Stabilizuje się sytuacja na Wiśle w rejonie Płocka i Wyszogrodu

05.01.2010
Utrzymuje się zagrożenie powodziowe na Wiśle i Bugu. Służby zarządzania kryzysowego zmobilizowały lodołamacze oraz postawiły w stan gotowości wojsko, którego zadaniem ma być wysadzanie zatorów.

Stan alarmowy na Wiśle przekroczony jest w powiatach: wyszkowskim, siedleckim i płockim. Jak poinformował Tomasz Pietrasieński z biura prasowego wojewody mazowieckiego, udało się natomiast opanować zagrożenie wynikające z zatoru kry lodowej w samym Płocku. W okolicach tego miasta pracuje bowiem pięć lodołamaczy, które kruszą krę, aby udrożnić przepływ wody. - Przynosi to efekty, ponieważ poziom wody w Wyszogrodzie i Kępie Polskiej przed Płockiem opada - mówi Pietrasieński.

Stan alarmowy (przekroczony o metr) utrzymuje się również na Bugu w miejscowości Frankopol (fot obok). W niedzielę na miejscu byli samorządowcy, przedstawiciele wojska oraz służby zarządzania kryzysowego. - Jutro będę podjęte ewentualne decyzje - mówi Tomasz Pietrasieński. Jedną z takich decyzji może być np. użycie wojska do wysadzenia zapory, którą utworzył lód, jeśli wystąpi niebezpieczeństwo powodzi.

Utrzymuje się zagrożenie powodziowe na Wiśle i Bugu. Służby zarządzania kryzysowego zmobilizowały lodołamacze oraz postawiły w stan gotowości wojsko, którego zadaniem ma być wysadzanie zatorów.

Stan alarmowy na Wiśle przekroczony jest w powiatach: wyszkowskim, siedleckim i płockim. Jak poinformował Tomasz Pietrasieński z biura prasowego wojewody mazowieckiego, udało się natomiast opanować zagrożenie wynikające z zatoru kry lodowej w samym Płocku. W okolicach tego miasta pracuje bowiem pięć lodołamaczy, które kruszą krę, aby udrożnić przepływ wody. - Przynosi to efekty, ponieważ poziom wody w Wyszogrodzie i Kępie Polskiej przed Płockiem opada - mówi Pietrasieński.

Stan alarmowy (przekroczony o metr) utrzymuje się również na Bugu w miejscowości Frankopol (fot obok). W niedzielę na miejscu byli samorządowcy, przedstawiciele wojska oraz służby zarządzania kryzysowego. - Jutro będę podjęte ewentualne decyzje - mówi Tomasz Pietrasieński. Jedną z takich decyzji może być np. użycie wojska do wysadzenia zapory, którą utworzył lód, jeśli wystąpi niebezpieczeństwo powodzi.

Na rzece w okolicach Dobrzynia n. Wisłą (Kujawsko-Pomorskie), poniżej czoła zatoru lodowego, pracują cztery lodołamacze. Na szczęście poziom Wisły w rejonie Płocka i Wyszogrodu (Mazowieckie) opada. W rejonie tym nie ma obecnie bezpośredniego zagrożenia powodzią.

Jak poinformował w poniedziałek Jan Siodłak z płockiego magistratu, zator lodowy na Wiśle (mierzący początkowo około 9 km) zmniejszył się w ostatnich dniach o około 2 km i skuwa rzekę na odcinku od Płocka do miejscowości Murzynowo.

Według Siodłaka, poziom Wisły w poniedziałek przed południem w Płocku w rejonie ujęcia wody dla PKN Orlen spadł poniżej stanu alarmowego, obniża się też poziom rzeki przy tzw. bramie przeciwpowodziowej (jednak stan alarmowy jest tam wciąż przekroczony o 12 cm). Natomiast stosunkowo wysoki poziom Wisły utrzymuje się jeszcze w dzielnicy Płocka - Borowiczki, gdzie stan alarmowy przekroczony jest o 110 cm. Pracujące na wysokości Dobrzynia n. Wisłą lodołamacze spławiają pozostałości tzw. lodu brzegowego w kierunku zapory we Włocławku.

- Praca lodołamaczy zostanie wstrzymana na czas niskich temperatur. W momencie, gdy będą wyższe temperatury, a sytuacja na rzece byłaby niepokojąca, lodołamacze wrócą do akcji kruszenia lodu - powiedział Siodłak. Dodał, że lodołamacze na Wiśle w rejonie Płocka pracują od 29 grudnia 2009 r.

źródło: TVN24 http://www.tvn24.pl/
Apis 05.01.2010 4,416

3 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Apis
    Apis
    Regulacja rzeki poprawia geometrię koryta. Dzięki temu nawet przy dość niskich stanach wody są wystarczające głębokości dla lodołamaczy. Lodołamacze krusząc lód zapobiegają zatorom, które wywołują powodzie zimowe. Dobra geometria koryta jako efekt regulacji rzeki powoduje swobodny i szybszy spływ pokruszonego lodu....

    Ergo: regulacja rzeki przyczynia się do bezpieczeństwa przeciwpowodziowego. Więcej - http://www.zeglug...cle_id=122
    - 05.01.2010 09:08
    • Zawada
      Zawada
      W Galerii Floty zamieściłem zdjęcia z akcji lodołamania na rzece Wiśle powyżej Włocławka.
      - 05.01.2010 13:38
      • Adam Reszka
        Adam Reszka
        Regulacja rzeki systemem ostróg ma na celu koncentrację wody w nurcie, skutkującej utrzymywaniem stałej głębokości tranzytowej, zapobiegającej powstawaniu wypłyceń w postaci przemiałów utrudniających żeglugę, mających też wpływ na sytuację lodową. Sprawę tę wyczerpująco wyjaśnił powyżej Apis. Na podstawie obserwacji stanów wody na Wiśle na odcinku ujście rz. Narwi - Płock należy zauważyć, że przekroczenia stanów alarmowych spowodowane zatorami lodowymi wystąpiły tylko w miejscach od dawna zaniedbanych pod względem stanu budowli hydrotechnicznych. W ostatnich pięciu latach podczas pochodu lodów tworzy się uporczywie zator w m. Rakowo BP km 595, jeśli przytkana zostanie łacha rakowska w km. 595-599. Znajduje się ona pomiędzy wałem przeciwpowodziowym wsi Rakowo a Kępą Antonińską. Lewa odnoga Wisły między Kępą Antonińską i wałem przeciwpowodziowym na brzegu lewym przegrodzona została przetamowaniami poprzecznymi, kierującymi nurt w łachę rakowską. Wejście w tę łachę od górnej wody wymaga częstego czyszczenia, ponieważ przy prawym brzegu na samym rogu ma tendencję zbierać się dryfująca nurtem prądowina, stanowiąca utrudnienie dla płynnego schodzenia lodów. Niestety, od szeregu lat takich prac już się nie wykonuje. Podczas objazdu tego szlaku żeglownego w r. 2004 dokonałem sondowania łachy, ustalając głębokość 5 m, a miejscami torłopy 9. metrowe. Dwa lata później w r. 2006 podczas następnej lustracji szlaku, zauważyłem liczne poprzerywania lewobrzeżnych przetamowań poprzecznych, którymi uciekała woda nurtowa, co poskutkowało zminiejszeniem głębokości łachy rakowskiej do 2 m. Zatem nic dziwnego, że w tym roku utworzył się tam zator. Na szczęście gdzieś się woda przebiła i już dziś wodowskaz w Wyszogrodzie wykazał stan poniżej alarmowego. Niemniej jednak miejsce to będzie stanowiło permanentne zagrożenie powodziowe.

        Natomiast sytuacja lodowa w Płocku nie jest jednoznacznie wyjaśniona. Zanim te pięć (zaledwie!) lodołamaczy przebije się przez 15. kilometrową pokrywę lodową od Duninowa do czoła zatoru w Płocku, zjawisko zatorowe może niewyobrażalnie narosnąć.

        Należy też pamiętać, że przepływ wody w Wiśle przy niskostanach wynosi 400m3/sek., przy wodzie średniej 800-1000 m3/sek., ale przy wodzie wysokiej WWŻ 3500 m3/sek., co daje wyobrażenie o potędze tego żywiołu.
        - 05.01.2010 13:51
        Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
        Proszę Zaloguj by zagłosować.
        Niesamowite! (0)0 %
        Bardzo dobre (0)0 %
        Dobre (0)0 %
        Średnie (0)0 %
        Słabe (0)0 %
        Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
        Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies