Anglik potrafi... Polak przestał?

28.04.2009
W dniu 25 marca 2009 oficjalnie otwarto, a w kwietniu oddano do użytku Liverpool Link - sztandarowy element tzw. projektu £22m przewidującego m.in. rewaloryzację dróg wodnych śródlądowych na Wyspach Brytyjskich i połączenia ich ze sobą w sieć. System dróg wodnych w Zjednoczonym Królestwie liczy ponad 2200 mil (3,5 tys km).

Nowy, półtoramilowej (ok. 2,5 km) długości kanał w centrum Liverpoolu ponownie ustanowi połączenie między historycznymi miejscami Południowych Doków oraz miastami Leeds i Liverpool. Liverpool Link zwiększy wydatnie ruch turystyczny w samym mieście i na drogach wodnych Wielkiej Brytanii. Władze miasta spodziewają się, że inwestycja przyciągnie co najmniej 20 0000 nowych turystów rocznie - odwiedzających miasto i doki. Przyniesie to szacunkowo 1,9 milionów funtów zysku lokalnej gospodarce. Tysiące łodzi będą mogły podróżować do centrum Liverpoolu, mijając wiele zabytków w tym Liver Building, Cunard i Port of Liverpool, oraz wzdłuż 127-milowego (ponad 200 km) kanału łączącego Leeds i Liverpool.

W dniu 25 marca 2009 oficjalnie otwarto, a w kwietniu oddano do użytku Liverpool Link - sztandarowy element tzw. projektu £22m przewidującego m.in. rewaloryzację dróg wodnych śródlądowych na Wyspach Brytyjskich i połączenia ich ze sobą w sieć. System dróg wodnych w Zjednoczonym Królestwie liczy ponad 2200 mil (3,5 tys km).

Nowy, półtoramilowej (ok. 2,5 km) długości kanał w centrum Liverpoolu ponownie ustanowi połączenie między historycznymi miejscami Południowych Doków oraz miastami Leeds i Liverpool. Liverpool Link zwiększy wydatnie ruch turystyczny w samym mieście i na drogach wodnych Wielkiej Brytanii. Władze miasta spodziewają się, że inwestycja przyciągnie co najmniej 20 0000 nowych turystów rocznie odwiedzających miasto i doki. Przyniesie to szacunkowo 1,9 milionów funtów zysku lokalnej gospodarce. Tysiące łodzi będą mogły podróżować do centrum Liverpoolu, mijając wiele zabytków w tym Liver Building, Cunard i Port of Liverpool, oraz wzdłuż 127-milowego (ponad 200 km) kanału łączącego Leeds i Liverpool.

Robin Evans, dyrektor wykonawczy British Waterways powiedział, że nowy odcinek kanału dał impuls do odrodzenia się śródlądowych dróg wodnych.

- Biorąc pod uwagę, że w Wielkiej Brytanii system kanałów był raczej postrzegany jako archaizm - zasypywany i dewastowany w ciągu 20 wieku - to niezwykła i ważna rzecz, aby drogi wodne zostały na nowo przywrócone i zrewitalizowane w 21 wieku. Powinniśmy także budować dzisiaj nowe kanały - dodał.

- Otwarcie kanału Liverpool Link to znaczący dzień w najnowszej historii Liverpoolu. Chcemy na nowo spojrzeć na miasto i port oraz dać turystom możliwość zobaczenia wielu miejsc historycznych z trasy tego kanału. To doda naszemu miastu i drogom wodnym tętniącego impulsu, życia... - powiedział lider Liverpool City Council - Warren Bradley.

Leeds-Liverpool jest najdłuższym kanałem w północnej Anglii - ma 127 mil (ponad 200 km) długości. Prowadzi przez 91 śluz pokonując róznice poziomów 487 stóp (146 m). W Leeds łaczy się z Aire & Calder Navigation. Odgałęzienie Rufford Branch łączy kanał z Ribble w pobliżu ujścia Preston, dając dostęp do Ribble Link i Kanału Lancaster. Odgałęzienie Leigh Branch prowadzi do Wigan, by połączyć się następnie z Kanałem Bridgewater. W samym Liverpoolu rozszerzenie Liverpool Link zostało zbudowane ze Stanley Dock Branch poprzez Pier Head do Albert Dock. Część trasy przebiega w tunelach.

W wirtualną podróż trasą Liverpool Link udać się można na stronie oficjalnej Link (po każdej grupie fotek klikamy u dołu "next section"). Poniżej prezentacja z uroczystego otwarcia Liverpool Link 25.03.2009.







Na ten temat naprowadził mnie nasz użytkownik - Waldemar Waligorski zamieszkały w Szwecji, któremu serdecznie dziękuję.
źródło: guardian.co.uk, środa 25 marca 2009 10.21 CET oraz Pennine Waterways
Apis 28.04.2009 5,873

5 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Adam Reszka
    Adam Reszka
    45 lat temu wstecz na Dworcu Wodnym warszawskiej Żeglugi na Wiśle spotkałem Polaka z Wielkiej Brytanii, byłego żołnierza 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka, ożenionego z córką armatora małych bareczek kursujących turystycznie po całej sieci kanałów i kanalików angielskich pomiędzy Liverpoolem a Londynem. Zamierzał on całą flotyllę - schedę po teściu, przebudować na turystyczne bareczki mieszkalne i w sezonie nawigacyjnym puszczać je w czarter turystom. Obdarował mnie swoimi prospektami i wydawnictwami miłośników tej żeglugi kanałowej, oraz podał mi swój adres z zaprosinami do siebie. Kiedy się z nim rozstałem, zostałem zatrzymany na przesłuchanie przez znane "służby", a materiały od niego zostały mi skonfiskowane.
    Wkrótce dowiedziałem się, że armator ten odszedł na wieczną wachtę, a flotyllą zawiadują jego synowie. W owym czasie uzyskanie przeze mnie paszportu z uwagi na uprzednio przebytą służbę wojskową w marynarce i tak nie było możliwe. A swoją drogą Apis dał nam piękną fotorelację z tych kanałów. Czekam na otwarcie Kanału Augustowskiego z możliwością przejścia z Augustowa na Niemen do Grodna i na ostateczne otwarcie Biebrzy, bezprawnie blokowanej przez ekotalibów.
    - 28.04.2009 13:57
    • x38
      x38
      Pod koniec lat 90-tych takie wąskie brytyjskie barki w ilości szt.3 spotkałem w okolicach Krakowa, na śluzie Kościuszko. Płyneły nimi małżeństwa, emeryci.
      Niestety nie miałem ze sobą aparatu fotograficznego. Ponoć do Krakowa przybyły koleją, a wodowane były w Stoczni Krakowskiej/
      - 28.04.2009 19:50
      • D
        darpo23
        akurat o tych podróżnikach wiem nieco więcej. Małżeństwa owe przybyły w okolice Krakowa po wcześniejszej podróży Odrą. były to dwie pary emerytów dla których był to sposób na spędzanie wolnego czasu. Zwiedzili w ten sposób prawie całą Europę. Przepłynęli Odrą z Niemiec , dotarli dokąd się dało Odrą, a w porcie Gliwickim załadowali się na wagony i w ten sposób przedostali się na Wisłę. Na barkach tych mieli wszystko co było potrzebne do życia , od lodówki po łazienkę i kwiatki w skrzynkach. Po kilkudniowym postoju na śluzie Krapkowice , zatankowaniu wody , zrobieniu zakupów , udali się w dalszą podróż. Jeśli będę miał chwilę czasu , to odszukam w książkach śluzowań nazwy barek i ich armatorów.
        - 28.04.2009 20:09
        • x5
          x5
          Kilka dni temu jeden z kanłów niemickiej TV pokazywał życie artystów mieszkających w Londynie na takich barkach.
          Byli to ludzie w różnym wieku od lat prowadzący swoją działalność na wodzie.
          Ich domami i "warsztatem pracy" była mała kanałówka.
          Dawali tam koncerty i organizowali plenery malarskie.

          Może @Greg mieszkający przecież w Angli coś na ten temat ma do powiedzenia?

          Pozdrawiam Józek
          - 29.04.2009 07:00
          • Greg
            Greg
            Proszę uprzejmie, Skipper. Okazało się, ze Polak nadal potrafi, ale w kooperacji z Anglikiem lepiej mu to wychodzi...

            https://www.zegluga-rzeczna.pl/articl...cle_id=283
            - 29.04.2009 16:56
            Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
            Proszę Zaloguj by zagłosować.
            Niesamowite! (0)0 %
            Bardzo dobre (0)0 %
            Dobre (0)0 %
            Średnie (0)0 %
            Słabe (0)0 %
            Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
            Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies