Jezioro Bodeńskie wzbogaciło się ostatnio o jedną atrakcję więcej. Od lipca zeszłego roku krąży po nim jedyny w swoim rodzaju jacht motorowy na świecie - Aguti Nr.1.
- Nie chodziło mi o to żeby zbudować jacht, ale żeby zrealizować sen mojego życia - stwierdził Andreas Grieger, z wykształcenia budowniczy jachtów i dyplomowany stylista. Z necierpliwością oczekiwał kiedy wreszcie ujrzy swojego Aguti na wodzie. Po trzech latach prac konstrukcyjnych i następnych trzech latach budowy, nadszedł upragniony moment. 25 maja zeszłego roku, jacht o długości 20 m, szerokości 5,50 m i ciężarze 30 ton, zbudowany z najszlachetniejszego drewna i z użyciem wyłącznie pracy rzemieślniczej, opuścił halę stoczni Denninger & Maile w Langenargen i poczuł wreszcie pod stępką wody Jeziora Bodeńskiego.Jezioro Bodeńskie wzbogaciło się ostatnio o jedną atrakcję więcej. Od lipca zeszłego roku krąży po nim jedyny w swoim rodzaju jacht motorowy na świecie - Aguti Nr.1.
- Nie chodziło mi o to żeby zbudować jacht, ale żeby zrealizować sen mojego życia - stwierdził Andreas Grieger, z wykształcenia budowniczy jachtów i dyplomowany stylista. Z necierpliwością oczekiwał kiedy wreszcie ujrzy swojego Aguti na wodzie. Po trzech latach prac konstrukcyjnych i następnych trzech latach budowy, nadszedł upragniony moment. 25 maja zeszłego roku, jacht o długości 20 m, szerokości 5,50 m i ciężarze 30 ton, zbudowany z najszlachetniejszego drewna i z użyciem wyłącznie pracy rzemieślniczej, opuścił halę stoczni Denninger & Maile w Langenargen i poczuł wreszcie pod stępką wody Jeziora Bodeńskiego.
Potężny, szlachetny, błyszczący. Kadłub Aguti podczas prac konserwacyjnych w stoczni Denninger & Meile
Zaproszeni na uroczystość wodowania goście przecierali oczy ze zdumienia. Nawet doświadczeni kapitanowie jachtowi Szwabskiego Morza, jak nazywane jest również Jezioro Bodeńskie, nie mogli ukryć podziwu! Na całym świecie nie istnieje żaden podobny jacht. Nie tylko dlatego że został wykonany czystą pracą rąk ludzkich, ale rónież dlatego że zawartość jego kadłuba to high-tech połęczone z długoletnim doświadczeniem w budowie jachtów. Aguti powstał w ciągu 50 000 godzin pracy i wyłącznie ze szlachetnych gatunków drewna. Do jego budowy zużyto 40 m3 mahoniu, 50 m3 cedru, 650 m2 karbonu i dwie tony żywic epoksydowych.
Andreas Grieger z córeczką Isabel podczas wodowania jachtu w basenie stoczni Bodan Werft w Kressbronn
Jest obecnie największym na świecie drewnianym jachtem motorowym. Dwa dziesięciocylindrowe silniki MAN o łącznej mocy 1620 KW, rozpędzają Aguti do 36 węzłów i to bez obciążania środowiska. Specjalnie dla tego jachtu zaprojektowana instalacja oczyszczania gazów spalinowych działająca na bazie mocznika (tzw. typ SCR), sprawia że Aguti spełnia już obecnie normy ochrony środowiska przewidziane dopiero od roku 2014.
Ale szczerze powiedziawszy, wszystkie nowinki techniczne Aguti są mniej ważne. Ten jacht trzeba podziwiać! Określając kształt jachtu, Andreas Grieger wzorował się na Bentleyu GT, co dokładnie widać po kształcie jego rufy. Skonstruowany zaś został na bazie starych Riva - jachtów, na których do połowy zeszłego stulecia piękni i bogaci tego świata konkurowali między sobą, kto ma bardziej elegancki. Dzisiaj pozostało na całym świecie niewiele Riva - jachtów i są od dawna przedmiotem niemal kultu.
Naturalnie, Aguti to nie żaden retro-jacht a na wskroś nowoczesna jednostka, o czym z całą stanowczością zapewnia Andreas Grieger. Wspólnie ze stylistami Stefanem Seidlem i Markusem Reschem dopracowali każdy, najdrobniejszy nawet szczegół. Od rury wydechowej, poprzez filigranową kratkę wlotu powietrza, do granitowych łazienek i idealnie dopasowanego wyposażenia wnętrza. Nic na Aguti nie pochodzi "ze sztancy", a z plastikowymi pływadłami dzisiejszej doby ma Aguti tyle wspólnego co diament z głazykiem.
Pomieszczenia na Aguti zostały zaprojektowane z rozmachem. Opisywana wersja dwudziestometrowa przeznaczona jest dla sześciu osób, do dyspozycji których są trzy kabiny sypialne z oddzielnymi łazienkami. Przytulny, luksusowy salon pod pokładem zaprasza do wypoczynku. Kuchnia jachtu wyposażona jest w sprzęt renomowanej firmy Gaggenau - Gerätehaustechnik. Szczególne ukształtowanie pomieszczeń wspaniale koresponduje ze sterownią i pokładem górnym, który spelnia funkcję balkonu. Mahoń i skóra, to elementy które decydują o charakterze wnętrz Aguti. Podłogi z obrobionego cieplnie jesionu, utrzymane są w marynistycznym stylu. Ściany i sufity wyłożone są jasnym tworzywem powstałym na bazie poliestru i polistyrolu (Mikrofaserstoff). Szczególnie ciekawe jest wykończenie podłóg i ścian łazienek, z cienko szlifowanego granitu połączonego z karbonem. Szafki i meble wykonano z czerwonawego mahoniu. Aby wnętrza tak efektownie wyglądały, zużyto do ich wykonania 150 m2 najdelikatniejszej skóry cielęcej, 36 m2 granitu i 220 m2 tworzyw sztucznych.
Mistrz stolarski Karl Strempel orzekł krótko:
- Sztuka budowy jachtu w rodzaju Aguti oznacza z drewna wskrzesić emocje!
Kto raz pogłaskał błyszczący mahoń kadłuba i na boso przeszedł się po gladkim jak lustro pokładzie z drewna tekowego, zrozumie co miał na myśli. Ale na owe emocje trzeba sobie najpierw pozwolić. Okazyjnie Aguti jest nie do dostania. Parę milionów (euro) trzeba za to cudo wybulić.
- Zainteresowani są - zdradził Andreas Grieger, który wcale nie cierpi z tego powodu, że jego wyśniony jacht jest wystawiony na sprzedaż. W końcu w projekt i budowę Aguti zainwestował masę pieniędzy. Ile dokładnie - pozostaje to tajemnicą twórcy projektu... Bo tak na marginesie, Andreas Grieger na codzień zarabia na swoje bułki z masłem produkując systemy siedzeniowe do kampingów i samochodów specjalnych. Jego firma w Langenargen nazywa się również Aguti.
Aguti w lipcu zeszłego roku w czasie prezentacji dla publiczności. W tle popularna miejscowość letniskowa Langenargen. Tu powstał Aguti
Po sześciotygodniowych próbach zdawczo - odbiorczych, Aguti została pod koniec lipca zeszłego roku zaprezentowana zaproszonym gościom, przedstawicielom międzynarodowej prasy i potencjalnym klientom. Chętnych do kupienia Aguti widzi Grieger przede wszystkim w Europie i w USA.
- Tylko stara waluta potrafi cenić sztukę rzemiosła i przysłowiową niemiecką solidność - stwierdził Grieger. Jest przekonany, że Aguti przyciągnie wystarczająco dużo kupców z grubo wypchanymi portfelami i wtedy nic nie stanie na przeszkodzie w budowie następnych jachtów z drewna "Made in Germany".
Pierwszym, który zaraził się Aguti-wirusem jest były mistrz świata Formuły I - Jochen Mass. Zobaczył gdzieś model jachtu w skali 1 : 10 i nie mógł oczu od niego oderwać. Czy go kupi?, kto to wie. W każdym bądź razie zaprzyjaźnił się z Griegerem i jako były kierowca wyścigowy i zapalony żeglarz, służy mu swoim ogromnym doświadczeniem w dziedzinie techniki, dynamiki, precyzji i perfekcji. W międzyczasie Jochen Mass stał się partnerem Andreassa Griegera.
A oto dane techniczne jachtu Aguti Nr.1:
Długość całkowita........................20,10 m
Długość na linii wodnej.................15,45 m
Szerokość całkowita......................5,50 m
Zanurzenie....................................1,55 m
Wysokość całkowita......................6.55 m
Wyporność..................................30 (35) t
Napęd..........................................2 x MAN V10 D2840 LE423
Moc.............................................2 x 810 KW
Prędkość......................................36 w
Przekładnia..................................2 x ZF 500 - 1IV
Generator.....................................25 KW
Aguti zbudowany został pod nadzorem towarzystwa klasyfikacyjnego Germanischer Lloyd. Jego produkcja zaplanowana jest w kilku wersjach długości (od 20 do 40 m), mocy (do 3840 KW) i prędkości (od 32 do 50 węzłów). Jest to bardzo droga przyjemność. Aguti Nr1 kosztuje 6,8 miliona euro. No więc...jacht ahoy!!
Mirek Rajski
Kogo ciekawi wnętrze - niech kliknie ten
Link i poczeka na załadowanie się prezentacji 360 stopni. Wirtualna wycieczka po wnętrzach jachtu jest oszałamiająca!
APIS
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies