W Cigacicach rozpoczęli sezon wodniacki

13.05.2010
Ósmy maja 2010r. Godz. 14.00. Przystań Towarzystwa Wodniaków "ODRA" w Cigacicach. Flaga na maszcie! Sezon nawigacyjny 2010 rozpoczęty!

Nie, nie było wielkiej gali, była za to wspaniała zabawa. O godz. 14.00 zaczęli zbierać się uczestnicy imprezy. Było około trzydziestu osób i żadnych oficjeli. Był za to mistrz ceremonii w postaci Kol. Andrzeja, który zaserwował ni mniej, ni więcej, tylko upieczonego w całości, z jabłuszkiem w ryjku, dzika.

Kol. Romek zaprosił nas na nowo wybudowany galar i na przejażdżkę po Odrze. Tak więc sezon rozpoczęliśmy krótkim, bo krótkim , ale rejsem! Jak przystało na wodniaków. Potem były wodniackie dyskusje, otwieranie nowych pomostów pływających, tańce z hołubcami, których nie ośmieliłem się dokumentować.

Ósmy maja 2010r. Godz. 14.00. Przystań Towarzystwa Wodniaków "ODRA" w Cigacicach. Flaga na maszcie! Sezon nawigacyjny 2010 rozpoczęty!

Nie, nie było wielkiej gali, była za to wspaniała zabawa. O godz. 14.00 zaczęli zbierać się uczestnicy imprezy. Było około trzydziestu osób i żadnych oficjeli. Był za to mistrz ceremonii w postaci Kol. Andrzeja, który zaserwował ni mniej, ni więcej, tylko upieczonego w całości, z jabłuszkiem w ryjku, dzika.

Komandor, Kol. Zbyszek, bardzo lakonicznie stwierdził: "No to mamy już nowy sezon" i zaczęła się zabawa. Najpierw zaserwowano clue imprezy, czyli pieczeń z dzika, i owszem, lekko zakrapiano okowitką. Bejca była znakomita a kasza gryczana z nadzienia jeszcze lepsza. Palce lizać! Potem Kol. Romek zaprosił nas na nowo wybudowany galar i na przejażdżkę po Odrze. Tak więc sezon rozpoczęliśmy krótkim, bo krótkim , ale rejsem! Jak przystało na wodniaków. Potem były wodniackie dyskusje, otwieranie nowych pomostów pływających, tańce z hołubcami, których nie ośmieliłem się dokumentować.

Zapraszam do oglądania zdjęć z tej (wierzcie mi), wspaniałej koleżeńskiej imprezy.
Pozdrawiam Was, Adam Madaj


Apis 13.05.2010 4,257

10 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Adam Reszka
    Adam Reszka
    Ten "galar" świetny pomimo, że nietypowy. Przypomina raczej krypę lub przewoźny ponton mostowy z okresu wojen napoleońskich. Ale wszystko jedno - widać solidną robotę szkutniczą. Taki widok cieszy oko!
    - 13.05.2010 23:28
    • przylodz
      przylodz
      Galar, to raczej nazwa zwyczajowa. Tak, czy inaczej łódź jest bardzo stabilna i bezpieczna. Próbowałem też zwrotności. Według mojej oceny, dobra. Trzeba dodać, że konstrukcja tej łajby jest bardzo prosta, a koszt budowy stosunkowo niski. Ten "galar" ma służyć do przewozu wycieczkowiczów po rzece. No cóż! Z braku laku... Chętnych nie brakuje,a samorządy jakoś długo zwlekają z dawno zapowiadanym zakupem dwóch statków wycieczkowych. Trzeba czymś zapełnić tę lukę. Jest inicjatywa, oddolna, więc to chyba dobrze!?
      - 14.05.2010 08:56
      • x1109
        x1109
        Witam!Chciałbym coś więcej wiedzieć o krypie zbudowanej i pokazanej na zdjęciu.
        Jaki silnik,kto właściciel i wymiary,nie konieczne co do centymetra.
        Pyzatym gratulacje za pomysł,trud wykonania i jego jakość.
        Oj gdyby tak wszędzie tak było.
        Gratulacje po wielokroć!!!
        Pozdrawiam Włodek!!!
        - 14.05.2010 16:44
        • przylodz
          przylodz
          Proszę bardzo. Łodzie są dwie. Jedna ( ta ze zdjęcia) ma wymiary: 9,00 x 2,80 i napędzana jest silnikiem 2-suwowym, przyczepnym, w studzience, o mocy 15 KM ( będzie zmieniony na 30 konny, 4-suw.) łódź zachowuje się całkiem dobrze przy takim właśnie silniku, jaki ma wbudowany. Jest jeszcze druga, nieco większa. ma wymiary: 9,80 x 2,80. Napędza ją silnik 4-suw, w studzience, o mocy 40 KM. Ma przekonstruowane falszkile ( inny profil i nieco skrócone w stosunku do tej pierwszej łodzi). Trzeba przyznać, że dzięki tym zabiegom, łatwiej się tą łodzią steruje, a i osiągi ma znacznie lepsze od tej mniejszej.
          - 14.05.2010 20:17
          • mjwrzosek
            mjwrzosek
            W Cigacicach w pięknym mieście... ludzie gdzie my jesteśmy jest wiek XXI ???.
            - 14.05.2010 20:49
            • x1109
              x1109
              Witam.Adamie mam jeszcze jedno pytanie.Jeśli umieściliście silnik w studni,należy zakorkować otwór odwadniający wydech.Zastanawiam się czy to zrobiliście?Jeśli się tego nie zrobi silnik będzie miał za mało powietrza do spalania i będą kłopoty z pracą na wolnych obrotach i oczywiście zapach spalin w kokpicie.
              A tak na koniec:nie jestem w stanie zrozumieć komentarza nr 5.
              Pozdrawiam Włodek!!!
              - 15.05.2010 19:37
              • przylodz
                przylodz
                Ja też nie bardzo rozumiem. Cigacice są wsią ( choć rzeczywiście pięknie położoną nad Odrą), posiadającą spory port, kiedyś wykorzystywany przez Zieloną Górę i Sulechów, obecnie przystosowywany dla potrzeb turystyki wodnej. Koledze @mjwrzosek zapewne chodziło o to, że w dzisiejszych czasach powinno się pływać bardziej nowoczesnymi jednostkami, a ja uważam, że dobrze, że są ludzie z inicjatywą i chcą w ogóle pływać po naszych zaniedbanych szlakach wodnych z przestarzałą i mocno zdekapitalizowaną infrastrukturą.
                Co do studzienki, to nie jest ona klasyczna. to jakby druga pawęż, wyniesiona nad lustro wody, tworząca rufę tej łodzi. Tak więc kłopoty, o których wspominasz, tego przypadku nie dotyczą. Dla pełnej jasności: Ja nie mam nic wspólnego z tymi łodziami, poza tym, że kibicuję ich budowniczym, którzy są na tytułowym zdjęciu newsa: Pierwszy, to ten stojący za sterem, drugi to ten, właśnie schodzący z łodzi. Ja zdejmują czapkę z głowy, przed ich pracą i zbożnym zamysłem.
                - 15.05.2010 20:08
                • Apis
                  Apis
                  @mjwrzosek miał raczej na myśli, że w Cigacicach potrafią a reszta? W XXI wieku w reszcie Polski nie potrafimy tak, jak Cigacice...

                  Jesli są wsią - to jeszcze gorzej świadczy o reszcie kraju Grin
                  - 16.05.2010 17:24
                  • x1109
                    x1109
                    Witam.Dziękuję za informacje.Myślę, że za waszym przykładem powinni wszyscy zakręceni pozytywnie pójść i wtedy może decydenci zauważą,że w swych granicach mają coś takiego-RZEKĘ!!
                    Pozdrawiam Włodek!!!
                    - 17.05.2010 08:00
                    • S
                      Seehund
                      Galar był statkiem wiosłowym przeznaczonym do transportu towarów w dół rzeki. Podobnie jak cigacicki miał kształt prostokąta, ale tylko lekko uniesiony dziób i rufę. Jego ładowność 30 łaszów nie była imponująca w porównaniu z tym co przewoził GALAR CIGACICKI. Pozdrowienia z 520 km Renu dla Cigaciczan z inicjatywą .
                      - 17.05.2010 20:19
                      Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                      Proszę Zaloguj by zagłosować.
                      Niesamowite! (0)0 %
                      Bardzo dobre (0)0 %
                      Dobre (0)0 %
                      Średnie (0)0 %
                      Słabe (0)0 %
                      Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                      Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies