Niewidzialne przystanki nad Brdą

28.12.2009
Projekt nowych przystanków dla podróżnych korzystających z tramwaju wodnego jest już gotowy. Prace ruszą na początku przyszłego roku. Zmieni się także wygląd nabrzeża rzeki - będą nowe ławeczki, drogi rowerowe i chodniki.

Istniejące przystanki - przy Astorii, WSG, Rybim Rynku, PKS i Tesco - zostaną wymienione na nowe. Powstanie też przystanek dodatkowy - będzie można wsiadać do tramwaju wodnego na prawym brzegu Brdy, tuż obok hali Łuczniczka.

Inwestycja jest częścią programu rewitalizacji bulwarów i nabrzeży, wchodzących w skład Bydgoskiego Węzła Wodnego.

Projekt nowych przystanków dla podróżnych korzystających z tramwaju wodnego jest już gotowy. Prace ruszą na początku przyszłego roku. Zmieni się także wygląd nabrzeża rzeki - będą nowe ławeczki, drogi rowerowe i chodniki.

Istniejące przystanki - przy Astorii, WSG, Rybim Rynku, PKS i Tesco - zostaną wymienione na nowe. Powstanie też przystanek dodatkowy - będzie można wsiadać do tramwaju wodnego na prawym brzegu Brdy, tuż obok hali Łuczniczka.

Inwestycja jest częścią programu rewitalizacji bulwarów i nabrzeży, wchodzących w skład Bydgoskiego Węzła Wodnego. - Prace są bardzo czasochłonne. Musimy najpierw wzmocnić brzegi, a potem obłożyć je specjalnym materiałem wykończeniowym. Przez wiele lat nabrzeże nie było poddawane konserwacji, dlatego teraz nie nadaje się właściwie do użytku - mówi Lucyna Kojder-Szweda, zastępca prezydenta miasta.

Główny przystanek będzie na wysokości Rybiego Rynku. - Właśnie otoczenie Rybiego Rynku, zabytkowe spichrze i ich nowoczesne szklane odpowiedniki były dla nas inspiracją w tworzeniu koncepcji przystanków - mówi Janusz Mikielski z pracowni architektonicznej Ator, współtwórca projektu. - Postawiliśmy na szkło - nowy obiekt ma być na tyle neutralny, żeby nie zburzyć klimatu tego miejsca i nie zasłonić innych ciekawych architektonicznie budowli. Chcieliśmy, żeby to był taki niewidzialny przystanek.

Materiały, z których mają być zbudowane przystanki, to szkło, stal i aluminium. Kolor obudowy najprawdopodobniej będzie szary, ale ostateczne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły. - Myślimy nad tym, żeby zewnętrzne krawędzie opraw aluminiowych były w różnych kolorach na różnych przystankach - mówi Mikielski. - Zależy nam na efekcie wizualnym ściśle związanym z przestrzenią. Dlatego w planach jest też szczegółowa analiza oświetlenia i innych technicznych elementów.

Przy każdym przystanku stanie tablica informacyjna, również wykonana ze szkła i aluminium.

Zmienią się nie tylko przystanki tramwaju wodnego, ale całe otoczenie nabrzeża Brdy. - Przebudujemy także ścieżki rowerowe i chodniki dla pieszych - mówi Kojder-Szweda. - W niektórych miejscach trzeba będzie zmienić układ komunikacyjny. Chcemy także zmodernizować i przebudować tzw. małą architekturę, czyli np. place zabaw dla dzieci.

W sezonie (od maja do października) z tramwaju wodnego korzysta już ok. 40 tys. pasażerów. - Zainteresowanie tym środkiem komunikacji jest coraz większe - wyjaśnia Kojder-Szweda. - To nie tylko lepsza komunikacja w mieście, ale atrakcja turystyczna dla przyjezdnych. Dlatego zależy nam, aby ta inwestycja została porządnie wykonana.

Budowa rozpocznie się już na początku przyszłego roku. Przystanki będą gotowe prawdopodobnie dopiero pod koniec 2011. Inwestycja będzie kosztować miasto 18 mln zł, ale aż 65 proc. tej kwoty pochodzi z funduszy Unii Europejskiej.

Apis 28.12.2009 5,000

7 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • przylodz
    przylodz
    Bydgoszcz i tak eksponowała swoje nabrzeże. Jest to najbardziej twarzą zwrócone ku wodzie polskie miasto. Jeśli zostanie wykonany projekt, jak nam go tu przedstawiono, Bydgoszcz będzie bezkonkurencyjna. Ciekawe, czy pomyślano też o potrzebach wodniaków i przygotowano miejsca na mariny i slipy dla łodzi? Może jeszcze jakaś stacja benzynowa do tankowania z wody?Jeśli tak, to będziemy mieli pełną satysfakcję. Życzę Bydgoszczy, aby ziściły się te marzenia o pięknym nabrzeżu.
    - 28.12.2009 17:02
    • x1109
      x1109
      Oj zbyt wielkie wymnagania.Podreptać trochę po mieście z baniaczkiem.Za to wszelkie inne zakupy w odległości kilku kroków.Wyedukować muzycznie też tam się można.Wszystko jest w bardzo małej odległości.Z pobraniem wody też mogą być problemy.
      - 28.12.2009 17:59
      • K
        kaczor_g
        a kto mi powie ile kosztował słonecznik (statek - tramwaj wodny na energię słoneczną pływający po Brdzie) ?
        ile słoneczników można kupić za te 18 mln zł?
        może wówczas nie byłoby potrzeby stania/czekania na przystankach.....
        ...
        sam byłem w tym roku świadkiem jak tłumek ludzi na przystanku słonecznika, usiłował się "załapać" na statek
        dokładnie w miejscu, który pokazuje wizualizacja

        ...


        no ale widać "priorytet 4.5 statki śródlądowe" jest wyczerpany...
        ile pieniędzy musi "popłynąć" żebyśmy je w naszym państwie/samorządzie właściwie wydawali?
        - 28.12.2009 23:47
        • szkutnik57
          szkutnik57
          Ja Tobie odpowiem Słonecznik kosztował około 850 tyś zł w zakupie .
          A te 18 milionów by wystarczyło na bardzo wiele przydatnych wodniakom udogodnień lecz niestety ci co projektują nie są wodniakami i w tym jest cały szkopuł
          Piękna marina powstała w Charzykowych koło Chojnic ze slipem,dźwigiem a nawet z urządzeniem do odprowadzania ścieków i jak mnie pamięć nie myli to kosztowało to poniżej 4 milionów zł ale to inne województwo może dla tego tam liczą się efekty a nie słowa i ilość wydanych pieniędzy
          - 30.12.2009 16:01
          • B
            barkarz61
            Właśnie o to chodzi, nie zawsze atrakcyjny wygląd idzie w parze z funkcjonalnością. Niestety władze zawsze myślą o wyborach i jeżeli przeprowadzają jakioeś przedsięwzięcie to musi ono być spektakularne, czyli widoczne z daleka i zazwyczaj kosztowne. Nie chcę tu nic insynuować ale ogólnie wiadomo, że im większe sumy są angażowane tym więcej można z nich uszczknąć. Funcjonalność w takich przypadkach nie jest wogóle brana pod uwagę. Klubów wioślarskich, kajakarskich,stowarzyszeń motorowodniaków przecież w Bydgoszczy nie brakujke, ale nikt ich nie pyta o opinię przy projektowaniu związanych z wodą przedsięwzięć.
            - 31.12.2009 17:40
            • x1109
              x1109
              OJ barkarz odpuść trochę.Czy nie wystarczy,że coś się robi.Może lepiej nic nie robić, i wtedy jest cacy.Moim zdaniem jeśli się coś robi,możma popełniać błędy.Mi wystarczy abym mógł wyjść na brzeg bez moczenia nóg.A jeśli w środku miasta to już jest bajka.
              - 31.12.2009 21:15
              • B
                barkarz61
                Dlaczego przy planowaniu takich inwestyycji jak prystanie, przystanki, czy ostatnio rewitalizacja starego kanału, nie mają nic do powiedzenia ci którzy po wodzie najwięcej pływają?
                - 01.01.2010 16:02
                Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                Proszę Zaloguj by zagłosować.
                Niesamowite! (0)0 %
                Bardzo dobre (0)0 %
                Dobre (0)0 %
                Średnie (0)0 %
                Słabe (0)0 %
                Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies