Zamachu na żeglugę ciąg dalszy

29.07.2010
W drugiej połowie sierpnia powinna zostać przywrócona pełna żeglowność Odry na całym odcinku między Gliwicami a Wrocławiem - wynika z informacji odpowiedzialnego za ten szlak wodny Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej (RZGW) we Wrocławiu.

Od maja transport rzeczny na tym odcinku jest niemożliwy z powodu szkód w infrastrukturze wodnej, wyrządzonych przez powódź. Paraliż transportu oznacza straty m.in. dla portu żeglugi śródlądowej w Gliwicach, skąd rocznie spławiano barkami ok. pół miliona ton węgla do wrocławskiej elektrociepłowni. Zarząd portu apelował o pilne udrożnienie szlaku i otwarcie nawigacji.

W drugiej połowie sierpnia powinna zostać przywrócona pełna żeglowność Odry na całym odcinku między Gliwicami a Wrocławiem - wynika z informacji odpowiedzialnego za ten szlak wodny Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej (RZGW) we Wrocławiu. Od maja transport rzeczny na tym odcinku jest niemożliwy z powodu szkód w infrastrukturze wodnej, wyrządzonych przez powódź. Paraliż transportu oznacza straty m.in. dla portu żeglugi śródlądowej w Gliwicach, skąd rocznie spławiano barkami ok. pół miliona ton węgla do wrocławskiej elektrociepłowni. Zarząd portu apelował o pilne udrożnienie szlaku i otwarcie nawigacji.

"Dziś został otwarty przetarg na wykonanie prac, które pozwolą usunąć szkody i wznowić żeglugę. Liczymy, że w perspektywie tygodnia uda się podpisać umowę z wykonawcą, a prace zostaną zakończone w drugiej dekadzie sierpnia" - powiedział w piątek PAP zastępca dyrektora RZGW we Wrocławiu, Paweł Potoczny.

Dyrektor dodał, że odcinek od Wrocławia do Brzegu jest już gotowy do żeglugi, problemem jest natomiast kolejny odcinek, w kierunku Kędzierzyna-Koźla. Powódź spowodowała tam zamulenie śluz. Cztery z nich już udrożniono, pozostało jeszcze osiem. Wartość prac, objętych przetargiem, szacuje się na 2 mln zł.

Na terenie działania wrocławskiego RZGW majowa powódź wyrządziła szkody w infrastrukturze wodnej szacowane na ok. 60 mln zł. Jest nie tylko zamulenie śluz i jazów, ale często także zniszczenie urządzeń elektrycznych czy hydraulicznych, związanych z tymi obiektami. Przed podjęciem prac trzeba było dokładnie zinwentaryzować szkody i wyznaczyć zakres niezbędnych napraw.

Na skanalizowanym odcinku Odry są 23 stopnie wodne i 44 śluzy. Duża część z nich została dotknięta przez tegoroczną powódź w stopniu niespotykanym od 1997 r. Dyr. Potoczny nie zgadza się z zarzutami przedstawicieli portu, że RZGW zbyt powoli przystąpił do usuwania szkód. Podkreślił, że tylko część drobniejszych zleceń dotyczących naprawy można było przeprowadzić bez pełnych procedur przetargowych.

Przedstawiciele gliwickiego portu argumentowali wcześniej, że decyzje służące przywróceniu żeglugi powinny być podjęte natychmiast, bez długotrwałych procedur przetargowych. Jak mówili, przywrócenie żeglugi dopiero np. w październiku oznaczałoby, że zamiast 500 tys. ton węgla w tym roku port odprawiłby zaledwie ok. 100 tys. ton.

Z Gliwic do Wrocławia barkami transportowany jest węgiel dla tamtejszej elektrociepłowni. Rocznie transportowano w ten sposób prawie pół miliona ton tego surowca. W tym roku sezon żeglugowy otwarto z opóźnieniem, a kiedy już się rozpoczął, w maju trzeba było wstrzymać transport w związku z rosnącym stanem wód.

Największym problemem jest zamulenie kanałów zlokalizowanych przy śluzach na stopniach wodnych. Aby barki mogły tamtędy przepływać, konieczna jest głębokość blisko 2 m. Naniesiony w okresie powodzi muł i inne zanieczyszczenia sprawiają, że jest tam za płytko. Udrożnienie kanałów wymaga pilnych prac. Do tego czasu żegluga nie może się odbywać.

Według przedstawicieli portu, firmy związane z żeglugą ponoszą ogromne straty i stoją na krawędzi bankructwa. Większościowym udziałowcem Śląskiego Centrum Logistyki, do którego należy gliwicki port, jest samorząd Gliwic.

Źródło: PAP
Apis 29.07.2010 5,758

33 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Apis
    Apis

    Cytat

    "Dziś został otwarty przetarg na wykonanie prac, które pozwolą usunąć szkody i wznowić żeglugę. Liczymy, że w perspektywie tygodnia uda się podpisać umowę z wykonawcą, a prace zostaną zakończone w drugiej dekadzie sierpnia" - powiedział w piątek PAP zastępca dyrektora RZGW we Wrocławiu, Paweł Potoczny.

    Ciekaw jestem czy przetarg wygra firma "ta co zawsze" czyli słynąca z niedotrzymywania jakichkolwiek terminów. Zakładać należy wówczas otwarcie żeglugi w październiku jedynie po to, by ją zamknąć na czas zimy aby dokończyć niedokończone remonty z zimy poprzedniej....
    - 29.07.2010 22:39
    • K
      kaczor_g
      Może ja tam gupi jezdem ale za dużo przetargów to ja nie widzę...
      http://wroclaw.rzgw.gov.pl/pl/article...gi/?page=0
      Przetarg obejmujący:
      Część 1/ zadanie nr 1:
      a/ stopień Januszkowice (5.210,00m3)
      b/ stopień Krępa (8.300,00m3),
      Część 2/ zadanie nr 2:
      a/ stopień Krapkowice (6.400,00m3)
      b/ stopień Rogów (11.000,00m3),
      Część 3/ zadanie nr 3:
      a/ stopień Kąty (13.740,00m3)
      b/ stopień Groszowice (18.350,00m3),
      Część 4/ zadanie nr 4:
      a/ stopień Opole (11.700,00m3)
      b/ stopień Wróblin (8.360,00m3)..
      http://www.przetargi.egospodarka.pl/2...010_2.html

      wygrało konsorcjum Odratrans i Hydrokrusz

      Choć po mojemu RZGW wcale nie musiało robić przetargu nieograniczonego na te roboty, zaistniały bowiem przesłanki nieleżące po stronie zamawiającego, które umożliwiały udzielenie zamówienia w trybie innym niekonkurencyjnym, co wbrew pozorom wcale nie oznacza droższym.
      Bo co to za konkurencja jeśli do przetargu zgłasza się 1 oferent (konsorcjum)? Żadna - to znaczy, że kryteria zostały tak sformułowane, że nikt inny lub niewielu mogło im sprostać.
      A za ile to się okaże. Póki co jeszcze nie ma na ten temat informacji.
      RZGW powinno dysonować sprzętem, który po normalnej wiosennej wysokiej wodzie powinien udrażniać śluzy - wyszłoby taniej idę o zakład 2-4 refulerów tego typu http://www.imsdredge.com/5012HP-Specs...-Specs.htmzałatwiłoby sprawę - wydajność na poziomie min. 50m3/h - kosztuje to ok 1,5 mln zł.
      Dopiero w przypadku kataklizmu dopiero należałoby wspierać się firmami zewnętrznymi.
      - 29.07.2010 23:36
      • Tadeusz 44
        Tadeusz 44
        Jeszcze pod koniec 20 wieku,moja była firma,PBH"Odra 1"Opole,tuż przed likwidacją,posiadała
        potężny"ładunek sprzętowy"; wymienię choćby pogłębiarki..."Dianę" i "Herkulesa",z kompletem szaland,które wywoziły urobek w odpowiednie pola międzyostrogowe...teraz nawet nie byłoby gdzie wywozić,bo ostrogi polikwidowane.
        Dodam do tego ponad 20 koparek chwytakowych,które,po zainstalowaniu na promy W2,zawsze były używane do likwidacji różnego rodzaju zamuleń. Były także dwa dźwigi "DIER",które także,w razie potrzeby,przezbrajane były na koparki chwytakowe,na hasło"powódź". Były refulery,które rurami mogły bezpośrednio na brzeg transportować urobek. RZGW Opole,także coś tam miało...jednak nie wiem co miało,więc moje gdybanie nie wchodzi w grę.
        Wszystko to,co wymieniłem,oraz cała moja firma,została sprzedana za friko...aby nie powiedzieć...ZA DARMO. Z moich obserwacji wynika,że obecnie,na odcinku opolskim,pracuje jedna koparka na promie W2,która kopie pospółkę dla potrzeb budownictwa i nie jest zainteresowana wydobywaniem mułu.
        JEST JESZCZE GORSZA SPRAWA...
        wybory w Polsce przeprowadza się co 4 lata,przy czym....OPCJA...która wybory wygra,wycina wszystkich ważnych urzędników od góry w dół i obsadza nowymi...SWOIMI...
        Zanim taki"NOWY-SWÓJ"...zapozna się dobrze z tematem,a to,jak wiadomo,temat nie łatwy...więc mijają kolejne 4 lata....i tak,na okrągło...i tak,bez końca...i tak,do zupełnej zagłady.
        NIE CZARUJMY SIĘ...TO SĄ FKTY...TO WIDAĆ BEZ OKULARÓW.
        Tu nie potrzeba konferencji naukowych...a nawet...wszystko można pogodzić z żądaniami ekologów...JEDNAK...potrzebny jest na samej górze PORZĄDNY GOSPODARZ...a nie polityk,który widzi tylko wybory i to,jak działać,aby za kolejne 4 lata WYJŚĆ NA SWOJE...podczas gdy...SPRAWY GOSPODARCZE WYCHODZĄ BOKIEM.
        Pomińmy na chwilę żeglugę...popatrzmy na powodzie...na te ludzkie nieszczęścia...bo to może ważniejsze niż cokolwiek innego.PRZESTAŃMY CZAROWAĆ SIĘ PRZETARGAMI...tu...POTRZEBNA JEST...dobrze uzbrojona...FIRMA SPECJALISTYCZNA,NA ZASADZIE STRAŻY POŻARNEJ...która,nakazem chwili...wchodzi w temat,i od razu,nie czekając na przetarg...ROBI TO,DO CZEGO JEST POWOŁANA...bo...takie działnia są najtańsze i "jedyne skuteczne".
        To tyle"kazania" w tym temacie...pozdrawiam wszystkich..
        - 30.07.2010 09:54
        • przylodz
          przylodz
          Tak właśnie! doszło do tego, że służby odpowiedzialne za stan szlaku wodnego nie mają żadnego sprzętu przeznaczonego do jego utrzymania. Nie ma też stałej umowy z przedsiębiorstwem specjalizującym się w pracach na rzecz utrzymania szlaku. Przetargi... Ba! to pachnie normalną DYWERSJĄ! Tym z całą pewnością powinna zająć się prokuratura. Rozumiem, przetarg na prace specjalistyczne związane z nową inwestycją i inne niż stałe utrzymanie szlaku, ale odmulanie po powodzi!?. Dotyczy to nie tylko szlaku Odry, także Wisły, Warty i Noteci. Szlaki są opuszczone przez ludzi, którzy powinni o nie dbać na bieżąco, nie z doskoku!
          - 30.07.2010 10:52
          • P2J
            P2J
            Jeżeli udowadnialna jest teza, że opóźnienie wznowienia żeglugi jest zawinione przez jednostkę odpowiedzialną (w tym przypadku Ministerstwo Środowiska reprezentowane przez RZGW), to nie ma istotnych przeszkód, żeby zgłosić roszczenie (można wystąpić z pozwem zbiorowym).
            - 30.07.2010 12:11
            • P2J
              P2J
              Maintenance (utrzymanie ruchu) - w przemyśle i energetyce podpisywane są długofalowe umowy na wykonywanie bieżących napraw i usuwanie skutków standardowych awarii, w tym również dużych. Wykonawcy są często wyłaniani w formie przetargu.
              Obowiązkiem wykonawcy jest być na miejscu usterki natychmiast po uzyskaniu informacji o jej wystąpieniu. I przystąpienie do prac albo z własnej inicjatywy, albo na podstawie podpisu odpowiedzialnego kierownika (lub mistrza), który zatwierdza przystąpienie do prac zgodnie z ustalonym dużo wcześniej cennikiem. Jak to w biznesie: często liczą się godziny czy minuty.
              - 30.07.2010 12:19
              • Szafranek
                Szafranek
                Szanowni koledzy tak jak jest tu napisane nie ma gospodarza
                z prawdziwego zdarzenia ,rzekę reguluje się około 200 lat,a potem trzeba ją konserwować i dbać o nią my przez 80 lat eksploatowaliśmy rzeki po to by doprowadzić je do ruiny na koniec polikwidowane zostały przedsiębiorstwa hydrotechniczne
                po to, że by można było uprawiać wolną amerykankę i kolesiostwo.Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to że na RZGW nie ma mocnych robią co chcą to znaczy nic nie robią i nie ma na to kary.Nikt nie jest władny wyegzekwować swoich praw.Dziwnym jest że Urząd Żeglugi Śródlądowej może ukarać marynarza,anie może spowodować czy wyegzekwować od RZGW,aby okres nawigacyjny był rygorystycznie przestrzegany,jeżeli nie to nałożyć na nich niebotyczne kary a jak nie to rozwiązać ten BURDEL.
                Pozdrawiam serdecznie Szafranek.
                - 31.07.2010 00:01
                • wojpa
                  wojpa
                  Ja mam najlepsze rozwiazanie
                  my wszyscy sie spotkamy i zrobimy sami to, pokazemy wszystkim ze my tez potrafi, niech kazdy przyniesie lopaty, taczki, kilofy, i zglosimy do telewizji czy moga dla nas zaptycac sie o donacje sprzety i materialow zobaczycie ile ludzie sie przyloczy.
                  - 01.08.2010 04:43
                  • Tadeusz 44
                    Tadeusz 44
                    SUPER ROZWIĄZANIE!!!....łopaty,kilofy,obowiązkowo taczki,fura z koniem,mułem,osłem.... i inny drobny"podwodny"sprzęt...ZGODA...lecz sąd wziąć"kasiorę"na strój płetwonurka. W stroju nurka,nawet nie ruszył byś łopatą...POZDRAWIAM...w oczekiwaniu na unijną dotację...
                    ZBIÓRKA przy moście GRUNWALDZKIM...każdego dnia od godz 17 tej...OBOWIĄZKOWO!!!
                    W CZYNIE SPOŁECZNYM!!!...rozpoczynamy od poniedziałku...hej!!!Smile
                    - 01.08.2010 07:27
                    • Apis
                      Apis
                      Przyjdą ekofile i powiedzą, że łopatami płoszymy pierwotniaki, które akurat mają okres podziału (brzytwą).
                      - 01.08.2010 07:45
                      • Tadeusz 44
                        Tadeusz 44
                        Małpa z brzytwą...jak powiada prezydent Wałęasa...to bardzo groźna i niebezpieczna broń...
                        - 01.08.2010 13:15
                        • W
                          wanoga
                          Nieco off-topic ;-). W audycji Polskiego Radia PR II wprawdzie dotyczącej Warszawy i planów jej rozwoju opracowanych przez Stefana Starzyńskiego, znalazło się miejsce na przypomnienie roli rzeki w rozwoju miasta. I podało stwierdzenie - "przecież przed II wojną światową można było statkiem pasażerskim dotrzeć aż do Tczewa - A DZISIAJ... nie wiadomo, czy w w ogóle rzeka płynie przez Warszawę"
                          NIC DODAĆ, NIC UJĄĆ - zapaść żeglugi śródlądowej dostrzegli ludzie nie związani z tę gałęzią gospodarki.
                          - 01.08.2010 19:23
                          • E
                            ekolog
                            Szanowni panowie marynarze (Skipper i Szafranek i in)

                            Administracja we wszystkich państwach świata pracuje tak samo. Muszą od niej wymagać tego przepisy. Wówczas podejmuje działania z urzędu lub na wniosek. W związku z tym, że administracją kierują politycy ważne jest aby obok przepisów spełnione były inne warunki albo:
                            1.społeczne zainteresowanie działaniami administracji, które następnie przekłada się na głosy wyborcze albo
                            2.działania wpływowych biznesmenów lub środowisk np. stocznie jachtowe czy organizacje ekologiczne WWF

                            Przykładem ostatnich skutecznych działań lobbingowych w ramach wodniactwa jest nowa ustawa o sporcie, w której stosowne środowiska wywalczyły liczne zwolnienia z posiadania uprawnień kwalifikacyjnych (warto się uczyć od lobbystów). Przy okazji urzędy żeglugi otrzymały nowe uprawnienia i będą zajmować się sportem i rekreacją.
                            Tekst ustawy
                            http://dziennikus...085701.pdf

                            Jak sami przyznajecie konsolidacja środowiska wodniackiego nie wychodzi. Może dlatego, że organizacje ekologiczne potrafią kilka razy w tygodniu odwiedzać gabinety urzędników w KZGW czy RZGW. Natomiast Stowarzyszenia Teraz Odra, które zrzesza potentatów gospodarczych w tym: Holding Węglowy, Odratrans, Związek Polskich Armatorów Śródlądowych, liczne stocznie oraz organizacje turystyczne nie widać.

                            Szkoda bo wiele ważnych europejskich inicjatyw ucieka i każdy dzień bez właściwego działania odrzańskich potentatów gospodarczych pogarsza możliwość odrodzenia się polskiego transportu rzecznego.

                            Poniżej kilka ważnych unijnych programów skierowanych do żeglugi. Może informacje zawarte w poniższych linkach przydadzą się twórcom: Program rozwoju transportu wodnego w Polsce

                            Oto pomoc UE państwom członkowskim w rozwoju żeglugi śródlądowej:

                            http://translate....i3h5E0metA

                            lub

                            http://translate....google.com
                            - 02.08.2010 00:31
                            • Tadeusz 44
                              Tadeusz 44
                              Drogi Ekologu...
                              wykładnia przepisów to nie wszystko...bo...nawet najlepsze przepisy nic nie znaczą,jeśli nie ma woli działania. Jak choćby w przypadku wszystkich RZGW,które,zamiast przejąć potencjał po firmach hydrotechnicznych,to,czekają na mannę z nieba,aż,ktoś,za nich cokolwiek zrobi. Z tego wniosek,że RZGW stworzone jest do spraw wielkich...lub...do działań,które sprowadzają się do tego,aby nic nie robić...A...zatrudniają w tym"nic nie robieniu"sporo osób.
                              Obecna ŻEGLUGA w Polsce nie istnieje,a jeśli tak,to sporadycznie...jednostkowo. Nie jest to więc zwarta grupa,jak stocznie,czy kopalnie...które potrafią dopomnieć się o swoje.
                              Tu potrzebna jest jednostka,osoba,indywidualność,która,siedząc na samej"górze"wskaże,że żegluga to nie tylko ekologia,ale i taniość w transporcie. Tu potrzebny jest mąż stanu,który odpowiednio zadziała. Przepisy nawet najlepsze nic nie znaczą...jeśli jest pustka...po tronie wykonawczej tych przepisów . Żegluga,hydrotechnika,zostały wylane jak"dziecko z kąpielą",na początku naszej polskiej transformacji...na fali euforii,źle pojętej wolności....
                              ZEJDŹMY JEDNAK DO DZIAŁAŃ INNYCH;
                              >Jako wędkarz,jestem oburzony,gdy wchodzę na łowisko...a tam...kupa śmieci. Przepis mówi wyraźnie...zanim zaczniesz łowić,posprzątaj w promieniu 5 metrów. Kontrolują nas specjalne służby,lecz kontrola sprowadza się jedynie do tego,czy mam ważne dokumenty,oraz,czy wypełniłem specjalną rubryczkę w Rejestrze. Nikt jednak nikomu nie zwrócił uwagi,że na brzegu jest...>lepiej ni mówić jak jest i co tam jest. Wystarczyła by ustawa...ŻE...za bałagan w promieniu 5m...mandat 500zł. Jednak nikt takiej Ustawy nie zatwierdzi,bo przypuszczalnie...opozycja stanie okoniem...a wśród partii rządzącej,znajdzie się kilku posłów,który są wędkarzami i lubią śmiecić.
                              Ustawa...dotyczyć powinna również"wylegowiczów sobotnio niedzielnych",którzy także nieźle zaśmiecają brzegi rzek,zbiorników retencyjnych,lasów.....
                              KONIECZNOŚĆ...to...ustawienie koszy na śmieci przy tych miejscach...TO BARDZO WAŻNE.
                              >Do zbiorników retencyjnych,wyrobisk po żwirowych,rzek,lasów i nie tylko...nocą,wywożone są beczkowozami zawartości szamba. Są przepisy,sądy doraźne i inne działania,których nikt nie uruchomi,ponieważ...komendant policji...także posiada szambo,i także musi je gdzieś wywieźć. Jak widać,śmierdzące koło zamyka się kilka razy w roku.
                              KONIECZNOŚĆ....wykonanie kanalizacji....WSZEDZIE.
                              >A więc Drogi Ekologu...
                              mamy wszyscy co robić i o czym myśleć,jednak,w tym temacie powinniśmy się połączyć w działaniu...powtórzę...w działaniu>skutecznym działaniu. Są to tematy,gdzie ekologia leży na łopatkach,jest to więc"grzech ekologiczny"...BARDZO ŚMIERDZĄCY GRZECH....
                              - 04.08.2010 08:27
                              • E
                                ekolog
                                Panie Tadeuszu 44
                                w 100% się z Panem zgadzam. Przepisy należy wypełnić treścią ja też o ty pisałem:

                                Ważne jest aby obok przepisów spełnione były inne warunki albo:
                                1. społeczne zainteresowanie działaniami administracji, które następnie przekłada się na głosy wyborcze albo
                                2. działania wpływowych biznesmenów lub środowisk np. stocznie jachtowe czy organizacje ekologiczne WWF (co właściwie jest też społecznym zainteresowaniem)

                                W sprawie jakości działań RZGW rzecz jest bardzo prosta. W odczuciu zwierzchników RZGW (bo przecież każdy ma zwierzchnika) jest wszystko w porządku, gdyż żaden z petentów RZGW nie potrafi się skutecznie poskarżyć. Nie robią tego turyści wodni (którzy nie mają po czym pływać), hydrotechnicy (którzy żyją ze zleceń RZGW i nie mogą psuć sobie stosunków), marynarze (którzy od grudnia 2009 nie pływają), wędkarze (którzy muszą się przedzierać przez chaszcze do rzeki) , środowiska rybackie (które domagają się czystej wody i mniejszych oplat) itp. Może uda się powodzianom (którzy piszą pozwy zbiorowe).

                                Pisze Pan, że
                                Tu potrzebna jest jednostka,osoba,indywidualność,która,siedząc na samej"górze"wskaże,że żegluga to nie tylko ekologia,ale i taniość w transporcie.

                                Panie Tadeuszu 44 na samej górze siedzą osoby które dbają o tzw. poparcie społeczne (liczy się ilość głów). Niestety marynarzy zostało niewielu w związku z tym nie można liczyć na dużo głosów. „Temu na górze” lepiej wspierać ekologów, którymi wszyscy jesteśmy (także Pan który dba o porządek nad rzeką) i którzy są wpływowi. Dodatkowo co to jest ekologia wie każdy, a żegluga śródlądowa to taki egzotyczny temat.

                                Pozdrawiam

                                PS
                                Chciałbym się mylić, że marynarze to tylko egzotyka i że nie potrafią działać.
                                - 06.08.2010 15:51
                                • x5
                                  x5
                                  Coś mi się zdaje, że Kolega @ekolog nie myli się ...
                                  Barkarze to tylko egzotyka konsumująca już swój ogon.
                                  Przecież nikomu nie zależy na polskiej żegludze, a barakarze "wyżywią się sami" ( tak można sparafrazować słynną wypowiedź Urbana z czasów "stanu wojennego"Wink pływając po zachodnich drogach wodnych.
                                  Ja i tak głosuję na kandydatów do Bundestagu, ale jednak coś próbuję robić ( mieszając w "egzotycznych" umysłach swoimi komentarzami ) dla polskiej żeglugi śródlądowej.

                                  PS. Kolego @ekologu mam nadzieję, że nie gniewasz się na mnie za te wybryki w "atakowaniu" tych co liczą na wyborców i wcale nie myślę o przegranych, a ciągle obrażonych jak jeden znany "wielki" ale mały polityk.

                                  Pozdrawiam
                                  Józek W.
                                  - 06.08.2010 22:03
                                  • Tadeusz 44
                                    Tadeusz 44
                                    Do Ekologa...
                                    trudno dyskutować z kimś,kto nie przedstawi się z imienia i nazwiska...pewnie wśród ekologów jest to normalka. Trudno także dyskutować z kimś,kto zgadza się ze mną w 100%. Wśród wielu prawd,tych właśnie prawd obiektywnych,subiektywnych i jakich bądź,jest jedna jedyna prawda,a jest nią"prawda matematyczna". Tu nie ma zmiłuj się,tu są fakty niepodważalne,takie chociażby,jak wielkości podane przez kolegę"Kaczora". Aby nie sumować tych wielkości,na oko widać,że na opolskich stopniach wodnych jest do"odszlamowania"~100 000 metrów sześciennych. Także widać na oko...ŻE...JEDNA KOPARKA TEGO TEMATU NIE PRZEŁKNIE DO KOŃCA ROKU.
                                    I cóż z tego,że RZGW ma zwierzchność,w postaci takiego czy siakiego szefa...KIEDY...ten szef,nie chce przyjąć do wiadomości"prawdy matematycznej",KTÓRĄ WIDAĆ OD PONAD DWUDZIESTU LAT. Nie wiem nawet,czy w swej"wielkości",raczy przeczytać i zapoznać się z tą prawdą,która jest widoczna i poraża. Te wielkości są podstawą do planowania frontu robót,oraz ilości potrzebnego sprzętu,aby robotę wykonać szybko i sprawnie. I tylko tyle,i nic więcej...PRZECIEŻ TO PROSTE.
                                    Tu nie wybory powinny o tym decydować...BO...te wielkości są jedyną wykladnią w tym temacie...lub...zamknąć ten burdel!...jak pisze kolega Szafranek.
                                    Jest jeszcze jedna prawda...prawda paranoidalna...przecież paranoją są widoczne,następujące fakty;
                                    >po wodzie pływa zaledwie kilka jednostek,w tym maleńki pasażerski GRYF,którego załogę serdecznie pozdrawiam. Pływają także łodzie inspekcyjne,których jest więcej,niż jednostek transportowo- towarowych. Kogo one chcą kontrolować???...
                                    >po stronie obsługi stopni wodnych,jest pewnie zatrudnionych ze 200 osób łącznie z dyrekcją.
                                    PROSZĘ PORÓWNAĆ TE WIELKOŚCI...i...WYCIĄGNĄĆ NALEŻYTE WNIOSKI...
                                    Pozdrawiam przy okazji Józka,który pływa,pisze,organizuje wodowania...I...chociaż nie ma zbyt wiele czasu,to stara się pokazywać różnego rodzaju anomalia i paranoje.
                                    Tadeusz Wydrych
                                    ps...najmocniej przepraszam...nie dopisałem kajaków do jednostek pływających,których jest pewnie ze 100...a może więcej.
                                    - 07.08.2010 07:04
                                    • x5
                                      x5
                                      Tadeusz!!!
                                      Dziękuję za pozdrowienia i wzajemnie przesyłam pozdrowienia do stolicy polskiej piosenki.
                                      Ty jako fachowiec i praktyk w dziedzinie budownictwa wodnego najlepiej wiesz jak to kiedyś funkcjonowało, a jak jest teraz???

                                      Kolega @ekolog chce dobrze, ale ...nie można wymagać od niego,żeby się ujawnił bo jest po naszej stronie, tzn.stronie żeglugowej wczoraj,dziś i jutro, a że zdrowo (ekologicznie) stara się żyć to już jego sprawa.
                                      Ja ostatni urlop spędziłem w hotelu ekologicznym na wyspie Rugii.Moja żona jest ekologiem praktykującym.To taka "religia", ale tylko dla wierzących, że będzie lepiej i zdrowiej.
                                      Nawet piwo piłem bezalkoholwe.Ludzie chcą zdrowo żyć i mają rację.
                                      Gorzej kiedy zaczynają do głosu dochodzić ekstermiści i z religii robi się organizacje "terrorystyczne", a Polska jest na to podatna co widać każdego dnia w TV i prasie.
                                      Nie mają jednak racji ci pseudoekoldzy,którzy uważają żeglugę rzeczną za wroga.
                                      @Szafranek napisał :

                                      Cytat


                                      "...nie ma gospodarza z prawdziwego zdarzenia...",


                                      a @ekolog odpowiedział:

                                      Cytat

                                      "....Szanowni panowie marynarze (Skipper i Szafranek i in)

                                      Administracja we wszystkich państwach świata pracuje tak samo. Muszą od niej wymagać tego przepisy. Wówczas podejmuje działania z urzędu lub na wniosek. W związku z tym, że administracją kierują politycy ważne jest aby obok przepisów spełnione były inne...."


                                      Od wczoraj mamy w Polsce nowego gospodarza.
                                      Bronisław Komorowski złożył przed Zgromadzeniem Narodowym przysięgę prezydencką.
                                      Tym samym formalnie objął urząd Prezydenta.
                                      To chyba jedyny człowiek w polskiej administracji najwyższego szczebla,któremu nie jest obca żegluga tak morska jak i rzeczna,
                                      bo w latach 2003-2007 był Prezesem Ligi Morskiej i Rzecznej:

                                      Cytat


                                      Zarząd Główny Ligi Morskiej i Rzecznej - 2003-2007.

                                      1. Bronisław Komorowski - Prezes
                                      2. Tomasz Sowiński - V-ce Prezes
                                      3. Elżbieta Marszałek - V-ce Prezes
                                      4. Stanisław Lisak - V-ce Prezes
                                      5. Tadeusz Kuśmierski - Sekretarz Generalnypuck02.jpg
                                      6. Wacław Kowalski - Skarbnik
                                      7. Czesław Kowalski - Członek Prezydium


                                      Jednak nie będzie mu łatwo bo naczelny "ekolog" uważa:

                                      Cytat

                                      Został on wybrany prezydentem przez nieporozumienie - powiedział Jarosław Kaczyński serwisowi pis.org.pl.

                                      http://wiadomosci...przez.html

                                      Ja mimo,że staram się żyć ekologicznie popieram Bronisława Komorowskiego... tylko nie jestem pewien czy uda mu się coś zrobić dla polskiej żeglugi śródlądowej kiedy będzie zajęty "walką z prawdziwymi ekologami".

                                      Pozdrawiam Tadeusza naszego przedstawiciela w stolicy polskiej piosenki i życzę nam wszystkim, żeby Wrocław stał się ponownie stolicą żeglugi śródlądowej

                                      http://www.youtub..._G6AZXO5uI
                                      - 07.08.2010 08:39
                                      • Adam Reszka
                                        Adam Reszka
                                        @skipper: Józku! W poruszonej przez Ciebie kwestii, gdzie Osobistość ta jest obecnie Honorowym Prezesem LMiRz, miałbym wiele do powiedzenia, ale zawiedziony i rozżalony wolę milczeć. Podczas jego prezesury w latach 1995-2000 organizowałem corocznie spektakularne rejsy pn. Wiślany Flis do Gdańska, mające na celu restrukturyzację śródlądowych dróg wodnych i promocję Kaskady Dolnej Wisły, w efekcie czego w czerwcu 2000 r. w Toruniu podpisane zostało porozumienie w tych sprawach między LMiR w osobie Prezesa, Kancelarią Premiera, Prezesem Związku Miast Nadwiślańskich i Ministrem Środowiska. W tym samym 2000 roku podjęte zostały - decyzja rządowa i uchwała sejmowa w kwestii natychmiastowej budowy SW Ciechocinek. I co? Minister Środowiska wrzucił te dokumenty do szuflady i z uporem lepszej sprawy lansuje nadal ideę Wisły, jako jedynej dzikiej rzeki w Europie i jak nawiedzony chełpi się tym przed światem. Po tegorocznej powodzi "ktoś" świadom rzeczy powinien do tych spraw wrócić, lecz nie wydają mu się one na tyle ważne i istotne, by warte były troski. A ja "blady romantyk" nadal jestem wyznawcą przesłania Żeromskiego z "Wiernej Rzeki": "Bądź wierny sprawom przegranym".

                                        Pozdrawiam Cię wypoczętego na Rugii - ARes.
                                        - 07.08.2010 10:24
                                        • Greg
                                          Greg
                                          Trzeba w każdą wislaną i odrzańską główkę wbić krzyż, oczyścić ją z zarośli, wyciąć zbędne drzewa i krzaki w międzywalu, aby lepiej było te krzyże widać. Równocześnie trzeba ustawić krzyże w każdym porcie, stoczni i na każdej śluzie. Wszystkie stanowić będą symbol katastrofy, w której śmierć poniósł polski rozsądek. I niech je ktoś ruszy! Niech ktoś spróbuje zrobić przy krzyżach jakieś "Natury 2000"! No pasarán!

                                          Następnie należy domagać się w zamian za usunięcie*/przeniesienie* (*- niepotrzebne skreślić) krzyży postawienie okolicznościowych tablic (znaków żeglugowych) i pomników (odnowienie infrastruktury).

                                          Rzeki nie tylko dla Kaczek - czas budować Komory (śluzowe)!
                                          - 07.08.2010 10:39
                                          • Apis
                                            Apis
                                            Skiper napisał:

                                            Cytat

                                            Został on (o Komorowskim) wybrany prezydentem przez nieporozumienie - powiedział Jarosław Kaczyński serwisowi pis.org.pl.

                                            Bo Jarosław Kaczyński to jedyny polityk, który ma wizję... Fonię - niestety - też.

                                            Rozbudowując sentencję Grega dodam:

                                            Jeszcze nie tak dawno po rzekach wałęsały się jakieś barki, a gdy przestano zanieczyszczać rzeki kwasem - opanowały je kaczki ... Komory śluz się walą. Czy przestaną?
                                            - 07.08.2010 11:26
                                            • Tadeusz 44
                                              Tadeusz 44
                                              >Komory śluz się walą<...Nie przestaną!!!...
                                              Andrzeju...wśród budowlańców mojej branży,krążyło >"walenie"jest o wiele razy przyjemniejsze niż budowanie<... Pozdrawiam bardzo serdecznie Adama,który bardzo celnie"przy grzmocił"w tym temacie.
                                              - 07.08.2010 16:43
                                              • przylodz
                                                przylodz
                                                Skoro poruszyliście Panowie drażliwy temat...
                                                Moje zdanie niewiele różni się od wypowiedzi posłanki Seneszyn i choć reprezentuje ona inną niż popierana przeze mnie opcję polityczną, nie sposób nie "podpisać się" pod jej stwierdzeniami.
                                                http://wiadomosci.onet.pl/2207523,11,...,item.html
                                                Panie Tadeuszu, na pomysł z krzyżami wpadli już ludzie w Sosnowcu. Myślę, że proceder zacznie się rozwijać. Pan Kaczyński musi przecież jakoś przetrwać do następnych wyborów, a krzyże i smoleńska tragedia mają być pożywką dla maluczkich głuptasków. Mam nadzieję że w następnych wyborach, rzeczony jegomość też sromotnie przegra!
                                                - 07.08.2010 18:08
                                                • Tadeusz 44
                                                  Tadeusz 44
                                                  Ponieważ za chwilę wyjeżdżam,skrócę więc moją wypowiedź na temat krzyża i proszę sobie to dokładnie zapamiętać...NIE JEST TO WALKA O KRZYŻ...jest to..."WALKA KRZYŻEM"...
                                                  - 07.08.2010 22:17
                                                  • przylodz
                                                    przylodz
                                                    Ależ Drogi Panie! O tym przecież wie każdy zdrowo myślący, średnio inteligentny człowiek!
                                                    Myślę, że obecne wypowiedzi Pana Kaczyńskiego, nasuwające wątpliwości dotyczące jego zdrowia psychicznego, powinny być przez media przemilczane, zaś sam przewodniczący PIS powinien wycofać się z godnością z działalności politycznej. Po czterokrotnie przegranych wyborach, kurczowe trzymanie się przy władzy jest w moim pojęciu zachowaniem poniżej godności i pewnych standardów demokratycznych. Sama partia powinna też wyciągnąć wnioski z zachowania swojego leadera. Przecież w są w niej też inteligentni ludzie, czyżby nie było człowieka, który byłby godnym następcą nieudolnego obecnego przywódcy?
                                                    Ale to już jakby nie moja sprawa.
                                                    Czekam tylko, kiedy ktoś wpadnie na pomysł zalegalizowania swojej nielegalnej budowy, zwieńczając budynek krzyżem Smile ...
                                                    - 08.08.2010 08:49
                                                    • Tadeusz 44
                                                      Tadeusz 44
                                                      Adamie...
                                                      aby być właściwie odbieranym w temacie krzyża,powiem tak. Jestem...jak też zapewne większość moich rodaków...zwolennikiem nauk głoszonych przez Jana Pawła II. Był to język dialogu,porozumienia,wybaczania,miłości bliźniego,na gruncie poszanowania innych wyznań,a nawet niektórych przekonań. Niestety,pan Jarosław i nie tylko,powołując się na głęboką wiarę,stosuje język niedemokratyczny,język nietolerancji. Przecież chodzi o to,aby znaleźć przeciwnika,bo tylko wówczas taka"walka o krzyż" będzie miała sens. Średnio inteligentny człowiek,powinien to zignorować i sprawa umrze śmiercią naturalną. Osobiście liczę na takie działania i mądrość naszego narodu...no bo jakaż może być rada???. Przecież każda osoba,która zginęła w smoleńskiej katastrofie ma pomnik z krzyżem,została godnie,z honorami pożegnana...co tu jeszcze potrzeba???.
                                                      Myślę także,że była to pułapka zastawiona na obecnego Prezydenta,aby ten,na początku swej prezydenckiej drogi stracił zaufanie swoich wyborców,bo na tym temacie można się nieźle przejechać. W związku z tym i dla tego,kończę ten temat w tym miejscu...i pozdrawiam,nie narzucając nikomu swojego zdania..
                                                      ps...jestem zwolennikiem mówienia sobie na TY...mam na imię Tadeusz.
                                                      ps...Andrzeju...może ten temat należało by przenieść na inny wątek...
                                                      - 08.08.2010 20:17
                                                      • K
                                                        kazette
                                                        Panowie, chyba pijecie zatrutą wodę z rzek po powodziach w wyniku czego zniosło was na temat całkowicie nie związany z tematyką. Weźcie coś na odtrucie i wróćcie na właściwy kurs, a jeśli macie potrzebę wyładowania swych emocji to przenieście się na strony w internecie, których jest dostateczna ilość i tam będzie można do woli dać upust swoim zapędom. Niech nurt w którym ta strona ma płynąć będzie czysty i poświęcony sprawą jak w tytule Żegluga ... .
                                                        Kazette
                                                        - 09.08.2010 09:43
                                                        • x5
                                                          x5
                                                          Prawidłowe oznakowanie szlaku żeglownego jest podstawą bezpiecznej żeglugi i nie może być dowolnie interpretowane.
                                                          Nieodzownym oznakowanie wielu rzek są znaki lądowe sygnalizujące zmianę szlaku żeglownego.
                                                          Na prawej stronie szlaku znajduje się żółty krzyż, a na lewej żółty krzyżak.Na dobrze oznakowanych rzekach są również doskonale czytelne na ekranie radaru boje sygnalizujące zmianę odejścia i dojścia na szlaku żeglownym.
                                                          Nie jest dopuszczalnym, żeby krzyże czy krzyżaki ustawiały prywatne osoby w dowolnym miejscu.Odpowiedzialne z ich ustawienia są organy administracyjne zarządów drogi wodnej.

                                                          Polityczna interpretacja tych zasad może doprowadzić do anarchii.To samo dotyczy ustawiania innych krzyży.
                                                          Zapraszam na forum, gdzie otworzłem nowy temat:

                                                          "krzyże i krzyżaki rzeczne (politycznie)"

                                                          Pozdrawiam
                                                          Józek W.
                                                          - 09.08.2010 10:20
                                                          • E
                                                            ekolog
                                                            Drogi Panie Skipper
                                                            Na nikogo się nie obrażam wręcz przeciwnie cieszę się, że rozgorzała dyskusja.

                                                            Do Tadeusz 44 i in.
                                                            Zmierza ona w zła stronę. Niedługą oprócz tradycyjnych podziałów marynarzy na: stowarzyszeniowych, krajowych zagranicznych to dojdą jeszcze podziały na marynarzy PiS i marynarzy PO. Na każdym kroku tracicie Panowie z pola widzenia przedmiot działań Kapitana i Załogi statku na którym pływacie ( żegluga śródlądowa) wystarczy, że:
                                                            ktoś nie przedstawi się - wojna
                                                            jest zagraniczniak - wojna
                                                            ma inne poglądy (np nie pochodzi z branży) - wojna
                                                            ma inne poglądy polityczne - wojna
                                                            Widać, że tu coraz mniej miejsca jest na żeglugę śródlądową. Proponuję przenieść się na portale PO, PiS lub SLD.

                                                            Teraz trochę merytorycznie
                                                            Każda powódź zostawia ślady. Jest wiele miejsc na Odrze, które nie zostały doprowadzone do porządku po powodzi w 1997 r. przykładem Kanał Miejski we Wrocławiu. To co się zdarzyło w tym roku to początek końca. Wydaj się, że nasze państwo nie poradzi sobie z doprowadzeniem Odry do żeglowności. Odrę odpiaszcza się koparkami chwytakowymi nie ma refulerów, nie ma sprzętu nie ma pomysłu i programu. Te działania to chałtura. Nie ma też dla kogo. Wydaje się, że nawet niektórym tzw branżystom taka sytuacja pasuje.
                                                            Na łaskawe spojrzenie najwyższego polityka, jak pisze Pan Komandor Reszke, też nie ma co liczyć. Pan Komandor zna temat bo nie raz podejmował próby kontaktu z najwyższym.
                                                            Czeka Panów długa i żmudna droga zainteresowania polityków tym co robicie i co chcecie poprawiać. Już nie raz o tym pisałem wystarczy popatrzeć jak robią to inni np: ekolodzy, lekarze, ksiądz Rydzyk i in.

                                                            Pozdrowienia dla działaczy.
                                                            - 09.08.2010 10:20
                                                            • koj
                                                              koj
                                                              Jaki jest stan gospodarki wodnej - widać.
                                                              Jednak nasz największy błąd to ograniczanie się tylko do towarowej żeglugi śródladowej.
                                                              Słychać tylko biadolenie, jednak jak trzeba się wykazać jakąś inicjatywą np. wziąść jakiegoś dziennikarza w rejs, niech opisze to co widział...to wtedy jakoś zapał ginie w braci żeglugowej.
                                                              Jesteśmy w tej chwili na dnie, ale wierzę, że odbijemy się od dna.
                                                              Pozdrawiam
                                                              Zbyszek
                                                              - 09.08.2010 15:03
                                                              • Tadeusz 44
                                                                Tadeusz 44
                                                                Proszę Koleżeństwa...
                                                                ogromnie się cieszę,że,na Stronie mojego przemiłego sąsiada,Andrzeja z Brzegu...jednak nie takiego znów pierwszego lepszego z brzegu...znajduję dość dużo tematów z dziedziny gospodarki wodnej,mojej zawodowej dziedziny. To bardzo miłe i potrzebne,tym bardziej,że obecny stan tej gospodarki osiąga przysłowiowe dno. Fakt,że pojawiły się w tym temacie sprawy polityczne,a nawet religijne,należy traktować jako odskocznię,aby nie było zbyt nudno. Jeśli jednak moje wypowiedzi kogoś osobiście uraziły>NAJMOCNIEJ PRZEPRASZAM...
                                                                Do Ekologa...
                                                                zawsze zastanawiam się,z jakiego powodu TEN KTOŚ,nie podaje swojego nazwiska. Nie poraża mnie to jednak,tym bardziej,że mój kolega Józek,tak mocno Kolegę rekomenduje,w dodatku twierdzi,że,jest to NASZ EKOLOG...to bardzo miłe. Jest sprawą normalną w prawdziwej demokracji...ŻE...marynarze będą/bo w końcu mogą/należeć do różnych ugrupowań politycznych. To przecież nic złego. Ważne jest,aby z tego powodu,nie zrobili sobie jakowejś krzywdy,dyskutując zażarcie...pozdrawiam optymistycznie...hej!!!
                                                                - 09.08.2010 18:37
                                                                • E
                                                                  ekolog
                                                                  Witam Panów marynarzy

                                                                  Do Pana Tadeusza 44
                                                                  Pisze Pan:
                                                                  ogromnie się cieszę,że,na Stronie mojego przemiłego sąsiada,(...)znajduję dość dużo tematów z dziedziny gospodarki wodnej,mojej zawodowej dziedziny.

                                                                  Mam marzenie, aby wszyscy marynarze, politycy, decydenci piszący i mówiący na temat żeglugi śródlądowej utożsamiali gospodarkę wodną z żeglugą.

                                                                  Przecież żegluga to element gospodarki wodnej. Nie da się planować gospodarki wodnej bez stwierdzenia czy akwen nadaje się na drogę wodną. Nie da się także budować zbiorników które służą jednocześnie ochronie przeciwpowodziowej, żegludze, wydobywaniu kruszywa gospodarce rybackiej i in.

                                                                  Najgorsze jest to, że w Polsce specjaliści od wody w KZGW i RZGW ustawiają żeglugę śródlądową i gospodarkę wodną jako dziedziny przeciwstawne sobie. Przykłady:
                                                                  1. gospodarka wodna (obecna) - to ochrona ryb dwuśrodowiskowych, morfologia rzeki
                                                                  żegluga śródlądowa - to dewastacja i poważna ingerencja w środowisko naturalne
                                                                  2. Prawo wodne jest napisane językiem którego nie ma w ustawie o żegludze. Różnią się w tych dwóch aktach prawnych definicje, zwroty i pojęcia.

                                                                  Dlatego cieszę się także kiedy na tej stronie o żegludze mówi się jak o elemencie gospodarki wodnej.

                                                                  Pozdrawiam
                                                                  - 10.08.2010 09:24
                                                                  • Tadeusz 44
                                                                    Tadeusz 44
                                                                    Panie Ekologu...
                                                                    skoro żegluga śródlądowa jest ingerencją w naturę...bo faktycznie jest...to przecież nie tylko żegluga śródlądowa działa w ten sposób. Głupotą było by wymieniać wszystkie gałęzie gospodarki,które szkodzą bardziej niż żegluga,bo to temat znany. Pisałem na tym portalu,podając przykład z żywnością...
                                                                    >jeśli będą opryski chemiczne roślin podczas wegetacji,aby uchronić je od wszelkiego rodzaju szkodników,to...umrzemy od chemii.
                                                                    >jeśli nie będziemy robić oprysków,to...umrzemy z głodu.
                                                                    Jest to przykład,który możemy odnieść do wszystkiego,bo tak naprawdę wszystko szkodzi,nawet niektóre lekarstwa...choroby leczą,lecz na nasze organizmy działają niekorzystnie...
                                                                    Zakończę to pisanie,bo widzę tu cholerną paranoję. Poza tym...piszę nie w temacie...dopisze więc,coby było choć trochę w temacie...
                                                                    BEZ PRAWDZIWEJ GOSPODARKI WODNEJ NIE BĘDZIE ŻEGLUGI.
                                                                    Pozdrawiam.
                                                                    - 10.08.2010 18:23
                                                                    Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                                                                    Proszę Zaloguj by zagłosować.
                                                                    Niesamowite! (0)0 %
                                                                    Bardzo dobre (0)0 %
                                                                    Dobre (0)0 %
                                                                    Średnie (0)0 %
                                                                    Słabe (0)0 %
                                                                    Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                                                                    Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies