W nawiązaniu do prezentacji książki prof. Michalskiego (MICHALSKI, M.A.: "Statki parowe na polskich drogach śródlądowych. Bocznokołowe tom I". Wrocław 2009, s. 356)
zamieszczonej w "Aktualnościach" z dnia 13 czerwca 2009 r. na s. 4, przedkładam nową prezentację drugiej książki tego Autora: "Statki parowe na polskich drogach śródlądowych. Tom II. Statki cięgnowe, tylnokolowe i nierozpoznane". Wrocław 2009. s. 158.
Nie zmieniając w zasadzie przyjętego w poprzednim tomie merytorycznego układu rzeczowego, każdy z rozdziałów stanowiący katalog statków danego typu poprzedził „Wprowadzeniem". Zachowany został też konsekwentnie układ tematyczny treści i dodane zostały nowe, cenne słowniki. Obecność „Przedmowy" autorstwa recenzenta tego opracowania prof. Stanisława Januszewskiego, Prezesa Fundacji Otwartego Muzeum Techniki miała prawdopodobnie na celu podkreślenie wartości historycznych tej pracy.
Autorowi tej prezentacji szczególną satysfakcję sprawiło zetknięcie się z tylnokołowcami, które spotykał się przed sześćdziesięcioma laty na wiślanym szlaku. Dzięki obecności tylnokołowców i ich pracy na Wiśle - zwłaszcza podczas przekopywanią przemiałów, szlak żeglowny był zawsze udrożniony - nawet przy rzadkich co prawda w owych czasach - niskostanach.
W nawiązaniu do prezentacji książki prof. Michalskiego (MICHALSKI, M.A.: "Statki parowe na polskich drogach śródlądowych. Bocznokołowe tom I". Wrocław 2009, s. 356)
zamieszczonej w "Aktualnościach" z dnia 13 czerwca 2009 r. na s. 4, przedkładam nową prezentację drugiej książki tego Autora: "Statki parowe na polskich drogach śródlądowych. Tom II. Statki cięgnowe, tylnokolowe i nierozpoznane". Wrocław 2009. s. 158.
Nie zmieniając w zasadzie przyjętego w poprzednim tomie merytorycznego układu rzeczowego, każdy z rozdziałów stanowiący katalog statków danego typu poprzedził „Wprowadzeniem". Zachowany został też konsekwentnie układ tematyczny treści i dodane zostały nowe, cenne słowniki. Obecność „Przedmowy" autorstwa recenzenta tego opracowania prof. Stanisława Januszewskiego, Prezesa Fundacji Otwartego Muzeum Techniki miała prawdopodobnie na celu podkreślenie wartości historycznych tej pracy.
Autorowi tej prezentacji szczególną satysfakcję sprawiło zetknięcie się z tylnokołowcami, które spotykał się przed sześćdziesięcioma laty na wiślanym szlaku, podczas swej służby na bocznokołowej „pasażerce". Dzięki obecności tylnokołowców i ich pracy na Wiśle - zwłaszcza podczas przekopywanią przemiałów, które to statki autor prezentacji miał też okazję poznać jako czasowo zamustrowany, szlak żeglowny był zawsze udrożniony -nawet przy rzadkich co prawda w owych czasach - niskostanach.
Pomimo licznych, rzekomych potknięć Autora, dotyczących szczegółów wykazywanych krytycznie przez osoby uważane przeze mnie za wielkich znawców tej tematyki, której ja już nie zdążę zgłębić, dobrze się stało, że ukazała się pozycja katalogowa porządkująca naszą wiedzę o statkach rzecznych. Proszę też wziąć pod uwagę fakt, że zarówno Autor opracowania jak i autor prezentacji są osobami, którym ich zegary słoneczne wskazują głęboki zachód i wkrótce na cyferblacie ich zegarów zapadnie ciemność. Dlatego apeluję do ostro krytykujących treści tej książki o szacunek dla schyłkowego już wysiłku Autora opracowania.
Wkrótce ukaże się trzecia część "Statków parowych" o rzecznych śrubowcach.
kmdr por.rez. kpt.ż. ś. Adam Reszka
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies