Bug wylewa i zamarza

27.01.2010
Bug na wysokości wsi Mościce Dolne (woj. lubelskie) jest nadal niebezpieczny. Jednak mieszkańcy zagrożonych gospodarstw na razie nie chcą ewakuacji, na opuszczenie domu zdecydowała się tylko jedna rodzina. Wojsko i strażacy są w pogotowiu. Od wtorku woda z rzeki Bug wylewa się spod kry. W Mościcach Dolnych podtopionych jest kilka gospodarstw. Woda nie dostała się do mieszkań, ale wlała się do pomieszczeń gospodarczych; z dwóch gospodarstw trzeba było wyprowadzać zwierzęta.

Strażacy i wojsko są gotowi do ewakuacji kolejnych ośmiu zagrożonych zalaniem gospodarstw, wojsko sprowadziło do tego celu amfibię. Według strażaków Bug jest zamarznięty niemal na całej powierzchni i nie ma obecnie możliwości rozbicia kry (co udrożniłoby rzekę) bez ryzyka spowodowania kolejnych zatorów i spiętrzeń wody, które mogłyby spowodować kolejne szkody.

Bug na wysokości wsi Mościce Dolne (woj. lubelskie) jest nadal niebezpieczny. Jednak mieszkańcy zagrożonych gospodarstw na razie nie chcą ewakuacji, na opuszczenie domu zdecydowała się tylko jedna rodzina. Wojsko i strażacy są w pogotowiu. Od wtorku woda z rzeki Bug wylewa się spod kry.

Na razie ewakuowano ludzi i zwierzęta z najbardziej zalanego gospodarstwa. - Woda oblała gospodarstwo na wysokość ok. 1,5 metra. W zamarzniętej wodzie stoi m.in. sprzęt rolniczy - powiedział wójt.

Licząca cztery osoby rodzina zdecydowała, że w domu pozostanie jeden z synów. - Nie chcą pozostawić domostwa bez żadnego nadzoru - zaznaczył wójt gminy Sławatycze Dariusz Trybuchowicz. Pozostali zostaną przeniesieni do gospodarstwa w oddalonej o kilka kilometrów miejscowości Liszna. Jak dodał wójt, budynki te stanowią własność komunalną. Wraz z rodziną ewakuowany został inwentarz - 50 owiec oraz po kilka sztuk bydła i świń.

Rzecznik prasowy komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Lublinie Ryszard Starko powiedział w środę, że w nocy z wtorku na środę poziom wody w Mościcach Dolnych podniósł się o ok. pół metra. - Woda rozlewa się szeroko po terenie i szybko zamarza - zaznaczył.

W Mościcach Dolnych podtopionych jest kilka gospodarstw. Woda nie dostała się do mieszkań, ale wlała się do pomieszczeń gospodarczych; z dwóch gospodarstw trzeba było wyprowadzać zwierzęta.

Strażacy i wojsko są gotowi do ewakuacji kolejnych ośmiu zagrożonych zalaniem gospodarstw, wojsko sprowadziło do tego celu amfibię. Według strażaków Bug jest zamarznięty niemal na całej powierzchni i nie ma obecnie możliwości rozbicia kry (co udrożniłoby rzekę) bez ryzyka spowodowania kolejnych zatorów i spiętrzeń wody, które mogłyby spowodować kolejne szkody.

Jednak mieszkańcy z pozostałych zagrożonych posesji nie chcą opuścić swoich domów. Zobacz relację: Link oraz Link.

Źródło: TVN 24, PAP
Apis 27.01.2010 5,044

8 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Apis
    Apis
    Chciałbym na tym zdjęciu zobaczyć w pierwszej parze Pana Bożka z Radosławem Gawlikiem, a dalej innych "nawiedzonych" od "renaturalizacji rzek i rozbierania wałów jako ochrony przeciwpowodziowej".

    Kiedy cierpią ludzie i to zimą przy minus 20 stopniach - ekofile popijając koniaczek siedzą sobie w ciepłych bamboszach przed telewizorkiem i podziwiają dzielnych strażaków i żołnierzy...

    A jak się ociepli na tyle, że można już bez kalesonów i uszanek - wypełzają z nor i wieszczą światu jedynie słuszną tezę.

    Jak długo jeszcze można ich bzdety znosić?
    - 27.01.2010 19:18
    • M
      Marand
      Kapitanie, tak dlugo jak dlugo Ministerstwo Ochrony Srodowiska bedzie lozyc na ich utrzymanie.Tym samym, tak dlugo jak dlugo podatnicy nie zostana przekonani,ze cala ta "ekologia" tych panow,to tak na prawde zadna ekologia,tylko jedno wielkie oszustwo.
      - 27.01.2010 20:49
      • K
        K Domagala
        Przeżyłem coś podobnego wiele lat temu w Płocku-straszna tragedia -do dziś bez zmian.Ludzie bez własnej winy tracą dorobek lat i pokoleń.
        - 27.01.2010 21:06
        • Adam Reszka
          Adam Reszka
          Jeśli Kolegów nie zanudzę - bo ostatnio zrobiłem się "nudny jak flaki z olejem" - to w nawiązaniu do powyższego news`a podam taką ciekawostkę historyczną:

          Wieś Mościce n. Bugiem została zasiedlona jako pustać-nieużytek zalewany rokrocznie przez Bug w w. XVIII przez uciekających przed obowiązkiem służby w wojsku pruskim żuławskich Mennonitów-Holendrów, za zgodą Króla Polskiego Stanisława Augusta Poniatowskiego. Mennonici osiedlali się w Królestwie na terenach łęgowych nad Wisłą, budując swoje obejścia na sztucznie usypanych wzgórkach-"terpach". Ich osiedla jednodworcze można spotkać jeszcze wzdłuż lewobrzeżnej Wisły między Kazuniem a Wyszogrodem. Do Mościc dostali się ci przybysze "okazją" na powracających z Gdańska "na pusto" dubasach, które wyładowawszy w Gdańsku zboże wracały do portów macierzystych nad górnym Bugiem. Wieś tę nazywano niegdyś Holendry lub Olendry. Była ona znana ze świetnego gospodarowania i pisano o niej sporo w prasie dwudziestolecia międzywojennego. W połowie lat trzydziestych wieś tę odwiedził oficjalnie Prezydent RP Ignacy Mościcki, gdzie był podejmowany obiadem. Na pamiątkę jego pobytu nazwę jej zmieniono na Mościce.

          Można to sprawdzić - ale wszystkie obejścia pomennonickie nie uległy podtopieniu, natomiast nowe, budowane w ostatnich latach bez uwzględnienia warunków powodziowych, mają pół metra wody na podwórkach i w budynkach.

          Rolnicy-Holendrzy nie mieli szczęścia do władz Generalnego Gubernatorstwa, które uznało ich za Volksdeutschów, zmuszając do służby w Wehrmachcie. Czołówka Armii Sowieckiej po przekroczeniu Bugu wielu mężczyzn osadziła w syberyjskich łagrach. Po wyzwoleniu opierając sie na błędnych przesłankach, zamiast Mennonitów zostawić, nasze władze objęły ich przymusowym wysiedleniem. Wszyscy oni znaleźli się wraz ze swymi pobratymcami z Żuław na terenach nierolniczych w Lueneburgerheide k. Hamburga, które pięknie zagospodarowali.
          W Mościskach w latach sześćdziesiątych mieszkała tylko jedna mennonicka staruszka, której pozwolono litościwie na pozostanie.

          Orientacyjnie podaję: ujście rz. Muchawiec km 283,20, gdzie kończy się Bug żeglowny; m. Szostaki km 326,60 gdzie zazwyczaj staje czoło zatoru; m. Mościska km 338,10 - to podtopiona wieś; i inna ciekawostka - m. Kuzawka km 346,60 gdzie dotychczas dłubią czółna jednopienne, z których parami łowią ryby (tylko duże sztuki) nie znanym na ogól typem sieci zwanej "włoczkiem".
          Jeśli Kapitan pozwoli, to gotów jestem tę technikę połowu opisać.

          Utrzymując Bug w stanie dzikim, czynniki odpowiedzialne za dobro swych obywateli, wydając zgodę na budowę nowych zabudowań gospodarczych w sąsiedztwie dużej rzeki o zmiennych stanach wody, powinny czynić to z przewidywaniem ewentualności podtopien i zalań, nie licząc już skutków takich oczywistych zjawisk. Bo stanu klęski żywiołowej nie oddali od poszkodowanych uważany ostatnio za remedium Sztab Antykryzysowy ani obecność pływających transporterów gąsienicowych (PTG), których w naszym wojsku zostało zaledwie kilka.
          - 27.01.2010 21:08
          • x1109
            x1109
            Panie Adamie bardzo proszę pisz Pan jak najwięcej.Jest Pan Wielkim Skarbem wiedzy.Od kogo można usłyszeć tak wiele?
            Pozdrawiam Włodek.
            - 27.01.2010 22:37
            • E
              ekolog
              Szanowni Panowie
              Górna Odra przed jej regulacją, wylewała kilkanaście razy do roku. Rynek wrocławski przynajmniej dwa razy do roku był w wodzie. Więcej na temat powodzi na Odrze znalazłem pod adresem na waszej stronie :
              http://powodz.wro...
              Sytuacja zmieniła się diametralnie dopiero wówczas gdy zakończono pierwszą kanalizację górnej Odry. Kanalizacja przyczyniła się do wzrostu cywilizacyjnego regionu i oprócz ochrony przeciwpowodziowej przyniosła inne korzyści np.:
              wzrost populacji rybostanu,
              regulacja stosunków wodnych i kultury rolnej,
              liczne miejsca pracy
              uzyskiwanie energii potencjału wody
              transport wodny
              wypoczynek nad wodą

              Panowie w waszych rękach sprawa tych biednych ludzi z nad Bugu i mądra regulacja tej dziewiczej rzeki. Słyszałem, że po Bugu od ujścia do Wisły do Brześcia ma przebiegać międzynarodowa droga wodna E-40.
              Dla zainteresowanych żeglugą
              Zachęcam do zajrzenia na Google Earth jak wygląda żegluga po stronie Białoruskiej powyżej Brześcia. To się nazywa różnica cywilizacyjna. Jednak na czyją korzyść.
              - 29.01.2010 01:02
              • Apis
                Apis
                Na naszej stronie - w głównym menu bocznym jest odnośnik do "Sytuacji hydrologicznej". Kliknąwszy weń - http://www.pogody.../hydro.php - zobaczymy jak na dłoni jaka jest róznica między dorzeczem rzeki "cywilizowanej", a zdziczałej.

                W Odrze stany wody są średnie i niskie bo spływ lodu jest bardzo dobry, a jedyne miejsce o przekroczonym stanie alarmowym (Gozdowice) to tradycyjne miejsce tworzenia się zatorów. Ma to zostać poprawione dzięki naprawie zabudowy hydrotechnicznej po polskiej stronie. Tu jednak docierają lodołamacze i zator zostanie na pewno usunięty. Można też zrzucać ładunki z helikopterów - okolica jest prawie bezludna.

                Dorzecze Wisły wygląda zupełnie inaczej i przyczyną wysokich stanów dopływów jest głównie brak swobodnego spływu lodów w korycie rzeki głównej.
                - 29.01.2010 10:03
                • Bosman Jozef
                  Bosman Jozef
                  Panie Adamie.Dziękuje za ładny kawał historii.Orientuje się jak wygląda łowienie włokiem.Bardzo jestem ciekaw tego "Włoczka".Proszę,niech Pan to opisze.Zapewne Kapitan pozwoli ku uciesze zainteresowanych wodniaków. Panu "Ekolog".Chwała Panu za takie myślenie.Szkoda że pisze Pan o dokonaniach czasu przeszłego.Zapraszam do artykułu Stopień wodny Malczyce na naszej stronie.Ciekawi mnie czy faktycznie jest Pan Ekologiem,mającym wpływ na działanie ludzi z tej formacji,czy to tylko nick, za którym się Pan kryje.Natomiast największą przeszkodą w realizacji przedsięwzięć przynoszących korzyści które Pan wymienił są tak zwani "Ekoterroryści" uzurpujący sobie jedyne słuszne racje z zakresu ekologii.
                  Pozdrawiam Józef
                  - 29.01.2010 21:55
                  Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                  Proszę Zaloguj by zagłosować.
                  Niesamowite! (0)0 %
                  Bardzo dobre (0)0 %
                  Dobre (0)0 %
                  Średnie (0)0 %
                  Słabe (0)0 %
                  Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                  Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies