Możemy bezpowrotnie stracić szansę na przystosowanie Odry do międzynarodowej żeglugi. Rzeka ta, według pomysłu samorządowców z kilku krajów, w tym z Dolnego Śląska, miałaby być częścią Środkowoeuropejskiego Korytarza Transportowego (CETC). Dolnośiązacy wymyślili CETC z samorządowcami innych krajów w 2001 roku. Oś korytarza ma stanowić międzynarodowa droga z Malmó* w Szwecji do Chanii na Krecie, droga wodna Odry, a także towarzyszące połączenia kolejowe. Szlak transportowy korytarza prowadzi nad Adriatyk, do włoskiego regionu Friuli-Venezia Giulia. Worek euro jest do wzięcia. By ożywić rzekę - Urzędnicy chcą wpisać Odrę do planów Unii.
Możemy bezpowrotnie stracić szansę na przystosowanie Odry do międzynarodowej żeglugi. Rzeka ta, według pomysłu samorządowców z kilku krajów, w tym z Dolnego Śląska, miałaby być częścią Środkowoeuropejskiego Korytarza Transportowego (CETC).
Dolnośiązacy wymyślili CETC z samorządowcami innych krajów w 2001 roku. Oś korytarza ma stanowić międzynarodowa droga z Malmó* w Szwecji do Chanii na Krecie, droga wodna Odry, a także towarzyszące połączenia kolejowe. Szlak transportowy korytarza prowadzi nad Adriatyk, do włoskiego regionu Friuli-Venezia Giulia. Worek euro jest do wzięcia. By ożywić rzekę - Urzędnicy chcą wpisać Odrę do planów Unii.

Tymczasem Niemcy starają się wypromować inny sposób przewozu towarów z Bałtyku nad Adriatyk. Trwają ich starania o uruchomienie projektu SCANDR1A, który zakłada rozwój szlaków komunikacyjnych - drogowych i kolejowych - od Skandynawii do Adriatyku przez ich terytorium. W rywalizacji między Polską a Niemcami chodzi o to, które pony bałtyckie będą miały lepsze połączenia z tymi nad Adriatykiem. Może ją wygrać ten, któremu szybciej uda się zdobyć unijne pieniądze na te projekty. Wniosek o wsparcie SCANDRII ma być wkrótce rozpatrywany przez Ko-misję Europejską.
- Te dwa projekty rywalizują ze sobą - przyznaje Andrzej Podgórski ze Stowarzyszenia "Teraz Odra" we Wrocławiu. Jak mówi, Unia będzie finansowała tylko jeden. Oznaczałoby to, że Odra, jako miejsce do żeglugi, zupełnie straci na znaczeniu.
- Rzekę wykorzystuje się do przewozu towarów właściwie tylko na odcinku Gliwice-Wrocław - mówi prof. Jan Kulczyk z Politechniki Wrocławskiej.
- Zaniedbania są ogromne. Stopień wodny w Malczycach wznosi się już 12 lat. W stoczniach we Wrocławiu czy Malczycach statki budowane na eksport trudno jest spławiać drogą wodną.
Dr Maciej Zathey, wicedyrektor Wojewódzkiego Biura Urbanistycznego we Wrocławiu, uważa, że trzeba wpisać odrzańską drogę wodną do modyfikowanej teraz sieci Transeuropejskich Korytarzy Transportowych TEN-T.
- Wtedy pozyskanie unijnych środków na nasze inwestycje mfirastrukturalne byłoby o wiele łatwiejsze - twierdzi dr Zathey.
Wpisanie Odry do TEN-T może nastąpić w 2010-2011 roku. Wtedy skończą się konsultacje i dyskusje nad nowymi trasami.
Ryszard Żabiński
Polska The Times - Gazeta Wrocławska
Żadne komentarze nie zostały dodane.