Kaskada Górnej Wisły - przybędą "Niepołomice" i "Podwale" ?

05.02.2010
W dniu 21 stycznia 2010 roku w gmachu Ministerstwa Infrastruktury odbyło się spotkanie Pani Anny Wypych-Namiotko, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury, oraz Pana Leszka Karwowskiego Prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej z przedstawicielami środowiska żeglugowego i społeczności lokalnej, na temat budowy dwóch nowych stopni wodnych na Górnej Wiśle, "Niepołomice" i "Podwale" pod Nowym Brzeskiem.

W spotkaniu uczestniczyli:
- przedstawiciele Związku Polskich Armatorów Śródlądowych w osobach: Leszek Będkowski, Krystian Przewłocki, Andrzej Kosakowski.
- Koordynator Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Niepołomickiej ds. Promocji i Rewitalizacji Wiślanego Szlaku Żeglownego Pan Zbigniew Siedlarz.

W dniu 21 stycznia 2010 roku w gmachu Ministerstwa Infrastruktury odbyło się spotkanie Pani Anny Wypych-Namiotko, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury, oraz Pana Leszka Karwowskiego Prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej z przedstawicielami środowiska żeglugowego i społeczności lokalnej, na temat budowy dwóch nowych stopni wodnych na Górnej Wiśle, "Niepołomice" i "Podwale" pod Nowym Brzeskiem.

W spotkaniu uczestniczyli:
- przedstawiciele Związku Polskich Armatorów Śródlądowych w osobach: Leszek Będkowski, Krystian Przewłocki, Andrzej Kosakowski.
- Koordynator Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Niepołomickiej ds. Promocji i Rewitalizacji Wiślanego Szlaku Żeglownego Pan Zbigniew Siedlarz.

Na początku spotkania zaproszeni goście przedstawili obszerną informację na temat działań, mających na celu budowę dwóch nowych stopni wodnych na górnej Wiśle, które wydłużyłyby drogę wodną, tworzoną przez tzw. "Kaskadę Górnej Wisły".

Pan Zbigniew Siedlarz zwrócił szczególną uwagę na pozytywny wpływ planowanej inwestycji na ulegającą przesuszeniu Puszczę Niepołomicką oraz na fakt, że powstaną warunki sprzyjające rozwojowi turystyki i rekreacji wodnej na odcinku Kraków-Niepołomice, i dalej w stronę Sandomierza.

Pan Prezes Leszek Karwowski stwierdził, że mocną stroną projektu jest jego społeczne i środowiskowe znaczenie. Zwrócił również uwagę, że w celu podjęcia wiążącej decyzji w sprawie budowy stopni wodnych niezbędna jest pełna dokumentacja dotycząca inwestycji. Powołał się na przykład projektowanego stopnia w Nieszawie, gdzie przedstawiono mu konkretny dokument, wraz z uzasadnieniem oraz pełnym poparciem społeczności lokalnej. Istotna dla podjęcia konkretnych decyzji jest również sytuacja w Ministerstwie Środowiska i odwołanie Ministra Nowickiego.

Pan Krystian Przewłocki poinformował zgromadzonych, że władze samorządowe Krakowa prowadzą liczne inwestycje, związane z turystyką i rekreacją wodną, między innymi modernizację Bulwaru Krakowskiego. Z tej perspektywy istotny jest fakt braku możliwości uprawiania żeglugi i turystyki wodnej na rzece Wiśle do miasta Niepołomice, dalej w kierunku Sandomierza.

Pani Anna Wypych-Namiotko, Podsekretarz Stanu w MI stwierdziła, że na tym etapie działań konieczne jest przygotowanie konkretnego programu, który uwydatniałby charakter ekologiczno - społeczny inwestycji. Program ten można upublicznić dzięki współpracy z Parlamentarnym Zespołem ds. Dróg Wodnych i Turystyki Wodnej. Omawiany dokument powinien zawierać takie elementy jak:
- deklaracje społeczne i samorządowe o wsparciu inwestycji,
- podobną deklarację potencjalnych inwestorów zainteresowanych realizacją tej inwestycji w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego,
- opis potencjalnych korzyści proponowanych inwestycji dla regionu, w tym żeglugowych.
Na podstawie programu, mogłoby dojść do porozumienia pomiędzy inwestorem, zainteresowanymi władzami samorządowymi oraz odpowiednim Ministrem w celu realizacji przedsięwzięcia. Program byłby też podstawą do ewentualnego szukania środków finansowych z funduszy UE w następnej perspektywie finansowania w 2013 roku. Istotnym jest również, by omawiany dokument został zgłoszony do odpowiednich organów administracji centralnej i samorządowej i przez to został ujęty lokalnych programach strategicznych.

Spotkanie zakończyło się wyrażeniem gotowości wsparcia przez Panią Annę Wypych-Namiotko oraz Pana Leszka Karwowskiego dalszych działań, zmierzających do realizacji planów budowy nowych stopni wodnych na rzece Wiśle "Niepołomice" i "Podwale" pod Nowym Brzeskiem.
Tekst w oparciu o "Notatkę protokolarną ze spotkania Pani Anny Wypych-Namiotko. Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Infrastruktury oraz Pana Leszka Karwowskiego. Prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej z przedstawicielami środowiska żeglugowego i społeczności lokalnej na temat budowy dwóch stopni wodnych na rzece Wiśle "Niepołomice" i "Podwale" pod Nowym Brzeskiem."

Notatkę sporządził:
Pan Przemysław Daca,
Główny Specjalista ds. Żeglugi Śródlądowej
w Ministerstwie Infrastruktury

Apis 05.02.2010 6,903

18 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • przylodz
    przylodz
    Szanowny Panie Zbigniewie. Gratuluję. Chyba dopina Pan swego!
    Mam nadzieję, że nie skończy się tylko na deklaracjach, a rzeczone stopnie wodne, naprawdę zostaną wybudowane.
    Pozdrawiam, Adam Madaj.
    - 05.02.2010 23:27
    • x38
      x38
      Na fotografii w czołówce jest pokazana rzeka Wisła w okolicach Niepołomic...
      Tam swobodnie mijały się zestawy pchane typu ŁOŚ, które były budowane właśnie na ten odcinek Wisły. Dwie barki pchane typu BP-200 i pchacz Łoś lub dwie barki pchane BPP-200 z tym pchaczem, a w latach 70-tych BPP-300 lub BPP-300K. Długość tych zestawów pchanych nie przekraczała w sumie 83 m i swobodnie się mieściły w śluzie na stopniu wodnym Przewóz i Dąbie.
      Przyzwyczajony do widoku Odry, którą na praktykach szkolnych przepłynąłem od Koźla do Szczecina oraz do widoku Wisły w okolicach Sandomierza i miasta Krakowa byłem bardzo zdziwiony na praktyce w 1973 roku wypływając ze śluzy Przewóz widząc taki mały strumyk...
      Od ponad 10 lat ze śluzy Przewóz nie ma możliwości swobodnego wypłynięcia płynąc w kierunku Sandomierza.Manewry te są dokonywane tylko na tzw FALI ze śluzy i jazu lub przy podwyższonym stanie wody, na wiosnę lub jesienią.
      W wyniku erozji dennej poziom lustra wody w rejonie Niepołomic od połowy lat 70-tych obniżył się ponad 1,5 m - widać to dokładnie na stanowiskach poddźwigowych n a prawym brzegu w Wolicy.
      Dno Wisły w rejonie Niepołomic zawsze było nafaszerowane czarnymi dębami (jak dobra kasza skwarkami), w tym rejonie w latach 70-tych pracował dźwig pływający KOZICA, który systematycznie wydobywał z koryta dęby, pozostało ich tam jeszcze sporo, bo są to rejony puszczy niepołomickiej.
      Jak podkreślał to wielokrotnie Zbyszek Siedlarz, Wisła jest potrzebna puszczy, a i Wisła też potrzebuje puszczy ... jako argumentu ekologicznego do celów żeglugowych...
      Piętrzenie na stopniu Niepołomice ok. 4-5 m zapewni przyzwoite warunki żeglugowe na dolnym progu śluzy Przewóz.
      Jeżeli mają zapaść decyzje o budowie tych dwóch stopni wodnych, to równolegle należy rozpocząć działania w kierunku budowy następnych stopni wodnych w dół rzeki Wisły aż do Połańca. Eksploatowana w Połańcu elektrownia jest usytuowana nad brzegiem rzeki. a potrzebny węgiel jest dostarczany koleją....
      ...może kiedyś popłyniemy z węglem ze Śląska do Połańca...??
      - 05.02.2010 23:31
      • Z
        zgred
        Taki dżwig pływający to prądówka. W Warszawie mamy "Sarnę" , a może wiesz czemu taki statek zwie się prądówką.
        - 06.02.2010 10:39
        • Adam Reszka
          Adam Reszka
          Pan kpt. Kaczyński zadaje p. kpt. Krakowiakowi zagadkę. Wiadomo, że te dźwigi pływające zwane były "prądówkami", a te "czarne dęby" niesione prądem wody, zalegające od stuleci w nurcie, zwane były "prądowiną". Za "moich" czasów" przed sześćdziesięcioma laty każdy nadzorca wodny dysponował w okresie nawigacyjnym prądówką, bo do jego obowiązków należało usuwanie z nurtu wszystkich przeszkód nawigacyjnych, głównie prądowiny i kamieni. Prądówki były "bramowe" na dwóch pływakach, lub żurawiowe. Ostatniej, bardzo wydajnej dwużurawiowej prądówki "Sarna", PBW Warszawa z braku zleceń ze strony RZGW Warszawa na czyszczeze szlaków żeglownych pozbyło się i przeszła ona w ręce prywatne. O ile mi wiadomo, jest to juz jedyna, ostatnia prądówka na Wiśle.
          - 06.02.2010 13:03
          • Z
            zgred
            Prywatny właściciel "Sarny" znalazł dla niej zajęcie , a nazwa prądówka pochodzi właśnie ze starej wodniackiej gwary.
            - 06.02.2010 13:23
            • W
              Waldemar Wojcik
              Panie Zbigniewie - gratuluję. Okazuje się, że intensywna działałność przynosi efekty. Oby jak najszybciej ziściły się Pana i nasze marzenia. Pozdrowienia.
              - 06.02.2010 13:49
              • M
                misjonarz
                Gratuluje, patrze na to co robisz Zbyszek i zaczynam wierzyć ,że może się udać od nowa.Ja ze swojej strony kanału staram się jak mogę ale materia jest twarda.Napaliłem się jak dziadek na orzechy :-)
                - 06.02.2010 16:47
                • M
                  Marand
                  Jako mlody marynarz zawsze zastanawialem sie dlaczego taki plywajacy dzwig zwie sie pradowka.Na poczatku 80-tych lat posiadaczem takiej,trzeba powiedziec calkiem okazalej i nowoczesnej jednostki bylo przedsiebiorstwo PBH Odra1 z Opola.Niestety nie pamietam juz jej nazwy.Musze przyznac, ze w tej niewiedzy zylem do dnia dzisiejszego.
                  - 06.02.2010 19:38
                  • x38
                    x38
                    ...Nasz Nestor już wyjaśnił marynarskie określenie PRĄDÓWKI... Smile
                    W tamtych czasach w rejonie Krakowa, a dokładniej w okolicy Niepołomic była eksploatowana prądówka KOZICA wchodząca w skład flotylli PBWI Kraków. Jej kadłub został sprzedany Panu Peździe z Otałęży z okolic Szczucina. Niestety po jego śmierci został przez spadkobierców pocięty na złom.
                    Druga prądówka, ODYNIEC, była eksploatowana przez PBW Sandomierz, właśnie w rejonie Sandomierza. Kilka lat temu została tez pocięta na złom. Dzięki staraniom Pana Zygmunta Nowaka, Prezesa Rady Nadzorczej PBW Sandomierz, urządzeń dźwigowych tj. wciągarek i bomów nie pocięto na złom, można je jeszcze oglądać na nabrzeżu w porcie firmy w Sandomierzu...
                    - 06.02.2010 21:43
                    • M
                      Marand
                      Zima 81,82 w czasie kiedy czarne chmury nadciagaly nad profesja lodziarza odrzanskiego,razem z moim klasowym kolega Krzysiem Filarowskim, otrzymalismy polecenie przygotowania do remontu klasowego wlasnie takiej jednostki zwanej pradowka.Jednostka ta stala zacumowana w odnodze starej Odry w Januszkowicach(stocznia januszkowice), zwana zakole Januszkowice.Razem z Krzysiem i paroma kolegami,mielismy do dyspozycji KS 100 zeby dostac sie w tamten rejon.Wiosna zostalem przeniesiony na holownik Slazak i po odebraniu promu W-2 ze stoczni Kozle ruszylismy w droge do Zwanowic.Potem przenioslem sie do ZnO i zostalem sternikiem na Bizonie 125
                      - 06.02.2010 22:49
                      • M
                        Mariner76
                        Ciekawi mnie jak pływające zestawy pchane żeglugi krakowskiej jak dawno temu pływały pokonywały km 119 wisły.
                        - 10.02.2010 21:03
                        • x38
                          x38
                          Za czasów dawnej Żeglugi Krakowskiej, piasek z okolic Nowego Korczyna był przewożony do Punktu Przeładunkowego w Mogile, skąd głownie był przewożony autami na potrzeby Kombinatu w Nowej Hucie, a w latach 70-tych do Huty Katowice.
                          Od połowy lat 60 tych eksploatowano barki pchane BP-200 i BPP-200 o nośności 200 ton i zanurzeniu 1,00 m. Natomiast w późniejszych okresach barki BPP-300. Były to tzw zestawy typu ŁOŚ.
                          Z uwagi na trudności przy pokonywaniu dolnego progu w śluzie Przewóz spowodowane już wtedy erozja denną w połowie lat 70 tych wybudowano dwa stanowiska przeładunkowe w Wolicy na prawym brzegu powyżej mostu w Niepołomicach. Problemy z km 119 bywały wtedy ale sporadycznie przy bardzo niskich stanach wody w Wiśle. Bardziej uciążliwe były dęby poniżej Niepołomic. Do Mogiły dowożono zestawami pchanymi piasek jeszcze w 1978 roku. Z powodu dużego uciągu nurtu na odcinku od Niepołomic, a nawet oficjalnie poniżej, korzystano z pomocy holowników HR-150. Ze względu na pogarszające się warunki na Wiśle od ujścia Raby (km 138) w górę rzeki uruchomiono przeładunek kruszywa poniżej mostu w Szczucinie oraz w połowie lat 80 tych, powyżej promu w Nowym Korczynie. Dowóz kruszywa do Wolicy odbywał się już tylko z rejonu powyżej Nowego Brzeska tj. powyżej 119 km. - na przełomie lat 80 i 90 tych barki były ładowane nawet 100 m poniżej mostu w Niepołomicach.
                          Jak już pisałem wyżej w wyniku erozji dennej spowodowanej również rabunkową gospodarką w zakresie eksploatacji kruszyw z koryta rzeki, dno Wisły w rejonie Niepołomic obniżyło się od lat 70 tych około 1,5 m, co można zobaczyć na dolnym progu śluzy Przewóz wystającym przy średnich stanach wody około 30 cm ponad lustro wody...
                          - 10.02.2010 23:41
                          • P
                            Pilasu
                            Marzy mi się, żebym nie musiał jeździć do pracy do Holandii... Mieszkam w Krakowie już 7 lat, mamy tu piękną rzekę, tylko nie wykorzystaną. Na razie jestem sternikiem na zbiornikowcu i zamierzam się troszkę pouczyć by zrobić kolejne uprawnienia. Mam nadzieje, że moje marzenie ze szkolnych lat(TŻŚ w Nakle n/Not.) spełni sie i będe mógł załadowaną bareczką przepłynąć z Krakowa do Gdańska. Pozdrawiam wszystkich wodniaków
                            - 11.02.2010 01:33
                            • F
                              Fidelis
                              Kol. Pilasu,jeszcze w 60 tych latach, holowniki Krakowskiej Żeglugi m/s,, Ćma'' , ,,Nida'', czy ,,Boleń'',holowały barki załadowane szkłem z huty szkła w Sandomierzu, do Bydgoszczy, dziś zostały nam tylko wspomnienia z tamtych lat, kiedy Wisła miała gospodarza,którym było ministerstwo zeglugi,okręgowe zarządy dróg wodnych , w których pracowali fachowcy od zeglugi,były specjalistyczne przedsiębiorstwa R.D.W. P.B.W itp z własnym zapleczem technicznym i własnymi portami i stoczniami. Wisła jest zaniedbana, tak więc przyjdzie nam długo czekac na rewitalizacje zeglugi na Wiśle, a jednostki pływające ,które można tu i ówdzie spotkac ,to relikty minionych lat.
                              - 13.02.2010 21:03
                              • M
                                Mariner76
                                Słyszałem że raz przypłynęła barka motorowa bydgoska po stłuczkę szklaną z huty szkła w Sandomierzu chyba w latach siedemdziesiątych docelowo do holandi.O innych transportach tego surowca nie słyszałem a widocznie miały miejsce.
                                W latach siedemdziesiątych przez długi czas dowożono piasek szklarski do huty szkła ze swiniar około 30km powyżej Sandomierza.Patrząc dzisiaj na ten odcinek wisły trudno to sobie wyobrazic.
                                - 14.02.2010 16:46
                                • S
                                  Szaflik
                                  Kilka lat temu,mój ojciec(będąc krótko przed emeryturą) holował bombowcem 'Noteć' barki,przeznaczone dla armatora z Krakowa.Do dziś wspomina to jako wyprawę swego życia Smile Warunki gorsze niż na rzece Kongo Smile
                                  - 15.02.2010 00:26
                                  • M
                                    Mariner76
                                    Hej kolego Szaflik a coto były za barki polskie czy może z za wschodniej granicy.
                                    - 15.02.2010 11:06
                                    • S
                                      Szaflik
                                      Stare,bydgoskie górnopokładówki,dziurawe jak sita.Specjalnie na tą wyprawę Matka Żegluga zakupiła na 'Noteć' motopompę Smile W początkowym zamyśle ten pociąg holowniczy miał dotrzeć aż do Krakowa,ale gdzieś w okolicach Sandomierza pudła przejęli chłopcy z Krakowa (bodajże Łoś K-11)
                                      - 15.02.2010 14:07
                                      Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                                      Proszę Zaloguj by zagłosować.
                                      Niesamowite! (0)0 %
                                      Bardzo dobre (0)0 %
                                      Dobre (0)0 %
                                      Średnie (0)0 %
                                      Słabe (0)0 %
                                      Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                                      Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies