W dniu kojarzonym z socjalistycznym blichtrem RZGW zafundowało (mimo dnia wolnego od pracy) spektakl pod tytułem "Śluza Bartoszowice - Ludziom Dobrej Roboty". Aktorami tegoż spektaklu była dość duża grupa robotników, którzy w tym dniu naprawdę ciężko pracowali. Pracowali dlatego, aby jednorazowo - w trybie uproszczonym - przeprowadzić operację prześluzowania jednostek pływających.
Zainteresowani przejazdem przez ten stopień wodny przedsiębiorcy i przewoźnicy konsultowali się z zarządcą drogi wodnej w sprawie wyjątkowego uruchomienia śluzy i otrzymali zapewnienie że będzie to możliwe w dniu 30 kwietnia. Zrobili więc wszystko, aby statki znalazły się pod śluzą w oznaczonym terminie. Dopiero po całodziennym oczekiwaniu na otwarcie śluzy - zestaw Bizon plus kadłub holownika ze stoczni "Damen" w Koźlu o godzinie 19 był już na dolnym awanporcie śluzy.
Zgodnie z przewidywaniami - zapewnień przekazania do eksploatacji śluzy Bartoszowice do dnia 12.05.2010 nie dotrzymano. Zanosi się więc na następny, rekordowy w tym dziesięcioleciu okres ponad półrocznego zamknięcia drogi wodnej Górnej Odry. 
W dniu kojarzonym z socjalistycznym blichtrem RZGW zafundowało (mimo dnia wolnego od pracy) spektakl pod tytułem "Śluza Bartoszowice - Ludziom Dobrej Roboty". Aktorami tegoż spektaklu była dość duża grupa robotników, którzy w tym dniu naprawdę ciężko pracowali. Pracowali dlatego, aby jednorazowo - w trybie uproszczonym - przeprowadzić operację prześluzowania jednostek pływających.
Zainteresowani przejazdem przez ten stopień wodny przedsiębiorcy i przewoźnicy konsultowali się z zarządcą drogi wodnej w sprawie wyjątkowego uruchomienia śluzy i otrzymali zapewnienie że będzie to możliwe w dniu 30 kwietnia. Zrobili więc wszystko, aby statki znalazły się pod śluzą w oznaczonym terminie. I cóż zastali: prace rozgrzebane, o terminie śluzowania nikt nic konkretnego nie mógł powiedzieć, gdyż nawet wstępnego odbioru do prób technicznych nie przeprowadzono. W rezultacie posypały się żale załóg pływających, skądinąd słuszne na ignorowanie terminów otwarcia szlaku żeglownego i koordynowania z nim remontów obiektów hydrotechnicznych.
Jednak w końcu - po całodziennym oczekiwaniu na otwarcie śluzy - zestaw Bizon plus kadłub holownika ze stoczni "Damen" w Koźlu o godzinie 19 był już na dolnym awanporcie śluzy. Jak przebiegało śluzowanie i cała ceremonia przygotowania do śluzowania przedstawiam w oddzielnym artykule
"Niech się święci...", gdyż jak przystało na prawdziwego socjalistę dzień ten spędziłem niemal jak na pierwszomajowym pikniku i wraz z liczną rzeszą spacerowiczów, którzy przypadkiem znaleźli się przy śluzie Bartoszowice odczuwałem niesmak, że w scenariusz tego pokazu wpisane zostało takie typowe polskie danie - brak wiarygodności. A jak na to zareagował potencjalnie największy użytkownik polskich śródlądowych dróg wodnych i dosadnie pokazał gdzie to wszystko ma - udało mi się na pożegnanie zarejestrować (fot. niżej)

Zgodnie z przewidywaniami - zapewnień przekazania do eksploatacji śluzy Bartoszowice do dnia 12.05.2010 nie dotrzymano. Zanosi się więc na następny, rekordowy w tym dziesięcioleciu okres ponad półrocznego zamknięcia drogi wodnej Górnej Odry.
Janusz Fąfara
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies