Biuro Prognoz Hydrologicznych we Wrocławiu informuje, że od dzisiejszego południa do południa jutro w dorzeczu górnej i środkowej Odry topnienie śniegu spowoduje wzrost stanów wody. Na górnej Odrze oraz na rzekach podgórskich i nizinnych dorzecza górnej i środkowej Odry mogą lokalnie wystąpić przekroczenia stanów ostrzegawczych.
Niebezpieczne może być przebywanie nad brzegami rzek. Utrudnione będą prace w korytach rzek. Możliwe są podtopienia terenów bezodpływowych i obniżonych. Do soboty na Opolszczyźnie utrzymywać się będzie temperatura sięgająca w dzień nawet 11 stopni, także w nocy słupek rtęci nie spadnie poniżej zera. Dodatkowo w piątek wieczorem i w nocy z piątku na sobotę może spaść do 10 litrów deszczu na m.kw.Biuro Prognoz Hydrologicznych we Wrocławiu informuje, że od dzisiejszego południa do południa jutro w dorzeczu górnej i środkowej Odry topnienie śniegu spowoduje wzrost stanów wody. Na górnej Odrze oraz na rzekach podgórskich i nizinnych dorzecza górnej i środkowej Odry mogą lokalnie wystąpić przekroczenia stanów ostrzegawczych.
Zatkane przepusty spowodowały w zeszłym tygodniu lokalne podtopienia w Grodzisku pod Strzelcami Opolskimi. Woda przelała się przez drogę i podeszła aż pod zabudowania. Po "powodziowej naradzie" u premiera Wojewoda Ryszard Wilczyński zaapelował do samorządowców oraz zarządców rzek i urządzeń wodno melioracyjnych, by w miarę możliwości zadbali o ich drożność.
- Monitorujemy zagrożenie na rzekach i zbiornikach wodnych na podstawie danych z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej, Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych oraz z samorządów - mówi Stanisław Potoniec, kierownik Centrum Zarządzania Kryzysowego w Opolu - Do stanów ostrzegawczych na rzekach brakuje przynajmniej metra. Nie ma zatorów, rezerwa powodziowa w pięciu zbiornikach na Opolszczyźnie jest bardzo duża.
Centrum ma przygotowane procedury na wypadek wystąpienia wód. W każdej gminie są magazyny ze sprzętem i niezbędnymi materiałami. W powiecie nyskim na przykład przygotowano już 44 tysiące worków z piaskiem.
Na Opolszczyźnie mamy 3270 km rzek. Usuwaniem skutków roztopów i potencjalnej powodzi zajmą się w pierwszej kolejności lokalne samorządy i straże pożarne. W razie potrzeby, na wniosek wojewody do akcji włączą się saperzy z brygady w Brzegu i Wrocławia.
- Bardzo ważne są sygnały od obywateli, bo nie jesteśmy w stanie obserwować wszystkiego - mówi kierownik Potoniec - Jeśli ktoś zauważy, że na rzece, czy nawet niewielkim cieku dzieje się coś niedobrego, powinien o tym natychmiast zawiadomić sołtysa albo urząd gminy.
- Teraz już można tylko apelować, bo przy takiej zimie niewiele dało się zrobić - mówi Krzysztof Cytkowicz z Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Brzegu. - Gdybyśmy chcieli wszędzie dotrzeć, musielibyśmy mieć helikopter albo poduszkowiec, bo wszystko przykrywał głęboki śnieg. Sprawdzamy tylko kluczowe miejsca, takie jak jazy na Stobrawie.
Groźba lokalnych powodzi i podtopień to także skutek wieloletnich zaniedbań w remontach i konserwacji urządzeń wodno-melioracyjnych. - Rocznie na ten cel dostajemy fundusze na 30% rzeczywistych potrzeb - tłumaczy Krzysztof Cytkowicz.
Wójt Lubszy Wojciech Jagiełłowicz nie obawia się podtopień.
- Nauczyliśmy się wiele na błędach i zaniedbaniach, jakie ukazała lipcowa powódź - mówi. Naprawiliśmy je jeszcze w lecie. Na naszym terenie wody spływają bardzo wolno, więc system melioracyjny musi być w dobrym stanie.
Niebezpieczne może być przebywanie nad brzegami rzek. Utrudnione będą prace w korytach rzek. Możliwe są podtopienia terenów bezodpływowych i obniżonych. Do soboty na Opolszczyźnie utrzymywać się będzie temperatura sięgająca w dzień nawet 11 stopni, także w nocy słupek rtęci nie spadnie poniżej zera. Dodatkowo w piątek wieczorem i w nocy z piątku na sobotę może spaść do 10 litrów deszczu na m.kw.
A jak jest w Brzegu?
źródło: Nowa Trybuna Oplska
fot: Andrzej Podgórski