Karty rozdane

02.11.2010
Jak było do przewidzenia przetarg na awaryjne usuwanie szkód popowodziowych na rzece Odrze od stopnia wodnego Oława do km 539 wygrało konsorcjum Odratrans/Hydrokrusz. Z dniem 29.10.2010 równocześnie rozpoczęły prace pogłębiarskie na rzece Odrze dwa zespoły.

W górnym na wejściu do górnego kanału śluzy Oława km. 212,80 rzeki Odry pracuje zestaw składający się z pchacza typu Tur, Pontonu W-2 z dźwigiem typu RDK oraz górnopokładowej barki pchanej do wywożenia urobku. Jak się przewiduje prace pogłebiarskie na Odrze mogą potrwać aż do wystąpienia pierwszych zjawisk lodowych.

Jak było do przewidzenia przetarg na awaryjne usuwanie szkód popowodziowych na rzece Odrze od stopnia wodnego Oława do km 539 wygrało konsorcjum Odratrans/Hydrokrusz. Z dniem 29.10.2010 równocześnie rozpoczęły prace pogłębiarskie na rzece Odrze dwa zespoły.

W górnym na wejściu do górnego kanału śluzy Oława km. 212,80 rzeki Odry pracuje zestaw składający się z pchacza typu Tur, Pontonu W-2 z dźwigiem typu RDK oraz górnopokładowej barki pchanej do wywożenia urobku. Na km. 539 prace pogłębiarskie wykonuje pogłębiarka kubłowa RAK i jako tabor uzupełniający dwa zestawy składające się z pchacza Bizon, dwóch barek górnopokładowych oraz pontonu W-2 z dźwigiem RDK.



Jak się przewiduje prace pogłebiarskie na Odrze swobodniepłynącej mogą potrwać aż do wystąpienia pierwszych zjawisk lodowych.
Janusz Fąfara
Apis 02.11.2010 4,134

5 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • B
    behemot
    Pytania od laika:
    -Co się dzieje z mułem wydobytym z dna rzeki?
    -Dlaczego do pogłębiania używa się zwykłej koparki gąsienicowej zamiast pogłębiarki kubłowej? Jest tańsza i szybsza czy kubłowej nie było pod ręką?
    - 02.11.2010 15:45
    • Janusz Fafara
      Janusz Fafara
      Urobek pod postacią gliniastego mułu pachnącego jedzcze minioną epoką wyładowywany jest w odległości około jednego kilometra w górę Odry od miejsca wydobycia na ląd, jeśli chodzi o sprzęt pogłębiarski z przwdziwego zdarzenia - to na całej Odrze od Kożla do Szczecina według mojej wiedzy są sprawne tylko dwie pogłębiarki kubłowe.Jedna bierze udział w podobnej akcji na Odrze swobodniepłynącej, a druga wydobywa kruszywo w celach komercyjnych we Wrocławiu. Najbardziej przydatny sprzęt do tego typu prac pogłębiarskich czyli refulery ssące zostały skasowane na przełomie lat 70 i 80 tych ,natomiast dwie z istniejących czterech pogłębiarek kubłowych zostały zezłomowane we Wrocławiu w zeszłym roku.
      - 02.11.2010 16:13
      • Apis
        Apis
        Do wypowiedzi Janusza dodam jeszcze to, że zlikwidowano specjalistyczne firmy i gospodarstwa pomocnicze, które zajmowały się bieżącym utrzymaniem szlaku. Dysponowały różnym sprzętem, ale jako tako wszystko szło... Dziś na usuwanie skutków powodzi trzeba czekać miesiącami na odpowiednie procedury...

        W newsie wyraźnie czytamy, że przetarg na "rekultywację szlaku żeglownego" wygrały przedsiębiorstwa na co dzień zajmujące się przewozami (Odratrans) i wydobyciem kruszywa (Hydrokrusz). Obie firmy są zrzeszone w Stowarzyszeniu "Teraz Odra" i są żywotnie zainteresowane normalnymi warunkami nawigacyjnymi na Odrzańskiej Drodze Wodnej.

        Porównać to można żartobliwie (ale to dość kwaśna wesołość) do sytuacji, w której drogę krajową zamiast GDDKiA naprawiają... kierowcy wraz z firmą pogłębiającą rowy odwadniające i koszącą pobocza... , bo po prostu we własnym interesie oferują najszybsze doprowadzenie drogi do użytku (!).

        Taka jest polska "zielona" rzeczywistość. KZGW - jako agendzie Ministerstwa Środowiska - żegluga na polskich rzekach zwisa i powiewa... A to poszczególne RZGW są odpowiedzialne za utrzymanie parametrów dla konkretnej klasy drogi wodnej. Pieniądze pochodzące z opłat armatorów (za użytkowanie dróg wodnych) zamiast przeznaczyć na kupno wydajnej pogłębiarki i potrzebnego sprzętu do utrzymania szlaku - RZGW rozdają je hojnie za pośrednictwem Ministerstwa Środowiska różnej maści organizacjom pseudo-ekologicznym na "edukację"... Anty-żeglugową oczywiście! http://www.eko.or.../splyw.htm
        - 02.11.2010 16:42
        • K
          kaczor_g
          Apisie nie wierz w to co mówią/piszą urzędujący tu i ówdzie zasłaniający się procedurami. Problemem jest brak "tego co zwykle jest parzyste u mężczyzn" i jasno określonego celu rzeczonej administracji nie zaś narzędzi prawnych. Brakuje oczywiście pieniędzy, ale im dłużej się przyglądam temu zagadnieniu tym bardziej mam wrażenie, że ile by tam nie wsypać gotówki to zawsze nie doleci ona do dna...

          Zamówienia, przetargi wbrew pozorom dają dużo możliwości , ale fajnie się nimi zasłonić swoją nieudolność...
          Art. 67. 1. Zamawiający może udzielić zamówienia z wolnej ręki, jeżeli zachodzi co najmniej jedna z następujących okoliczności:
          [...]
          3) ze względu na wyjątkową sytuację niewynikającą z przyczyn leżących po stronie zamawiającego, której nie mógł on przewidzieć, wymagane jest natychmiastowe wykonanie zamówienia, a nie można zachować terminów określonych dla innych trybów udzielenia zamówienia;


          Jeśli powódź nie jest wyjątkową sytuacją to co nią jest?

          To jedno.

          Osobną kwestią jest nazywanie prac które powinny być systematycznie wykonywane - odmulanie kanałów śluz - wytrychem słownym : "usuwanie szkód popowodziowych"
          każdy kto ma odrobinę oleju wie co jest wieloletnim zaniedbaniem instytucji odpowiedzialnej za stan szlaku, a co pracami popowodziowymi.

          Każdy wie o co chodzi. I nie jest to bynajmniej żegluga...

          Gospodarstwo pomocnicze przy RZGW istnieje, szalandy się tnie w zeszłym roku bodaj 3-4 szt. , dwie chyba stoją jeszcze przy Zaciszu, refulery (PBH Odra II) pocięto ok 1994.

          Ale prawda jest taka, że refuler można kupić, można wynająć np. Holendrzy pogłębiali przez 2 lata port w Darłowie (2 ludzi) podczas gdy to samo wcześniej robiła wielka pogłębiarka PRC ok 4 ludzi + asysta holownika 4 ludzi, koszty nieporównywalne

          tylko wówczas okazałoby się, że kopanie mułu, załadowanie pudła wożenie go w górę, rozładunek tamże jest około 1000% droższe od tej samej pracy wykonanej przez refuler...

          no i sami sobie odpowiedzcie jaka byłaby konsekwencja

          Jednocześnie "dokarmia" się rzekę w czasie gdy w wejściach do kanału Brzegu Dolnego (dół) i Rędzina (dół)nie dało się normalnie przebić przy niskiej wodzie ponieważ dostęp do śluz 2 miesiące po powodzi broni wał z piasku.

          Ale może nie należy marudzić (więcej nie będę) i cieszyć się tą namiastką prac na szlaku.

          Always look on the bright side of life!! Smile

          PS
          Hydrokrusz i Odratrans dawno powinny pozwać skarb państwa z tytułu strat, ale widać bardziej opłaca się kopać ....
          - 03.11.2010 01:20
          • S
            Seehund
            Nic dodać, nic ując. Wszystko jasne.
            - 04.11.2010 16:43
            Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
            Proszę Zaloguj by zagłosować.
            Niesamowite! (0)0 %
            Bardzo dobre (0)0 %
            Dobre (0)0 %
            Średnie (0)0 %
            Słabe (0)0 %
            Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
            Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies