RZGW a Pierwszy Maja

13.05.2010
W dniu kojarzonym z socjalistycznym blichtrem RZGW zafundowało (mimo dnia wolnego od pracy) spektakl pod tytułem "Śluza Bartoszowice - Ludziom Dobrej Roboty". Aktorami tegoż spektaklu była dość duża grupa robotników, którzy w tym dniu naprawdę ciężko pracowali. Pracowali dlatego, aby jednorazowo - w trybie uproszczonym - przeprowadzić operację prześluzowania jednostek pływających.

Zainteresowani przejazdem przez ten stopień wodny przedsiębiorcy i przewoźnicy konsultowali się z zarządcą drogi wodnej w sprawie wyjątkowego uruchomienia śluzy i otrzymali zapewnienie że będzie to możliwe w dniu 30 kwietnia. Zrobili więc wszystko, aby statki znalazły się pod śluzą w oznaczonym terminie. Dopiero po całodziennym oczekiwaniu na otwarcie śluzy - zestaw Bizon plus kadłub holownika ze stoczni "Damen" w Koźlu o godzinie 19 był już na dolnym awanporcie śluzy.

Zgodnie z przewidywaniami - zapewnień przekazania do eksploatacji śluzy Bartoszowice do dnia 12.05.2010 nie dotrzymano. Zanosi się więc na następny, rekordowy w tym dziesięcioleciu okres ponad półrocznego zamknięcia drogi wodnej Górnej Odry.

W dniu kojarzonym z socjalistycznym blichtrem RZGW zafundowało (mimo dnia wolnego od pracy) spektakl pod tytułem "Śluza Bartoszowice - Ludziom Dobrej Roboty". Aktorami tegoż spektaklu była dość duża grupa robotników, którzy w tym dniu naprawdę ciężko pracowali. Pracowali dlatego, aby jednorazowo - w trybie uproszczonym - przeprowadzić operację prześluzowania jednostek pływających.

Zainteresowani przejazdem przez ten stopień wodny przedsiębiorcy i przewoźnicy konsultowali się z zarządcą drogi wodnej w sprawie wyjątkowego uruchomienia śluzy i otrzymali zapewnienie że będzie to możliwe w dniu 30 kwietnia. Zrobili więc wszystko, aby statki znalazły się pod śluzą w oznaczonym terminie. I cóż zastali: prace rozgrzebane, o terminie śluzowania nikt nic konkretnego nie mógł powiedzieć, gdyż nawet wstępnego odbioru do prób technicznych nie przeprowadzono. W rezultacie posypały się żale załóg pływających, skądinąd słuszne na ignorowanie terminów otwarcia szlaku żeglownego i koordynowania z nim remontów obiektów hydrotechnicznych.

Jednak w końcu - po całodziennym oczekiwaniu na otwarcie śluzy - zestaw Bizon plus kadłub holownika ze stoczni "Damen" w Koźlu o godzinie 19 był już na dolnym awanporcie śluzy. Jak przebiegało śluzowanie i cała ceremonia przygotowania do śluzowania przedstawiam w oddzielnym artykule "Niech się święci...", gdyż jak przystało na prawdziwego socjalistę dzień ten spędziłem niemal jak na pierwszomajowym pikniku i wraz z liczną rzeszą spacerowiczów, którzy przypadkiem znaleźli się przy śluzie Bartoszowice odczuwałem niesmak, że w scenariusz tego pokazu wpisane zostało takie typowe polskie danie - brak wiarygodności. A jak na to zareagował potencjalnie największy użytkownik polskich śródlądowych dróg wodnych i dosadnie pokazał gdzie to wszystko ma - udało mi się na pożegnanie zarejestrować (fot. niżej)

Zgodnie z przewidywaniami - zapewnień przekazania do eksploatacji śluzy Bartoszowice do dnia 12.05.2010 nie dotrzymano. Zanosi się więc na następny, rekordowy w tym dziesięcioleciu okres ponad półrocznego zamknięcia drogi wodnej Górnej Odry.
Janusz Fąfara
Apis 13.05.2010 3,835

7 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Tadeusz 44
    Tadeusz 44
    Nad tym tekstem,połączonym z wyrażnym zdjęciowym gestem ze strony wykonawców oraz inwestora,nie można przejść...ot tak...obojętnie. Bowiem rzadko udaje się zaartykułować jakąś myśl tak dobitnie. Gratuluję autorowi i bardzo,bardzo serdecznie pozdrawiam...Smile
    - 13.05.2010 21:28
    • S
      Seehund
      Niepotrzebne narzekania. 1 maja już za nami, a teraz będzie jak zawsze, czyli..................................... . Zostawiłem trochę wolnego miejsca, gdzie każdy może coś wpisać.
      Panie Januszu boje się napisać, a już na pewno tego Panu nie doradzać, że mniej spacerów to mniej stresów.
      - 13.05.2010 22:37
      • Adam Reszka
        Adam Reszka
        Odnoszę wrażenie, że ta "kacza" metafora odnosi się nie do "użytkownika", lecz do Aministratora polskich dróg wodnych śródlądowych, bo to on właśnie wypiął się na "użytkownika".
        - 13.05.2010 23:19
        • E
          ekolog
          Do Janusz Fanfara

          Odratrans
          http://www.fundus.../index.php

          Krok 1.
          13 czerwca 2003 r. VII Narodowy Fundusz Inwestycyjny zakomunikował, że akcje ODRATRANS S.A. sprzedaje dwóm spółkom z Gliwic pakiet kontrolny akcji kosztował. Jak informuje poseł Rafał Wiechecki łączna cena zbywanych akcji wyniosła 10 937 866 zł.
          http://orka2.sejm...n/3541D8E1

          Krok 2.
          Krótka historia innych wydarzeń związanych ze sprzedażą Odratrans wg Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej :
          http://www.mg.gov...trans.doc.

          Krok 3.
          Według Medienbüro am Reichstag GmbH Zysk Odratrans S.A. w roku 2006 to 63,8 miliona Euro (1 Euro to ok. 4 zł) czyli ok 240 mln zł.
          http://www.zeglug...admore=280

          Krok 4.
          Sprzedaż lub plan sprzedaży nieruchomości: port Popowice, stocznia Zacisze, port Miejski, budynki administracji w porcie Miejskim etc.

          Wnioski-Pytanie
          Czy nie biedny i jeden z większych armatorów europejskich nie może (nie chce) skutecznie zadbać o żeglugę na Odrze np. przez zainteresowanie sytuacją polityków.
          O co tu chodzi ?
          - 14.05.2010 01:19
          • Tadeusz 44
            Tadeusz 44
            Adamie...
            dla jasności...RZGW,to nic innego jak administrator,lub też inwestor...który to,w wyniku przetargu...typuje wykonawcę robót. Jednak i na pewno...tak jak twierdzisz...użytkownik,nie ponosi żadnej winy i odpowiedzialności,na etapie robót remontowych.Tutaj nie ma różnicy pomiędzy RZGW...a PKP...po prostu te same funkcje...różnicą jest to,że u nas drogi wodne,zaś tam żelazne. Uzytkownik winiem płacić bez żadnej łachy,za korzystanie z drogi wodnej...w taki sposób...coby starczało na jej utrzymanie>>>to odpowiedź dla EKOLOGA...Może być pytanie...czy w 100% użytkownik winien pokrywać te koszta???...
            Inny sposób rozliczeń...czyli obecny...bije nas,podatników, bezpośrednio po kieszeni w 100%...zaś "niebiedny"przejada bezkarnie sprzedane porty,stocznie i inne wspólnie wypracowane narodowe dobra...na pewno w 100%.
            Pozdrawiam...
            - 14.05.2010 03:02
            • mjwrzosek
              mjwrzosek
              Panowie co tu filozofować po prostu brak gospodarza i to nie tylko w RZGW ale w całym kraju. Tadeusz wracaj do zawodu!!.
              - 14.05.2010 21:05
              • Adam Reszka
                Adam Reszka
                O, właśnie! I to mi się podoba jako remedium na te nasze stare, profesjonalne bolączki!
                Tadeuszu, wracaj do zawodu!
                Pozdrawiam obu Panów - ARes.
                - 14.05.2010 22:08
                Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                Proszę Zaloguj by zagłosować.
                Niesamowite! (0)0 %
                Bardzo dobre (0)0 %
                Dobre (0)0 %
                Średnie (0)0 %
                Słabe (0)0 %
                Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies