W przyszłym tygodniu rozpocznie się oczyszczanie koryta Brdy z nagromadzonych przez dziesięciolecia toksycznych osadów. Do Bydgoszczy dotarły właśnie statki wyposażone w specjalne pompy do odsysania nieczystości z dna.
Bagrowanie Brdy nie miało sensu, dopóki trafiały do niej komunalne i przemysłowe ścieki. Ostatnie dopływy udało się w końcu odciąć w tym tygodniu. Było to możliwe dzięki czterem przepompowniom, które Miejskie Wodociągi i Kanalizacja wybudowały przy wsparciu unijnych funduszy.
W przyszłym tygodniu rozpocznie się oczyszczanie koryta Brdy z nagromadzonych przez dziesięciolecia toksycznych osadów. Do Bydgoszczy dotarły właśnie statki wyposażone w specjalne pompy do odsysania nieczystości z dna.
Bagrowanie Brdy nie miało sensu, dopóki trafiały do niej komunalne i przemysłowe ścieki. Ostatnie dopływy udało się w końcu odciąć w tym tygodniu. Było to możliwe dzięki czterem przepompowniom, które Miejskie Wodociągi i Kanalizacja wybudowały przy wsparciu unijnych funduszy.
- Nowe przepompownie stanęły przy ul. Jagiellońskiej, Żabiej, Sułkowskiego i na ulicy Witebskiej - mówi Małgorzata Massel z biura prasowego MWiK w Bydgoszczy. - Dzięki nim i pełnemu systemowi kanalizacji sanitarnej wszystkie ścieki możemy kierować do oczyszczalni w Fordonie i na Kapuściskach. Tak więc teraz, po raz pierwszy od kilku dziesięcioleci, w granicach Bydgoszczy nie ma żadnego źródła zanieczyszczenia rzeki - podkreśla.
To oznacza, że nie ma już żadnych przeszkód, aby rozpocząć czyszczenie dna Brdy.
- Z koryta rzeki wydobytych zostanie ponad 90 tys. metrów sześciennych nagromadzonych przez lata osadów.
Barki ze specjalistycznym sprzętem przypłynęły już do Bydgoszczy - mówi Małgorzata Massel. - Rozpoczęcie bagrowania planujemy w przyszłym tygodniu, chociaż niewykluczone, że wystartujemy już przed weekendem - dodaje.

Barki ze specjalistycznym sprzętem utknęły na razie na śluzie w Brdyujściu. Zanim dotrą do centrum, konieczne będzie zdemontowanie części wyposażenia, tak by mogły przepłynąć pod mostem kolejowym.
Osady mineralne i organiczne zalegające od lat na dnie Brdy powodują zanieczyszczenie płynącej wody, brak tlenu, ograniczone zdolności samooczyszczania rzeki i utrudnienia dla żeglugi. MWiK chcą oczyścić nie tylko Brdę, ale także Kanał Bydgoski na łącznym odcinku 17 kilometrów. Brudy z dna rzeki i kanału wyciągną koparki i specjalne pompy ustawione na barkach.
- W tym czasie bydgoszczanie muszą być przygotowani na nieprzyjemny zapach rozchodzący się w pobliżu miejsc bagrowania - zapowiada Massel. Zakończenie prac planowane jest na połowę przyszłego roku.
Woda o wysokiej klasie czystości ma być wielką atrakcją dla turystów wodniaków.
- Co także bardzo ważne, rzeka odzyska naturalną zdolność samooczyszczania, a z czasem skażenie wód powierzchniowych zostanie całkowicie wyeliminowane - prognozuje rzeczniczka MWiK. To oznacza, że w perspektywie kilku lat w Brdzie w granicach Bydgoszczy będzie można się kąpać.
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies