Pan zbyt obciążony to może trzeba podzielić sie obowiązkami z kimś.

                                          A co do FB, zdziwiłby sie Pan ile osób ma Profil na tym serwisie. Ma go np. cała moja rodzina włącznie z blisko 60-cio letnimi rodzicami. Nie wiem ile to jest konkretnie osób ale nie są to wyłącznie ludzie młodzi których (rzekomo) nic nie interesuje. Zresztą tylko przez młodych możecie coś wskórać, bo nie od razu Rzym zbudowano. Nowoczesne w formie treści to podstawa! FB jest nowowczesny a jak nie ma Cie na FB to znaczy, że nie istniejesz!

                                          @Apis
                                          skoro jest takie rozgraniczenie to polecałbym podzielić Serwis na żeglugowy i turystyczny. Albo stworzyć zupełnie coś nowego z przeznaczeniem na promocję turystyki wodnej.
                                          Ostatni zwrot wytłuściłem ponieważ tak nazwałbym projekt aby ubiegać się o środki z UE na... właśnie Projekt Promocyjny. Można utrzymywać w ten sposób prawie całe stowarzyszenie a jednocześnie promować konkretną dziedzinę tak jak robi to moj kolega Robert z UKS Wiking ze Szczecina (poszukajcie profilu "Kajakiem po Odrze" na FCool. Sam osobiście ubiegałem się o środki z UE, nie jest to czarna magia a sfinansować można każdy projekt. Np. Konferencja przednawigacyjna mogła odbyć się za pieniądze z UE.
                                          - 15.03.2011 09:42
                                          • N
                                            nawigator
                                            Widzę, że nasza dyskusja przerodziła się w burzę mózgów. I bardzo dobrze- w ten sposób dochodzi się do fajnych nowych pomysłów. Portal "Żegluga...." wykonuje doskonałą robotę- warto dyskutować, jak z tej pracy osiągnąć jeszcze większe skutki.
                                            Mój pomysł to utworzenie organizacji pożytku publicznego (z prawem pozyskiwania 1% z PIT). Organizacja może powstać na bazie jednego z współpracujących z niniejszym portalem stowarzyszeń. Cel- lobbing oraz promocja i wspieranie rozwoju żegl. śródlądowej. Oczywiste źródło finansowania- tzw. środki unijne. A także wspomniany 1% przekazywany przez podatników.
                                            A może taka działalność (organizacja poż. publicznego)i sposób pozyskiwania środków już ma miejsce? Jeśli tak to należy należy zintensyfikować jej działania...
                                            Można spróbować utworzyć stałe działy dotyczące żeglugi w lokalnej prasie (najlepiej w wydaniu weekendowym)- mamy zdolnych redaktorów na portalu i jest o czym pisać- nawet w ramach wolontariatu- dla dobra naszej sprawy!Smile
                                            - 15.03.2011 10:17
                                            • H
                                              hoodyy
                                              @nawigator
                                              brawo za burze mózgów! Przyłączam się bez wahania. Jako, że będę siedział w Berlinie mogę stamtąd korespondować. Tylko, żeby platforma miała szerszą publikę, bo cóż to za sens pisać do wypływanych Marynarzy śródlądowych jak tam wygląda żegluga? Smile

                                              Jeszcze pomysły? Niech każdy coś dorzuci!
                                              - 15.03.2011 10:25
                                              • Apis
                                                Apis

                                                Cytat

                                                @Apis
                                                skoro jest takie rozgraniczenie to polecałbym podzielić Serwis na żeglugowy i turystyczny.

                                                Nie w tym sensie to napisałem: chodzi o to, że nie należy tych pojęć utożsamiać, choć są ściśle ze sobą powiązane. Nie tak dawno jednemu z "naszych" któryś z notabli (przed nazwiskiem miał tyuły naukowe) powiedział:

                                                Cytat

                                                "Żegluga śródlądowa.... Aaaaa - to wy to drewno tratwami rzeką spławiacie".

                                                Nie wspomnę już nawet, że żegluga i spław to także różne pojęcia - czego niegdyś uczono w podstawówce na lekcjach geografii. Uczono mnie, że Odra jest spławna od Raciborza, a żeglowna od Koźla.

                                                A teraz .... spławia się temat "żegluga śródlądowa".
                                                - 15.03.2011 11:25
                                                • E
                                                  ekolog
                                                  @Apis
                                                  Gdyby nie portal Żegluga Śródlądowa wczoraj Dziś i Jutro to w Internecie w przeglądarce nie istniało by hasło - żegluga śródlądowa.

                                                  Panie Kapitanie prowadząc tę stronę jako jedyny promuje Pan istotną z gospodarczego punktu widzenia żeglugę śródlądową dodając czasami wątki absolwenckie, historyczne.

                                                  Ta praca została dostrzeżone przez środowisko. Kapitan jest także Dyrektorem Programowym Stowarzyszenia na Rzecz Gospodarczego Wykorzystania Dorzecza Odry - Teraz Odra.

                                                  @hoodyy - to co napisałeś to nie pouczanie tylko wskazanie możliwości. Piszesz

                                                  Cytat

                                                  Film dokumentalny jaki mi się udało w polskiej tv zobaczyć nt. żeglugi śródlądowej to smutne, robione w PRL-owskim stylu requiem chyba oddziału Wrocławskiego TVP

                                                  Stereotypowy wizerunek żeglugi w Polsce jest straszy. Kojarzy się albo z tratwami (jak pisze Apis) albo z parowcami, albo z obskurnymi blaszankami rodem z PRL-u. Ludzie się boją takiej żeglugi i nie chcą jej w pobliżu siebie. A obecne technologie stosowane na statkach śródlądowy są czyste, przyjazne środowisku, podobne do technologii lotniczych. Budowle hydrotechniczne to kunsztowne i ciekawe urządzenia. W Polsce mało kto wie co to jest most kanałowy czy podnośnia.

                                                  Zobaczmy co wyszło z "burzy mózgów" @entuzjastów

                                                  Promocja żeglugi wg @entuzjastów

                                                  - Stworzyć kilku punktowy program rozwoju transportu wodnego i turystyki wodnej (oddzielnie dla każdej z działalności)
                                                  - Nie obrażać niezorientowanych.
                                                  - Być obiektywnym.
                                                  - Zainteresować tematyką lokalnych dziennikarzy (telewizja i gazety).
                                                  - Promocja żeglugi np.: na facebooku, krótkie filmy na Youtube, artykuły.
                                                  - Czynne uczestnictwo w konferencjach.
                                                  - Domagać się badań nad żeglugą.
                                                  - Prowadzić promocję żeglugi w Polsce i za granicą.
                                                  - Zarejestrować organizację pożytku publicznego (z prawem pozyskiwania 1% z PIT).
                                                  - Uczestniczyć w programach i ubiegałem się o środki z UE.
                                                  - Trzeba podzielić się obowiązkami.
                                                  - 16.03.2011 00:32
                                                  • M
                                                    Marek Zawadka
                                                    Konferencje: w związku z tym, że byłem na wielu konferencjach, przeglądałem materiały o wielu konferencjach muszę przyznać, że to kompletnie bez sensu jest. W historii Polski po 1945 r. tylko działania polityczne - i to nie oddolne - doprowadziły do inwestowania lub planowania na poważną skalę.
                                                    I - po 1956 r. Władysław Gomułka rozpoczął akcję z integracją Ziem Zachodnich. Powstało wówczas Towarzystwo Rozwoju Ziem Zachodnich przy którym działała Komisja Zagospodarowania Odry - konferencje - przynajmniej te pierwsze organizowane pod tą egidą były kreatywne i miały wpływ na decyzje rządowe. Efektem tychże działań były dwie uchwały - jedna o ochronie wód przed zanieczyszczeniami a druga o rozwoju środków żeglugi, odbudowy portów i stopni wodnych
                                                    II - decyzja z 1976 r.(moze być błąd w dacie) - mała modernizacja górnej Odry - decyzja rządowa.
                                                    III - Program dla Odry 2006 - będąca wypadkową działań rzadowych na początku lat 90 - Studium nad przystosowaniem Odry dla europejskich standardów oraz powodzi 1997 r.

                                                    Nie znajduje w działaniach rządowych przełożenia z działań społecznych. Pewnie one są. Niemniej jednak trzeba by dużej manipulacji by to udowodnić.
                                                    - 16.03.2011 07:44
                                                    • marek56
                                                      marek56
                                                      Pan Marek napisał:
                                                      "Nie znajduje w działaniach rządowych przełożenia z działań społecznych. Pewnie one są. Niemniej jednak trzeba by dużej manipulacji by to udowodnić."

                                                      I to jest niestety smutna prawda. Wbrew pozorom działań społecznych jest wiele. Od lat pisze się, chociażby tutaj, puka do rozmaitych drzwi, przykład - działania koj'a i wszystko idzie jak po grudzie. Rozmywa się tam gdzieś na górze. Żegluga Śródlądowa jest skutecznie usuwana ze świadomości zarówno szeroko pojętych władz jak i społeczeństwa. Ja już nie wiem jakiego wstrząsu potrzeba aby obudzić tą świadomość !
                                                      Pozdrawiam Wszystkich
                                                      - 16.03.2011 08:59
                                                      • N
                                                        nawigator
                                                        Jak widzimy z wyciagniętych wniosków- klucz do sukcesu to wpływ na decyzje polityczne. Ciężko wywołać dyskusję na poziomie całego kraju i wciągnąć w nią najwyższe polskie włądze.
                                                        Ale przecież są rejony silnie związane z żeglugą. Rejony o bogatych tradycjach m.in. związanych ze szkolnictwem śródlądowym. To tam należy lobbować- zyskać poparcie społeczne, ukazać korzyści dla całego regionu. Trzeba wywołać oddolną inicjatywę z silnym poparciem lokalnych władz (szczebel miasta, powiatu, województwa). Niech Ci lokalni politycy beda instrumentem w naszych rekach.
                                                        Czyli konkretne cele- Wrocław, Szczecin, Bydgosz, Opole itp
                                                        Bo rozwój żeglugi to również nowe miejsca pracy- także dla pracowników lądowych. To rozwój biznesu- transport, spedycja, przeładunki...
                                                        - 16.03.2011 10:46
                                                        • M
                                                          Marek Zawadka
                                                          Do nawigator:
                                                          Politycye lokalni nie mają wpływu na działalność centralną. Politycy lokalni idący do polityki w Warszawie są maszynkami do głosowania. Dlatego samorządowcy stający się posłami bardzo szybko chca wracać. Obserwując swoje podwórko - dolnoślaskie - nie widzę żadnej ale to żadnej aktywności w sprawie Odry. Ba. Wszakże jest też wśród posłów absolwent TZŚ. Sa Oni reprezentantami albo swoich grup nacisku - czyli związków albo partii.
                                                          Myśląć ich kategoriami lepiej załatwić zatrzymywanie się IC na peronie, 6 kilometrów autostrady, obwodnicy, 4 ronda. Dwa orliki.
                                                          Szanowni Państwo!
                                                          Czy Państwo nie zauważacie, ze w naszym kraju nie ma strategicznej dyskusji o niczym. Nie ma też taktycznych działań by osiągnąć cel jakim jest unowocześnienie i modernizacja Państwa Polskiego.

                                                          PS. By dyskutować o żegludze śródlądowej nalezy przełamać pewne stereotypy. Przede wszystkim w nas. My postrzegamy żeglugę na poziomie I połowy XX wieku. Tak samo postrzegamy transport - My na tej stronie. Może pora sobie uzmysłowić trendy XXI wieku przy mozliwościach fiannasowych Państwa i potencjalu intelektualnego rzadzących.
                                                          - 16.03.2011 10:58
                                                          • E
                                                            ekolog
                                                            Do Marek Zawadka pisze

                                                            Cytat

                                                            w związku z tym, że byłem na wielu konferencjach, przeglądałem materiały o wielu konferencjach muszę przyznać, że to kompletnie bez sensu jest.

                                                            Panie doktorze z taką opinią można zgodzić się ale nie do końca. Wszystko zależy z jakiej perspektywy patrzymy na przydatność konferencji.

                                                            Pan jako historyk gospodarczy patrzy na ich przydatność dla żeglugi z perspektywy przynajmniej 60 lat (od 1945 r.). Tu należy przyznać, że w tym okresie przydatność konferencji była żadna. Ludzie jeździli na konferencje po to by np. się napić. Pojechali, pogadali i się rozjeżdżali a decyzje i tak zapadały na górze nazywano to centralnym zarządzaniem.

                                                            Od 1989 roku mamy demokrację. Władza przestała centralnie sterować państwem. W roku 1990 pojawiły się pierwsze organizacje, które bez szykan władzy centralnej zaczęły zabiegać o swoje sprawy w roku powstały gminy ze swoimi radami.

                                                            Obecnie ten ma rację który ma większą siłę nacisku. Teraz żeby cokolwiek uzyskać trzeba stworzyć lobbing i w zależności od tego jaką się ma siłę i co chce uzyskać należy przekonać do tego władzę tj: albo gminę albo województwo, rząd lub EU. Obecnie najważniejsze dla władzy to spokój społeczny i wynik wyborczy.

                                                            Słabo realizowane cele żeglugi śródlądowej mogą być tłumaczone: zdywersyfikowaniem zarządzania żeglugą (żaden minister nie jest odpowiedzialny i co za tym idzie nie poniesie odpowiedzialności za żeglugę) oraz silne lobbingi innych dziedzin przez co zupełnie brakuje pieniędzy na inwestycje żeglugowe.

                                                            marek56 napisał

                                                            Cytat

                                                            Od lat pisze się, chociażby tutaj, puka do rozmaitych drzwi, przykład - działania koj'a i wszystko idzie jak po grudzie. Rozmywa się tam gdzieś na górze. Żegluga Śródlądowa jest skutecznie usuwana ze świadomości zarówno szeroko pojętych władz jak i społeczeństwa. Ja już nie wiem jakiego wstrząsu potrzeba aby obudzić tą świadomość !

                                                            Kilka cyfr:
                                                            Wszystkich żeglugowców w Polsce jest ok - 3000 osób
                                                            Polityków zainteresowanych żeglugą - 1,5 osoby
                                                            Lobbystów chodzących za żeglugą do polskich polityków i władzy - 0
                                                            Polskich lobbystów chodzących za żeglugą w UE - 0

                                                            Proszę porównać sobie te liczy z liczbami możliwych lobbystów najbardziej konkurencyjnych dla żeglugi dziedzin tj. transport kołowy czy ruchy ekologów.

                                                            nawigator pisze:

                                                            Cytat

                                                            Trzeba wywołać oddolną inicjatywę z silnym poparciem lokalnych władz (szczebel miasta, powiatu, województwa). Niech Ci lokalni politycy beda instrumentem w naszych rekach.
                                                            Czyli konkretne cele - Wrocław, Szczecin, Bydgoszcz, Opole itp
                                                            .
                                                            Maksymalnie silne wsparcie społeczne uzyskano przy E-70. Pięciu marszałków podpisało porozumienie (w niektórych regionach Polski takie osiągnięcie graniczy z cudem). W wyniku porozumienia powstał plan międzynarodowej drogi wodnej w II klasie żeglowności (?!!! ewenement w skali europejskiej). Niestety kasy na realizacje tego cudu już nie ma.

                                                            Entuzjaści zastanawiają się nad tym co robić jak ratować żeglugę. Czy któryś z entuzjastów lub instytucji związanych z entuzjastami zrobił najprostszą rzecz: Napisał do jednego z właściwych ministerstw sympatyczny list, w którym wyjaśni, że co roku oddaje więcej niż połowę swoich dochodów aby ci którzy rządzą dbali także o jego interesy i chciałby m.in. mieć gdzie pływać.

                                                            Marek Zawadka pisze

                                                            Cytat

                                                            Obserwując swoje podwórko - dolnośląskie - nie widzę żadnej ale to żadnej aktywności w sprawie Odry.

                                                            Nie wiem ale wydaje mi się, że żaden z lokalnych polityków Nadodrza nigdy nie był zainteresowany Odrą. To dlaczego będąc teraz w sejmie ma się nią interesować. Niestety marynarze nie mają swoich polityków ani lokalnych ani centralnych. Czas zacząć pozyskiwać klasę polityczną. Niektórzy politycy np. Zachodniopomorskiego, Małopolskiego, Wielkopolski złapali bakcyla i lobbują w sejmie za marinami (efekty ustawowe już są).

                                                            W Polsce we Wrocławiu ma siedzibę największy armator śródlądowy w Europie pewnie też lobbuje za ... ?

                                                            Wnioski
                                                            Lobbować (informować) należy na wszystkich poziomach władzy łącznie z UE i wszelkimi możliwymi sposobami.
                                                            Obecnie jest silny nacisk UE na ekologiczne środki transportu i energetykę ze źródeł odnawialnych. To szansa dla polskiej żeglugi. Entuzjaści mogą to wykorzystać.

                                                            Należy znaleźć skuteczne narzędzia i podzieli się zadaniami i do roboty bo niedługo ten portal będzie jedynym statkiem w Polsce i będzie tu można narzekać ile wlezie.
                                                            - 18.03.2011 00:10
                                                            • K
                                                              Kuki
                                                              Proszę o źródło mapki.
                                                              W którym miejscu pan Marek Zawadka opublikował tę mapkę?
                                                              - 24.05.2013 08:34
                                                              Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                                                              Proszę Zaloguj by zagłosować.
                                                              Niesamowite! (0)0 %
                                                              Bardzo dobre (0)0 %
                                                              Dobre (0)0 %
                                                              Średnie (0)0 %
                                                              Słabe (0)0 %
                                                              Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                                                              Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies