W dniach 06-08 listopada br., w Poznaniu odbyły się targi żeglarskie i motorowodne Boatshow' 2009. Była to druga edycja tych targów, prowadzona po przenosinach z Łodzi, na terenach wystawowych w Poznaniu. Tak się złożyło, że byłem na obu poznańskich wydaniach targów. W ubiegłym roku widziałem więcej wystawców sprzętu, także hale, w których prezentowali oni swoje wyroby były większe i obszerniejsze. Liczniej też prezentowano osprzęt żeglarski i szkutniczy.
Spacerując tak między stoiskami pawilonu nr siedem, rozmyślałem na temat misji naszego TEŻŚ. Doszedłem do wniosku, że powinniśmy wystawiać się tam choćby z ofertą informacyjną by pokazać światu, że istniejemy, że środowisko zawodowo (łodziarsko) - turystyczne też ma coś do powiedzenia na tematy na tej wystawie prezentowane. W dniach 06-08 listopada br., w Poznaniu odbyły się targi żeglarskie i motorowodne Boatshow' 2009. Była to druga edycja tych targów, prowadzona po przenosinach z Łodzi, na terenach wystawowych w Poznaniu. Tak się złożyło, że byłem na obu poznańskich wydaniach targów. W ubiegłym roku widziałem więcej wystawców sprzętu, także hale, w których prezentowali oni swoje wyroby były większe i obszerniejsze. Liczniej też prezentowano osprzęt żeglarski i szkutniczy.
Tegoroczna edycja zginęła w cieniu zorganizowanej przez związek kynologiczny, wystawy psów rasowych. Tłumy odwiedzały właśnie tę wystawę, nie żeglarską. Doszło do tego, że na bramie, przez pomyłkę, na zasadzie automatu, sprzedano nam bilety właśnie na wystawę psów. Przy wejściu do pawilonu z wystawą Boatshow, zaproponowano nam zakup kolejnych biletów, właśnie na interesującą nas wystawę. To się podobno nazywa "zapłacić Frycowe".
W tym roku było bardziej niż skromnie. To takie targi kryzysowe... Łodzie motorowe i żaglowe zgromadzono w jednej, niewielkiej hali, producenci osprzętu i hurtownicy, zajęli swoje stanowiska w pozostałych dwóch, mniejszych pawilonach. Absencja głównych graczy na tym rynku spowodowała, że tegoroczną edycję należy uznać za mało udaną.
Na szczęście sytuację ratowali przedstawiciele Polskiego Związku Żeglarskiego, Polskiego Związku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego, oraz sławy polskiego żeglarstwa, wystawiające swoje ostatnie książki.
Można było wykorzystać możliwość bezpośredniego kontaktu choćby z V-ce Prezesem PZMiNW ds. szkoleń, Panem Jerzym Guzikiem, porozmawiać z Redaktorem naczelnym miesięcznika "Żagle", Panem Heiflichem, kupić książkę Jerzego Kulińskiego, osobiście przez niego podpisaną, no i usiąść przy takiej sławie, jak Pan Kapitan Krzysztof Baranowski. Kapitan też rozdawał autografy, przy okazji sprzedaży swojej najnowszej książki. Propagował też Szkołę Pod Żaglami, sprzedając plakaty ze swoim autografem.
Przyznam, że to krótkie obcowanie z człowiekiem, będącym legendą morza, znakomitym pisarzem, teoretykiem, wychowawcą licznych pokoleń żeglarzy, było dla mnie szczególnym przeżyciem. Podziwiałem stoicyzm, opanowanie i jakiś taki wewnętrzny spokój tego człowieka, także ujmującą, skromną postawę. Wróciłem z targów szczęśliwy, że mogłem uścisnąć dłoń tak znamienitej osoby. Wraz ze mną uczestniczył w tym krótkim spotkaniu z Kpt. Baranowskim Bosman Józef. Właśnie dzięki niemu mogłem zakupić choć plakat, bo na książkę już nie było mnie stać. Wydałem przedtem wszystkie pieniądze na osprzęt do Kucyka.
Spacerując tak między stoiskami pawilonu nr siedem, rozmyślałem na temat misji naszego TEŻŚ. Doszedłem do wniosku, że powinniśmy wystawiać się tam choćby z ofertą informacyjną by pokazać światu, że istniejemy, że środowisko zawodowo (łodziarsko) - turystyczne też ma coś do powiedzenia na tematy na tej wystawie prezentowane. Może w przyszłorocznej edycji tych targów weźmie udział nasza reprezentacja? Czas wyjść na zewnątrz z naszymi inicjatywami. Sami sobie powiedzieliśmy już tak dużo, że powinni posłuchać nas już i inni...
Adam Madaj
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies