Mieszkańcy brzegów dolnej Odry, a także Warty, Noteci i Bugu zaczynają przyzwyczajać się do utrzymujących się od wielu tygodni przekroczeń stanów alarmowych. Najgorsze przyjdzie jednak na wiosnę. Od drugiej połowy listopada sytuacja na rzekach w województwie zachodniopomorskim, lubuskim, wielkopolskim, łódzkim, mazowieckim i lubelskim jest bardzo trudna.
Najgorzej będzie podczas ogólnokrajowej, długotrwałej odwilży, która według naszych prognoz pojawi się jeszcze w drugiej połowie lutego. Wówczas spływająca z pól do rzek woda będzie podnosić ich stan i jednocześnie będzie piętrzona przez zalegające kry, którym potrzeba znacznie więcej czasu niż śniegowi na roztopienie się.
Mieszkańcy brzegów dolnej Odry, a także Warty, Noteci i Bugu zaczynają przyzwyczajać się do utrzymujących się od wielu tygodni przekroczeń stanów alarmowych. Najgorsze przyjdzie jednak na wiosnę. Od drugiej połowy listopada sytuacja na rzekach w województwie zachodniopomorskim, lubuskim, wielkopolskim, łódzkim, mazowieckim i lubelskim jest bardzo trudna.
Podczas odwilży wielokrotnie w grudniu i styczniu rzeki wylewały zatapiając zabudowania, pola, łąki i ogródki działkowe. Potem nadchodziły mrozy, rzeki skuwał lód i sytuacja się poprawiała. Jednak poziom rzek za każdym razem się powiększał i obecnie stwarza poważne zagrożenie dla mieszkańców, także większych miast. Utrzymujące się od dłuższego czasu zagrożenie zmniejsza czujność ludności i to właśnie jest najbardziej niepokojące.
Najgorzej będzie podczas ogólnokrajowej, długotrwałej odwilży, która według naszych prognoz pojawi się jeszcze w drugiej połowie lutego. Wówczas spływająca z pól do rzek woda będzie podnosić ich stan i jednocześnie będzie piętrzona przez zalegające kry, którym potrzeba znacznie więcej czasu niż śniegowi na roztopienie się.
W Wyszkowie w województwie mazowieckim na skutek znacznego podpiętrzenia wody w Bugu na skutek silnego rozwoju zjawisk lodowych, trzeba było ewakuować około 10 osób z nisko położonego południowo-zachodniego osiedla Rybienko Leśne, gdzie woda zaczęła podchodzić pod zabudowania.
Pod wodą znalazły się tam ogródki działkowe oraz jeden z parków. Na głównym wodowskazie poziom ostrzegawczy jest przekroczony aż o blisko 2 metry, zaś alarmowy o 1,5 metra. W najbliższych dniach poziom wody wciąż będzie wzrastać. Do historycznego maksimum brakuje już tylko pół metra.
Rzeczniczka wojewody mazowieckiego Ivetta Biały poinformowała, że starostwo w Wyszkowie zabezpieczyło 60 miejsc dla osób, które chciałyby się dodatkowo ewakuować. Na razie nie ma konieczności ewakuacji zwierząt. Jednak gdyby zaszła taka konieczność to, na wniosek wojewody mazowieckiego, w dyspozycji starosty jest transporter wojskowy, a Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego przekazało do miejscowości Młynarze cztery agregaty prądotwórcze i butelkowaną wodę. Rzeczniczka wojewody mazowieckiego dodała, że sytuacja jest stale monitorowana, a strażacy zabezpieczają workami podtopione posesje oraz przesiąki i dziury w wałach.
Przyczyną podtopień są tzw. podpiętrzenia wody spowodowane napływającymi bryłami lodu. Centrum Zarządzania Kryzysowego przewiduje, że w niedzielę te podpiętrzenia będą występowały na wysokości Kamieńczyka na wschód od Wyszkowa.
Jak poinformował w niedzielę w południe dyżurny komendy straży pożarnej w Wyszkowie, woda przestała się podnosić, sytuacja na zalanym terenie stabilizuje się.
- Nasze działania polegają obecnie przede wszystkim na doraźnej pomocy ludności, czyli na przewożeniu łódką i dostarczaniu potrzebnych rzeczy do zalanych gospodarstw - powiedział dyżurny. Dodał, że np. w miejscowości Młynarze woda odcięła 13 gospodarstw, w miejscowości Kamieńczyk trwa umacnianie wałów przeciwpowodziowych.
Według Urzędu Gminy w Wyszkowie, w związku z wezbraniem Bugu i spiętrzaniem się kry podtopione lub zalane zostały Rybienko Leśne - dzielnica Wyszkowa oraz sołectwa: Gulczewo, Deskurów i Ślubów. Z terenu tych sołectw zarządzona została ewakuacja dla części mieszkańców, których domostwa położone są najbliżej rzeki.
W niedzielę w południe poziom Bugu w Wyszkowie wynosił 608 cm i o 158 cm przekraczał stan alarmowy. W ciągu doby przybyło tam 10 cm wody. Szybszy przybór rzeki w rejonie Wyszkowa odnotowywany jest od czwartku.
Tymczasem stany alarmowe są także przekroczone wzdłuż biegu Warty, m.in. w Poznaniu i Wronkach. W Gorzowie Wielkopolskim poziom ostrzegawczy jest przekroczony o prawie półtora metra, a alarmowy o metr. Poza tym zagrożenie powodziowe wciąż utrzymuje się na Noteci, Narwi i Drwęcy. Mieszkańców tych regionów czeka ciężka walka z rzekami na samym początku wiosny, która nadchodzi coraz większymi krokami.
Źródło: IAR, PAP
http://wiadomosci.wp.pl ; www.twojapogoda.pl
Żadne komentarze nie zostały dodane.