Nad modrym Dunajem

25.02.2010
Bratysławskie nabrzeże zyska wkrótce nowe oblicze - informuje portal bratislava.sk. "Moim celem jest wybudowanie reprezentacyjnej promenady od mostu Apollo aż do Karlovej Wsi, która będzie nową wizytówką miasta, rozpoznawaną w całej Europie" - ogłosił bratysławski primator Andrej Ďurkovskı. Słowacy tym samym wcielają w życie ideę Międzynarodowego Roku Turystyki Wodnej, który obchodzimy od stycznia. Czy tropem słowackiej stolicy pójdą również polskie miasta, które odwracają się plecami do rzek i morza?

"Chcemy, by miasto żyło rzeką. Naddunajski bulwar może stać się równie atrakcyjnym miejscem spacerów mieszkańców i turystów, jak uliczki Starego Miasta. Wzorujemy się na najlepszych - na Paryżu i innych europejskich metropoliach" - powiedział starosta dzielnicy Stare Miasto Andrej Petrek.


Bratysławskie nabrzeże zyska wkrótce nowe oblicze - informuje portal bratislava.sk. "Moim celem jest wybudowanie reprezentacyjnej promenady od mostu Apollo aż do Karlovej Wsi, która będzie nową wizytówką miasta, rozpoznawaną w całej Europie" - ogłosił bratysławski primator Andrej Ďurkovskı. Słowacy tym samym wcielają w życie ideę Międzynarodowego Roku Turystyki Wodnej, który obchodzimy od stycznia. Czy tropem słowackiej stolicy pójdą również polskie miasta, które odwracają się plecami do rzek i morza?

Jak informuje www.porteuropa.eu, po dokończeniu budowy muru przeciwpowodziowego między Nowym i Starym Mostem pojawi się nowa nawierzchnia, oświetlenie i elementy małej architektury. W ramach projektu przeprowadzona będzie również rewitalizacja naddunajskiego parku na Nabrzeżu Vajańskiego, a także posadzone będą nowe drzewa nad "królową europejskich rzek". Po nowym nabrzeżu mieszkańcy stolicy i turyści będą mogli pospacerować już wiosną tego roku - obiecuje magistrat.

"Chcemy, by miasto żyło rzeką. Naddunajski bulwar może stać się równie atrakcyjnym miejscem spacerów mieszkańców i turystów, jak uliczki Starego Miasta. Wzorujemy się na najlepszych - na Paryżu i innych europejskich metropoliach" - powiedział starosta dzielnicy Stare Miasto Andrej Petrek. Budowa nowej promenady i rewitalizacja naddunajskich parków jest połączona logistycznie z działaniami na rzecz ochrony przeciwpowodziowej stolicy, co pozwoli miastu na optymalizację wydatków. Dużą uwagę w projekcie kładzie się na posadzenie nowych drzew - dzięki temu miasto zyska oazę zieleni w samym środku ruchliwej metropolii. W ramach rewitalizacji nadrzecznego bulwaru nie zapomniano również o rowerzystach - nad Dunajem ma powstać nowa ścieżka rowerowa, którą można będzie dojechać do atrakcyjnych turystycznie rejonów w okolicach miasta: zamku Devin, zalewu Gabczikowo, a także do Austrii i Węgier.

Bratysławę można uznać za przykład dla polskich miast, jeśli chodzi o wykorzystanie potencjału rzeki. Mowa tu nie tylko o tworzeniu wokół Dunaju atrakcyjnego "miejsca spotkań" i trasy turystycznej, ale również o rozwoju żeglugi śródlądowej. W Bratysławie dość dobrze funkcjonuje port rzeczny, rozwinięta jest również żegluga pasażerska: turystycznym statkiem można dopłynąć do Wiednia i Budapesztu, a dla zamożnych turystów organizuje się rejsy do krajów bałkańskich, Holandii, Odessy, Kijowa i na Krym.

2010 rok został ogłoszony w Europie Międzynarodowym Rokiem Turystyki Wodnej. W słowackiej stolicy wodne formy aktywności można realizować nie tylko na Dunaju i dunajskim zalewie Gabczikowo, ale również na kilku jeziorkach, rozsianych po całym mieście. Największym z nich jest zalew Złote Piaski, który jest wykorzystywany dla uprawiania windsurfingu i narciarstwa wodnego oraz służy jako kąpielisko. W odległości ok. 50 km od Bratysławy, po austriackiej stronie, znajduje się Niedersee - mekka windsurferów, jedno z największych jezior w Europie Środkowej, o powierzchni porównywalnej z Balatonem.

Zapraszamy do Hotelu Plus** w Bratysławie: nocleg 23 euro. Kontakt kuba.loginow@gmail.com, www.hotely-plus.sk
Apis 25.02.2010 4,060

5 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • M
    Marian Janas
    Przy okazji newsa poświęconemu Dunajowi w stolicy Słowacji i w nawiązaniu do informacji o Batuv kanal w poprzednim newsie będę miał pytanie. Sprawdziłem na mapie gdzie leży Batuv kanal i widzę, że jest on wzdłuż Moravy lewego dopływu Dunaju. Czy Morava do ujścia do Dunaju jest rzeką żeglowną?
    Pozdrawiam Marian Janaś
    - 27.02.2010 18:10
    • januszbn
      januszbn
      Wysłałem zapytanie. Czekam na odpowiedź.
      Janusz
      - 28.02.2010 15:00
      • januszbn
        januszbn
        @Marian Janas
        A oto odpowiedź jaką otrzymałem odnośnie możliwości pływania po Morawie.

        Wg czeskich przepisów nr 114/1995 Sb, Morawa jest drogą wodną do ujścia rzeki Dyji. Dla łodzi motorowych występują przeszkody na odcinku od Hodonina w dół w postaci czterech jazów - Kopčany, Tvrdonice, 2 x Lanźhot. Mogą też wystąpić problemy z głębokością. Jest to droga wodna tylko wg prawa czeskiego. Od ujścia Dyji środkiem Morawy biegnie granica słowacko-austriacka. Granica jest patrolowana przez austriacką policję i żegluga jest tam zabroniona. Można narazić się na mandat i może to być nieopłacalne. Dodatkowo występuje problem z głębokością wody. Przy takim stanie wody jak w chwili obecnej przepłynięcie byłoby możliwe, ale odradzają. Czynione są starania aby w przyszłości utworzyć szlak Morawą do Dunaju, ale jest to bardzo trudne i wątpliwe z uwagi na zupełny brak zainteresowania strony austriackiej.

        Janusz
        - 02.03.2010 21:00
        • M
          Marian Janas
          @januszbn
          Dziękuje za zaspokojenie mojej ciekawości. W takim razie Batuv kanal to taki kanał który nigdzie nie prowadzi. Z tymi austriakami to trochę dziwna sprawa. Z jednej strony jesteśmy w Unii i w strefie z Schengen. Z jednej strony według czeskich przepisów Morava to rzeka żeglowna a z drugiej strony austriacy nie pozwalający na żeglugę. Jest jeszcze grupa osób które pływają kajakami a wśród Czechów może to być spora ilość. Ciekaw jestem czy austriacy także w tym przypadku nie pozwalają na organizowanie kajakowych spływów?
          Marian Janaś
          - 03.03.2010 18:24
          • januszbn
            januszbn
            @Marian Janas
            Co nieco mi doprecyzowali. Od ujścia Dyji do Morawy zakazane jest uzywanie silników spalinowych. Wielce prawdopodobne, że jeszcze w marcu będę nad Kanałem Baty i wtedy dokładnie dowiem się jak jest w istocie.
            W chwili obecnej wygląda na to, że kanał wiedzie z nikąd do nikąd. Z opisanej historii kanału wynika, że taki stan rzeczy wynika ze znacznych zniszczeń wojennych i dekapitalizacji infrastruktury kanałowej. Po kanale pływały barki o ładowności 150 t przy użyciu holowników, a na niektórych odcinkach były ciągnięte z brzegu traktorem. Żegluga towarowa odbywała się do 1966r. Przez 36 lat kanał był zapomniany i nie użytkowany. W 2002 roku powstała fundacja na rzecz rewitalizacji kanału do celów turystycznych. Jak na kilka lat to zrobili bardzo dużo, a plany przewidują stopniowe oddawanie turystom-wodniakom dalszych odcinków, w tym budowę śluz. U nas nie do pomyslenia..... niestety.
            Janusz
            - 03.03.2010 23:38
            Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
            Proszę Zaloguj by zagłosować.
            Niesamowite! (0)0 %
            Bardzo dobre (0)0 %
            Dobre (0)0 %
            Średnie (0)0 %
            Słabe (0)0 %
            Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
            Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies