Spotkał mnie ogromny zaszczyt jakim była nominacja na prowadzącego "wodowanie" książki Stanisława Marii Szczepańskiego "Za tych co na morzu - Morskie opowieści". "Szczepan" zlecił mi tą robotę mówiąc krótko:
- Masz to zrobić tak, żeby Wszyscy zapamiętali to do następnego "wodowania"....
Towarzystwo Entuzjastów Żeglugi Śródlądowej ufundowało "Szczepanowi" nagrodę "Kryształowych żagli", którą wręczył Zbyszek Konopka, a dyplom od Kapitana Wirtualnego Statku - Andrzeja Podgórskiego (TŻŚ 1967 - 1971) wręczył i przeczytał dedykację Mirek Rajski. Obaj wymienieni koledzy są również absolwentami TŻŚ rocznik 1963 - 1967. Ogromny aplauz przybyłych do Muzeum Rybołówstwa uwieńcza tą ceremonię."Szczepan" jest zaskoczony i szczęśliwy.
Spotkał mnie ogromny zaszczyt jakim była nominacja na prowadzącego "wodowanie" książki Stanisława Marii Szczepańskiego "Za tych co na morzu - Morskie opowieści". "Szczepan" zlecił mi tą robotę mówiąc krótko:
- Masz to zrobić tak, żeby Wszyscy zapamiętali to do następnego "wodowania"....
Świnoujście 11 lipca 2009 r.
godz. 17:45
W ostatniej prawie chwili zaparkowałem auto przed Muzeum Rybołówstwa w Świnoujściu. "Szczepan" już czekał na mnie... Byliśmy cały czas w kontakcie telefonicznym po tym, jak nawigacja samochodowa zaprowadziła mnie nie tam gdzie trzeba. W gabinecie dyrektor muzeum Pani Barbary Adamczewskiej wskakuję w garnitur, a "Szczepan" wiąże mi krawat.
godz. 17:55
Wchodzę do wypełnionej po brzegi sali głównej gdzie odbędzie się ceremonia "wodowania" nowej książki mojego Przyjaciela. Uzgadniamy w ostatniej chwili drobne szczegóły i nie ma już więcej czasu na nic. Będę improwizował, bo nie zdążyliśmy zrobić próby generalnej, ale publiczność nie wie, że tak to się odbędzie.
godz. 18:00
Pani dyrektor Barbara Adamczewska w obecności Prezydenta miasta Świnoujście Pana Ryszarda Kowalskiego i wielu zaproszonych gości otwiera krótkim przemówieniem dzisiejszą ceremonię.
Głos zabiera wydawca Pan Jerzy Drzemczewski. Opowiada jak doszło w niesamowicie krótkim czasie ( 3-ch miesięcy ) do wydania książki. Mówi o pisarzach marynarzach, którzy przedstawiają ciężką, ale romantyczną pracę na morzu. Okazuje się, że "Szczepan" jest... najmłodszym z nich i jeszcze wszystko przed nim.
Staszek przedstawia mnie publiczności i oddaje mi głos...
Mam przygotowany scenariusz "wodowania" i próbuję realizować to co przygotowałem sobie jeszcze w domu. Widzę wiele znajomych twarzy i mnóstwo ludzi, których zobaczyłem pierwszy raz na oczy. Zaczynam od przedstawienia sylwetki autora.
Staszek to rzecz jasna nasz Absolwent (TŻŚ 1970-75), świetny kumpel, przyjaciel i najlepszy z żyjących pisarzy marynistów polskich. Pływa od 33 lat po morzach i oceanach 23 lata, a pod obcymi banderami 17 lat. Jest I-szym mechanikiem i wciągu tego czasu zdążył być na pięciu kontynentach, w 40 krajach, 15 stolicach,na trzech oceanach i 18 morzach. Następnie opowiadam czym jest "wodowanie" książki:
- Proszę Państwa,"wodowanie"książki to od lat pielęgnowany zwyczaj i ma w Polsce długą tradycję. "Woduje" się książkę tylko wtedy gdy napisał ją marynarz a jej treść mówi o morzu i ludziach morza. W Gdyni,Gdańsku i Szczecinie "wodowanie" książki odbywa się nawet kilka
razy w roku, w Świnoujściu odbędzie się po raz drugi. Pierwszy raz "wodowanie"książki odbyło się na statku "Chatoubriand" w lutym 2006 roku. Książka nazywała się "Od rzek po oceany. Morskie opowieści" i była także autorstwa Stanisława Szczepańskiego. Okazała się hitem wydawniczym i zdobyła sobie w literaturze marynistycznej jedną z czołowych pozycji.
Właśnie za poprzednią książkę Towarzystwo Entuzjastów Żeglugi Śródlądowej ufundowało "Szczepanowi" nagrodę "Kryształowych żagli", którą wręczył Zbyszek Konopka, a dyplom od Kapitana Wirtualnego Statku - Andrzeja Podgórskiego (TŻŚ 1967 - 1971) wręczył i przeczytał dedykację Mirek Rajski. Obaj wymienieni koledzy są również absolwentami TŻŚ rocznik 1963 - 1967. Ogromny aplauz przybyłych do Muzeum Rybołówstwa uwieńcza tą ceremonię."Szczepan" jest zaskoczony i szczęśliwy.
Oddaję głos Autorowi, który czyta kilka fragmentów swojej nowej książki. Muszę tutaj dodać, że została ona wydana w rekordowym czasie 3-ch miesięcy przez Pomorską Oficynę Wydawniczo - Reklamową "Porta Mare" w Gdyni, której właścicielem jest Pan Jerzy Drzemczewski.
Jak do tego doszło? To długa historia, ale mogę tylko powiedzieć, że przyczynili się do tego Mirek Rajski i Jego Przyjaciel Bohdan Huras - na co dzień dyrektor katowickiego oddziału Loyd Register of Shipping Poland. Bohdan Huras fo również znany i ceniony marynista. Ja również odegrałem w tym drobną rolę i podobnie jak wymienieni wyżej koledzy zostałem za to wyróżniony dyplomem.
W pytaniach i odpowiedziach, które były kolejnym punktem programu kpt.ż.w. Robert Chowański zapytał Staszka dlaczego nie ma wierszy w tej nowej książce. Jak wszyscy wiem "Szczepan" pisze również poezje. Autor obiecał, że w następnej książce będzie ich mnóstwo. Ja zapytałem Stasia o Jego pierwszy morski rejs w wieku.... 12 lat, w który zabrał Go jego tata Pan Stanisław Szczepański - wykładowca Szkoły Rybołówstwa Morskiego w Świnoujściu. Barwna opowieść skończyła się salwą śmiechu.
Rozpoczęła się ceremonia "wodowania". Matką Chrzestną została córka "Szczepana" Marta Szczepańska. Zaprosiłem Matkę Chrzestną do stołu. Butelkę szampana otworzył Zbyszek Selerowicz (TŻŚ 1969 - 1974), nalewa bąbelkujący płyn do szklanego pucharka. Matka Chrzestna moczy w szampanie końcówki płatków róży, wypowiada formułę, kładzie różę na książce. "Szczepan" wybija 4 klangi (2 szklanki) dzwonem okrętowym. Ceremonii stało się zadość i rozlegają się gromkie brawa.
Prezentuję Akt Wodowania podpisany przez dyrektor Muzeum Rybołówstwa w Świnoujściu Panią Barbarę Adamczewską oraz przeze mnie, który wręczam Matce Chrzestnej, Pani dyrektor Adamczewskiej, wydawcy Panu Jerzemu Drzemczewskiemu oraz ... dopiero po chwili (zapomnieliśmy obaj ze "Szczepanem") Prezydentowi miasta Świnoujście Panu Ryszardowi Kowalskiemu i oczywiście "Szczepanowi".
Oddaję głos Panu Jerzemu Czobodzińskiemu Prezesowi Stowarzyszenia Miłośników Morza i Morskości, który wręcza okolicznościowe dyplomy:
"Za wyjątkowe zasługi w powstaniu książki...." Stanisława Marii Szczepańskiego "Za tych co na morzu", Panom Bohdanowi Hurasowi, Mirkowi Rajskiemu i mnie. Spotkał nas ogromny zaszczyt i wyróżnienie za co podziękował Prezesowi kolega Bohdan Huras.
Grupa kolegów absolwentów wrocławskiego TŻŚ przyznała "Szczepanowi" za napisanie kolejnej książki "złotą kotwiczkę" Leszka Czerwińskiego. Ceremonii dekoracji dokonał kolega z klasy Mietek Pakultinis. Staszek niezwykle wzruszony pokazał wszystkim zebranym swoją nagrodę i podziękował serdecznie za jej przyznanie.
Zaproszona była do Świnoujścia na ceremonię "wodowania" znana warszawska pisarka Małgorzata Kalicińska moja koleżanka autorka trylogii "Nad rozlewiskiem", którą znam tak długo jak "Szczepana". Nie mogła jednak przyjechać, ale przysłała list, który odczytałem:
Mili Państwo, Miły Staszku!
Przede wszystkim bardzo dziękuję za zaproszenie, i od razu się sumituję - nie ma mnie na promocji bo mam spotkania z czytelnikami. Zrozumiesz to Stasiu - prawda? Istniejemy - my pisarze dzięki naszym czytelnikom. Nie mogę ich zawieść. Mamy wspólną cechę drogi Autorze. Wspomniałeś, że gdy mając 12 lat spróbowałeś tego miodu, jakim jest pływająca krypa - prychnąłeś, że: "Nigdy w życiu"! Ja miałam mamę - polonistkę i też zarzekałam się jako dzieciak - Nigdy nie będę belfrem! Byłam ...
A później, bardzo "później" przyszło pisanie.
Książki marynistyczne to dziś rzadka rzecz. Jakoś ... po Olgierdzie Borhardzie i Stanisławie Fleszarowej - Muskat zacichło i mało, kto pisze o chłopcach z obcych mórz. Szkoda. Więc pisz Stasiu - pisz, żebyśmy my, szczury lądowe umiały sobie wyobrazić jak to jest - być na morzu. Może też zaczną pisać kobiety marynarzy o miłości, o tęsknocie? Tęsknota - niby taki Wasz chleb powszedni, ale jej nie da się opanować - prawda?
Nie nudzę - wieczór autorski przed tobą! Gratuluję drugiej książki, życzę wielkiej sympatii czytelniczej - to takie ważne!
Pozdrawiam, i mam nadzieję, że przyjdzie czas na kieliszek herbaty i miłą rozmowę!
Małgorzata Kalicińska.
Po odczytaniu tego listu rozległy się gromkie brawa
"Za tych co na morzu" nawiązuje do znanego przez wszystkich Polaków toastu, żeby móc go wznieść kolega Zbyszek Konopka wręczył Staszkowi własnej roboty nalewkę z wiśni w pięknej kryształowej karafce z wygrawerowanej na niej dedykacją.
Ponowne zaskoczenie i "Szczepan" ma już prawie łzy w oczach, a publiczność robi mu aplauz na stojąco kiedy mówię, że to już w zasadzie wszystko i dość emocji na dzisiejszy wieczór autorski.Jednak przed Staszkiem jeszcze dużo pracy.Musi podpisać setkę książek.Do stolika ustawia się długa kolejka tych, którzy chcą mieć ten unikalny autograf z dnia "wodowania".Taką książkę jak to powiedział kiedyś Pan Tomasz Raczek można uznać za "białego kruka".
godz.19:30
Podchodzę jako ostatni do "Szczepana", mam w ręku 10 książek.Popatrzył na mnie i wręczył mi już przygotowaną z taką dedykacją:
...Martusi i Józkowi "Kiniolowi" przyjaciołom od zawsze Staszek Szczepański...Świnoujścia10.07.09 r. (czyli w Wigilię "wodowania").
Resztę podpiszę Ci po bankiecie powiedział zmęczony, ale uśmiechnięty jak zwykle, Przyjaciel ze szkolnej ławy.
godz.20:00
Jedziemy (Marta i ja) do hotelu "Alga" przy ul.Słowackiego.Po rozpakowaniu się i przebraniu na sportowo idziemy do klubu "Relax", który oddalony jest po drugiej stronie ulicy.
godz. 21:30
Spóźnieni jak zwykle wchodzimy do sali bankietowej gdzie wita nas rozbawione już towarzystwo najbliższych przyjaciół "Szczepana".
Znam ich wszystkich bo Jego Przyjaciele są moimi Przyjaciółmi....
"Za tych co na morzu" - Szczepan za Twoje zdrowie - słychać było wznoszone toasty do białego rana.
godz.?
We wspaniałej szampańskiej atmosferze opuszczamy "Relax" na całkowitym luzie umawiając się na rybkę pod "Śrubą" następnego a może tego samego dnia.
Świnoujście 12.07.09 r.
godz.9:00
Dzień przywitał nas słoneczną pogodą
Spotykam się z Elą i Irkiem Stawianym na śniadaniu w hotelowej restauracji.
Przyszedł Staszek, którego dekoruję jeszcze raz.Otrzymuje ode mnie "Odznakę absolwencką", którą odpinam od marynarki swojego garnituru (nie miał jej do tej pory).
W południe spotykamy się z Mietkiem Pakultinisem i Zbyszkiem Selerowiczem w umówionej restauracji i zamawiamy smaczną rybkę. Później idziemy na spacer po przepięknej szerokiej i czystej plaży świnoujskiego kurortu. Pakujemy auto i w drogę powrotną via Ahlbeck, Magdeburg i Braunschweig do domu w Górach Harzu.
Echte
godz.21:45
Parkuję auto pod domem.Musimy odpocząć bo jutro przyjeżdżają w odwiedziny znajomi ze Szwecji...
To był wspaniały niezapomniany weekend spędzony z wieloma Przyjaciółmi ze szkolnych i nie tylko szkolnych lat w gościnnym Świnoujściu.
"Za tych co na morzu" Szczepan - na Twoje zdrowie....
W ceremonii "wodowania" książki Stanisława Marii Szczepańskiego, absolwenta TŻŚ z 1975 r. wzięli udział nauczyciele i absolwenci wrocławskiego Techniku Żeglugi Śródlądowej:
Pani Agata-Janina Kaczor
oraz
Andrzej Slezak i Jurek Kapałczyński - absolwenci TŻŚ z 1957 r.
Zbyszek Konopka i Mirek Rajski - absolwenci TŻŚ z 1967 r.
Jacek Małota - absolwent z TŻŚ z 1968 r.
Waldemar Mielczarek - absolwent z TŻŚ z 1971 r.
Zbyszek Selerowicz - absolwent z TŻŚ z 1974 r.
Witek Lechowicz, Mietek Pakultinis, Janusz Sawer, Irek Stawiany, Józef Węgrzyn - absolwenci TŻŚ z 1975 r.
Przypominam, że książkę można zakupić zamawiając ją pod adresem e-mail: powrdrzem@wp.pl lub powr@o2.pl
Tu zaś można obejrzeć wywiad ze Szczepanem przeprowadzony przez lokalną telewizję.
http://www.tvswinoujscie.pl/20090710476/za-tych-co-na-morzu.html
z wyrazami szacunku dla Autora książki
Józek Węgrzyn
zdjęcia wykonały Panie: Alina Reisig i Marta Węgrzyn
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies