Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Niepołomickiej zorganizowało 21.04.2009 spotkanie robocze dotyczące inwestycji budowy stopnia wodnego "Niepołomice" na rzece Wiśle. Spotkanie odbyło się na wniosek Ministerstwa Infrastruktury oraz Parlamentarnego Zespołu ds. Dróg Wodnych i Turystyki Wodnej. Celem spotkania było wypracowanie programu wdrażania koncepcji budowy stopnia wodnego "Niepołomice".
Trzeba opracować studium wykonalności i raport oddziaływania na środowisko, a dopiero potem szukać pieniędzy na inwestycję - to ustalenia wczorajszego spotkania w sprawie budowy stopnia wodnego "Niepołomice" na Wiśle. W Niepołomicach gościli m.in. senator Piotr Głowski, Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Dróg Wodnych i Turystyki Wodnej oraz Prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej Leszek Karwowski. Byli m.in. w Koźlicy, przysiółku Woli Batorskiej, gdzie stopień miałby zostać zbudowany.
Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Niepołomickiej zorganizowało 21.04.2009 spotkanie robocze dotyczące inwestycji budowy stopnia wodnego "Niepołomice" na rzece Wiśle. Spotkanie odbyło się na wniosek Ministerstwa Infrastruktury oraz Parlamentarnego Zespołu ds. Dróg Wodnych i Turystyki Wodnej. Celem spotkania było wypracowanie programu wdrażania koncepcji budowy stopnia wodnego "Niepołomice".
Trzeba opracować studium wykonalności i raport oddziaływania na środowisko, a dopiero potem szukać pieniędzy na inwestycję - to ustalenia wczorajszego spotkania w sprawie budowy stopnia wodnego "Niepołomice" na Wiśle.

W Niepołomicach gościli m.in. senator Piotr Głowski, Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Dróg Wodnych i Turystyki Wodnej oraz Prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej Leszek Karwowski. Byli m.in. w Koźlicy, przysiółku Woli Batorskiej, gdzie stopień miałby zostać zbudowany. Na fotografii Senator Piotr Głowski (po lewej) oraz Zbigniew Siedlarz z SMZN nad brzegiem Wisły w Koźlicy. Fot. Piotr Subik
O realizację planów sprzed kilkudziesięciu lat, a tym samym umożliwienie żeglugi po Wiśle, stara się od roku Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Niepołomickiej. Niedawno sfinansowanie części inwestycji i budowy przy stopniu małej elektrowni wodnej, zadeklarował Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica S.A. Szuka partnerów, bo koszt całości to ok. 50 mln euro.

Kilkadziesiąt osób uczestniczyło w spotkaniu roboczym dotyczącym budowy stopnia wodnego "Niepołomice" na Wiśle. Wśród nich byli: senator Piotr Głowski oraz prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej Leszek Karwowski.
To znak, że pomysł Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Niepołomickiej zatacza coraz szersze kręgi. - Jakbyśmy byli małej wiary, to byśmy tu nie przyjeżdżali i nie tracili dnia - zauważył Piotr Głowski, przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. dróg wodnych i turystyki wodnej.
Plany budowy stopnia - na wysokości przysiółka Koźlica w Woli Batorskiej (gm. Niepołomice) - pojawiły się zaraz po II wojnie światowej; miał on być częścią drogi wodnej z Modrzejowa do Opatowca. Dotychczas na Wiśle powstało sześć spiętrzeń: w latach 1949-1961 - "Przewóz", "Dąbie" i "Łączany", zaś w latach 1976-2003 - "Kościuszko", "Smolice" i "Dwory". Stopień "Kościuszko" nie został zbudowany na skutek kryzysu, choć prace przygotowawcze były mocno zaawansowane. Przed rokiem działania na rzecz ich wznowienia rozpoczęło SMZN.
- Zajęliśmy się tą sprawą, bo jako stowarzyszenie chcieliśmy wybudować bocznokołowy statek parowy, który pływałby po Wiśle. Kiedyśmy już ten statek wymyślili, wymarzyli, okazało się, że nie popływamy sobie. Do Krakowa nie dopłyniemy przez śluzę "Przewóz"; w drugą stronę również: tu trzyma nas Diabelska Skała pod Nowym Brzeskiem. Pomyśleliśmy, że musimy coś z tą Wisłą zrobić - tłumaczył podczas spotkania prezes SMZN Mieczysław Janusz Jagła. I dodał: - Dotąd nikt nie powiedział nam, że nasze starania są niemądre, głupie; żebyśmy dali so- bie spokój. Choć wiemy, że wybieramy się z motyką na słońce.
Na budowę stopnia potrzeba bowiem 150-200 mln zł.
- Nie jestem w stanie zaoferować w tym roku pieniędzy, bo byłbym nieuczciwy. Mogę jedynie pomóc przecierać szlaki. Uważam, że udało się państwu sporo dokonać, ale sens tej inwestycji musi być potwierdzony w studium wykonalności. Bo na razie są to tylko piękne hasła - powiedział prezes KZGW Leszek Karwowski.
Prócz studium wykonalności przygotować trzeba również raport oddziaływania na środowisko. Bez tych dokumentów, ani rusz. Potem dopiero będzie można rozpocząć poszukiwanie pieniędzy.
Na razie udało się znaleźć inwestora, który chciałby zbudować przy stopniu małą elektrownię wodną. - Jesteśmy zainteresowani współuczestnictwem w inwestycji. Natomiast biorąc pod uwagę zakres przedsięwzięcia i stopień jego skomplikowania, jesteśmy w stanie sfinansować 10 - 15 proc. kosztów. Szukamy partnera, który będzie mógł dołożyć pokaźną kwotę pieniędzy - mówił Grzegorz Podlewski, prezes Zespołu Elektrowni Wodnych Niedzica SA.
Z kolei pomoc finansową przy opracowywaniu dokumentów wstępnych zaoferował burmistrz Niepołomic Stanisław Kracik. Twierdzi on, że nie należy liczyć, iż inwestycja zostanie sfinansowana z budżetu państwa. - Trzeba przekonać zarząd województwa, żeby wyłożył te pieniądze i stał się partnerem inicjatywy- stwierdził Stanisław Kracik.
Dotychczasowe zamiary muszą zostać zweryfikowane: stopień powstałby kilometr od miejsca, w którym go planowano. Nie będzie potrzeby wyburzenia kilku domów, ani budowy nowych wałów. - To pozwoli ograniczyć koszty i uniknąć sprzeciwu społecznego - zauważył Zbigniew Siedlarz, koordynator SMZN ds. promocji i rewitalizacji wiślnego szlaku żeglownego.
Gdyby planowany stopień wodny powstał, o 12 km wydłużyłaby się Droga Wodna Górnej Wisły, bliżej byłoby otwarcia drogi żeglownej z Krakowa przez Niepołomice do Sandomierza, zahamowana zostałaby erozja w korycie rzeki poniżej stopnia "Przewóz", a także mogłaby powstać elektrownia wodna o mocy ok. 3 MW, która rocznie dawałaby ok. 6 mln zł zysku z "czystej energii". Wcześniej jednak trzeba będzie wykazać, że dzięki budowie stopnia zwiększy się transport towarów drogą wodną: inaczej szans na tę inwestycję prawdopodobnie nie będzie. - Z całym szacunkiem, wydaje mi się, że energetyka i turystyka nie obroni tego pomysłu - powiedział wprost Jerzy Grela, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie.
Wątpi w to burmistrz Kracik: - Wisła Renem się nie stanie; nie będzie tu barek z węglem.

Inwestycja, mimo poparcia, ma sporą konkurencję. - Takich projektów w Polsce, dużo bardziej zaawansowanych, jest sporo. I na Odrze, i na Warcie, i na Noteci i na Żuławach - stwierdził Piotr Głowski.
W spotkaniu w Niepołomicach, połączonym z wizją lokalną w miejscu, gdzie miałoby powstać spiętrzenie, uczestniczyli także m.in. przedstawiciele ministerstw oraz Polskiego Związku Armatorów Śródlądowych. Na fot obok: prezes KZGW Leszek Karwowski (po prawej) i Krystian Przewłocki z Polskiego Stowarzyszenia Armatorów Śródlądowych.
- Nawet nie spodziewaliśmy się, że nasz pomysł spotka się z takim oddźwiękiem. Przez rok udało się zrobić więcej, niż przez ostatnie trzydzieści lat. Najbardziej cieszą pierwsze deklaracje finansowe - podsumował Zbigniew Siedlarz.
TVP - Kronika Krakowska z dnia 25/07/2009 godz. 17:30.
Jesli film nie chce się odtwarzać - pobierz go i odtworzysz na swoim komputerze.
Pobierz plik Windows Media Video (11 M
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies