Odra-Dunaj: Gminom bardziej zależy niż państwu...

15.03.2010
Wobec bezczynności polskiego rządu w sprawie budowy kanału łączącego Odrę, Dunaj i Łabę samorządowcy z Raciborza, Kędzierzyna-Koźla, Opola i Katowic zamierzają wziąć sprawy w swoje ręce. Trzeba wszelkimi możliwymi sposobami lobbować za tą inwestycją - mówią samorządowcy, którzy wzięli udział w piątkowym, wspólnym posiedzeniu komisji rady dwóch powiatów - raciborskiego i kędzierzyńsko-kozielskiego, na które zaproszono także przedstawicieli urzędów marszałkowskich i Urzędu Żeglugi Śródlądowej.

Josef Tobola, ekspert z ogólnoczeskiego stowarzyszenia na rzecz budowy drogi śródlądowej, zaproszony na spotkanie zorganizowane przez radnego powiatu raciborskiego Leonarda Malcharczyka tłumaczył, że inwestycja traktowana jest w Czechach priorytetowo.

Zdaniem Stanisława Staniszewskiego, przewodniczącego Rady Gospodarki Wodnej Regionu Wodnego Górnej Odry przy Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Gliwicach, Warszawa w dalszym ciągu nie dostrzega korzyści, jakie przyniósłby kanał naszemu krajowi.

Wobec bezczynności polskiego rządu w sprawie budowy kanału łączącego Odrę, Dunaj i Łabę samorządowcy z Raciborza, Kędzierzyna-Koźla, Opola i Katowic zamierzają wziąć sprawy w swoje ręce.
- Wkrótce Unia będzie tworzyła plan finansowy na lata 2014-2020. Nie możemy zaprzepaścić tej szansy i stracić pieniędzy, które są do wzięcia. Trzeba wszelkimi możliwymi sposobami lobbować za tą inwestycją - mówią samorządowcy, którzy wzięli udział w piątkowym, wspólnym posiedzeniu komisji rady dwóch powiatów - raciborskiego i kędzierzyńsko-kozielskiego, na które zaproszono także przedstawicieli urzędów marszałkowskich i Urzędu Żeglugi Śródlądowej.

Obecny tam Andrzej Baksik, dyrektor wydziału planowania strategicznego i przestrzennego w Urzędzie Marszałkowskim w Katowicach, apelował do przedstawicieli gmin, przez które ma przebiegać kanał, by wpisywali to zadanie do swoich dokumentów planistycznych. - Kanał jest zaznaczony w planie zagospodarowania przestrzennego województwa. Ma się też znaleźć w koncepcji zagospodarowania kraju, ale podobne ruchy muszą zostać wykonane na dole, w gminach. To będzie wyraźny sygnał dla Brukseli, która słucha głosów z regionów - mówi Andrzej Baksik. Jako pierwsza w tej sprawie krok zrobiła już gmina Bierawa (woj. opolskie), która zaznaczyła w swoim planie fragment trasy wodnej, która ma połączyć Bałtyk z Morzem Czarnym i Morzem Północnym. Niedawno ogólną informację o kanale wpisano także do nowego studium uwarunkowań w Raciborzu. Jednak nie zaznaczono w nim w żaden sposób przebiegu wodnej trasy. - Gdy Czesi przygotują projekt, będzie można precyzyjnie wytyczać trasę - dodaje Baksik.

Josef Tobola, ekspert z ogólnoczeskiego stowarzyszenia na rzecz budowy drogi śródlądowej, zaproszony na spotkanie zorganizowane przez radnego powiatu raciborskiego Leonarda Malcharczyka tłumaczył, że inwestycja traktowana jest w Czechach priorytetowo. - Mamy rok wyborczy i niektóre czeskie partie wpisały nawet budowę kanału do swoich programów wyborczych. Przekonamy do tej inwestycji Angelę Merkel, ale Polska musi podejmować bardziej zdecydowane kroki - mówi Josef Tobola. - Jest o co walczyć. Na granicy Polski i Czech może powstać wielkie centrum logistyczne, gdzie będzie odbywał się przeładunek towarów, kierowanych na całą Europę. Chcemy budować tu drugą Norymbergę (w tym niemieckim mieście u zbiegu rzek Pegnitz i Rednitz, znajduje się jeden z ważniejszych europejskich portów śródlądowych - przyp. red.) - mówi Tobola.

Tymczasem zdaniem Stanisława Staniszewskiego, przewodniczącego Rady Gospodarki Wodnej Regionu Wodnego Górnej Odry przy Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Gliwicach, Warszawa w dalszym ciągu nie dostrzega korzyści, jakie przyniósłby kanał naszemu krajowi. - Polska i Ukraina jako jedyne państwa w Europie nie podpisały ONZ-owskiej umowy z 1996 roku, która zobowiązuje państwa do dostosowania dróg śródlądowych do klasy międzynarodowej. Trzeba to zrobić jak najszybciej - mówi Staniszewski. Między innymi ten postulat mają zanieść do Warszawy posłowie ziemi kędzierzyńskiej i raciborskiej. Na najbliższe spotkanie poświęcone kanałowi samorządowcy zaproszą europarlamentarzy-stów, którzy mają forsować budowę kanału w Brukseli.

- Trzeba się spieszyć. Byłem niedawno w Belgii na wyjeździe studyjnym Unii Izb Przemysłowo-Handlowych z regionu Łaba-Odra, gdzie oglądaliśmy postępy prac przy powstającym tam kanale, który połączy Sekwanę ze Skaldą. Unia dofinansowała to zadanie w 80 procentach. Powiedziano nam, że jako państwa byłego bloku komunistycznego, otrzymalibyśmy nawet 90 procent z potrzebnych 8 miliardów euro. Ale mało się staramy - dodaje Staniszewski.

Koncepcja budowy kanału pojawiła się już przed pierwszą wojną światową. Temat odżył w latach 70. XX wieku, gdzie obok budowy zbiornika przeciwpowodziowego w Raciborzu, planowano międzynarodową drogę śródlądową, jako inwestycję niezbędną dla tej części Europy. Według wstępnej koncepcji, kanał ma przecinać Czechy od granicy z Polską do południowej granicy z Austrią lub Słowacją. W Polsce w rejonie Gliwic ma się łączyć z Odrą, a w okolicach Wiednia lub Bratysławy z Dunajem. W okolicach Ołomuńca, druga nitka kanału ma prowadzić do Łaby.

Aleksander Król - www.dziennikzachodni.pl

Od redakcji:
Koncepcja budowy kanału Odra-Dunaj nie pojawiła się przed pierwsza wojną światową. O ponad trzystuletniej już historii kanału Odra-Dunaj piszemy na naszych łamach m.in. tutaj.
Apis 15.03.2010 3,748

3 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • tomil
    tomil
    Witam,
    Inicjatywa godna pochwały i życzę sukcesu z całego serca. Mam tylko wątpliwości, czy Unia da pieniądze na kanał skoro Odra praktycznie dla wiekszych jednostek nie jest żeglowna?
    Ale mam nadzieję, ze może jak będą pieniądze na kanał to Odra zostanie przywrócona do stanu żeglowności, oby tak było.
    Pozdrawiam
    Tomek
    - 16.03.2010 15:31
    • Janusz Fafara
      Janusz Fafara
      W związku z narastającym ostatnio dylematem "budować, czy nie budować" - wnoszę projekt ustanowienia trójpaństwowego (Polski, Słowacji i Czech), narodowego święta trzechsetnej rocznicy pomysłu połączenia Odry z Dunajem.
      Poniżej przedstawiam fragment mapy wydanej w Wiedniu prawdopodobnie na przełomie lat 1700 - 1800 z proponowaną trasą połączenia Odry z Dunajem.

      www.zegluga-rzeczna.pl/images/Dunaj2.jpg


      www.zegluga-rzeczna.pl/images/Dunaj.jpg
      - 16.03.2010 23:19
      • E
        ekolog
        Panowie o czym Wy mówicie. To tylko my mamy wątpliwości czy budować czy nie. W innych częściach Europy bierze się pieniądze z UE i buduje.
        Przykład z kamery:
        http://www.wsa-eb...index.html

        Wydaje się, że na tej stronie nie powinno być wątpliwości. Komentatorzy nie powinni zastanawiać się czy budować lecz kiedy zacząć inwestycję aby najwięcej skorzystać.

        PS
        Panie tomilu.
        Konstrukcyjna głębokość Kanału Gliwickiego to 3,5 m. Oznacza to, że w 1939 r. planowano, że po Odrze i kanale do Gliwic będą pływały statki prosto z Bałtyku.
        Teraz planuje się, że statki z Bałtyku będą pływały do Schwedt a w roku 2045 na Spandau (Berlin). Rzeki się reguluje po to by służyły człowiekowi.
        - 17.03.2010 00:07
        Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
        Proszę Zaloguj by zagłosować.
        Niesamowite! (0)0 %
        Bardzo dobre (0)0 %
        Dobre (0)0 %
        Średnie (0)0 %
        Słabe (0)0 %
        Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
        Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies