Pozbawieni dochodów kapitanowie odrzańskiej floty wystosowali do Ministerstwa Infrastruktury list z prośbą o przyspieszenie usuwania szkód w szlaku żeglownym i odstąpienie przez RZGW Wrocław od czasochłonnej procedury przetargowej. Czytamy w nim m.in.:
My niżej podpisani kapitanowie statków i nasze rodziny pozostajemy od października ubiegłego roku (10 miesięcy) bez środków do życia nie mówiąc już o kosztach utrzymania i dozoru statków. Najpierw przeciągające się remonty śluz a następnie powódź uniemożliwiła nam prowadzenie działalności gospodarczej. Od wielu miesięcy stoimy w portach Odry, między Wrocławiem a Kędzierzynem-Koźle. Wiemy, że powódź doprowadziła do zasypania infrastruktury oraz wielu miejsc na drodze wodnej a z drugiej strony firmy specjalistyczne w każdej chwili są gotowe do podjęcia działań mających na celu udrożnienie szlaku żeglownego.
Pozbawieni dochodów kapitanowie odrzańskiej floty wystosowali do Ministerstwa Infrastruktury list z prośbą o przyspieszenie usuwania szkód w szlaku żeglownym i odstąpienie przez RZGW Wrocław od czasochłonnej procedury przetargowej.
Pan Tadeusz Jarmuziewicz
Poseł na Sejm i Wiceminister Infrastruktury
dot. pilnego otwarcia szlaku żeglugowego rzeki Odry na odcinku od Kędzierzyna-Koźla do Wrocławia
Szanowny Panie Pośle
Bardzo prosimy o podjęcie interwencji w sprawie uruchomienia szlaku żeglugowego na odcinku od Kędzierzyna-Koźla do Wrocławia. Najpierw przeciągające się remonty śluz a następnie powódź uniemożliwiła nam prowadzenie działalności gospodarczej. Od wielu miesięcy stoimy w portach Odry, między Wrocławiem a Kędzierzynem-Koźle. Wiemy, że powódź doprowadziła do zasypania infrastruktury oraz wielu miejsc na drodze wodnej a z drugiej strony firmy specjalistyczne w każdej chwili są gotowe do podjęcia działań mających na celu udrożnienie szlaku żeglownego. Według naszej wiedzy RZGW Wrocław wstrzymuje rozpoczęcie prac uzasadniając to koniecznością ogłoszenia przetargów. Procedury te są bardzo długie i czasochłonne, co na kolejne długie miesiące może oddalić rozpoczęcie naszej działalności. Powstałe szkody w wyniku katastrofalnych powodzi powinny być usunięte niezwłocznie w ramach bieżącego utrzymania szlaku żeglownego.
My niżej podpisani kapitanowie statków i nasze rodziny pozostajemy od października ubiegłego roku (10 miesięcy) bez środków do życia nie mówiąc już o kosztach utrzymania i dozoru statków. Dla przykładu w Kędzierzynie-Koźlu stoi nowo wybudowana pogłębiarka dla armatora belgijskiego oraz barki załadowane węglem dla elektrociepłowni Wrocław.
W Porcie Miejskim we Wrocławiu stoją statki załadowane urządzeniami specjalistycznymi dla inwestycji na Śląsku. Ponadto w portach Metalchemu Opole i Choruli czeka na załadunek na barki wiele urządzeń, które mogą być wyłącznie przetransportowane drogą wodną do portów Unii Europejskiej. Zakłócona jest praca wielu przedsiębiorstw związanych z żeglugą śródlądową. Port Miejski we Wrocławiu nie może od wielu miesięcy prowadzić działalności, w tym przeładunku kruszyw. Elektrociepłownia Wrocław ma zakłócone dostawy węgla a brak możliwości dostaw kruszyw zakłóca rytmiczność inwestycji. Wyżej wymienione przedsiębiorstwa z powyższych powodów stoją już na granicy bankructwa.
Licząc na pomoc z poważaniem
kapitanowie odrzańscy
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies