Członkowie Rady Sekcji Pracowników Gospodarki Wodnej NSZZ "Solidarność" uczestniczyli w posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Dróg Wodnych i Turystyki Wodnej. Protokół ze spotkania znajduje się na stronie internetowej Senatu RP.
Podczas spotkania przedstawiono kontrowersyjną koncepcję wieloletniego programu "Rewitalizacja połączenia Wisła-Odra do II klasy drogi wodnej". Jest to wybiórczo wyjęty problem dróg wodnych. Hasło połączenie Wisła-Odra jest mylące, bo dla żeglugi transportowej i dużych obiektów pasażerskich niemożliwe do osiągnięcia. Brak dopływu wody oraz zamulanie i zarastanie przedmiotowych terenów może doprowadzić do tego, że nawet po realizacji jakimś cudem projektu - droga wodna będzie nadal służyła tylko małej turystyce wodnej. Osiągniecie klasy II sami autorzy uważają za mało realne.

Członkowie Rady Sekcji Pracowników Gospodarki Wodnej NSZZ "Solidarność" uczestniczyli w posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Dróg Wodnych i Turystyki Wodnej. Protokół ze spotkania znajduje się na stronie internetowej
Senatu RP.
Podczas spotkania przedstawiono kontrowersyjną koncepcję wieloletniego programu
"Rewitalizacja połączenia Wisła-Odra do II klasy drogi wodnej". Jest to wybiórczo wyjęty problem dróg wodnych. Hasło połączenie Wisła-Odra jest mylące, bo dla żeglugi transportowej i dużych obiektów pasażerskich niemożliwe do osiągnięcia. Brak dopływu wody oraz zamulanie i zarastanie przedmiotowych terenów może doprowadzić do tego, że nawet po realizacji jakimś cudem projektu - droga wodna będzie nadal służyła tylko małej turystyce wodnej. Osiągniecie klasy II sami autorzy uważają za mało realne. Po drugie - spowoduje to zamrożenie pieniędzy na długie lata innym pomysłom.
W w/w protokole napisano, że "Przedstawiciele resortów omówili strategię gospodarki wodnej i możliwości jej finansowania", co jest mijaniem się z rzeczywistością. Były same ogólniki bez grama konkretu. Jedyną konkluzją jest to, że samopoczucie rządu i przedstawicieli odpowiedzialnych resortów za gospodarkę wodną i żeglugę śródlądową jest znakomite a panaceum na wszystko jest projekt Narodowej Strategii Gospodarowania Wodami 2030.
Oprócz wymogów ekologicznych w Strategii brak jest rzetelnej analizy finansowej projektu (są same ogólniki), co doprowadzi jeden z największych majątków Skarbu Państwa do katastrofy i zagrozi bezpieczeństwu obywateli i ich mieniu.
Jest to kolejny nieudany projekt kolejnej strategii kolejnego rządu. Z zapisów tych widać, że rząd nie ma żadnej wizji i planów działania, co do gospodarowania wodami w Polsce. Po raz kolejny rządzący próbują wyzbyć się problemu finansowania gospodarki wodnej przez Państwo. Państwa, które czerpie z wody duże korzyści finansowe i uważa, że na tym może poprzestać.
Pod płaszczykiem Narodowej Strategii zleceniodawcy i autorzy projektu bez wyliczeń finansowych potwierdzających realność proponowanych reform chcą wprowadzić wielki eksperyment, który nie uda się w tak niedoinwestowanej dziedzinie gospodarki. Jest to zbyt ważna dziedzina i zbyt duży majątek, by prowadzić na nim doświadczenia. Autorzy powielają nieudolnie wzory z innych Państw, które w naszej sytuacji ekonomicznej i politycznej nie maja prawa bytu. Model zarządzania gospodarką wodną musi pozostać w rękach Państwa. Należy tylko zapewnić odpowiednie środki na utrzymanie tego majątku kierując wypracowane środki finansowe do Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej zamiast do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (choć 50% tych środków).
Na spotkaniu szastano stwierdzeniem o dywersyfikacji kosztów oraz przekonywano obecnych,
że żegluga musi się przystosować do istniejących warunków żeglugowych, a nie odwrotnie (!). Zostawiam to bez komentarza.
Co zrobiono przez ostatnie 12 lat licząc od powodzi w 1997r. Oprócz utworzenia Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej, pozbawionego mocy decyzyjnej a przede wszystkim instrumentów finansowania gospodarki wodnej, rządzący planują, projektują wciąż nowe strategie i koncepcje i udają, że nie widzą, że
gospodarka wodna tonie a żegluga umiera!
Na spotkaniu Rada Sekcji Pracowników Gospodarki Wodnej NSZZ "Solidarność" przedstawiła po raz kolejny swoje stanowisko w sprawie gospodarki wodnej. Zaapelowała, że tylko przemyślane działania i znalezienie skutecznego sposobu na finansowanie gospodarki wodnej i jej konsekwentna realizacja przyniesie wymierny skutek. Poinformowaliśmy zebranych, że dziś nie ma funduszy na utrzymanie istniejącego majątku a nowe inwestycje których jest zaledwie kilka w Polsce realizowane są przez dziesiątki lat. Projekt NSGW 2030 nie zmieni tego stanu rzeczy.
Woda musi zostać przywrócona człowiekowi i służyć człowiekowi, który również jest elementem przyrody.
Arkadiusz Kubiaczyk (na zdjęciu z prawej)
Autor jest Przewodniczącym Sekcji Krajowej
Pracowników Gospodarki Wodnej NSZZ "Solidarność"
oraz członkiem Zarządu Stowarzyszenia "Teraz Odra"
Proszę Zaloguj by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies