W holenderskiej prasie fachowej pojawił się artykuł, którego treść zamieszczamy niżej. Zastanawiające jak trafnie zdiagnozował nasz holenderski gość stan polskiej polityki żeglugowej w czasie tak krótkiego pobytu.
"Związek Polskich Armatorów Śródlądowych ZPAŚ wstąpił w ubiegłym tygodniu do Europejskiej Organizacji Kapitanów (ESO). ZPAŚ ma siedzibę przy Odrze w Szczecinie. W tej chwili ZPAŚ zrzesza ponad sześćdziesiąt prywatnych firm żeglugowych. Są to prywatni armatorzy pływający na Odrze, Wiśle, Warcie, a także za zachodnią granicą Polski. Związek reprezentuje prawie sto procent rozdrobnionej floty śródlądowej w Polsce i pięćdziesiąt procent potencjału przewozowego w transporcie wodnym śródlądowym." 
W holenderskiej prasie fachowej pojawił się artykuł, którego treść zamieszczamy niżej. Zastanawiające jak trafnie zdiagnozował nasz holenderski gość stan polskiej polityki żeglugowej w czasie tak krótkiego pobytu.
"Związek Polskich Armatorów Śródlądowych ZPAŚ wstąpił w ubiegłym tygodniu do
Europejskiej Organizacji Kapitanów (ESO). ZPAŚ ma siedzibę przy Odrze w Szczecinie. W tej chwili ZPAŚ zrzesza ponad sześćdziesiąt prywatnych firm żeglugowych. Są to prywatni armatorzy pływający na Odrze, Wiśle, Warcie, a także za zachodnią granicą Polski. Związek reprezentuje prawie sto procent rozdrobnionej floty śródlądowej w Polsce i pięćdziesiąt procent potencjału przewozowego w transporcie wodnym śródlądowym.

Wielu armatorów z tego Związku było najpierw zatrudnionych gdzie indziej, zanim założyli swoje własne przedsiębiorstwa przewozowe. Pracownik biura Henk van der Velde (CBO

był w ubiegłym tygodniu obecny na zebraniu ZPAŚ w Szczecinie, na którym Polska wstąpiła do ESO.
Pierwsze kontakty dotyczące możliwości wstąpienia były prowadzone z Kurtem Schrömgensem z Bundesverband der Selbständigen (BdS). Regularnie rozmawiano o kilku sprawach, na przykład o zharmonizowaniu świadectw żeglugowych i innych dokumentów. Aż wreszcie Schrömgens powiedział, że powinni porozmawiać z ESO ponieważ w sprawie tego zharmonizowania trzeba zgłosić się do CCR. ESO jest dla Polaków wejściem do CCR oraz Komisji Europejskiej.
Dla ESO jest także ważne to, aby wiedzieć co się w Polsce dzieje. To, co Polacy z tym członkostwem próbują osiągnąć to to, aby żegluga śródlądowa była brana bardziej serio przez polityków.
W Polsce nie ma "Ministerstwa Ruchu Drogowego i Gospodarki Wodnej". Nie ma tu żadnego zainteresowania żeglugą śródlądową, którą zajmuje się Ministerstwo Środowiska. W przyszłym tygodniu na przykład odbędzie się konferencja dotycząca spraw wodnych. Żegluga śródlądowa jest w tym programie wymieniona prawie na samym końcu. Polskie władze nie widzą żeglugi śródlądowej jako czegoś, co jest ważne."
tekst i zdjęcie: Schuttevaer - nr 13 z 28.03.2009