Czy powstanie stopień "Niepołomice" na Wiśle?

09.03.2009
Za trzy lata na Wiśle w okolicach Niepołomic może powstać stopień wodny oraz mała elektrownia wodna (MEW). Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Niepołomickiej (SMZN) podsumowało swoje działania na rzecz doprowadzenia do realizacji planowanej od dawna inwestycji hydrotechnicznej.

Na pomysł ożywienia Wisły na terenie gminy Niepołomice wpadł Zbigniew Siedlarz, z wykształcenia technik żeglugi śródlądowej, który mieszka tu od trzech lat - obecnie członek zarządu SMZN i jego koordynator ds. promocji i rewitalizacji Wiślanego Szlaku Żeglownego. Uznał on, że skoro stopień wodny "Niepołomice" jest strategiczny dla całego ruchu na Wiśle, należy zrobić wszystko, aby wreszcie powstał.

Za trzy lata na Wiśle w okolicach Niepołomic może powstać stopień wodny oraz mała elektrownia wodna (MEW). Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Niepołomickiej (SMZN) podsumowało swoje działania na rzecz doprowadzenia do realizacji planowanej od dawna inwestycji hydrotechnicznej.

A wszystko zaczęło się rok temu, kiedy SMZN postanowiło zainwestować w budowę bocznokołowego statku parowego do wycieczek po Wiśle.

- I stało się z nami, jak z człowiekiem, który kupił rower i musiał sam sobie drogę wylać asfaltem. Bo zorientowaliśmy się, że Wisła na naszym odcinku nie jest żeglowna - mówił w środę, podczas spotkania na Zamku Królewskim w Niepołomicach, prezes SMZN Mieczysław Janusz Jagła.

Na spotkanie zaproszono też przedstawiciela Zespołu Elektrowni Wodnych Niedzica SA, który wyraził zainteresowanie budową małej elektrowni wodnej na Wiśle.

To zainteresowanie to wynik rozesłania przez stowarzyszenie kilkudziesięciu pism, m.in. do parlamentarzystów, ministerstw oraz firm, które zajmują się pozyskiwaniem energii ze źródeł odnawialnych. - Rok temu wydawało się, że sprawa nie ruszy z miejsca. Niektórzy nawet pukali się w głowę, słysząc o tym pomyśle - przyznał Mieczysław Janusz Jagła. - Ale nikt nie odpisał nam, że to, co robimy, jest niemądre, niedobre czy głupie. Nabraliśmy przez naszą działalność powagi w kraju.

Na pomysł ożywienia Wisły na terenie gminy Niepołomice wpadł Zbigniew Siedlarz, z wykształcenia technik żeglugi śródlądowej, który mieszka tu od trzech lat - obecnie członek zarządu SMZN i jego koordynator ds. promocji i rewitalizacji Wiślanego Szlaku Żeglownego. Uznał on, że skoro stopień wodny "Niepołomice" jest strategiczny dla całego ruchu na Wiśle, należy zrobić wszystko, aby wreszcie powstał.

Plany budowy stopnia pojawiły się zaraz po II wojnie światowej. Miał być częścią drogi wodnej z Modrzejowa do Opatowca. Dotychczas powstało sześć takich spiętrzeń: "Przewóz", "Dąbie" i "Łączany" w latach 1949-1961, zaś w latach 1976-2003 "Kościuszko", "Smolice" i "Dwory".

Projekt stopnia wodnego "Niepołomice" został opracowany w latach 70. XX wieku przez Hydroprojekt Warszawa; miał być zrealizowany na wysokości przysiółka Koźlica w Woli Batorskiej (na 104. kilometrze Wisły). Mocno zaawansowane przygotowania przerwano na skutek kryzysu.

Gdyby stopień powstał, wydłużyłaby się Droga Wodna Górnej Wisły (o 12 km), bliżej byłoby otwarcia drogi żeglownej z Krakowa przez Niepołomice do Sandomierza (to wymagałoby jednak budowy następnego stopnia: "Podwale" pod Nowym Brzeskiem), zahamowana zostałaby erozja w korycie rzeki poniżej stopnia "Przewóz", a także mogłaby powstać elektrownia wodna o mocy ok. 3 MW, która rocznie dawałaby ok. 6 mln zł zysku.

I właśnie nią zainteresował się ZEW Niedzica SA. - Chcielibyśmy być w konsorcjum, które powstanie do zbudowania stopnia i członu energetycznego. Jesteśmy na to przygotowani, jeśli chodzi o know-how, ale też finansowo - poinformował prezes ZEW Niedzica SA Grzegorz Podlewski.

Tyle, że spółka ta nie da rady wziąć na siebie ciężaru całego przedsięwzięcia. Koszt budowy stopnia, wedle szacunków, to ok. 50 milionów euro. Dlatego stowarzyszenie zaangażowało w sprawę cztery ministerstwa: infrastruktury, gospodarki, rozwoju regionalnego i środowiska. W celu znalezienia źródeł finansowania inwestycji, wkrótce ma dojść do rozmów z ich przedstawicielami.

- Kiedy to nastąpi, nie wiadomo. Niestety, nie my dyktujemy warunki. Chcielibyśmy, żeby to było jak najszybciej - powiedział Zbigniew Siedlarz.

Zainteresowanie rewitalizacją szlaku żeglownego wyraziły już sąsiednie gminy. Chodzi przecież również m.in. o możliwe w przyszłości przerzucenie na Wisłę transportu kołowego z drogi z Krakowa do Sandomierza (mogłyby tędy pływać 300-tonowe barki). - Sporo z nas pamięta transport, który do połowy lat osiemdziesiątych odbywał się po rzece. Wisła jest rzeką, do której powinniśmy się odwrócić przodem - stwierdził podczas spotkania Arkadiusz Fularski ze Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Nowobrzeskiej.

- Pamiętajmy, że jeszcze przed wojną ta rzeka żyła. A potem ludzie odwrócili się od Wisły. Wiadomo, nikt nad rzekę, która śmierdzi, nie będzie chodził. Ale teraz to się zmieniło, można zamoczyć rękę w wodzie bez obrzydzenia. Rozwój turystyki, a przez to nie tylko naszej gminy, ale całego regionu, zupełnie zmieniłby postrzeganie Wisły. Nie byłaby już kojarzona z powodziami, tylko z pieniędzmi, które da się na niej zarobić - uważa Zbigniew Siedlarz.

Gdyby udało się znaleźć pieniądze na inwestycję (na razie "spadła" ona nawet z listy rezerwowej projektów indywidualnych Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2007-2013), stopień i elektrownia mogłyby być gotowe za trzy lata. - To, co się dzieje wokół tej inwestycji, to zderzenie pasji i chłodnego biznesu. Ale z tego zderzenia na pewno coś się zrodzi - przekonywał Grzegorz Podlewski.
źródło: Piotr Subik - Dziennik Polski z 07/03/2009

Apis 09.03.2009 5,878

7 komentarzy

Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • A
    Andrzej Mlynarczyk
    /Pamiętamy,że jeszcze przed wojną ta rzeka żyła/ Może tak nie do końca to prawda .W latach 1970 drugiej połowy uwczesna P.P.Żegluga Krakowska za przewozy kruszywa z rejonu Nowego Korczyna do Krakowa jak i z górnego odcinka okolic Zatora/km.rz.11,14 ,oraz okolic Sandomierza przewiozła ponad 1.300.000 ton,za co w tych latach współzawodnictwie Przedsiębiorstw Żeglugowych w Polsce zajeła I miejsce i otrzymała Sztandar Pszechodni .Ale jak wyglądał stan rzeki Wisły !!Ile pracowało sprzętu by utrzymać szlak żeglowny na tych odcinkach drogi wodnej,gdzie on w obecnej chwili jest?Następny przykład to odcinek drogi wodnej od m.Połaniec do Sandomierz gdzie lpoczątkach lata1980 przeprowadzono prace brzegowe umacniające jak i odnwienia główek na ty odcinku drogi wodnej /gdzie śr.tranzywowa głębość wynosiła 2,40/bez wielkich nakładów i zaangażowania betonu istali.I nasuwa się pytanie i co dalej ?SMZM walczy o budowe St.W. Niepołomice a co robi w tym kierunku /Główny Aministrator odpowiedzialny za ten odcinek drogi wodnej/ przygląda się biernie jak następuje degradacja drogi wodnej RZEKI WISŁY?? A co z odcinkiem od O km. rz.Wisły do Krakowa bez portów i załadowni .Oby tylko nie przeszkadzał SMZM w dążeniach realizacji planów.Koj czeka was jeszcze długa droga przez męke.Ale ważne że jakieś światełko pomału zapala się. Tak trzymać.Pozdrowienia z M.K.L w Niemczech
    kpt.ż.śr.A.M
    - 10.03.2009 17:27
    • koj
      koj
      Panie Andrzeju mea culpa...
      Przewozy towarowe na Górnej Wiśle wykonane przez Żeglugę Krakowską w 1978 roku wynosiły
      Plan: tyś.ton. 1100
      tyś.tkm 24000
      Wykonanie planu: tyś.ton 1187
      tyś.tkm 24556
      dane: Monografia dróg wodnych śródladowych w Polsce WKiŁ 1985
      Pozdrawiam
      Zbyszek
      - 11.03.2009 19:07
      • A
        Andrzej Mlynarczyk
        Zbyszek w Niepolomicach masz najlepsze żródło informacji na temat końcowych lat 1970 bo jeszcze żyją wodniacy emeryci tych lat , a znam jeszcze pare osób którzy do dziś uprawiają łodziarke.Monografia WKŁ z 1985 może dotyczyć początków lat 1980 kiedy wstrzymano inwestycje Górnej Wisły i ruch jednostek na odcinkach od km. 5+500 86+400 całkowicie był wstrzymany.Trasa Mogiła-Nowy Korczyn też.Przewozy odbywały się tylko lokalne typu/Wolica-Niepołomice/km.rz.102,104 do 107,N.Korczyn po wybudowaniu stanowiska pod dzwig nad promem N.Korczyn-Borusowa,St.w.Kościuszko w budowie itp. Więc dane które przytoczyłeś dotyczą tych 80lat.Pozdrowienia z Magdeburga .kpt.ż.śr.A.M
        - 15.03.2009 01:01
        • x38
          x38
          Dane przewozowe Żeglugi Krakowskiej z lat 70-tych dotyczą transportu barkami węgla z Gromca na Zabłocie. Woziliśmy w tamtych latach ok. 100 tys. ton węgla na zaopatrzenie lokalnych kotłowni w Krakowie.
          A Andrzej wspomina dane lata kiedy odbierał sztandar przechodni za zajęcie pierwszego miejsca we współzawodnictwie zakładowym w Zjednoczeniu firm żeglugowych. Nie należny mylić pierwszego miejsca z ilością przewożonego ładunku. O zajęciu pozycji we współzawodnictwie decydowały inne wówczas czynniki - np. gotowość techniczna taboru pływającego, fluktuacja kadr i inne ekonomiczne..

          pozdrawiam
          marian
          - 18.03.2009 20:51
          • N
            nurekdarek
            Witam. Nie wiem jak jest na odcinku Kraków.Ale mam zdanie na temat wyniszczenia dróg wodnych w Polsce. W latach 90tych powstało tzw lobby paliwowe,któremu zależało na jak największej sprzedazy.(tiry!) Ten proces rozwijał się bardzo wolno i nie został zauważony do dziś. Jego efektem było doprowadzenie do zaniedbania dróg wodnych,zwłaszcza Wisły!Zniknęły pogłębiarki,a za nimi pchacze i barki. Ostatnim podrygiem był Szopen, ale nie dał rady na mieliznach:
            - 19.03.2009 15:24
            • N
              nurekdarek
              Najwyższy czas żeby ktoś się zabrał za budowę tego stopnia. Pływałem na Mozie, tam co chwila jest zapora i śluza.Pływają wszyscy.Przy połączeniu z kanałem Alberta też jest ogromna śluza, jeszcze raz mówię -tam pływają wszyscy! i większość transportu odbywa się rzekami.U nas też kiedyś tak było. Czemu teraz nie jest???
              - 19.03.2009 15:32
              • M
                Mariner76
                Interesują mnie przewozy kruszywa przez żk wlatach 70 z Nowego Korczyna do Krakowa.Czy transport odbywał się w zestawach pchacz łos jedna barka czy dwie.Ile mniej więcej trwał jeden kurs z Korczyna do Krakowa na ile były ładowane barki?Jak sobie radzono z utrudnieniami na szlaku mam na mysli zaweżenia bystrzejszy nurt wypłycenia?
                - 29.07.2009 20:46
                Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                Proszę Zaloguj by zagłosować.
                Niesamowite! (0)0 %
                Bardzo dobre (0)0 %
                Dobre (0)0 %
                Średnie (0)0 %
                Słabe (0)0 %
                Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies