Na południu trwa usuwanie skutków powodzi oraz szacowanie strat

09.07.2009
Na obszarach południowej Polski trwa usuwanie skutków powodzi i szacowanie strat. Przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich, którzy wizytowali te rejony, zwracają uwagę na możliwość stworzenia systemu obowiązkowych ubezpieczeń od następstw powodzi w rejonach szczególnie zagrożonych.

Zwracają też uwagę na konieczność usprawnienia systemu monitoringu stanu wód oraz powiadamiania mieszkańców o zagrożeniach. "Zastrzeżenia budzi zaniechanie części inwestycji służących ochronie przeciwpowodziowej. Niezbędne jest zapewnienie odpowiednich środków na sfinansowanie założonych programów inwestycyjnych, w tym na pełną realizację programu +Odra 2006+" - twierdzą przedstawiciele Rzecznika.

Na obszarach południowej Polski trwa usuwanie skutków powodzi i szacowanie strat. Przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich, którzy wizytowali te rejony, zwracają uwagę na możliwość stworzenia systemu obowiązkowych ubezpieczeń od następstw powodzi w rejonach szczególnie zagrożonych.

Wysłannicy RPO, którzy na początku lipca odwiedzili województwa dolnośląskie, małopolskie i podkarpackie pozytywnie ocenili organizację akcji przeciwpowodziowej oraz likwidację skutków powodzi. "Podkreślenia wymaga dobra koordynacja działania organów i służb zaangażowanych w akcję. Sprawdził się system zarządzania kryzysowego" - podkreślono w notatce służbowej.

Zwracają też uwagę na konieczność usprawnienia systemu monitoringu stanu wód oraz powiadamiania mieszkańców o zagrożeniach. "Zastrzeżenia budzi zaniechanie części inwestycji służących ochronie przeciwpowodziowej. Niezbędne jest zapewnienie odpowiednich środków na sfinansowanie założonych programów inwestycyjnych, w tym na pełną realizację programu +Odra 2006+" - twierdzą przedstawiciele Rzecznika.

Ich zdaniem z koryt rzek, strumieni i potoków należy usunąć przeszkody, np. drzewa i zarośla, które mogą powodować dodatkowe spiętrzenia wody. "Rozważenia wymaga ewentualność stworzenia systemu obowiązkowych ubezpieczeń od następstw powodzi w rejonach szczególnie zagrożonych. Należałoby przewidzieć możliwość wsparcia przez Państwo rodzin najuboższych w zakresie opłacania składki na to ubezpieczenie" - napisano w notatce.

Jak poinformował PAP kierownik oddziału "Programu dla Odry-2006" Przemysław Szczegielniak z Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu, z Funduszu Spójności planowane jest pozyskanie 130 mln euro na modernizacje Wrocławskiego Węzła Wodnego i zbiornika przeciwpowodziowego Racibórz Dolny na Odrze. Z kolei w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2007-2013 zmodernizowany ma zostać zbiornik wodny Nysa. W projekcie znajduje się także poprawa bezpieczeństwa Lewina Brzeskiego, przez który przepływa Nysa Kłodzka.

W ramach "Programu dla Odry-2006", którego zadaniem jest poprawa bezpieczeństwa przeciwpowodziowego w dorzeczu Odry, do końca 2008 r. zmodernizowano lub wybudowano 152 km wałów przeciwpowodziowych, wyremontowano 12 jazów i 5 śluz żeglugowych oraz oddano do użytku siedem zbiorników retencyjnych. Na te inwestycje od 2002 do 2008 r. wydano ponad 3,2 mld zł.

Ustawa o "Programie dla Odry-2006" uchwalona została w 2001 r., a wszystkie inwestycje miały zostać zrealizowane do roku 2016. Jednak już dziś wiadomo, że termin ten nie zostanie dotrzymany, z powodu m.in. zmiany wymagań formalno-prawnych po wejściu Polski do UE. Obecnie trwają prace nad nowelizacją ustawy, które mają się zakończyć w 2010 r.

Na Podkrapaciu koncepcja ochrony przed powodzią zlewni rzeki Wielopolki wraz z dopływami gotowa była jeszcze przed czerwcową powodzią. Wtedy wody tej rzeki dokonały spustoszeń w powiatach ropczycko-sędziszowskim i dębickim. "Ostatnia powódź pomoże w realizacji tej koncepcji. Okazało się, że zakładany przez nas rodzaj zabezpieczeń jako jedyny sprawdziłby się podczas tegorocznej powodzi" - powiedział dyrektor Podkarpackiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych Małgorzata Wajda. W tym roku na inwestycje związane z ochroną przeciwpowodziową PZMiUW ma przeznaczyć 46 mln zł.

Dyrektor Wajda podkreśla, ze od dwóch lat środki finansowe do regionu trafiają z Biura ds. Usuwania Skutków Klęsk Żywiołowych MSWiA w ramach programu ochrony przeciwpowodziowej górnej Wisły. Według wstępnych wyliczeń samorządów straty, które powstały w wyniku czerwcowej powodzi na Podkarpaciu wynoszą 381,5 mln zł.

Z kolei samorząd Dąbrowy Tarnowskiej (woj. małopolskie) będzie zabiegał o przyśpieszenie budowy zbiornika retencyjnego na rzece Breń we wsi Żelazówka - powiedział PAP zastępca burmistrza Dąbrowy Tarnowskiej Marek Minorczyk. Budowa zbiornika od lat zaplanowana jest w Programie Małej Retencji Województwa Małopolskiego.

"Będziemy wnioskować, żeby ten zbiornik był realizowany jak najszybciej. Myślę, że mogłoby się to udać ze środków unijnych. Można próbować połączyć tam kilka rzeczy - jeśli będzie zapora, to można pomyśleć o małej elektrowni wodnej, a prócz tego o funkcji rekreacyjnej zbiornika" - dodał.

Wstępny bilans strat w wyniku powodzi 2009

Dolnośląskie


Na ponad 257 mln zł oszacowano wstępnie straty w gospodarstwach domowych i infrastrukturze, które na Dolnym Śląsku spowodowała powódź. W sumie podtopionych zostało już ponad 1300 gospodarstw.

Jak poinformowała PAP w piątek Anna Czujko z biura prasowego Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu, straty w samych gospodarstwach domowych oszacowano wstępnie na ponad 5,6 mln zł. Pomoc dla gmin, które najbardziej ucierpiały w czasie powodzi, rozdzielana jest na bieżąco. Do 3 lipca rozdysponowano ponad 2 mln zł pomiędzy 428 gospodarstwa. Do chwili obecnej poszkodowanym gminom wojewoda przekazał na wypłaty zasiłków ponad 3,3 mln zł.

Ciągle zamknięty pozostaje fragment drogi krajowej nr 5 w okolicach Marciszowa, w powiecie kamiennogórskim, prowadzący z Wrocławia do przejścia granicznego z Czechami w Lubawce. Droga z powodu intensywnych opadów deszczu została podmyta. Policja wyznaczyła objazdy przez Jelenią Górę i apeluje do kierowców, aby omijali ten teren.

Sytuacja powodziowa na Dolnym Śląsku powoli się stabilizuje. W regionie alarmy przeciwpowodziowe obowiązują jeszcze w ośmiu miejscach: w gminach Głuszyca, Nowa Ruda, Żórawina i Kamieniec Ząbkowicki, w powiecie kłodzkim oraz w miastach Wrocław, Stronie Śląskie i Jedlina Zdrój.

Pogotowia przeciwpowodziowe ogłoszono w 17 miejscach, w miastach Jelenia Góra, Dzierżoniów, Wrocław, Nowogrodziec i Ścinawa, powiatach jeleniogórskim, wrocławskim, trzebnickim, średzkim, wołoskim, legnickim, lubińskim, górowskim, głogowskim i oławskim oraz w gminach Kłodzko i Bystrzyca Kłodzka

Opolskie

Gotowy jest kosztorys regulacji rzeczki Świdny, która w ub. tygodniu prawie całkowicie zalała Dziewiętlice na Opolszczyźnie. Prace będą kosztowały ponad 2 mln zł, w listopadzie rzeka powinna być uregulowana - powiedziała we wtorek PAP rzeczniczka samorządu województwa opolskiego, Jolanta Kawecka.

Kosztorys trafi teraz do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Szybką regulację rzeczki obiecał podczas wizyty w Dziewiętlicach szef resortu Grzegorz Schetyna. "Traktujemy te obietnice poważnie. Do końca lipca gotowa będzie dokumentacja techniczna, do końca listopada rzeka powinna przestać zagrażać mieszkańcom" - poinformowała Kawecka.

Prace obejmą prawie dwukilometrowy odcinek Świdny. Zakładają przebudowę koryta i umocnienie brzegów rzeki oraz zwiększenie jej przepustowości. Po ulewnych deszczach pod koniec czerwca Świdna wystąpiła z brzegów, zalała 70 budynków we wsi, a także zerwała kładki dla pieszych i most.

Ofiary podtopień w Dziewiętlicach odwiedzili w ubiegły poniedziałek szef MSWiA i premier Donald Tusk. Obaj zapewnili mieszkańców, że rzeka, która spustoszyła ich miejscowość, zostanie jak najszybciej uregulowana.

Według szacunków gmin i powiatów straty po czerwcowych ulewach i podtopieniach wyniosły na Opolszczyźnie 47 milionów 454 tys. zł. Największe straty zanotowano w powiecie nyskim - ponad 14 i pół miliona zł.

Ponad 9 milionów straciły powiaty namysłowski i opolski ziemski, na ponad 8 milionów oszacowano straty w pow. brzeskim. Z kolei powiaty krapkowicki, oleski, prudnicki i opolski grodzki nie zgłaszają żadnych strat związanych z ulewami i podtopieniami.

W wyniku nasiąknięcia wodą nasypu kolejowego niedaleko miejscowości Lipki (Opolskie), zamknięta została w środę linia kolejowa Oława - Brzeg. Utrudnienia na tym odcinku potrwają prawdopodobnie do soboty.

Jak powiedział PAP rzecznik dolnośląskiego PKP Mirosław Siemieniec, w wyniku silnych opadów deszczu nasyp i teren wokół niego nasiąkł wodą, stwarzając niebezpieczeństwo dla jeżdżących na trasie pociągów osobowych i towarowych. Odcinek pomiędzy Oławą i Brzegiem został więc zamknięty.

„Tory nie zostały podmyte, ale skarpa zaczęła się osuwać. Obecnie prowadzone są prace techniczne, które mają na celu wzmocnienie nasypu. Konieczna jest też analiza geologiczna gruntu. Jeśli nie będzie padało, to połączenie zostanie uruchomione z piątku na sobotę” - mówił rzecznik.

Pociągi dalekobieżne kierowane są na objazdy przez Jelcz-Laskowice, co wydłuża podróż o ponad 1,5 godziny. Pociągi lokalne dojeżdżają do Oławy, a następnie pasażerowie komunikacją zastępczą przewożeni są do Brzegu, skąd mogą kontynuować podróż koleją. Straty wynikłe z utrudnień w ruchu są dopiero szacowane.

Małopolska

Ponad 352 mln złotych - tyle wynosi kwota strat w infrastrukturze komunalnej po ostatniej powodzi w Małopolsce, które do tej pory zgłosiły jednostki samorządu terytorialnego - poinformowała w piątek rzecznika wojewody małopolskiego
Małgorzata Woźniak.

„Do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego ciągle wpływają szacunki samorządów o stratach spowodowanych zalaniami i podtopieniami w infrastrukturze komunalnej oraz w uprawach rolnych. Komisje powołane przez wojewodę cały czas weryfikują te straty” - powiedziała Woźniak.

Według jej informacji do tej pory dziewięć powiatów, 104 gminy oraz samorząd województwa małopolskiego zgłosiły straty w infrastrukturze komunalnej (m.in. zniszczone nawierzchnie dróg, uszkodzona kanalizacja, zniszczone instalacje wody pitnej) na kwotę ponad 352 mln zł.

Największe straty zgłosiły gminy: Chełmiec (powiat nowosądecki) - ponad 11 mln zł, Dąbrowa Tarnowska (powiat dąbrowski) - ponad 10 mln, Skrzyszów (powiat tarnowski) - 10 mln oraz miasto Tarnów - 10 mln i powiaty: tarnowski - 19 mln, nowosądecki 20 mln, nowotarski - 30,5 mln zł.

Powódź zniszczyła również uprawy rolne. W Małopolsce zalanych zostało ok. 15 tys. hektarów upraw w ponad 20 gminach. Najwięcej w gminach: Olesno (powiat dąbrowski) - 3,5 tys. ha, Dąbrowa Tarnowska (powiat dąbrowski) - 2 tys. ha oraz Gręboszów (powiat dąbrowski) - 1,3 tys. ha. Zakres strat może okazać się większy, ponieważ na części pól nadal zalega woda. Najbardziej poszkodowani hodowcy mają otrzymać paszę dla zwierząt.

Wojewoda małopolski Jerzy Miller z budżetu Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego przekazał już w piątek prawie 1,6 mln zł dla rodzin, które ucierpiały po ostatnich zalaniach i podtopieniach w regionie.

„Pieniądze otrzymały gminy, które najszybciej oszacowały swoje straty i potrzeby, a także poniosły wydatki, związane z usuwaniem skutków powodzi i pomocą dla najbardziej poszkodowanych mieszkańców” - poinformowała Woźniak. Szczucin otrzymał 600 tys. zł, Dąbrowa Tarnowska i Radgoszcz po 450 tys., Łabowa - 18 tys. i Raciechowice - 80 tys. zł.

Przekazane fundusze gminne ośrodki pomocy społecznej będą wypłacać najbardziej poszkodowanym rodzinom w formie zasiłków celowych. Pieniądze mogą zostać przeznaczone m.in. na zakup żywności, leków, opału, odzieży, wszelkich artykułów pierwszej potrzeby, sprzętu domowego. Zasiłki, w maksymalnej wysokości do 6 tys. zł są przyznawane niezależnie od dochodu osób poszkodowanych i nie podlegają zwrotowi.

Małopolski Urząd Wojewódzki zbiera jeszcze od samorządów informacje o stratach. Wojewoda wystąpił też do MSWiA o przyznanie pieniędzy z rezerwy celowej budżetu państwa na zasiłki dla poszkodowanych mieszkańców Małopolski. Ocenia się, że w regionie ponad 3 tys. rodzin ucierpiało z powodu ostatnich podtopień.

W niedzielę pierwsze dzieci z terenów dotkniętych powodzią w Małopolsce wyjadą na kolonie do Bydgoszczy. Dzieci pochodzą głównie z gminy Radgoszcz i Szczucin (powiat dąbrowski) oraz z gmin Uście Gorlickie i Stary Sącz (powiat nowosądecki).

Inne grupy dzieci wyjadą w najbliższych dniach na kolonie zorganizowane m.in. w Krynicy Morskiej, Giżycku oraz do ośrodków w różnych regionach, wskazanych przez Ministerstwo Zdrowia.

Podkarpackie

381,5 mln zł wynoszą według wstępnych wyliczeń samorządów straty, które powstały w wyniku powodzi na Podkarpaciu. Na wypłatę zasiłków gminy otrzymały ponad 4,8 mln zł. 829 dzieci z terenów popowodziowych wyjedzie na kolonie - poinformował w piątek rzecznik wojewody, Wiesław Bek.

"Uszkodzonych zostało 41 km dróg wojewódzkich, 284 km powiatowych i 875 km gminnych. Napraw wymaga 7 mostów na drogach wojewódzkich, 38 na drogach powiatowych i 170 na drogach gminnych. Woda zdewastowała także 120 obiektów użyteczności publicznej i 268 obiektów infrastruktury wodnokanalizacyjnej. Nadal trwa szacowanie strat" - powiedział Bek.

Wojewoda podkarpacki na konta gmin przekazał już 4 mln 840 tys. zł. Pieniądze te są przeznaczone na wypłaty zasiłków doraźnych dla dotkniętych powodzią.

Z miejscowości, gdzie była powódź, na kolonie wyjedzie 829 dzieci. Będą to głównie uczniowie klas IV-VI szkoły podstawowej oraz gimnazjaliści. Pierwszych 80 dzieci na kolonie do Gniezna wyjedzie 11 lipca.

"W pierwszej kolejności wyjadą dzieci z gmin, które najbardziej ucierpiały podczas ostatniej powodzi. Są to gminy Dębica, Ropczyce oraz Czarna Dębicka" - mówi Krystyna Błotnicka z Podkarpackiego Kuratorium Oświaty.

Botnicka zwraca uwagę na pomoc, jakie podkarpackie kuratorium otrzymało od innych instytucji. Wyjazdy na kolonie pomagają organizować m.in. Kuratorium Oświaty w Katowicach, wojewoda zachodniopomorski.

W czerwcu nad Podkarpaciem przechodziły liczne gwałtowne deszcze i burze. Wylało wiele lokalnych rzek i potoków.

Najbardziej ucierpiał pow. ropczycko-sędziszowski i miasto Ropczyce oraz powiat dębicki i mielecki. 1,5-metrowa fala wody przechodziła przez centrum Ropczyc. Nawałnice dotknęły także pow. brzozowski, jasielski, krośnieńskim i strzyżowski.

Ewakuowano 85 rodzin, podtopionych było 2021 gospodarstw. Woda zalała ponad 28 tys. hektarów upraw rolnych.
źródło: PAP
Apis 09.07.2009 4,641

2 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • koj
    koj
    Przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich, którzy wizytowali te rejony, zwracają uwagę na możliwość stworzenia systemu obowiązkowych ubezpieczeń od następstw powodzi w rejonach szczególnie zagrożonych.
    Może już wystarczy już tych obowiązkowych ubezpieczeń - CI PANOWIE ZAPROPONOWALI KOLEJNY PODATEK który jak znam życie zostanie wprowadzony na obszarze całej Polski.
    - 10.07.2009 10:24
    • Szafranek
      Szafranek
      No jak jest kryzys to skądś pieniążki trzeba brać no nie?
      Pozdrawiam serdecznie Szafranek.
      - 29.10.2009 03:04
      Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
      Proszę Zaloguj by zagłosować.
      Niesamowite! (0)0 %
      Bardzo dobre (0)0 %
      Dobre (0)0 %
      Średnie (0)0 %
      Słabe (0)0 %
      Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
      Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies