Kolejne ekipy rządzące podpisywały się beztrosko pod wyrokiem śmierci na polskie rzeki, których żeglowność można porównać do Sahary. Pływać się na tym nie da.
Rząd Tuska również tego wyroku jeszcze nie odwołał, a to oznacza, że przypadek czarnkowskiej stoczni remontowej - jednej z najstarszych stoczni rzecznych w Polsce - należy do kategorii tych beznadziejnych.
Jej obecny właściciel - Grupa Kapitałowa Odratrans SA, do której należą porty i stocznie Żeglugi Bydgoskiej, podjęła decyzję o likwidacji stoczni i wyprzedaży jej majątku.
Transport rzeczny bez szans na rozwój
Kolejne ekipy rządzące podpisywały się beztrosko pod wyrokiem śmierci na polskie rzeki, których żeglowność można porównać do Sahary. Pływać się na tym nie da. Rząd Tuska również tego wyroku jeszcze nie odwołał, a to oznacza, że przypadek czarnkowskiej stoczni remontowej - jednej z najstarszych stoczni rzecznych w Polsce - należy do kategorii tych beznadziejnych. Jej obecny właściciel - Grupa Kapitałowa Odratrans SA, do której należą porty i stocznie Żeglugi Bydgoskiej, podjęła decyzję o likwidacji stoczni i wyprzedaży jej majątku.
Wcześniej zapadła decyzja o zamknięciu prawie 100-let-niego portu rzecznego w Krzyżu Wlkp. Powód? Od kilku lat nie wpłynęła do niego żadna barka, gdyż nawet nie miała jak do niego dopłynąć. Brak odpowiedniej głębokości tranzytowej na tym odcinku Noteci doprowadził do tego, że do portu mogły zawijać jedynie mniejsze jednostki, a to było już zupełnie nieopłacalne.
Spadła liczba zamówień dla polskich barek
Wprawdzie stocznia w Czarnkowie strat nie przynosiła, gdyż oprócz remontów jednostek z własnej floty, czyli Żeglugi Bydgoskiej, przyjmowała także zlecenia od prywatnych kontrahentów, to jednak zbierały się nad nią czarne chmury. W kraju, w którym udział transportu wodnego w przewozach krajowych stanowi zaledwie o, 8 procent, jednostki żeglugi śródlądowej muszą pływać na Zachodzie.
- A tych zamówień w związku z kryzysem płynie do nas coraz mniej - mówi Henryk Łepek, prezes Żeglugi Bydgoskiej SA. - Nie mamy, niestety, ani czasu, ani pieniędzy, żeby przetrzymać tę zapaść.
Nie ma również nadziei, że cokolwiek zmieni się po polskiej stronie. O ile można zrozumieć niemieckie firmy, które w czasie kryzysu chętniej dają zlecenia niemieckim przewoźnikom, to trudno zrozumieć polityków w Warszawie, którzy żegludze śródlądowej nie dali najmniejszych nawet szans. Żadna z trzech międzynarodowych dróg wodnych- E-70, E-40 i E-30, które przecinają Polskę, nie spełnia nawet podstawowych standardów przewozowych. To tak, jakby porównać autostradę do drogi gruntowej.
- Płacimy cudze rachunki - mówi rozgoryczony stoczniowiec z Czarnkowa Henryk Bagiński. - Szkoda stoczni, szkoda tego wszystkiego.
Pracę w stoczni przy ulicy Rybaki straci ponad 20-osobowa załoga. Są to fachowcy z ponad 30-letnim nawet stażem. Najbliżej pracę mogliby znaleźć w stoczni w Szczecinie, ale żadne miejsca pracy tam na nich nie czekają. Jedyną szansą jest dla nich kontrahent, który będzie zainteresowany kupnem stoczni. Na razie jednak nikt taki się nie znalazł. W basenie portowym stoczniowcy namalowali napis „ROZWÓJ, A NIE LIKWIDACJA".
- Nie wymaga żadnego komentarza - przekonuje Adam Szarek, inny stoczniowiec.
Koniec Europy
Międzynarodowe drogi wodne w Polsce nie mają nawet II klasy żeglowności. Żeglowność polskich rzek plasuje Polskę na szarym końcu Europy. Tak źle nie jest nawet na Białorusi. Polska jest jedynym kajem, który nie ratyfikował Europejskiej Konwencji AGN - europejskiego porozumienia w sprawie wielkich dróg żeglownych o międzynarodowym znaczeniu. Teraz jest juz na to za późno, gdyz doprowadzenie polskich rzek do IV klasy że^wności, a taką właśnie klasę mają międzynarodowe szlaki wodne, koliduje w wielu przypadkach z siecią obszarów Natura 2000. Jedyną nadzieją jest projekt rewitalizacji połączenia Wisły z Odrą — przywrócenie II klasy żeglowności wystarczającej dla transportu rzecznego i dla turystyki, przygotowany przez Parlamentarny Zespół ds. Dróg Wodnych i Turystyki Wodnej. Musi go jednak zaakceptować rząd.
nadesłał: Adam Szarek, zdjęcie: Agnieszka Świderska
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies