Statki rzadko pływają po Wiśle

08.09.2009
Niepołomickie brzegi nie kuszą turystów. Stanisław Kmieć, kierownik Nadzoru Wodnego Ispina, pokazuje na zniszczone pale cumownicze i zanurzone w wodzie nabrzeża. - Niestety, erozja denna postępuje - przyznaje. I choć płynąc wśród wysokich brzegów przez okolice Niepołomic nie można liczyć na ciekawe widoki, to i tak atrakcji na trasie w kierunku Sandomierza nie brakuje. - Mamy Zamek w Niepołomicach, zabytkowy kościół w Igołomi, dymarki w Zofipolu, klasztor w Hebdowie - wylicza kier. Kmieć. Uważa, że należy zrobić wszystko, by Wisła znów żyła.

Podobnego zdania jest podróżnik Marek Kamiński. Wraz z "Ekspedycją Wisła" dotarł niedawno kajakiem do Niepołomic. - W Pradze czy Paryżu po rzekach pływają statki, barki, a tu jest pusto. Wisła jest zapomniana i brudna. Ludzie zrobili sobie z tej rzeki śmietnik. Dlatego uważam, że jak najszybciej powinno się to zmienić - zaznacza.

Stopień wodny w Niepołomicach czeka na decyzję urzędników. A o uruchomieniu regularnej żeglugi z Krakowa do Sandomierza marzy wiele osób.

- Kiedyś było tu nabrzeże przeładunkowe i Wisła żyła. Dziś jest zupełnie inaczej. Co jakiś czas przepłynie tędy barka i tyle - mówi Janusz Jagła, prezes Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Niepołomickiej. Jego zdaniem już najwyższy czas, by to zmienić. Chce, by miasto i jego okolice znalazły się na turystycznym szlaku wodnym. O uruchomieniu regularnej żeglugi z Krakowa, przez Niepołomice do Sandomierza marzy tu wiele osób.

Tylko statków brak

Niepołomickie brzegi nie kuszą turystów. Stanisław Kmieć, kierownik Nadzoru Wodnego Ispina, pokazuje na zniszczone pale cumownicze i zanurzone w wodzie nabrzeża. - Niestety, erozja denna postępuje - przyznaje. I choć płynąc wśród wysokich brzegów przez okolice Niepołomic nie można liczyć na ciekawe widoki, to i tak atrakcji na trasie w kierunku Sandomierza nie brakuje. - Mamy Zamek w Niepołomicach, zabytkowy kościół w Igołomi, dymarki w Zofipolu, klasztor w Hebdowie - wylicza kier. Kmieć. Uważa, że należy zrobić wszystko, by Wisła znów żyła.

Podobnego zdania jest podróżnik Marek Kamiński. Wraz z "Ekspedycją Wisła" dotarł niedawno kajakiem do Niepołomic. - W Pradze czy Paryżu po rzekach pływają statki, barki, a tu jest pusto. Wisła jest zapomniana i brudna. Ludzie zrobili sobie z tej rzeki śmietnik. Dlatego uważam, że jak najszybciej powinno się to zmienić - zaznacza.

Jak uruchomić regularną żeglugę z Krakowa do Niepołomic?

Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Niepołomickiej jedyny ratunek widzi w budowie stopnia wodnego. Ma już ambitny projekt. - Udało nam się stworzyć dobrą atmosferę wokół tej inwestycji - mówi Janusz Jagła, prezes stowarzyszenia.

Koszt budowy stopnia wodnego szacowany jest na około 50 milionów euro. Plany obejmują również postawienie niewielkiej elektrowni wodnej o mocy 3 megawatów. Chęć współfinansowania tego przedsięwzięcia zgłosił Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica SA.

Zrealizowanie tych założeń oznaczałoby oczywiście wiele korzyści dla Niepołomic. Otworzyłaby się szansa uruchomienia regularnej żeglugi z Krakowa do Niepołomic i dalej w kierunku Nowego Brzeska i Sandomierza. Z pewnością zwiększyłoby to napływ turystów. - Ludzie wręcz ponaglają nas w wysiłkach. Liczą na otwarcie gospodarstw agroturystycznych i zaprezentowanie tutejszej przyrody. Nadał uważamy, że Niepołomice są mało promowane - zauważa Janusz Jagła. Nasz rozmówca podaje również inne argumenty za szybkim rozpoczęciem prac: zmniejszenie erozji dennej na Wiśle, podniesienie poziomu wód gruntowych, a także korzyści gospodarcze związane z uzyskiwaniem energii odnawialnej.

Prezes stowarzyszenia podkreśla, że przez ostatnie miesiące udało się pozyskać wiele podmiotów, które popierają inwestycję, łącznie z najwyższymi organami państwowymi. Do inicjatywy przyłączyło się Ministerstwo Infrastruktury. Propozycje stowarzyszenia wpisują się również w założenia resortu środowiska. Świadczy o tym list ministra Macieja Nowickiego z 15 czerwca tego roku skierowany do marszałka Sejmu, Bronisława Komorowskiego. Informuje w nim, że: - Stan i perspektywy transportu wodnego śródlądowego w Polsce wymagają podjęcia zdecydowanych działań w celu poprawy sytuacji na polskich śródlądowych drogach wodnych.

Janusz Jagła zapewnia, że inwestycja spotyka się również z korzystnym odzewem mieszkańców Niepołomic, władz Nowego Brzeska oraz lokalnych przedsiębiorców. - Odbyło się już spotkanie z miłośnikami sportów wodnych, których nie brakuje w okolicy. Członkowie naszego stowarzyszenia prowadzili ankietę wśród mieszkańców, którzy w stu procentach zaakceptowali pomysł. Poparcie zadeklarował również Marek Kamiński, słynny podróżnik, który był ostatnio u nas z wizytą - mówi prezes Jagła.

Jednocześnie uspokaja, że projekt powstawałby z pełną troską o ochronę środowiska. - Inwestycja uwzględniałaby tak zwaną przepławkę dla ryb oraz niedostępną dla ludzi wyspę dla ptactwa wodnego - dodaje.

Dlaczego więc stopień wodny w Niepołomicach nadal istnieje jedynie na papierze? Warunkiem niezbędnym do realizacji inwestycji jest zlecenie przez Urząd Miasta i Gminy w Niepołomicach wykonania odpowiednich dokumentów, w tym raportu oddziaływania budowy na środowisko. - Urząd zwleka z tym zadaniem - twierdzi Janusz Jagła. Tymczasem Anna Wojas z Wydziału Środowiska i Rolnictwa niepołomickiego magistratu przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń. - Zajmujemy się każdym wnioskiem, w przeciwnym razie groziłyby sankcje administracyjne. Jednak wniosek zlecenia wykonania raportu oddziaływania na środowisko w ogóle do nas nie wpłynął - informuje.

Magdalena Uchto
Maciej Legutko
Dziennik Polski - Region | Wieliczka 2009.09.07 06:00


50. Tyle milionów euro, według szacunków, będzie kosztowała budowa stopnia wodnego.
O koncepcji budowy stopnia wodnego Niepołomice pisaliśmy tutaj:
SW Niepołomice - Najpierw musi być studium
Koncepcja budowy stopni wodnych "Niepołomice" i "Podwale" na Górnej Wiśle
Stopień Niepołomice to także poprawa ochrony przeciwpowodziowej
Apis 08.09.2009 3,700

7 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • koj
    koj
    "Tymczasem Anna Wojas z Wydziału Środowiska i Rolnictwa niepołomickiego magistratu przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń. - Zajmujemy się każdym wnioskiem, w przeciwnym razie groziłyby sankcje administracyjne. Jednak wniosek zlecenia wykonania raportu oddziaływania na środowisko w ogóle do nas nie wpłynął - informuje" jeśli mnie pamięć nie myli to Pan Stanisław Kracik Burmistrz Miasta i Gminy Niepołomice w dniu 21/04/2009 ZŁOŻYŁ DEKLARACJĘ parcytypowania w kosztach wykonania raportu oddziaływania na środowisko i studium wykonalności razem z ZEW Niedzica S.A. jak do tej pory władze Niepołomic w tej sprawie milczą.
    Pozdrawiam
    koj
    - 08.09.2009 12:52
    • K
      Kongregacja
      to jest normalne działanie urzędów.
      - 08.09.2009 19:31
      • koj
        koj
        Czasami zapominam, że mieszkam w kraju nad Wisłą - TU TYLKO SKŁADA SIĘ DEKLARACJE!!!
        - 10.09.2009 12:21
        • B
          barkarz61
          Nasze władze samorządowe, gdyby chciały, mogłyby wpłynąć na odbudowę dróg śródlądowych. Negocjując warunki budowy kolejnych marketów mogliby na przykład zakazać ich właścicielom wprowadzania ciężkich ciężarówek na ulice miast. Zmusiliby ich w ten sposób do budowy przeładowni poza miastami. W tej chwili właściciele zagranicznych marketów żadnych kosztów przeładunku nie ponoszą, bo jedna wielka ciężarówka, załadowana towarem u producenta może dojechać do samego marketu. Nagminnie zdarza się przy tym, że dojeżdżając do marketów przez środek miasta TIRY mijają dzielnice mieszkalne, przyspieszając dewastację starych budynków, w których drżą wszystkie stropy i szyby w oknach, gdy obok nich przejeżdża 20 tonowy kolos. Dodatkowo często zarywają kanalizację, uszkadzają podziemną infrastrukturę miejską i rozjeżdżają krawężniki.
          Gdyby właściciele towarów wożonych przez te wielkie ciężarówki musieli przed wjazdem do centrum miasta przeładować te towary na mniejsze samochody, musieliby zacząć budować przeładownie. Wtedy do takich miast jak na przykład Szczecin bardzo szybko zaczęliby dowozić towar barkami, bo stałoby się to dla nich opłacalne. Mieliby wtedy motywację, żeby wywierać naciski na modernizację dróg śródlądowych. Niestety na razie właścicielom marketów łatwiej i taniej jest przekonać władze miasta do wprowadzania TIR-ów poprzez całe miasto do samego marketu, niż wybudować przeładownię za rogatkami miasta. Opinia publiczna, a więc mieszkańcy miast w imieniu, których władze miejskie podejmują decyzje, najczęściej nie jest informowana o szczegółach negocjacji. Zamiast wyprowadzać ciężarówki z miast na obwodnice samorządy zapraszają je do centrum.
          - 11.09.2009 00:57
          • koj
            koj
            Władze samorządowe i nie tylko mają przyspawane stołki do d... ich wyobrażnia nie sięga dalej niż kadencja.
            Najważniejsze dla nich to mieć wyremontowaną drogę pod domem ( to jest taki ogólnopolski standard) i obstawić całą rodzinę w urządzie i spółkach miejskich
            Zbliża się rok wyborczy , Q...WA jakie będą piekne delkaracje płynąć z ulotek....nawet o żegludze śródlądowej pewnikiem coś tam się znajdzie.
            - 11.09.2009 18:57
            • marek56
              marek56
              Witam po chwilowej nieobecności na forum.
              Cisnienie mi się podnosi jak to czytam. To kto w końcu ma wystąpić z wnioskiem do Wydziału Środowiska w Niepołomicach o wykonanie raportu ? Sądziłem, że ta sprawa zaczyna w końcu ruszać z miejsca, a tu nic z tego. O to Polska właśnie ?
              W zasadzie to czemu ja się dziwię, przecież prawie wszystko tak działa. Chyba szkoda na to zdrowia. I tylko Wisły, Odry i tego co nad nimi jest/było też szkoda...
              Pozdrawiam wszystkich.
              - 16.09.2009 11:06
              • S
                sekwana 2005
                W miarę moich skromnych możliwości staram się wspierać zarówno budowę stopnia wodnego w Niepołomicach - by jachty i kajaki pokonujące śluzę Przewóz nie potrzebowały spadochronów, jak i kibicuję planom budowy tam pasażerskiego bocznokołowca.
                Jestem tu na forum opieprzany, iż tylko słowami się zajmuję - ale jestem wq... - byłem współautorem projektu warszawskiego lata nad Wisłą, gdzie planowałem poza innymi wydarzeniami (także z faktycznym pływaniem związanymi) spotania z kapitanem Reszke, Wojtkiem Giełżyńskim o jego drugiej Vistuliadzie itd. Wygrał projekt w ramach którego na Powiślu organizowane są... warsztaty bębniarskie !
                Za chwilę dzwonić będę w sprawie z czerwca przełożonego rejsu jachtami Żeglugi Wiślanej warszawską i podwarszawską Wisłą dla dzieci niepełnosprawnych i tzw. trudnych. Niejaka Jolanta Kwaśniewska mnie pytała, czy mi nie będzie przeszkadzać, iż te drugie będą z ruder warszawskiej Pragi a te chore z zakonnego ośrodka w Laskach...
                - 16.09.2009 17:24
                Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                Proszę Zaloguj by zagłosować.
                Niesamowite! (0)0 %
                Bardzo dobre (0)0 %
                Dobre (0)0 %
                Średnie (0)0 %
                Słabe (0)0 %
                Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies