Fala powodziowa na Wiśle dotarła do Warszawy wczoraj wieczorem. Jej szczyt ma mijać Warszawę dziś po południu i w nocy. Nadal wysoki poziom wody utrzymuje się w południowej i środkowej Polsce. Trwa ewakuacja mieszkańców z niektórych zagrożonych terenów.
Saska Kępa i Młociny - to dwie stołeczne dzielnice, które są najbardziej narażone na zalanie. Straż pożarna i meteorolodzy ostrzegają: wielka fala powodziowa przekroczy stany alarmowe także w innych, poza Warszawą, miejscowościach: Białobrzegach, Sochaczewie i Łomiankach.
Poziom Wisły o godzinie 10.00 wynosił w Warszawie 746 centymetrów. Stan alarmowy wynosi 650 centymetrów. Rzeka wciąż się podnosi się, ale znacznie wolniej niż jeszcze w nocy z czwartku na piątek, teraz przybywa około 5 cm wody na godzinę.
Fala powodziowa na Wiśle dotarła do Warszawy wczoraj wieczorem. Jej szczyt ma mijać Warszawę dziś po południu i w nocy. Nadal wysoki poziom wody utrzymuje się w południowej i środkowej Polsce. Trwa ewakuacja mieszkańców z niektórych zagrożonych terenów.
Saska Kępa i Młociny - to dwie stołeczne dzielnice, które są najbardziej narażone na zalanie. Straż pożarna i meteorolodzy ostrzegają: wielka fala powodziowa przekroczy stany alarmowe także w innych, poza Warszawą, miejscowościach: Białobrzegach, Sochaczewie i Łomiankach.
Fala kulminacyjna na Wiśle osiągnęła już wysokość blisko 7,5 metra. Przed zalaniem broni się zarówno prawy brzeg Warszawy - Gocław, Saska Kępa - jak i dzielnice na lewym brzegu Wisły. Woda zalewa budowę Centrum Nauki Kopernik. Są pierwsze doniesienia o przesiąkających wałach przeciwpowodziowych w Wawrze.
Odczyty wodowskazów z godziny 10.00 pokazują w Warszawie 7,46 metra. To metr ponad stan alarmowy. Wojewoda mazowiecki ostrzega, że nie należy pytać, czy woda przerwie wały, ale gdzie to się stanie. Zagrożona jest Warszawa. A wtedy w stolicy będzie katastrofa - alarmuje.
Mapa planu zagospodarowania przestrzennego Warszawy od dawna ma naniesione obszary zagrożone powodzią (kilknij aby powiekszyć).
- To może być też Warszawa, choć byłoby to najtrudniejsze i najbardziej katastrofalne, bo w Warszawie groziłoby to potężnymi skutkami dla dużej liczby osób i dużej liczby budynków - mówił wojewoda Jacek Kozłowski w RMF FM, pytany o miejsce, w którym wały przeciwpowodziowe mogą puścić.
Najbardziej zagrożone są południowe dzielnice stolicy. - Zarówno po lewej, jak i po prawej stronie Wisły. Czyli Łuk Siekierkowski, Czerniaków, Gocław, Saska Kępa. Tam sytuacja jest pod największym nadzorem. Mamy też pierwsze alarmy. Ok. 3.00 w nocy przy ul. Ogrodowej na Wawrze była mobilizacja strażaków i żołnierzy. Zaczęto uzupełniać wał, bo okazało się, że woda podchodzi pod pierwsze domostwa. Tam jest koniec wału - relacjonował wojewoda Jacek Kozłowski.
Sytuacja w stolicy jest poważna, ale nie dramatyczna – tak prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz podsumowała trwającą od czwartku walkę z falą kulminacyjną na Wiśle. W kilkudziesięciu miejscach, Łomiankach i Wawrze wały przeciwpowodziowe przesiąkają. Miasto jest gotowe na najgorsze, czyli ich przerwanie. Do ewakuacji przygotowane są dwa warszawskie szpitale: Praski i na Solcu.
Wiadomości napływające z centrum kryzysowego są niepokojące, ale w stolicy nie doszło jeszcze do poważnych podtopień. Wały przesiąkają na wysokości Wawra i Łomianek, woda wdarła się również na budowę Centrum Nauki Kopernik w samym centrum Warszawy.
Władze podkreślają, ze sytuacja jest bardzo poważna: - Na wałach nie ma miejsc zupełnie bezpiecznych, przesiąkanie może zdarzyć się w każdym miejscu - tłumaczyła w piątek na konferencji prasowej prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.
- Odpowiedź na pytanie, które odcinki wałów są najbardziej narażone na przerwanie, brzmi: wszystkie - dodał wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski. Szybko dodał jednak, że na razie żadna z zapór nie została przerwana.
Bezpieczne są również stołeczne mosty. Nie będzie „powtórki” z sytuacji w Krakowie – żadna z przepraw nie będzie zamknięta. Bez przeszkód działa też oczyszczalnia ścieków "Czajka". Miasto na wszelki wypadek gotowe jest jednak na najgorsze, czyli sytuację gdy wały przeciwpowodziowe nie wytrzymają i woda zaleje najniżej położone dzielnice. Do ewakuacji gotowe są m.in. szpitale na Solcu i Praski.
Poziom Wisły o godzinie 10.00 wynosił w Warszawie 746 centymetrów. Stan alarmowy wynosi 650 centymetrów. Rzeka wciąż się podnosi się, ale znacznie wolniej niż jeszcze w nocy z czwartku na piątek, teraz przybywa około 5 cm wody na godzinę.
Najgorzej jednak będzie w miejscowościach podwarszawskich. Zagrożone tereny w okolicach Warszawy to miejscowości Sobienie-Jeziory, Wysoczyn, Radwanków Szlachecki, Łomianki, okolice Wyszogrodu - wylicza. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przewiduje, że stan alarmowy zostanie przekroczony także wzdłuż rzeki Liwiec (szczególnie w rejonie miejscowości Zaliwie-Piegawki). Tak samo na Pilicy w rejonie Białobrzegów, na Bzurze w rejonie Sochaczewa i Brochowa. Poziom wody będzie zbliżony do ostrzegawczego na Wkrze (miejscowość Trzciniec) oraz w Nowym Mieście nad Pilicą.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies