Cumowiska pod Wawelem

28.01.2010
Rejs z Krakowa do Oświęcimia, a nawet do Gdańska, barki mieszkalne jak w Paryżu czy Amsterdamie... Takie perspektywy otwierają powstające właśnie cumowiska na Wiśle. Cztery już są gotowe.

Miejsca do cumowania powstały w rejonie ul. Flisackiej, Kościuszki, Paulińskiej i Wawrzyńca. Kolejne, przy ul. Konopnickiej, pojawią się jak tylko zelżeje mróz. Zarząd Infrastruktury Sportowej zapowiada, że do końca 2010 r. powstaną pozostałe, w okolicach ulic: Tynieckiej, Jaskółczej, Smoczej, Rybaki, Rollego i Podgórskiej. Łącznie będzie 11 cumowisk.

Rejs z Krakowa do Oświęcimia, a nawet do Gdańska, barki mieszkalne jak w Paryżu czy Amsterdamie... Takie perspektywy otwierają powstające właśnie cumowiska na Wiśle. Cztery już są gotowe.

Miejsca do cumowania powstały w rejonie ul. Flisackiej, Kościuszki, Paulińskiej i Wawrzyńca. Kolejne, przy ul. Konopnickiej, pojawią się jak tylko zelżeje mróz. Zarząd Infrastruktury Sportowej zapowiada, że do końca 2010 r. powstaną pozostałe, w okolicach ulic: Tynieckiej, Jaskółczej, Smoczej, Rybaki, Rollego i Podgórskiej. Łącznie będzie 11 cumowisk.

- Ich utworzenie to oczywiście jeszcze nie wszystko. Trzeba jeszcze wykonać przyłącza wody i prądu - mówi Jerzy Sasorski, rzecznik Zarządu Infrastruktury Sportowej.

Sposób korzystania z cumowisk nie został jeszcze szczegółowo określony. Na razie wiadomo, że wzdłuż Wisły cumować mają statki turystyczne i barki restauracyjne, ale też prywatne jachty i łodzie mieszkalne. - Projekt ma usprawnić szlak żeglugi wiślanej, więc najlepiej, gdyby postoje były czasowe. Ale nie wykluczamy cumowania na stałe - tłumaczy Sasorski.

ZIS spodziewa się, że chętnych będzie więcej niż stanowisk (zamontowano 56 pali). Już teraz część właścicieli barek w Krakowie przymierza się do stałego wynajęcia miejsca cumowniczego pod restaurację czy nawet hotel na wodzie.

Cumowiska mają służyć przede wszystkim rozwojowi turystyki. - Uporządkowanie i profesjonalne zagospodarowanie nadbrzeża to ważny krok dla uatrakcyjnienia Krakowa. Wzdłuż Wisły ciągnie się bowiem szlak atrakcji turystycznych, od Tyńca, przez klasztor w Bielanach, Stare Miasto aż po Nową Hutę. Mam nadzieję, że docelowo turystom będziemy mogli zaproponować rejs do Oświęcimia - podkreśla Katarzyna Gądek, dyrektor miejskiego biura marketingu turystycznego. - Z punktu widzenia turystyki Krakowa korzystne będzie zarówno cumowanie chwilowe, umożliwiające zwiedzanie, jak i stałe cumowiska barek gastronomicznych. W dalszej kolejności ciekawym rozwiązaniem mogłoby być też wyznaczenie enklawy mieszkalnej na rzece - dodaje.

Prezes Związku Polskich Armatorów Śródlądowych Zbigniew Garbień podkreśla, że aby skutecznie rozwijać turystykę rzeczną, potrzeba udrożnienia kanałów śródlądowych na poziomie regionalnym, a nawet ogólnopolskim. - W Polsce cumowisk właściwie nie ma. Przede wszystkim jednak konieczne jest stworzenie długofalowego planu dostosowania polskich dróg wodnych do żeglugi - podkreśla.

W Europie żegluga śródlądowa działa bardzo sprawnie. - Tam turyści pływają od miasta do miasta, cumują, zwiedzają, idą do muzeum czy na zakupy i płyną dalej. Dobrze byłoby przenieść to na polski grunt - dodaje Garbień.





Przedstawiamy prezentację zdjęć nadesłanych przez naszego załoganta - Mariana Krakowiaka - będących uzupełnieniem newsa z budowy cumowisk i ilustracją jego komentarza poniżej. Kilka pierwszych fotek pokazuje zaś barkę będącą pływającym basenem i zapleczem plaży zacumowaną przy przeciwnym do cumowisk brzegu Wisły.


Apis 28.01.2010 3,317

7 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • x38
    x38
    W połowie grudnia 2009 byłem świadkiem jak wiercono otwory na nabrzeżu w rejonie Skałki na lewym brzegu i instalowano w nich rury stalowe o średnicy 500 mm i długości 6 m każda.
    Rury wewnątrz zostały wzmocnione konstrukcją z prętów stalowych a na koniec wypełniono je betonową zaprawą. W pachołach zainstalowano również odpowiednie wąsy.
    Każde cumowisko składa się z sześciu opisanych pachołów.
    - 28.01.2010 17:35
    • Adam Reszka
      Adam Reszka
      Na takich polerach mogłyby cumować kontrtorpedowce!
      - 28.01.2010 19:42
      • miroslaw rajski
        miroslaw rajski
        Panie Adamie, powiedziałbym że nawet kontenerowce!
        A jak daleko od tego miejsca cumuje "Alrina"? Nie znam się zupełnie w Krakowie.
        - 28.01.2010 19:49
        • x38
          x38
          "Alrina" cumuje przy lewym brzegu od strony Kazimierza, około jednego kilometra niżej od pokazanego cumowiska...

          ..sam byłem zdziwiony widząc konstrukcję tych pachołów...inwestorem jest Miasto Kraków, a dokładniej wymieniony w artykule Zarząd Infrastruktury Sportowej.
          Na pewno dokumentację wykonali fachowcy z poza branży żeglugowej...
          A co...zamówione...wykonane...zapłacone...
          Wszystko zgodnie z planami ...
          i jak tu mówić o Krakusach że są centusiami... Smile
          - 28.01.2010 20:05
          • K
            kaczor_g
            norma ...we Wrocławiu przygotowano remont wybrzeża X Dunikowskiego (tam gdzie ulokowana była wystawa na Złotej Kaczce), lampy, barierki, bajery, skarpy etc zapomniano zapytać UŻŚ, czy choćby jakiegokolwiek użytkownika wody o to jakie polery i ucha by się tam przydały, nie mówiąc o skrzynkach zasilających (wymieniana jest cała infrastruktura sieciowa). Ale póki co remont z powodu kryzysu został wstrzymany.

            Choć powiem za wieszczem "lepszy rydz niż nic"
            - 28.01.2010 21:01
            • Apis
              Apis
              Zwłaszcza w Krakowie Grin Bo taki poler nie ma trzymać statku tylko chronić brzeg przed urwaniem przez statek Grin
              - 28.01.2010 23:16
              • E
                ekolog
                Mogę powtórzyć, że przez Kraków przepływa kilkanaście kilometrów Wisły. Dbają o nią jak o perłę. Budują przystanie, pływają statki pasażerskie powstają piękne bulwary

                Niestety w dawnej stolicy żeglugi śródlądowej zapomnieli o Odrze. Może dlatego, że rzek jest tu za dużo w obszarze miasta jest ok 50 kilometrów dróg wodnych) i nie widać aby miejscy decydenci przejmowali się rzeką.
                Zachęcam do przeczytania zmian do Studium zagospodarowania przestrzennego miasta Wrocławia.

                http://www.wrocla...25381.aspx

                tom 1; tom 2; rys 7.
                Z dokumenty tego wynika, że ubywa nam portów (były dwa jest jeden), nie ma nabrzeży przeładunkowych, nie ma programów rozwoju turystyki wodnej.
                - 29.01.2010 01:28
                Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                Proszę Zaloguj by zagłosować.
                Niesamowite! (0)0 %
                Bardzo dobre (0)0 %
                Dobre (0)0 %
                Średnie (0)0 %
                Słabe (0)0 %
                Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies